reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualności
aktualności
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
SUPERBET CUP
Galeria
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga

2026-08-02 22:00

1

:

5

1 : 5

( 1 : 1 )
Wynik do przerwy
Stadion: Arena AWF
Poziom: 7 Liga
Kolejka 4 , 2026-08-02 22:00

Raport - Kolejka 4, 2026-08-02 22:00

Biorąc pod uwagę, że zarówno Tirowcy, jak i Inferno Team III przystępowali do tego spotkania z dorobkiem sześciu punktów, a oba zespoły potrafią grać atrakcyjną dla oka piłkę, ich bezpośrednie starcie zapowiadało się niezwykle interesująco. Stawką było utrzymanie miejsca w ścisłej czołówce tabeli, co stanowiło wystarczającą motywację, by nawet o godzinie 22:00 wykrzesać z siebie ostatnie pokłady energii.

Pierwsza połowa, choć zakończyła się remisem 1:1, z pewnością nie należała do nudnych. Wręcz przeciwnie – sytuacji podbramkowych nie brakowało. Jako pierwszy świetną okazję zmarnował Amadeusz Kopacz, który w dogodnej sytuacji posłał piłkę tuż obok słupka. Inferno odpowiedziało w najlepszy możliwy sposób. Po bardzo ładnej akcji, której ostatnimi ogniwami byli Marcin Rosiński i Ernest Bąkowski, ten drugi wpisał się na listę strzelców i otworzył wynik spotkania.

Tirowcy zdołali jednak szybko odpowiedzieć. Dalekie zagranie od bramkarza Staśka Bronkowskiego świetnie opanował Dominik Strus, który mimo bliskiej obecności Huberta Załuski zdecydował się na mocny strzał lewą nogą. Piłka wylądowała w siatce, a do przerwy nie poznaliśmy odpowiedzi na pytanie, która z drużyn jest bliżej zwycięstwa.

Po zmianie stron optyczna przewaga nadal należała do Inferno Team III, choć przez długi czas zespół nie potrafił przekuć jej na kolejne gole. Duża w tym zasługa bramkarza Tirowców, który rozgrywał kapitalne zawody. Igor Patkowski, kapitan Inferno, jeszcze w trakcie meczu wskazał go najlepszym zawodnikiem drużyny rywali i trudno było się z tą opinią nie zgodzić. W końcu jednak również on musiał skapitulować po raz drugi. Marcin Rosiński posłał świetne podanie na dalszy słupek, a Paweł Jasztel zamknął akcję celnym strzałem z główki. Od tego momentu wszystko zaczęło układać się po myśli Inferno. Chwilę później było już 3:1, następnie 4:1 i dało się zauważyć, że mimo ogromnych chęci Tirowcy coraz mniej wierzyli w możliwość powrotu do meczu.

Ostatnie słowo również należało do Pawła Jasztela, który ustalił wynik spotkania na 5:1. Inferno Team III odniosło w pełni zasłużone zwycięstwo, potwierdzając, że należy do najmocniejszych drużyn w tej lidze.

Mimo wysokiej porażki Tirowcy nie mają jednak powodów, by wstydzić się swojej postawy. Owszem, wiele zawdzięczają świetnie dysponowanemu bramkarzowi, ale z pewnością nie rozłożyli przed rywalami czerwonego dywanu. Na szczególne wyróżnienie zasługuje również Dominik Strus, który po raz kolejny pokazał, że warto uważnie śledzić jego występy.

Inferno Team III okazało się jednak zespołem dojrzalszym i skuteczniejszym. A mając w swoich szeregach tak znakomicie dysponowanego w roli asystenta Marcina Rosińskiego, po prostu trudno było ten mecz przegrać.

Więcej informacji

Bramka
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
Data spotkania 2026-08-02 22:00
Boisko Arena AWF

Reklama