Raport - Kolejka 6, 2026-08-16 22:00
Przed meczem wydawało się, że spotkanie między tymi dwoma zespołami może mieć tylko jednego zwycięzcę. Aktualna sytuacja w tabeli determinowała to, aby team Łukasza Mroza zgarnął pełną pulę, przedłużając swoje szanse nawet na złote medale. Tu – wyprzedzając niejako fakty – gospodarze nie będą jednak zależni tylko od siebie, ale także od postawy FC Ternovitsii w ostatniej serii gier.
Wracając do samego przebiegu meczu. Cóż, dość szybko wyrok, który wisiał nad graczami Warsaw Sinaoli, został podpisany. Stało się tak przede wszystkim za sprawą genialnej postawy zawodnika z numerem siedem po stronie Q-Ice, czyli Maksa Kondarevycha. Błyskawiczne 2:0 nieco uśpiło czujność gospodarzy, bo goście pokusili się o kontaktowe trafienie na 1:2. Niestety, to tylko podrażniło lodowatego lwa, jakim w tym spotkaniu było QIce. Efekt? Nie trzeba było długo czekać: pięć goli z rzędu ekipy w niebieskich trykotach zmroziło najwierniejszych fanów Warsaw Sinaloi.
I wtedy doszło do najbardziej zaskakującego fragmentu meczu. Kiedy wydawało się, że wyrok na Sinaolę został już podpisany, a gracze tego klubu czekają na ścięcie, nagle – na chwilę przed końcem i przed pojawieniem się przysłowiowego kata na podium – „żółci” wrzucili wyższy bieg i zdobyli... trzy bramki z rzędu, wracając do świata żywych. 4:7 po pierwszej odsłonie nie oddawało tego, co działo się na boisku. Owszem, zespół Grześka Himkowskiego grał bardzo ambitnie, walecznie i zaciekle, ale jakość piłkarska była diametralnie inna – na korzyść gospodarzy.
Kiedy werwy napędzanej paliwem w baku gości w końcu zabrakło, niestety – patrząc z perspektywy Sinaoli – doszło do piłkarskiej masakry piłką orlikową. Gracze w żółtych strojach nie zdobyli już ani jednej bramki, zaś banda Mroza dorzuciła kolejnych trzynaście sztuk. Oznacza to, innymi słowy, że Q-Ice Warszawa wygrało drugą połowę z Warsaw Sinaloą aż 13:0. Pogrom, kapitulacja, blamaż – bo trzeba nazwać rzeczy po imieniu.
Niemniej słowa uznania dla gości: łatwo o to, aby „odcięło prąd”, kiedy rywal klepie dwadzieścia podań z rzędu, bawiąc się przy tym piłką. Obyło się jednak bez zbędnej frustracji. Gracze „żółtych” nie szukali jakiegokolwiek rewanżu na nogach gospodarzy. Do końca próbowali, jak mogli, ale różnica klas sprawiła, iż rezultat finalny jest, jaki jest. Q-Ice zagrało koncert, prezentując swą siłę, jakość oraz potencjał – ta maszyna dopiero zaczyna bieg swojej historii, a ta karta była wyjątkowo owocna w gole.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2026-08-16 22:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena AWF |






