Raport - Kolejka 3, 2026-07-26 16:00
Może narazimy się niektórym fanom 7. ligi, ale naszym zdaniem starcie Inferno Team III z Ternovitsią II było de facto przedwczesnym finałem tych rozgrywek. Tak, wiemy – to dopiero 3. kolejka. Patrząc jednak na wcześniejsze wyniki obu zespołów (komplety zwycięstw) oraz poziom pozostałych ekip, wydawało się, że jedyną drużyną mogącą realnie zagrozić Ternovitsii w drodze po mistrzowski tytuł będzie właśnie zespół Igora Patkowskiego.
Dziś już wiemy, że były to jedynie pobożne życzenia. Jakość prezentowana przez Ternovitsię zdecydowanie przerasta realia 7. ligi i, powiedzmy to wprost – obecność tej drużyny na przedostatnim szczeblu rozgrywek jest zwyczajnym nieporozumieniem.
Ale zacznijmy od początku. Inferno już przed pierwszym gwizdkiem nieco utrudniło sobie zadanie. Początkowo zabrakło nominalnego bramkarza, a na ławce rezerwowych świeciło pustkami. Na szczęście dla "Piekielnych" spóźnieni zawodnicy szybko dotarli na boisko, dzięki czemu przez pewien czas byli w stanie dotrzymywać kroku rywalom. Mniej więcej od stanu 2:2 drogi obu zespołów zaczęły się jednak wyraźnie rozchodzić. Ternovitsia wrzuciła wyższy bieg, zdobyła trzy bramki z rzędu i praktycznie już wtedy wysłała sygnał, że wielkich emocji w tym spotkaniu raczej nie będzie. Tym bardziej że Inferno miało ogromne problemy ze skutecznością. Kilka sytuacji sam na sam zakończyło się strzałami prosto w bramkarza lub niecelnymi uderzeniami, przez co gospodarze nie potrafili wykorzystać swoich najlepszych okazji.
Na początku drugiej połowy pojawiła się jeszcze iskierka nadziei. Goniącym udało się zmniejszyć stratę do dwóch bramek, ale marzenia o wielkim powrocie bardzo szybko zostały rozwiane. Inferno przede wszystkim zbyt późno doskakiwało do rywali, pozwalając im na oddawanie strzałów z dystansu. A doskonale wiemy, że zawodnicy z Ukrainy dysponują kapitalnym uderzeniem. Piłka raz za razem lądowała w samych narożnikach bramki, pozostawiając Jakuba Tłuszcza całkowicie bez szans.
Jeszcze odrobina nadziei pojawiła się w końcówce, gdy przy wyniku 5:9 żółtą kartkę obejrzał Oleg Liadryk. Wydawało się, że gra w przewadze może tchnąć w Inferno nowe życie. Stało się jednak dokładnie odwrotnie. To Ternovitsia zdobyła kolejną bramkę, a chwilę później dołożyła jeszcze dwie, ostatecznie zwyciężając aż 12:5.
Jeśli tak wyglądał przedwczesny finał 7. ligi, to aż strach pomyśleć, co Ternovitsia zrobi z zespołami notowanymi jeszcze niżej. Szczerze mówiąc, trochę dziwi nas, że ta drużyna nie wykazała większych ambicji i nie spróbowała swoich sił na wyższym poziomie rozgrywek. Na ten moment wygląda bowiem na zespół, który wynik swoich meczów zna jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Cóż, ich wybór ;)
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2026-07-26 16:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena AWF |






