Andrzej Groszkowski -
POL ( 459 )
| Sezon 2025/2026 ( Kolejka 18 ) | ||
Sportowe Zakapiory
|
10 : 6 |
Warszawska Ferajna
|
|
Niedzielne poranki do najłatwiejszych nie należą. Wiele osób wlewa w siebie litry wody, aby uzupełnić to, co wypocili poprzedniego wieczora. Andrzej Groszkowski był inny – w niedzielny poranek przed meczem spokojnie pociągał sobie z butelki słodki, czarny napój. Nie była to jednak popularna turbocola, bo bramkarz Sportowych Zakapiorów widział lecącą piłkę doskonale. Performance Groszkowskiego wywoływał dwie reakcje. Rywale po każdym kolejnym obronionym strzale tylko rzucali słowami powszechnie uznawanymi za obraźliwe. Oczywiście nie bezpośrednio w kierunku rywala, bo na boisku panowała kultura. Koledzy Groszkowskiego także inwektyw nie używali – słychać było tylko pochwały „Brawo Ojciec”. To właśnie on był ojcem sukcesu Sportowych Zakapiorów, którzy wygrał z Warszawską Ferajną 10:6.W tym konkretnym meczu bez odpowiedniej postawy bramkarza, Zakapiory miałyby ogromne problemy z osiągnięciem zwycięstwa. Początek Andrzej miał dość leniwy, bo rywal niezbyt naciskał. Cukier z napoju typu cola mógł się więc wchłonąć i dać energię wtedy, gdy ta była już potrzebna. Przed przerwą częściej odprowadzał piłkę wzrokiem, ale miał też okazje do skorzystania z rąk i nóg przy dwóch interwencjach. Mecz był jednak na styku, a więc zachowanie pełnej koncentracji było kluczowe. W drugiej połowie Groszkowski mógł już pokazać pełny kunszt bramkarskiego fachu. Najbardziej imponowało jego błyskawiczne zbieranie się do niskich strzałów – w taki sposób wyjął między innymi strzał sam na sam Patryka Nowickiego, który przez postawę bramkarza rywali zdobył tylko trzy gole. Trudności Andrzejowi nie sprawiła nawet interwencja głową, gdy bez możliwości łapania piłki musiał odbijać ją na rzut rożny, aby zapobiec bramce samobójczej. Z pewnością dużym dodatkiem do całokształtu była także gra nogami – koledzy chętnie zatrudniali go do rozegrania piłki od tyłu, a długie, mierzone podania często docierały do adresata po drugiej stronie boiska. Doświadczenia nie da się kupić, o czym doskonale świadczy postawa Andrzeja Groszkowskiego. My nie przeszliśmy obojętnie i właśnie za to wybraliśmy go MVP 18. kolejki 4. ligi. Kiedyś młodzi nosili plaster na nos jak Marcin Mięciel, teraz bramkarze w Lidze Fanów będą pili małą butelkę coli przed meczem. Nie mamy co do tego żadnych wątpliwości.
| ||








Bramki
Asysty
Gold Team
Superstar
Top 6
MVP
Kartka
Kartka
Hattricki
Występy
Punktacja kanadyjska