Raport - Kolejka 5, 2026-08-09 20:00
Na mecz obie drużyny przyjechały niemal bez zmian. Łącznie na ławce rezerwowych znalazł się tylko jeden zawodnik, a był on po stronie Bulls. Jak się jednak okazało, ta jedna zmiana nie została dżokerem spotkania, ponieważ Husaria poradziła sobie z zadaniem nawet w sześcioosobowym składzie.
Początek nie był jednak dla drużyny z Mokotowa zbyt kolorowy. Dwa szybkie gole Bulls sprawiły, że Husaria już od pierwszych minut musiała odrabiać straty. Dla doświadczonego zespołu nie był to jednak cios, po którym łatwo się załamać. Husaria spokojnie odrobiła straty, a przed przerwą dorzuciła jeszcze trzy bramki. Na przerwę drużyny schodziły przy wyniku 5:2, a zawodnicy w czarnych koszulkach mieli już wyraźną przewagę.
Druga połowa to pokaz dojrzałej i bardzo inteligentnej gry Husarii. Mając przewagę, zawodnicy często oddawali piłkę rywalowi, aby następnie groźnie kontratakować. I to często z bardzo dobrym skutkiem. Bulls starali się zwiększać presję pod bramką przeciwnika, a w rozegraniu aktywnie wykorzystywali również swojego bramkarza. Momentami mogło się to jednak skończyć golem dla Husarii. Zawodnicy z Mokotowa widzieli, że Vlad Zhukow wychodzi wysoko i wielokrotnie próbowali go przelobować. Brakowało naprawdę niewiele, a kilka takich prób zatrzymało się na słupku lub minęło bramkę o zaledwie kilka centymetrów.
Bulls należy jednak pochwalić za ogromne zaangażowanie. Zawodnicy walczyli do samego końca, próbowali odrabiać straty i za każdym razem, gdy tylko pojawiała się szansa, zmniejszali różnicę. Tego dnia było to jednak za mało. Husaria przez niemal całe spotkanie utrzymywała trzybramkową przewagę, a w samej końcówce jeszcze ją powiększyła – aż do sześciu goli. Ostateczny wynik 12:6 dobrze oddaje układ sił na boisku.
W Husarii trudno wyróżnić tylko jednego zawodnika, bo tego dnia przede wszystkim zadziałała cała drużyna. Laps dawał spokój w bramce, Ostatek i Kruczyński zapewniali solidność w obronie, a Hübner, Małażewski i Antoszkiewicz robili różnicę w ofensywie. Po stronie Bulls nie można natomiast pominąć kapitana, Ilyi Grunchaka, który mimo trudnego meczu swojej drużyny był bardzo pewny w defensywie i często rozpoczynał akcje ofensywne. Oczywiście na wyróżnienie zasługuje również autor penta-tricka, Volodymyr Slipenchuk. To właśnie jego gole dawały Bulls nadzieję na odwrócenie losów spotkania.
Husaria dzięki temu zwycięstwu jest już bardzo blisko zagwarantowania sobie miejsca na podium. Przed Bulls natomiast bardzo trudne zadanie, ale jesteśmy pewni, że chłopaki będą walczyć do samego końca.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2026-08-09 20:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena AWF |






