Raport - Kolejka 1, 2026-07-12 17:00
Już podczas meczu wiedziałem, że mam narrację do podsumowania starcia FC Everest z Hiszpańskim Galeonem. Vadym Lysytskyi i Viktor Herasymiuk zatopili łajbę, która miała problem ze złapaniem wiatru w żagle. Nawet debiutujący w barwach Hiszpańskiego Galeonu Wiktor Milewski nie zdołał przechylić szali zwycięstwa na korzyść swojej nowej drużyny, choć zapisał przy swoim nazwisku dwie asysty.
Everest okazał się po prostu „za wysoki” dla młodej ekipy. Gole, jakie padały w tym meczu, nie należały do najbardziej widowiskowych w historii piłki nożnej. Dominowała przede wszystkim pragmatyczna gra i dążenie do oddania strzału z bliska. A najlepiej było wtedy, gdy piłka zmierzała już do pustej bramki. W tym specjalizowali się piłkarze zwycięskiej drużyny, którzy z ogromną łatwością dochodzili do takich sytuacji i znajdowali się z piłką w polu karnym rywali. Z tego wszystkiego na pewno wybijała się bramka Krzysztofa Małażewskiego bezpośrednio z rzutu wolnego. Co prawda odległość nie była znaczna, lecz na drodze piłki stali wszyscy przeciwnicy wraz z bramkarzem. A Małażewski mimo to znalazł sposób, aby wszystkich ich ominąć.
Cóż jednak z tego, skoro parędziesiąt sekund później gol z dystansu ponownie dał prowadzenie FC Everest. Przez większość czasu oglądaliśmy właśnie taką grę w kotka i myszkę. Everest strzelał gola, Galeon odpowiadał. Mieliśmy 1:0, 2:1, 3:2 i 4:3. Gol Kacpra Romanowskiego był ostatnim, jaki wpadł do bramki Luki Danylenki.
FC Everest pokazał, że w 6. lidze może być groźny. Szczególnie jeśli rywale będą pozwalać mu tak swobodnie tworzyć okazje pod swoją bramką. Hiszpański Galeon na to pozwalał i przegrał 3:6.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2026-07-12 17:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena AWF |






