reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualności
aktualności
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
SUPERBET CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga

2026-05-17 22:00

3

:

5

3 : 5

( 2 : 2 )
Wynik do przerwy
Stadion: Arena AWF
Poziom: 1 Liga
Kolejka 15 , 2026-05-17 22:00

Raport - Kolejka 15, 2026-05-17 22:00

Starcie na samym szczycie 1. Ligi zapowiadało się jako absolutny hit tej serii gier i jedno z najważniejszych spotkań całej rundy. Naprzeciw siebie stanęli bezpośredni pretendenci do mistrzowskiego tytułu -wicelider Sirius podejmował lidera, czyli Inferno Team. Stawka tego meczu była ogromna. Zwycięstwo gospodarzy pozwoliłoby im zbliżyć się do pierwszego miejsca na dystans zaledwie jednego punktu, z kolei wygrana gości oznaczała ucieczkę na bardzo bezpieczną przewagę. Spodziewaliśmy się bardzo wyrównanego spotkania stojącego na wysokim poziomie i śmiało można powiedzieć, że jak na realia szóstek był to poziom wręcz ekstraklasowy.

Dokładnie takie widowisko dostaliśmy - fantastyczne, niezwykle wyrównane i pełne jakości, w którym nikt nie odstawiał nogi, a obie drużyny pokazały się z kapitalnej strony. Od pierwszego gwizdka oglądaliśmy ogromne zaangażowanie po obu stronach. Strzelanie już w 4. minucie rozpoczęli gracze Inferno Team, kiedy to Oskar Pyrzyna wykorzystał świetne dogranie Pawła Stanka. Radość lidera nie trwała jednak długo, bo zaledwie trzy minuty później do wyrównania doprowadził Vitali Haiduchyk po podaniu Yevheniia Androshchuka. Wymiana ciosów trwała w najlepsze. W 9. minucie Piotr Bartnicki ponownie wyprowadził gości na prowadzenie. Inferno cały czas napierało i podkręcało tempo, a zawodnicy Siriusa momentami musieli ratować się nieprzepisowymi zagraniami. Skończyło się to żółtą kartką dla Haiduchyka, który był zmuszony faulować, by zatrzymać rywali. Gospodarze jednak nie spuścili głów i jeszcze przed przerwą, w 19. minucie, Vadym Rossokhatyi ustalił wynik pierwszej połowy na 2:2.

Po zmianie stron obraz gry praktycznie się nie zmienił - to wciąż było starcie wagi ciężkiej, w którym obie drużyny szły cios za cios. W 34. minucie Sylwester Wielgat pięknym strzałem dał Inferno trzecie prowadzenie w tym meczu. I tym razem Sirius odpowiedział - pięć minut później Marsel Tamoyan wpakował piłkę do siatki na 3:3. Wtedy jednak ciężar gry na swoje barki wziął… bramkarz Inferno. Paweł Stanek podprowadził piłkę, zdecydował się na bezpośredni strzał i kapitalnym uderzeniem wyprowadził swój zespół na prowadzenie 4:3. Gospodarze rzucili wszystko na jedną szalę i próbując po raz czwarty odrobić straty, zdecydowali się na grę z lotnym bramkarzem. Zamiast wyrównania obejrzeliśmy jednak absolutne kuriozum. Przy wznowieniu gry z rzutu wolnego zawodnik Siriusa chciał wycofać piłkę do własnego bramkarza, ale ten nie znajdował się tam, gdzie spodziewał się jego partner. Przy próbie ratowania sytuacji zawodnik poślizgnął się i nie zdołał już dogonić piłki, która powoli wtoczyła się do siatki. Tak padł samobójczy gol Vovy Pidluzhnyiego w 46. minucie - murowany kandydat do „kalafiora sezonu”, szczególnie biorąc pod uwagę rangę spotkania i moment, w którym do tego doszło.

Mecz zakończył się ostatecznie wynikiem 5:3 dla Inferno Team. To zwycięstwo ma ogromne znaczenie - lider odskakuje w tabeli na siedem punktów i wykonuje gigantyczny krok w stronę mistrzostwa 1. Ligi. Co prawda złotych medali jeszcze oficjalnie nie mają, ale do końcowego triumfu brakuje im już naprawdę niewiele. Sirius mimo porażki pokazał ogromny charakter i bardzo wysoką jakość, udowadniając, że nie przez przypadek walczy o medale. Tego wieczoru musiał jednak uznać wyższość rozpędzonego lidera. Niewykluczone, że okazję do rewanżu obie drużyny będą miały już w przyszłym sezonie i to na boiskach Ekstraklasy.

Więcej informacji

Bramka
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
Data spotkania 2026-05-17 22:00
Boisko Arena AWF

Reklama