Raport - Kolejka 17, 2026-05-31 20:00
Dla gospodarzy był to w zasadzie mecz jedynie o honor, bo w kontekście tabeli 5. ligi niewiele mógł już zmienić. Mimo to Na2Nóżkę podeszło do tego starcia bardzo ambitnie. Zespół stawił się z szeroką ławką rezerwowych i jasnym założeniem, że trzeba powalczyć o trzy punkty. Dla After Wola sytuacja wyglądała zupełnie inaczej - ewentualne zwycięstwo przedłużało szanse na utrzymanie na tym poziomie rozgrywkowym. Już na starcie goście podnieśli sobie poziom trudności, bo przyjechali z zaledwie jednym zmiennikiem. Nadrabiali jednak zaangażowaniem i nieustępliwością.
Początek meczu układał się pod dyktando gospodarzy. W 6. minucie wynik otworzył Wiktor Ślaz, a gra Na2Nóżkę wyglądała na lepiej poukładaną. Wszystko zmieniło się jednak po kwadransie gry. W 14. minucie Filip Domański huknął z dystansu tuż przy słupku i mieliśmy remis. W ciągu dosłownie dwóch kolejnych akcji After Wola odwrócił losy spotkania. Najpierw Paweł Korycki zauważył, że golkiper N2N wyszedł daleko od bramki i posłał strzał przez całe boisko, po którym piłka wpadła do siatki. Chwilę później identycznym zagraniem popisał się Kamil Ptak i nagle zrobiło się 1:3.
Spotkanie nabierało tempa. W 22. minucie na 1:4 trafił Mateusz Socha, ale jeszcze przed przerwą Na2Nóżkę dwukrotnie pokonało Bartka Czajkę. Po golach Wiktora Ślaza i Pawła Daleckiego przewaga After Wola stopniała do zaledwie jednej bramki.
Po zmianie stron goście błyskawicznie podwyższyli prowadzenie – na 3:5 trafił Kamil Ptak. Gospodarze nie odpuszczali i w 33. minucie gola zdobył Maciej Samoraj, ale już chwilę później After wrócił do dwubramkowej przewagi za sprawą kolejnego trafienia Kamila Ptaka. W 36. minucie Na2Nóżkę ponownie doskoczyło do rywali, a na listę strzelców po raz drugi wpisał się Paweł Dalecki. Chwilę później After miał doskonałą okazję do podwyższenia wyniku, ale akcja zakończyła się dwukrotnym obiciem słupka. Pecha miał również Kacper Zielaskiewicz, który po naciągnięciu mięśnia uda nie był w stanie dokończyć meczu. Oznaczało to dla gości grę bez zmian do samego końca.
Mimo to zawodnicy z Woli zachowali zarówno zimną krew, jak i skuteczność w ofensywie. W 40. minucie na 5:7 trafił Filip Domański. Końcowe minuty były prawdziwą wojną nerwów, bo każdy gol mógł przechylić szalę zwycięstwa. W 44. minucie Maciej Samoraj zdobył bramkę na 6:7, ale goście błyskawicznie odpowiedzieli trafieniem Pawła Koryckiego. Gospodarze rzucili dosłownie wszystkie siły do ataku. Do akcji ofensywnych włączył się nawet bramkarz Na2Nóżkę i był to świetny pomysł, bo na minutę przed końcem Aleksander Sordyl skierował piłkę do siatki głową, doprowadzając do wyniku 7:8.
Fortuna była jednak tego dnia po stronie Afteru. W ostatniej minucie Mateusz Socha postawił kropkę nad „i”, a ekipa z Woli dowiozła zwycięstwo do końca, przedłużając swoje szanse na pozostanie w 5. lidze.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2026-05-31 20:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena Grenady |






