Raport - Kolejka 4, 2026-08-02 16:00
Kolejny błysk Prykarpattii, czy po prostu kontynuacja wybitnej formy głównego pretendenta do złota 4. ligi? Trzeba przyznać, że po demolce zafundowanej Iglicy pewne zwycięstwo z kolejną mocną ekipą, Nieznaną Drużyną, powoli przestaje zaskakiwać w kontekście ostatniej dyspozycji podopiecznych Mykoli Osichnyiego. Mimo iż to gospodarze jako pierwsi wyszli na prowadzenie za sprawą dogrania Mateusza Telakowca na prawe skrzydło do Wojtka Biegajły, to zespołowa i dynamiczna gra gości coraz mocniej zwiastowała odwrócenie wyniku. I o ile gol wyrównujący, kiedy to Vladyslav Khmara odegrał piłkę Victorowi Yaremiemu, który po minięciu bramkarza wbił ją czubkiem buta do bramki, był owocem błyskotliwej akcji drużyny, tak przy drugim trafieniu los lekko uśmiechnął się do Prykarpattii – złapanej po strzale futbolówki nie utrzymał w rękach Konrad Filipiak, z czego bezlitośnie skorzystał Vadym Marchak. Piłkarze ND prezentowali wcale nie gorsze od swoich przeciwników umiejętności, lecz najczęściej zawodziła ich ostatnia decyzja. Doskonałą szansę na podwyższenie prowadzenia z rzutu karnego mieli goście, lecz słabe uderzenie w środek Andriia Dutchaka świetnie wyczuł Filipiak. Przed przerwą Prykarpattii udało się jednak ukąsić jeszcze Nieznaną Drużynę – młodziutki Safiańczuk stracił w środku pola piłkę na rzecz Khmary, który następnie samodzielnie sfinalizował akcję.
Po zmianie stron nieco wyraźniej zarysowywała się przewaga gości, w czym niewątpliwie pomogła – podobnie jak tydzień wcześniej – rola lotnego golkipera w rozegraniu, w którą wcielał się tym razem Nykyforak. Indywidualny rajd Pozaruka, strzał Dutchaka do „pustaka” po koszmarnym błędzie Telakowca i prawdziwy majstersztyk ofensywny w wykonaniu całego zespołu, zakończony golem Yosypchuka, sprawiły, że nadzieje ND na korzystny rezultat stopniały niemal do zera. Kapitan ND, Alan Mostowski, znalazł wprawdzie drogę do siatki po podaniu Biegajły, lecz prędko odpowiedział mu Khmara, umieszczając piłkę w siatce strzałem z woleja po dośrodkowaniu Hozhdy. Na koniec rywalizacji pazernie w pole karne wpadł Safiańczuk i jakimś cudem zmieścił futbolówkę między słupkiem a bramkarzem, ustalając tym samym rezultat spotkania na 3:7. Mimo zasłużonego zwycięstwa Prykarpattii był to już kolejny mecz, w którym można odnieść wrażenie, iż Nieznana Drużyna była w stanie wycisnąć więcej, lecz ponownie zabrakło jej trochę szczęścia.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2026-08-02 16:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena AWF |






