Raport - Kolejka 10, 2025-03-30 16:00
Nic w rozgrywkach Ligi Fanów nie działa chyba równie oczyszczająco i regenerująco, co zimowa przerwa, bowiem po powrocie wiele zespołów odzyskuje motywację do pokazania się z lepszej strony, jakby choć po części zaczynały z czystą kartą. Taki punkt widzenia przyjęli gracze Wystrzelonych, którzy mimo okupowania strefy spadkowej 12. Ligi przez całą rundę jesienną, nie wyglądali na przestraszonych starciem z teoretycznie wyżej notowanym rywalem – i choć nawet zwycięstwo w tym spotkaniu nie umożliwiłoby im opuszczenia „czerwonego obszaru” tabeli, to wizja zmniejszenia strat do lokat bezpiecznych była w zupełności wystarczająca.
FC Cały Czas Bomba natomiast, chcąc przedłużyć passę trzech wygranych z rzędu, nie próżnowała na rynku transferowym i ściągnęła kolejnych dwóch zawodników do swojego pokaźnego składu. Przez pierwszą połowę obserwowaliśmy naprawdę wyrównane zawody – obie drużyny wiedziały kiedy grę przyspieszyć, a kiedy uspokoić i pooperować trochę futbolówką. Zalążków ciekawych akcji dałoby się wymienić co najmniej kilka po obu stronach boiska, lecz to nie atak pozycyjny, a najprostsza kontra dała prowadzenie gospodarzom – podanie ze środka pola od Michała Opińskiego wykorzystał strzałem „pod ladę” Łukasz Łabędzki. Widać było, że dla zawodników Bomby taki stan rzeczy był nie do przyjęcia, a więc zmuszeni byli zdecydowanie podkręcić tempo gry. I gdyby nie pewne wyjścia i interwencje stojącego z konieczności w bramce Wystrzelonych Karola Rodaka, goście mogliby już mieć przewagę kilku bramek.
Ale jak mawiają, co się odwlecze, to nie uciecze: posiadanie piłki w końcu pozwoliło gościom na upragnionego gola, kiedy to podanie od Szymona Endzela otrzymał Kamil Barwaśny i ustawiwszy ją sobie do strzału, przymierzył zza zasłony przy lewym słupku. Druga odsłona rywalizacji, w miarę upływu czasu, coraz bardziej przebiegała pod dyktando Bomby, aczkolwiek zespół Radka Gadomskiego długo czekał, by ostatecznie ten fakt udokumentować. Ze świetnej strony pokazał się nowy nabytek FC CCB, Radek Tretiak, który w przeciągu czterech minut zanotował dwie asysty w dwójkowych akcjach z Chimczukiem i Czyżewskim.
Pomimo coraz bardziej dającemu się we znaki zmęczeniu, piłkarze Wystrzelonych zdołali zdobyć bramkę kontaktową dzięki sprytowi Michała Opińskiego, który po minięciu golkipera gości nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce. Końcówka meczu była już spektaklem tylko jednego aktora, Maksa Czyżewskiego, który przyzwyczaił nas już do tego, że mecze Bomby bez czegoś ekstra w jego wykonaniu po prostu nie istnieją. Najpierw popisał się solowym rajdem przez niemal całą długość boiska, który zakończył precyzyjnym strzałem od bliższego słupka, a następnie zaliczył ostatnie podanie przy trafieniu Kacpra Chimczuka.
Rezultat 2:5 utrzymał się bez zmian do końcowego gwizdka i tym samym pozwolił wskoczyć graczom Bomby na czwartą pozycję w ligowej tabeli, zmniejszając straty do podium do pięciu punktów. Wystrzeleni natomiast mogą czuć spory niedosyt, bo gdyby tylko stawili się na mecz w większym gronie personalnym, to śmiało można by wysnuć tezę, iż zdobycz punktowa nie byłaby nierealnym scenariuszem.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2025-03-30 16:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena AWF |






