reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualności
aktualności
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
SUPERBET CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga

2026-06-07 13:00

9

:

11

9 : 11

( 3 : 6 )
Wynik do przerwy
Poziom: 4 Liga
Kolejka 18 , 2026-06-07 13:00

Raport - Kolejka 18, 2026-06-07 13:00

Mecz dwóch outsiderów ligi często bywa traktowany jako spotkanie bez większego ciężaru gatunkowego, ale ci, którzy pojawili się przy boisku, na pewno nie mogli narzekać na brak emocji. Po jednej stronie walczący do ostatniego tchu o utrzymanie Bad Boys, po drugiej młoda, ambitna i rozwijająca się drużyna SO4. Obie ekipy już wcześniej pokazały, że potrafią grać odważnie, i właśnie taki futbol oglądaliśmy tego dnia.

Spotkanie rozpoczęło się kapitalnie dla Bad Boysów. Doświadczenie gospodarzy szybko dało o sobie znać, a błędy i nerwowy początek młodszych rywali zostały bezlitośnie wykorzystane. Nim SO4 zdążyło dobrze wejść w mecz, na tablicy wyników widniało już 3:0. Był to naprawdę mocny cios, który mógł ustawić całe spotkanie. Młodzi zawodnicy SO4 pokazali jednak charakter. Zamiast spuścić głowy, ruszyli do odrabiania strat. Coraz częściej zamykali rywali tuż przed ich polem karnym, narzucali wysokie tempo i zmuszali starszych przeciwników do gry pod presją. Co ciekawe, ten mecz mógł potoczyć się w zupełnie innym kierunku. Bad Boysi mieli kilka świetnych okazji do podwyższenia prowadzenia, szczególnie gdy SO4 ryzykowało grą z wysoko ustawionym bramkarzem. Zabrakło jednak skuteczności, a piłka nożna bardzo często nie wybacza takich sytuacji. I nie wybaczyła.

Drużyna Szymona Oniszczuka zaczęła trafiać raz za razem. Najpierw doprowadziła do wyrównania na 3:3, a później poszła za ciosem. To, co jeszcze chwilę wcześniej wydawało się niemożliwe, stało się faktem. SO4 odwróciło losy meczu i schodziło na przerwę z prowadzeniem 6:3. Prawdziwa droga z piekła do nieba.

Po zmianie stron Bad Boysi jeszcze raz pokazali, że nie bez powodu tak długo walczyli o utrzymanie. Wardzyński i spółka nie zamierzali odpuszczać. Kilkukrotnie zmniejszali straty do dwóch bramek i sprawiali, że młodsi rywale musieli zachować pełną koncentrację. Mecz pozostawał otwarty do samego końca, a tempo ani przez moment nie spadało. Ostatecznie jednak młodość, energia i odwaga wzięły górę. SO4 wytrzymało napór rywali i dowiozło zwycięstwo 11:9, kończąc spotkanie z podniesionymi głowami.

Dla Bad Boysów porażka oznaczała niestety dołączenie do grona spadkowiczów. SO4 również rozpocznie kolejny sezon poziom niżej, ale patrząc na potencjał obu zespołów, trudno uwierzyć, że powiedziały już ostatnie słowo. Zarówno jedni, jak i drudzy mają argumenty, by w przyszłym sezonie mocno namieszać w niższej klasie rozgrywkowej.

Więcej informacji

Bramka
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
Data spotkania 2026-06-07 13:00
Boisko Arena Grenady

Reklama