ZAPOWIEDZI MECZOWE! 3. KOLEJKA - LATO 2026
Najbliższa kolejka Ligi Letniej będzie miała wyjątkowy klimat. Część z Was z pewnością będzie żyła nie tylko wydarzeniami na boiskach AWF-u, ale również emocjami płynącymi z Wrocławia, gdzie rozegrany zostanie Puchar Polski Socca. Mocno trzymamy kciuki za wszystkie nasze zespoły i liczymy, że ze stolicy Dolnego Śląska dotrą do nas same dobre wiadomości!
A u nas? Jak zawsze zapowiada się mnóstwo fajnych potyczek i walki o kolejne ligowe punkty! Zapraszamy na zapowiedzi 3. kolejki Ligi Letniej!
| 1 LIGA |
HETMAN FC - WARSAW SINALOA
Gospodarze, w odróżnieniu od gości, nadal muszą polować na pierwsze punkty w tej rundzie. Jako że meczów przez lato jest tylko siedem, w zasadzie chyba nie skłamiemy, kiedy powiemy, iż mecz Hetmana z Warsaw Sinaloa będzie dla tych pierwszych... ostatnią szansą w walce o medal. Jakkolwiek absurdalnie by to nie brzmiało. W każdym razie na tę chwilę istnieje jeszcze symulacja, w której mistrz czwartej dywizji z sezonu zasadniczego robi komplet punktów i zasiada na pudle. Jeśli jednak gracze Hetmana przegrają po raz trzeci, sportowe aspiracje legną w gruzach. W odróżnieniu od żółto-bordowych, którzy pierwsze trzy oczka mają już dopisane do konta klubowego, a zastrzyk kolejnych trzech sprawi, iż realnie dadzą sobie szansę w grze o medale. Aby tak się stało, obligatoryjnie trzeba pokonać swojego niedzielnego rywala. W kampanii 2025/26 oba teamy były blisko siebie, gdyż Hetman FC zrobił złoto IV dywizji, zaś Sinaloa brąz III dywizji – czy będzie miało to przełożenie na wynik tej gierki, czy może różnica będzie nieco większa? Odpowiedź poznamy już niebawem...
BM - TERNOVITSIA
Nim słowa o tym, co będzie, to zdanie o tym, co było. Wpierw należy przeprosić drużynę gospodarzy, gdyż napisaliśmy tydzień temu, że jeśli Q-Ice Warszawa przyjedzie swoim galowym składem (a tak właśnie było), to BM po piłkarsku nie będzie miało zbytnio szans. Tymczasem zostaliśmy bardzo mile zaskoczeni genialną postawą tej drużyny. Tym samym, dość nieoczekiwanie, to właśnie BM z... Ternovitsią po dwóch seriach gier pozostają jedynymi niepokonanymi ekipami, dumnie współdzieląc pierwsze miejsce. Nie będzie więc chyba żadnym zdziwieniem, kiedy uznamy, iż mecz ten będzie przez nas anonsowany jako wielki hit letniego grania na Lidze Fanów. Obie ekipy pokazują, że są w kapitalnej dyspozycji i nic, tylko czekać na to, aż ruszą na siebie, by ograć rywala i przejąć tron na wyłączność. Mimo że tydzień temu źle wytypowaliśmy potencjalnego zwycięzcę, to teraz... najwyżej powielimy ten błąd, bo przy całym szacunku oraz podziwie za zeszłą serię gier to Ternovitsia jest dla nas faworytem tego starcia. Czy znów się pomylimy? To już czas zweryfikuje...
FC KEBAVITA - INFERNO TEAM
Rok temu obie ekipy także grały w letniej edycji Ligi Fanów i wówczas to zespół zarządzany przez Igora Patkowskiego był pięterko wyżej, zgarniając srebrne medale (drużyna Buraka Cana sięgnęła wtedy po brąz). Nie minął rok, a obie te ekipy spotykają się w dość analogicznej sytuacji. Znów stawką są medale za pierwszą dywizję letniej Ligi Fanów. Faworyt? Naszym zdaniem zespół gości jest aktualnie na innym, lepszym biegunie aniżeli FC Kebavita, która dopiero próbuje powrócić na stare tory. Gdyby obie ekipy mierzyły się ze sobą w swoim prime, wówczas wynik byłby większą niewiadomą. A tak, w naszym odczuciu, Inferno Team pójdzie za ciosem i wygra drugi mecz z rzędu. Jedno jest jednak pewne: kto zwycięży, ten zrobi bardzo duży krok w stronę podium, natomiast ten, kto przegra, przeciwnie – znacząco się od tego pudła oddali. Kto to będzie? Dla kogo trzecia seria gier będzie tą szczęśliwą? Odpowiedź poznamy już w ten weekend!
Q-ICE WARSZAWA – FC COMEBACK
Polskie Q-Ice Warszawa w zeszły weekend poczuło, czym w istocie jest sól futbolu. Zawodnicy Łukasza Mroza wpierw mogli poczuć potężny przypływ szczęścia, kiedy udało się im zakwalifikować do finału mistrzostw Polski we Wrocławiu, a następnie byliśmy świadkami nagłego spadku z potężnej, szóstkowej wysokości wprost w czeluści ligowej rzeczywistości. Z piłkarskiego nieba do piekła? Może zbyt patetyczne określenie, ale wcale nie tak bardzo chybione. Teraz Lodowatych czeka Puchar Polski na Śląsku, także znów otwartą kwestią pozostaje to, w jakich personaliach zagrają na ukraiński FC Comeback – bo jeśli skład ten będzie zmęczony bądź wybrakowany, to pojawi się światełko w tunelu dla ekipy Kosti Didenki. Taki dość niespodziewany strzał dopaminy w postaci trzech oczek byłby teraz graczom FC Comeback bardzo na rękę, bo to ostatni moment, nim pociąg odjedzie na dobre. Z drugiej strony Q-Ice powoli kończy się margines błędu, więc naszym zdaniem zrobią naprawdę dużo, aby zrekompensować sobie podłą drugą serię gier...
| 2 LIGA |
AJAKS WARSZAWA - FSK KOLOS
Gospodarze mieli kosmiczne wejście w rundę letnią, kiedy na start rozgromili swoich rywali aż 11:0! Niestety – patrząc z perspektywy Ajaksu – równie mocno w rozgrywki wszedł zespół ukraiński, kiedy to ograł Husarię Mokotów III 14:6. Co więcej, tę samą Husarię III, która ograła w drugiej serii gier... właśnie Ajaks. Tym samym wynik tego rachunku wydaje nam się prosty: oczywistym faworytem spotkania wydaje się FSK Kolos. Gołym okiem widać, iż to team ponad tę ligę. Dwa pierwsze mecze to pokaz charakteru, jakości i klasy. W naszej opinii zguba punktów przez gości w tym meczu byłaby wręcz sensacją. Kolos naszym zdaniem jest w stanie uzbierać komplet dwudziestu jeden oczek, a najbliższy mecz z Ajaksem powinien być kolejnym przystankiem ku temu. Gospodarze to doświadczony zespół, który ma swoje argumenty, ale zdaje się, że tam, gdzie sufit dla Ajaksu, tam podłoga dla Kolosu. W innych meczach będzie już inaczej, ale raczej nie w tym. Nie tym razem...
FC BULLS - FK ALMAZ
Pierwsi latem są jeszcze bez zwycięstwa, zaś drudzy – na odwrót – bez porażki. Tym samym to oczywiste, kto w naszej opinii będzie faworytem najbliższego meczu. Tu jednak warto rozgrzeszyć zawodników Byków, gdyż mieli oni bardzo trudny terminarz na „dzień dobry”. I... on nadal jest kontynuowany – znów wylosował się bowiem bardzo trudny i wymagający rywal. FK Almaz w pierwszym meczu podzieliło się punktami z Inferno Team II, a w ostatni weekend rozgromiło wręcz zespół Łowców II 9:0. Chłopaki po dłuższym rozbracie z Ligą Fanów ewidentnie są w gazie i, głodni kolejnych zwycięstw, będą szli po swoje. Wiemy, że zespół gospodarzy to team, który zawsze stawia wymagające warunki, ale patrząc na ostatnią formę FK Almaz – cóż – ich ewentualna strata punktów byłaby dla nas niemałym, a wręcz bardzo dużym zaskoczeniem. Zobaczymy także, jak kadrowo obie ekipy podejdą do tego meczu, bo to może być kluczem do finalnego rezultatu.
FC ŁOWCY II - MEYIS BR 2023
Obie ekipy łączy jeden wspólny, niechlubny mianownik. Obie wszak dostały przez wakacje potężne lanie. Pierwsi, gospodarze najbliższego meczu, ostatnio – kiedy to przegrali aż 0:9 z FK Almaz. Drudzy, goście, dwa tygodnie temu, kiedy przegrali aż 0:11! Takie wyniki to swego rodzaju ewenement i dość przykry, patrząc z perspektywy zainteresowanych drużyn, obrazek. Fakty są jednak, jakie są, a oba zespoły aktualnie dołują w ligowej tabeli. Naszym zdaniem bezsprzecznie to Łowcy II będą dużym faworytem (o ile tym razem nie będą mieć problemów kadrowych!) i dzięki ewentualnemu zwycięstwu powrócą do góry ligowej stawki, dając sobie drugą szansę. W innym przypadku – straty punktów – będzie już praktycznie po wszystkim, bo najcięższe mecze przed Łowcami II (ale w sumie także przed Meyis) dopiero przed nimi. Oba teamy podejmą chociażby, będącą w fenomenalnej dyspozycji, ekipę FSK Kolos. Jeśli więc punktować, to to jest najwłaściwszy ku temu moment.
INFERNO TEAM II - HUSARIA MOKOTÓW III
Oba zespoły znają się doskonale, tocząc w przeszłości ze sobą wiele batalii. W przypadku konfrontacji tych dwóch ekip wiele zależy zawsze od personaliów i składów. Kto bardziej się zmobilizuje, ten ma większe szanse. Pytanie więc, jak będzie tym razem. Gospodarze aktualnie mają o jedno oczko więcej od gości, ale patrząc na terminarz, to zespół Igora Patkowskiego miał łagodniejsze wejście w ligę. Dla Inferno Team II mecz z FSK Kolos dopiero na horyzoncie, a na ten moment to właśnie ta drużyna wydaje się zdecydowanie najmocniejsza w całej ligowej stawce. Nim jednak bój z ukraińskim zespołem, to na tapetę wjedzie nocna (o 22:00) konfrontacja Inferno II z Husarią III. Wynik i typ? Naszym zdaniem w pełni zależny – tak jak wyżej pisaliśmy – od składów i mobilizacji w szeregach jednych i drugich. Na pewno każdy z tych zespołów ma potencjał, aby ukąsić dotkliwie oponenta. Jako że Husaria III w letniej Lidze Fanów stawia na totalnych debiutantów oraz młodzież, to raczej zespół gospodarzy jawi się jako delikatny faworyt tego pojedynku.
| 3 LIGA |
FC PATRIOT - LAFLAME BIELANY
Gospodarze ligę zaczęli najgorzej, jak mogli, bo od porażki aż 0:5. Na szczęście w porę gracze FC Patriot zdołali się otrząsnąć i, wygrywając w zeszły weekend, wrócić do żywych. Piłka bywa przewrotna. Ukraińska ekipa w pierwszej serii gier przegrała pięcioma golami, by w drugiej serii gier wygrać... także pięcioma. Dlatego powiedzenie, że los bywa przewrotny, jest jak najbardziej zasadne. Teraz jednak przyjdzie mierzyć się – jak się wydaje – z najlepszą ekipą ligi, która, wzmocniona graczami ekstraklasowego Ognia Bielany, na razie jest bezbłędna, dwukrotnie pewnie i przekonująco wygrywając swoje mecze. Nie dziwi nas to wcale – mając w swoich szeregach chociażby jednego z najlepszych napastników w szóstkach nie tylko w mieście, ale i kraju, Kacpra Cetlina, przeciwstawić się takiej sile rażenia nie sposób. Na szczęście dla FC Patriot Kacper tego dnia będzie we Wrocławiu na Pucharze Polski. Ale LaFlame Bielany nawet i bez swojego asa w napadzie ma kim straszyć i to oni są typowani do zwycięstwa w tej konfrontacji.
KSB II WARSZAWA - SPORTOWE ZAKAPIORY
Patrząc po zdobyczy punktowej – zanosi się nam na hit trzeciej kolejki trzeciej dywizji letniej Ligi Fanów. KSB Warszawa II oraz Sportowe Zakapiory nie tyle co jeszcze żadnego meczu nie przegrały, ba! One obie swoje batalie wygrały. Teraz jednak koniec taryfy ulgowej: ktoś po raz pierwszy będzie musiał stracić punkty. Faworytem, z racji na to, że na co dzień grają w wyższej lidze (nawet jeśli mowa w tym przypadku o zespole pierwszym), wydają się gracze Michała Tarczyńskiego. Są bowiem w tym zespole takie osoby, które z powodzeniem grały w najwyższych ligach. Ich doświadczenie oraz jakość mogą być decydujące. Z drugiej strony Sportowe Zakapiory to siła, zespołowość oraz bardzo solidny poziom w górnej połówce stawki Ligi Fanów w sezonie zasadniczym. Z pewnością nie jest to team pozbawiony argumentów, o czym zresztą świadczy ich kapitalny początek rundy. Na ich korzyść może działać fakt, że KSB Warszawa tego dnia skoncentruje pełnię swoich sił na Wrocławiu. Kiedy więc ukąsić KSB Warszawa II, jak nie teraz?
P.P.B ARTEL HUSARIA MOKOTÓW - FORCE FUSION FC
Oba zespoły miały dość trudny terminarz na „dzień dobry”. Zespół gospodarzy w pierwszych dwóch seriach gier podejmował rezerwy zespołów z Ekstraklasy, czyli Ogień Bielany (tu jeszcze „dwójka” nieformalna) oraz KSB Warszawa (formalnie drugi team), i dwukrotnie z tych starć wyszedł pokiereszowany. Start, jak więc na zespół Husarii Mokotów, bardzo zły, bo zero po dwóch meczach tej ekipie dawno się nie zdarzyło (w sumie odkąd u nas grają – jeszcze nigdy), natomiast Force Fusion, mimo że ma „tylko” trzy oczka więcej, to mamy wrażenie, iż zgoła odmiennie weszło w letnie rozgrywki. Jest siła, jakość, energia. Okazałe zwycięstwo z drugim zespołem Elektrowoźniaka oraz zacięta batalia z KSB Warszawa II, finalnie delikatnie przegrana. Patrząc na aktualną dyspozycję obu ekip, wyżej stawiamy akcje gości, patrząc jednak przez pryzmat historii oraz marki – na gospodarzy. Jak będzie? Co okaże się ważniejsze? To już boisko zadecyduje...
ELEKTROWOŹNIAK II - NA2NÓŻKĘ
Mimo że w ostatniej serii gier w barwach gospodarzy mogliśmy obserwować Denysa Blanka, reprezentanta Ukrainy z kadry EMF, to jego obecność nie zmieniła biegu wydarzeń, a Elektro II przegrał drugi mecz podczas letniej kampanii. Sam Blank, choć gracz to z całą pewnością nietuzinkowy i o określonej jakości, to jeszcze za mało. Przynajmniej na poprzedniego rywala. Teraz... teraz naszym zdaniem Denysa już nie będzie, gdyż będzie on przebywał, jak większość czołowych graczy Ligi Fanów, we Wrocławiu na Pucharze Polski. Jest to więc z pewnością świetna szansa dla zespołu Na2Nóżkę, które tak jak gospodarze szuka swoich pierwszych zdobyczy punktowych. Potencjał, jeśli chodzi o zestawienie personalne, przy całym szacunku dla gości, bez wątpienia jest po stronie Elektrowoźniaka II, ale patrząc przez pryzmat tego, iż faktycznie jest to raczej drugi skład Elektro, to naszym zdaniem wynik może dosłownie pójść w obie strony i ten mecz nie ma wyraźnego faworyta. Nie zdziwiłby też nas podział punktów.
| 4 LIGA |
KRESOWIA WARSZAWA - RODZINA ORLIKEONE
Oba zespoły start nowej rundy letniej nie mogą uznać za udany. Na cztery mecze, które łącznie te ekipy zagrały, ani jeden nie był zwycięski. W przypadku gości najgorszy z możliwych wariantów, bo wejście w ligę od dwóch porażek. W przypadku gospodarzy: ciut lepiej. Tu należy wszak zaznaczyć, iż kij ma dwa końce. Z jednej strony owszem Kresowia jeszcze ani razu przez lato nie wygrała, ale też ani razu... nie przegrała. Remis w szóstkach to dość niezwykły obrazek, a co dopiero tak przez dwie kolejki z rzędu? W naszej opinii faworytem najbliższego meczu będzie zespół Daniela i Władka, a ich konto ze zwycięstwami w końcu zostanie otworzone. Mając pięć punktów na dziewięć możliwych, jeszcze jak najbardziej będzie szansa szturmować górę tabeli, w tym podium. Aby tak się stało, koniecznie trzeba jednak wygrać w trzeciej serii gier. Tylko takie samo nastawienie ma drużyna gości...
RKS GROCHÓW - NIEZNANA DRUŻYNA
Gospodarze mieli dość chłodne przywitanie z ligą. Co prawda boiskowy lider Skowera dwoił się i troił, ale to okazało się zbyt mało. W przeciwieństwie do drugiej serii gier, gdzie zgodziło się już wszystko, a na konto RKS Grochów wpadły pierwsze trzy oczka. To momentalnie poprawiło pozycję ekipy Karola Oleszkiewicza, która błyskawicznie wskoczyła na wirtualne podium ligi. Teraz, aby się na nim utrzymać, trzeba pójść za ciosem i wygrać drugi mecz z rzędu. Zadanie wydaje się wykonalne, gdyż naprzeciw stanie zespół, który na sześć punktów do zgromadzenia aktualnie ma ich jeden. Remis w ostatniej serii gier jest dobrym prognostykiem, ale to wciąż za mało, jeśli chce się myśleć o wyższych ligach i większych celach. Jeśli jeszcze w ten weekend goście zdołaliby wygrać po raz pierwszy, mogłoby się zrobić w ich przypadku ciekawie, miło. Jeśli jednak znów to rywal będzie górą, sytuacja Nieznanej Drużyny stanie się znana i niegodna pozazdroszczenia.
FC PRYKARPATTIA - KS IGLICA WARSZAWA
Świetne wejście w ligę notuje ukraińska Prykarpattia, która jako jedyna w dywizji po dwóch pierwszych meczach ma komplet sześciu punktów. Ten perfekcyjny start w rozgrywki stawia ten klub w uprzywilejowanej pozycji, a sytuacja będzie tym bardziej doskonała, jeśli gospodarze w niedzielę ograją Iglicę. Jesteśmy w stanie zaryzykować tezą, iż jeśli Prykarpattia wygra jutro swoje spotkanie, to podium już ma w kieszeni. Odważna teza, jak na to, że będziemy wówczas dopiero po trzeciej kolejce, ale zaryzykujemy. Natomiast trzy punkty w tej serii gier będą najtrudniejszym z dotychczasowych wyzwań. Zespół rywala, Iglica, to klasa sama w sobie. Czerwoni są mistrzem siódmej dywizji z sezonu zasadniczego, od lat grają na przyzwoitym szóstkowym poziomie, niejedno w swoim piłkarskim życiu widzieli – wejście w lato mają co najmniej dobre – w naszej opinii nawet gen Kryształu Targówek w tej drużynie nie będzie w stanie tego spier... Pozdrawiamy cały piękny Kryształ!
FC LEGION UA - KK WATAHA WARSZAWA
A kończyć czwartą dywizję będziemy mocnym uderzeniem, bo oba zespoły łącznie na cztery spotkania przegrały tylko raz. Mianowicie uczynił to zespół gospodarzy, kiedy w pierwszej kolejce musiał uznać wyższość Iglicy (4:5). Na lato zarówno Legion UA, jak i Wataha Warszawa prezentują bardzo dobry poziom, dlatego mamy prawo oczekiwać dobrego, szóstkowego grania. Wataha w pierwszej serii gier nie dała szans Rodzinie Orlikeone, a następnie zremisowała z Kresowią. W ich piłkarskim wakacyjnym bingo mieliśmy na razie wszystko poza... porażką. Aby dopełnił się cykl, brakuje nam już tylko „czerwonego kółeczka” przypisanego do Wilków – taki układ byłby bardzo na rękę ukraińskiemu Legionowi, natomiast uprzedzamy: nie będzie o to łatwo. KK Wataha to niezwykle doświadczona ekipa, która tak łatwo z piedestału nie da się strącić.
| 5 LIGA |
PANY Z REJONU - WMSP
Dla gospodarzy wejście w Ligę Fanów brzmi jak ponury letni żart. Pierwsze podejście zostało oblane, a drugie... tu było jeszcze gorzej, gdyż porażka aż 4:18 mówi wszystko. Możliwe, że poziom naszych rozgrywek okazał się lekkim zaskoczeniem, a może jeszcze brak ogrania i poczucia specyfiki tej zabawy. Dlatego naszym zdaniem nie ma co wpadać w panikę, tylko wytrwale i systematycznie progresować. Nawet jeśli teraz to jeszcze nie to, to kto wie, co będzie za na przykład pół roku? Teraz zebrane doświadczenie, nawet jeśli bolesne, może być świetnym preludium do czegoś wielkiego. Trzeba tylko (lub aż) cierpliwości i woli walki. Jutro wcale nie będzie łatwiej, MWSP gra już u nas dłuższy czas i regularnie pokazuje się z dobrej strony. W naszym odczuciu to właśnie ten team będzie faworytem tej niedzielnej gierki, a jeśli goście znów zapunktują za trzy, to mając sześć oczek na swoim koncie, wyślą poważny akces do podium na koniec ligi.
RODZINA SOPRANO - GAMBA VELOCE
To będzie jedna z ciekawszych gier tego dnia. Co prawda Soprano ostatnio się potknęło, ale nie zmienia to faktu, że to bardzo solidna marka. Teraz graczom gospodarzy przyjdzie mierzyć się z inną zacną ekipą, a co gorsza – zdaje się – będącą w bardzo dobrej formie. Gamba Veloce przez lato jeszcze nie przegrała, a dzięki czterem oczkom przypisanym do konta ma niemałą szansę, aby na koniec zmagań letnich znaleźć się na podium ligi. Teraz oczywiście za wcześnie na to, aby wręczać medale, ale pokonując Soprano, z pewnością Gamba uciekłaby na większy dystans od bezpośredniego konkurenta. Czujemy, że ten mecz może się już wkrótce okazać „przedwczesnym spotkaniem o podium”, dlatego z całą pewnością jest o co grać. Soprano będzie chciało odkuć się za poprzedni weekend, zaś Veloce, które rozstrzelało się w ostatnią niedzielę (18 goli), będzie chciało pójść za ciosem i potwierdzić, iż tamta akcja nie była jednorazowym pokazem sił.
FUSZERKA - FC MELANGE
Oba zespoły łączy długa historia w naszych rozgrywkach (choć z całą pewnością Fuszerce w historycznej karcie bardzo daleko do Melange), ale różni wejście w letnią kampanię 2026. Gospodarze – do tej pory bez wygranej. Goście? Na odwrót. Do tej pory bez porażki. Brzmi więc jak dwa przeciwstawne sobie bieguny, ale jako że dopiero ruszyliśmy z graniem, to wygrana Fuszerki nad FCM sprawi, iż to ci pierwsi (ze względu na mecz bezpośredni) będą nad „pomarańczowymi”. Fuszerka rzecz jasna ma argumenty, aby postawić realny opór, a nawet zainkasować komplet punktów, pokazując w przeszłości nieraz, że jeśli wejdą na swoje najwyższe obroty, to ekipy oponentów pękają. Z drugiej strony FC Melange po tak fajnym otwarciu zapewne poczuło szansę dla siebie i nie będzie chciało odpuścić aż do końca. Powoli klaruje się nam czołówka piątej dywizji. Jeśli goście chcą pozostać w tym zestawie, nie mogą przegrać. Gospodarze? To ostatnia szansa, aby dać sobie jeszcze szansę...
FC ALLIANCE NEXT GENERATION - FC SPARTA
Spotkanie dotychczasowej rewelacji letniej, piątej dywizji Ligi Fanów, FC Alliance z – może nie tyle co z niewypałem, to stanowczo zbyt mocne określenie – ale z ekipą, która chyba to, co ma najlepsze, wciąż trzyma na później. FC Sparta na razie skromnie zaczęła, ciułając w dwóch pierwszych gierkach jeden punkt, ale jesteśmy przekonani, że jeszcze będą punktować przez lato. Czy starczy im czasu, aby odkręcić aktualną pozycję u dołu tabeli? Cóż, naszym zdaniem jeśli teraz przegrają – a będąc w zgodzie z prawdą, tak właśnie czujemy, że będzie – zrobi się ekstremalnie trudno o podbój górnej połówki tabeli. Natomiast jeśli walka ma być na przykład o TOP 5, to to długo pozostanie sprawą otwartą: im dalej Sparta będzie szła w las, tym silniejsza i bardziej doświadczona będzie. Na tę niedzielę w naszej opinii jeszcze braknie po piłkarsku, ale to dobry moment, aby zacząć układać solidne fundamenty pod przyszłość.
| 6 LIGA |
MISTRZOWIE CHAOSU - FC EVEREST
Przed Mistrzami Chaosu kreśli się potężne wyzwanie. Może jeszcze nie piłkarski Everest, ale patrząc na kapitalną formę gości na początku rozgrywek, z pewnością trudność podobnego kalibru. Z drugiej jednak strony gospodarze są bliscy tego, aby także wytyczać nowe szczyty, wspinając się wyżej i wyżej, eksplorując nowe. W pierwszej kolejce może jeszcze brakło pary, kiedy przegrali z Olimpikiem 3:6, ale ostatni weekend przyniósł przełamanie. Teraz Mistrzowie będą chcieli iść za ciosem, przekonując resztę rywali, że pierwszy człon ich nazwy nie jest dziełem przypadku (w odróżnieniu od tego drugiego członu). Tak jak natomiast wspominaliśmy wyżej, będzie to zadanie ultratrudne, gdyż FC Everest nie chce się mylić i na razie kogo nie napotka na swojej drodze, tego zabiera ze sobą, kosząc żniwa i kolejne zdobycze punktowe. Everest marzeń? Pierwsze miejsce, godne rozpoczęcie przygody z Ligą Fanów, a potem los pokaże, co dalej. Aby tak się stało, koniecznie jutro trzeba zwyciężyć.
KRESOWIA WARSZAWA II - ORŁA CIEŃ
Należy oddać zespołowi gości, że dotychczas faktycznie widzieliśmy tylko Orła Cień. Czekamy więc niecierpliwie na moment, kiedy ów zespół pokaże się nam w pełnej krasie. Czy to nastąpi w ten weekend? Patrząc na dorobek punktowy rywala – jest na to szansa. Nie żeby „Bóg wie jaka”, bo to Kresowia II będzie mimo wszystko faworytem w tym starciu, ale ten białoruski team, jak widać, jest – mówiąc kolokwialnie – do ruszenia. Jedynka to klasa sama w sobie, dwójka potrafi mieć długie fragmenty, kiedy również wchodzi na najwyższe obroty. Jest jednak szansa, że Orła Cień wyczuje swój moment, zapoluje i po uśpieniu swojego rywala tym dotychczas lichym dorobkiem punktowym w końcu zaatakuje z pełną mocą, zdobywając pełną pulę. Jak nie teraz, to już trudno będzie odkręcić tę rundę później. Z kolei Kresowia II, jeśli chce jeszcze marzyć o złocie, takie spotkania jak to musi wygrywać. Ale oni doskonale zdają sobie z tego sprawę...
KS CENTRUM - HISZPAŃSKI GALEON
Nie tak! Zupełnie nie tak miał wyglądać start w nowe rozgrywki Hiszpańskiego Galeonu. Miał być marsz po złoto, wszak kapela – zacna – ewidentnie z potencjałem na to. Coś w tej jednak hiszpańskiej maszynie zawiodło. Co dokładnie? Trudno orzec. Czy rywale są zbyt mocni, czy Galeon przegrywa te starcia sam ze sobą, na własne życzenie? Czy hiszpański luz jest aż nadto... luźny? A może trwa usypianie czujności rywali? Jeśli to taktyczne uderzenie, to dostrzegamy pewne wady: panie, liga się zaraz skończy! To nie sezon zasadniczy, kiedy można na wiosnę robić punktową odwilż. Więc wszystkie ręce na pokład i odkręcać kurs, póki jeszcze jest ku temu sposobność. Tymczasem na horyzoncie... Centrum. Uściślając: KS Centrum. Owy zespół do Galeonu macha z bezpiecznej, trzypunktowej odległości, ale ostrożnie! Jeden mecz i Galeon może dopaść KSC, a nawet dzięki spotkaniu bezpośredniemu przeskoczyć! Gospodarze: zachowajcie czujność, goście nadciągają...
FC OLIMPIK - DYNAMO WOŁOMIN
Choć w prognozie nie sprawdzaliśmy, to coś nam nos podpowiada, że wyczuwalne są potężne grzmoty. FC Olimpik walczy o przejście do historii, zaś oponent – Dynamo Wołomin – chce pisać własną, piękną opowieść. Jak na razie oba zespoły mają argumenty do tego, aby wierzyć, że to właśnie ich runda. Owszem, Dynamo raz wyszło z boiskowej batalii bez punktów, ale porażka jednym golem z Everestem z całą pewnością nie jest powodem do wstydu. Gospodarze dotychczas mieli ciut łaskawszy terminarz, dlatego nie odważymy się stwierdzić, kto wydaje się faworytem tej jutrzejszej gierki. Patrząc na formę obu teamów, możemy być za to pewni, że jak na „niższe ligi” poziom będzie zadowalający. Zarówno jedni, jak i drudzy wiedzą, o co walczą, i gorąco wierzymy w to, iż będzie to pyszna szóstkowa uczta. Wynik? Cierpliwości – już jutro będzie wszystko wiadome!
| 7 LIGA |
SHITABLE - FC VIKERSONN UA II
Zespół gospodarzy stoczył podczas tej letniej edycji dwie kapitalne, bardzo wyrównane piłkarskie batalie. Obie miały jednak zgoła odmienne zakończenie. Pierwsze: szczęśliwe, kiedy udało się zwyciężyć jednym golem 5:4. Drugie: rozczarowujące, bo choć było blisko, to przegrali 7:8. Nawet jeśli jednak ostatnio finalnie troszkę w baku brakło, gospodarze pokazali, że zawsze trzeba się z nimi liczyć. A jak będzie za trzecim razem? A co na to najbliższy rywal? Vikersonn UA, nawet jeśli to tylko drugi zespół, to przyzwyczaił nas do czego innego. Co prawda „pomarańczowi” uprzedzali, że skład ten będzie różnił się od tego, który osiągnął złoto czwartego poziomu rozgrywkowego, ale mimo wszystko – nawet jeśli w umownych „rezerwach” – to jednak nie spodziewaliśmy się, że dwa pierwsze mecze zakończą się dwoma porażkami. Tym samym sytuacja Vikersonn II zrobiła się nieciekawa, a jeśli ten ukraiński team liczy jeszcze na coś więcej, to szybko musi się brać do roboty. Jeśli w ten weekend się nie uda, to już potem będzie to niemal niemożliwe.
TIROWCY - WINCARS
Brutalne jest przywitanie z ligą przez zespół Wincars, który jest złożony z zawodników, którzy w przeszłości z powodzeniem grali w Lidze Fanów. To nie koniec złych wieści: wydaje się, że teraz może być jeszcze ciężej. Na horyzoncie wszak nadjeżdża zespół Tirowców. Młoda, jakościowa ekipa, nie wiemy, czy skłamiemy, mówiąc, iż jest to taka letnia wersja FC Depserados, które w sezonie zasadniczym wyglądało bardzo dobrze w dziesiątej dywizji. Amadeusz Kopacz i Oliwier Gryżewski ostatnio imponują formą strzelecką, co musi podnieść duże larum w szeregach gości. Jeśli tak jak w poprzednich meczach Wincars nie będzie trzymał formacji defensywnych, to powyższy duet może mocno za taką opieszałość pokarać.
INFERNO TEAM III - TERNOVITSIA II
Patrząc przez pryzmat zajmowanych pozycji oraz potencjału obu ekip, szykuje nam się świetne granie i to mimo tego, iż aktualnie gościmy w przedostatniej dywizji. Oba teamy latem błyszczą oraz zgarniają komplet punktów za kompletem. Nie ma jednak tak dobrze, a sielanka wiecznie trwać nie może, tym razem ktoś opuści obiekty AWF Warszawa bez pełnej puli. Wydaje się, iż zwycięzca tego spotkania zrobi wyraźny krok w stronę złotych medali, zaś przegrany znacząco się od nich oddali. Biorąc pod uwagę, że zespół Inferno Team troszkę miał problemów w pierwszej serii gier (ostatecznie wygrał 2:0), poprzez tę małą ryskę na letniej edycji oraz bardzo mocną postawę Ternovitsii za delikatnego faworyta tego starcia uznajemy gości, choć żaden rezultat w tym przypadku nie będzie dla nas zdziwieniem.
WCZORAJSI FC - SIWY KOŃ
Obie ekipy źle weszły w letnią edycję, bo od porażek. Na szczęście ostatni weekend przyniósł potężny oddech ulgi. Gospodarze wręcz rozgromili swojego oponenta, wygrywając aż 11:2, zaś goście po zaciętej batalii byli górą nad Shitable, wygrywając 8:7. Tym samym Shitable, które w pierwszej rundzie ograło... Wczorajszych. Dlatego pierwszy punkt odniesienia już mamy. Oczywiście mecz meczowi nierówny, ale patrząc przez pryzmat tego, iż Siwy Koń ograł Shitable, zaś Shitable ograło Wczorajszych, naturalnym jest, że delikatnym faworytem w naszym odczuciu jest zespół gości. Przynajmniej tak na logikę. Ale jak doskonale wiemy, logika w piłce nie zawsze ma odzwierciedlenie w rzeczywistości. Zwłaszcza w tej sześcioosobowej.
| 8 LIGA |
SZEREG HOMOGENIZOWANY - YUG.BUD
Patrząc po tabeli, trudno silić się na niepotrzebne przesadne kontrowersje. Jasne, gospodarze ostatnio pokazali się z dobrej strony, inkasując punkt, ale co w takim razie powiedzieć o ekipie gości? Ukraiński YUG.BUD sezon zasadniczy 2025/26 przeszedł jak burza i najwidoczniej za cel sobie postanowił, aby to samo zrobić w edycji letniej. Po dwóch pierwszych zakrętach misja ta zdaje się móc mieć szczęśliwe zakończenie. Aby tak się stało, konieczne będzie znów zwyciężyć. Szereg nie będzie chciał do tego dopuścić. Ekipa Homogenizowanych doskonale sobie zdaje sprawę, iż jeśli jeszcze chce zaczepić się góry, to kiedy, jak nie teraz? To kiedy, jak nie pokonując aktualnego lidera? Taki sygnał wysłany reszcie stawki mógłby tchnąć w ten zespół nową wiarę oraz siłę na pozostałe cztery gry. Nie takie rzeczy piłka sześcioosobowa już w swojej historii widziała...
LISY BEZ POLISY - INTER
Troszkę podobny casus, jak pięterko wyżej. Czyli patrząc po tabeli, wynikom oraz formie poszczególnych drużyn, podział na faworyta i underdoga zdaje się naturalny. Lisy niestety jeszcze podczas tej edycji letniej nie zdołały ukąsić, zaś Inter – na odwrót – kąsa aż strach na nich wpaść. Jeszcze kilka takich „wybryków” i powoli zaczniemy utożsamiać tę paczkę nie z Interem Warszawa (bez obrazy dla tego zasłużonego w jedenastkach klubu), a Interem Mediolan. Troszkę jeszcze co prawda brakuje, ale kierunek obrany zdaje się tym właściwym. Gdzie jest sufit dla gości? W której lidze? To już czas pokaże, a Lisy Bez Polisy już w najbliższej kolejce będą próbowały poświadczyć o tym, iż i z nimi nadal należy się liczyć. Jak nie teraz, Szanowne Lisy, to kiedy?
LUMINA - HEAVYWEIGHT HEROES
Oba zespoły w zgodzie mogą sobie uścisnąć dłoń, gdyż oba swój dorobek punktowy już otworzyły. Szczególnie godny podziwu start odnotowała ekipa gospodarzy, która latem nie przegrała jeszcze ani razu. Heavyweight natomiast ze zmiennym skutkiem: raz faktycznie iście bohaterska postawa i zwycięstwo, raz zaś mniej chwalebny powrót na tarczy, będąc pokonanym. Teraz, kiedy mierzą się ze sobą ekipy mające już punkty na swoim koncie, gra toczy się o to, kto da wyraźny akces „po medal”, a kto z walki o podium może nie tyle co się wypisze, ale lekko – przynajmniej na chwilę – oddali. W przypadku gospodarzy ich miejsce tak czy siak po trzeciej serii gier będzie w czołówce, w przypadku gości druga porażka w tej letniej edycji mocno by skomplikowała ich sytuację.
NIEDZIELNI - FC ŚMIETANKA
Goście w ostatnią niedzielę po raz pierwszy zapunktowali na naszych obiektach. Dzięki remisowi z Szeregiem 3:3 „konto bankowe” w Lidze Fanów zostało otwarte i mamy nadzieję, iż ostatnia „wpłata” nie była tą ostateczną. Zadanie Śmietankę czeka niełatwe, albowiem naprzeciw nich – już jutro – stanie dzielna ekipa NieDzielnych, która rozochocona pierwszym kompletem punktów sprzed tygodnia z całą pewnością będzie chciała pójść za ciosem. Czy się im to uda? Cóż, w naszej opinii – znając już trochę tych chłopaków – widzimy w nich zdecydowanego faworyta najbliższego meczu, ale z drugiej strony zdajemy sobie sprawę, iż ekipa gości jeszcze nie pokazała pełni swoich umiejętności i że stać ich na zdecydowanie więcej niż do tej pory. Jeśli nagle postanowią „odpalić”, to nieoczekiwanie może zrobić się nam kawał meczu!






