Raport - Kolejka 10, 2024-04-07 13:00
Crimson Boys dostali w niedzielę dobrą okazję, by wskoczyć na podium 6.ligi. Swój mecz przegrała ekipa Więcej Sprzętu niż Talentu i gdyby Damian Kucharczyk i spółka pokonali After Wolę, to zacumowaliby na trzecim miejscu w tabeli. Zadanie nie było proste, bo w składzie Crimson brakowało kilku ważnych graczy, ale zdecydowanie większe osłabienia były po drugiej stronie boiska. After Wola nie dość, że nie mogła skorzystać choćby z Patryka Abbassiego czy Kacpra Włodarczyka, to całe spotkanie musiała grać bez zmian. Ale początkowo radziła sobie świetnie. Chłopaki grali mądrze taktycznie, oszczędzali siły, a jednocześnie byli skuteczni i wyszli nawet na dwubramkowe prowadzenie. Ich rywalom niewiele wychodziło, co budziło irytację przede wszystkim kapitana, Damiana Kucharczyka. I to właśnie on dał sygnał do odrabiania strat, gdy ładnym strzałem z dystansu zmniejszył różnicę do jednej bramki. Ten sam zawodnik popisał się równie kapitalnym uderzeniem na początku drugiej części i był już remis. Wydawało się, że zmęczeni gracze After Woli nie będą w stanie odpowiedzieć, ale przy stanie 2:2 mieli wyborną okazję, by znów być o gola z przodu, lecz Kacper Łopuszyński zmarnował sytuację sam na sam z dobrze broniącym Wiktorem Stankowskim. To się zemściło. Co prawda Crimson Boys długo męczyli się, by zdobyć kluczową bramkę na 3:2, ale wreszcie dopięli swego, a gdy na 4:2 podwyższył Adrian Witaszczyk, wszystko stało się jasne. Ostatecznie gracze w czerwono-czarnych koszulkach wygrali 5:2, ale powiedzmy sobie uczciwie – to co wystarczyło na zdekompletowaną After Wolę, to będzie zdecydowanie za mało, jeśli chłopaki myślą, by utrzymać miejsce na podium. Warto też popracować tutaj nad mentalem, bo na pewno zawodnikom Crimson nie jest przyjemnie słuchać od kapitana, że „więcej z nimi nie zagra”. Nie tędy droga do zbudowania dobrej atmosfery, która przecież determinuje wyniki. Co do After Woli, to zagrali na tyle, na ile starczyło im sił. Szkoda kilku niewykorzystanych szans w drugiej połowie i być może gdyby przeciwnicy nie mieli tak dobrze dysponowanego bramkarza, to tutaj udałoby się zakręcić wokół remisu. Mimo wszystko wstydu nie było, natomiast w kolejnych spotkaniach nie można już sobie pozwolić na grę bez zmian. Zwłaszcza jeśli ta ekipa wciąż marzy o awansie.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2024-04-07 13:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena Grenady |






