reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualności
aktualności
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
SUPERBET CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga

2025-10-26 21:00

5

:

9

5 : 9

( 1 : 5 )
Wynik do przerwy
Stadion: Arena AWF
Poziom: 2 Liga
Kolejka 6 , 2025-10-26 21:00

Raport - Kolejka 6, 2025-10-26 21:00

To był prawdziwy mecz o sześć punktów w 2. lidze – starcie pomiędzy Dzikimi z Lasu a Husarią, które miało ogromne znaczenie dla układu tabeli. Dla Husarii była to szansa, by po zwycięstwie zbliżyć się maksymalnie do czołowej trójki, natomiast porażka mogła zepchnąć ich w środek stawki. Dla Dzikich sytuacja wyglądała podobnie, bo wygrana pozwoliłaby im zrównać się punktami z rywalem i realnie włączyć do walki o TOP 3.

Od pierwszych minut spotkanie toczyło się w wysokim tempie. Już w 5. minucie Dziki objęły prowadzenie, kontrolując grę i częściej utrzymując się przy piłce. Wydawało się, że to oni będą nadawać ton meczowi, jednak Husaria błyskawicznie odwróciła losy spotkania. Około 10. minuty zdobyła dwa gole z rzędu – i to jakie! Oba trafienia śmiało mogłyby kandydować do miana „Bramki kolejki”. Najpierw Mateusz Lewicki huknął z dystansu, ściągając pajęczynę z okienka bramki rywali. Chwilę później Franek Lis pokazał klasę i technikę – efektownie przelobował piłkę piętą po długim podaniu kolegi, a futbolówka, jak po sznurku, przeturlała się między nogami bramkarza. Piłkarska elegancja w najczystszej postaci!

W dalszej części pierwszej połowy obraz gry nie uległ zmianie. Dziki częściej przy piłce, lecz bez pomysłu na sforsowanie dobrze zorganizowanej defensywy Husarii. Z kolei goście konsekwentnie wykorzystywali kontry i błędy rywala. Do przerwy prowadzili już 5:1.

Po zmianie stron przegrywający rzucili się do odrabiania strat, ale to Husaria ponownie zaskoczyła. Po jednym ze strzałów gospodarzy bramkarz Husarii, Konrad Piskorz, odbił piłkę tak mocno, że ta wylądowała na połowie przeciwnika, gdzie dopadł jej niezwykle czujny tego dnia Kamil Kapica. Widząc zawahanie bramkarza, uderzył głową na dobieg i posłał piłkę do pustej bramki – 6:1. Wydawało się, że to już gwóźdź do trumny, ale Dziki z Lasu się nie poddały. W ciągu kilku minut Szymon Kwiatkowski wziął sprawy w swoje ręce i zdobył cztery bramki, doprowadzając do wyniku 6:4. Emocje sięgnęły zenitu – czy Husaria utrzyma prowadzenie, czy Dziki dokonają „comebacku”?

Kluczowa okazała się kolejna akcja Kamila Kapicy, który odebrał piłkę na skrzydle, ruszył z nią i idealnie dograł do Mateusza Lewickiego. Ten nie zawiódł – uderzył pewnie i skompletował hat-tricka. Po tym ciosie Dziki już się nie podniosły. Husaria kontrolowała grę do końca i ostatecznie zwyciężyła 9:5.

Dzięki temu triumfowi Husaria tuż przed końcem pierwszej rundy zbliżyła się do ścisłej czołówki i ma realne szanse, by jeszcze przed zimową przerwą wskoczyć do TOP 3. Dziki z Lasu natomiast ugrzęzły w środku tabeli. I jeśli chcą wiosną powalczyć o coś więcej, muszą jak najszybciej zacząć punktować, inaczej rywale odjadą im na dobre.

Więcej informacji

Bramka
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
Data spotkania 2025-10-26 21:00
Boisko Arena AWF

Reklama