NAJLEPSZA SZÓSTKA! 5. KOLEJKA - LATO 2026
Przedstawiamy najlepszych z najlepszych w ramach 5. kolejki sezonu Lato 2026! Byli najszybsi, najskuteczniejsi, bezbłędni, byli po prostu bezkonkurencyjni Przed Wami TOP 6 minionego weekendu i wybór najbardziej wartościowych graczy na każdym poziomie zaawansowania. Szczegóły naszej decyzji wraz z krótkim uzasadnieniem, dlaczego to właśnie ci zawodnicy zostali wybrani do MVP znajdziecie w poniższym artykule. Zapraszamy do cotygodniowej analizy!
POD OPISAMI MVP ZNAJDZIECIE GRAFIKI Z WSZYSTKIMI ZAWODNIKAMI WYBRANYMI DO TOP 6 NA KAŻDYM POZIOMIE ROZGRYWEK!
1 Liga
Denys Blank
Starcie Q-Ice z Kebavitą było zdecydowanie jednym z najlepszych widowisk ostatniej kolejki. Mnóstwo bramek, ogromne emocje, prawdziwa wymiana ciosów i wynik, który do ostatnich minut pozostawał sprawą otwartą. W takim spotkaniu potrzebny był ktoś, kto weźmie na siebie odpowiedzialność za losy zespołu i właśnie tę rolę odegrał Denys Blank.
To zawodnik doskonale znany na naszych ligowych boiskach, który już wielokrotnie udowadniał swoją piłkarską jakość. Tym razem również od początku spotkania było widać, że jest mocno zaangażowany w grę swojej drużyny. Oddawał groźne strzały, wchodził w pojedynki jeden na jeden i w większości z nich wychodził zwycięsko, ale przede wszystkim znakomicie rozgrywał piłkę i kreował kolejne sytuacje bramkowe.
Co było szczególnie imponujące, Denys nie szukał na siłę własnych bramek. Kiedy sam mógł kończyć akcję, potrafił dostrzec lepiej ustawionego partnera i posłać mu idealne podanie. Jak na prawdziwego lidera przystało, wziął na siebie ciężar gry i przez całe spotkanie było widać, jak bardzo zależy mu przede wszystkim na zwycięstwie całego zespołu.
Na swoim koncie finalnie zapisał tego dnia aż siedem asyst, dokładając do tego jedną bramkę, co przy zwycięstwie Q-Ice 10:7 oznacza, że miał bezpośredni udział przy prawie wszystkich trafieniach swojej drużyny.
Na szczególne wyróżnienie zasługuje jedna z jego asyst. Denys popisał się wtedy wręcz książkowym dośrodkowaniem, a jego kolega z zespołu efektowną przewrotką umieścił piłkę w siatce. Takie połączenie świetnego podania i efektownego wykończenia nie zdarza się często i bez wątpienia była to akcja i bramka, które spokojnie można uznać za trafienie kolejki.
2 Liga
Tomasz Hubner
Husaria 3 odniosła bardzo ważne zwycięstwo i jest już niemal pewna miejsca na podium na koniec sezonu. Wielkim atutem tej drużyny jest to, że trudno wskazać w niej jednego lidera. Na każdej pozycji grają bardzo jakościowi zawodnicy, a co najważniejsze, wszyscy tworzą prawdziwy kolektyw, w którym każdy walczy za każdego.
Liderem tego kolektywu jest oczywiście kapitan. W przypadku Husarii jest nim Tomek Hübner. Potrafi nie tylko zbudować świetny skład, ale również samemu pokazać coś na boisku i poprowadzić drużynę za sobą.
W tym meczu Tomek popisał się 2 golami i aż 3 asystami. Pierwsza bramka padła po świetnie rozegranym rzucie rożnym. Tomek wykonał zwód, otworzył się do podania, a następnie pewnie posłał piłkę pod poprzeczkę. Później zaliczył asystę, idealnie wystawiając piłkę partnerowi, który z trzech metrów dopełnił formalności.
Kolejna asysta była już efektem świetnego zachowania w polu karnym. Tomek w powietrzu zagrał piłkę do partnera, który pewnie zakończył akcję. Chwilę później przechwyt, wyjście dwóch na jednego z bramkarzem i zamiast samemu kończyć akcję, Tomek nie był samolubny i wyłożył piłkę partnerowi przed pustą bramkę. A w samej końcówce sam wpisał się na listę strzelców, wykorzystując sytuację do pustej bramki.
Były też próby zdobycia jeszcze piękniejszych bramek. Próba efektownego woleja, próba przelobowania bramkarza z własnej połowy... W niedzielę się nie udało, ale jesteśmy pewni, że przyjdzie na to jeszcze czas.
Dla Tomka taki mecz to właściwie codzienność. Można śmiało powiedzieć, że nie trafi nawet do TOP 100 jego najlepszych i najbardziej produktywnych spotkań w całej karierze. Podejrzewamy, że będzie gdzieś w okolicach 427. miejsca w tym rankingu. Mimo wszystko nie można zapominać i umniejszać takiej statystyce i takiemu występowi. Wielu zawodników Ligi Fanów może tylko marzyć o meczu zakończonym 2 golami i 3 asystami.
Jesteśmy jednak przekonani, że dla Tomka największym osiągnięciem nie będzie ani miejsce w TOP 6, ani tytuł MVP kolejki. Największą wartością będzie drużyna, którą zbudował na lato i którą będzie chciał przenieść również na cały kolejny sezon. Bo w przypadku Husarii najważniejszy nie jest jeden zawodnik, najważniejsza jest drużyna.
3 Liga
Maks Zwariuk
Przed spotkaniem pomiędzy drugą kapelą Elektrowoźniaka a Laflame Bielany spodziewaliśmy się wyrównanego i zaciętego pojedynku. Obie drużyny potrafiły stworzyć zagrożenie pod bramką rywala, jednak z biegiem spotkania coraz wyraźniej było widać, że to gospodarze są zespołem lepiej zorganizowanym i skuteczniejszym.
Na szczególne wyróżnienie niewątpliwie zasłużył Maks Zwariuk, który w kluczowych momentach spotkania imponował spokojem, chłodną głową i pewnością w rozgrywaniu piłki. Często był pod grą, aktywnie uczestniczył w budowaniu akcji i niejednokrotnie potrafił wywołać spore zamieszanie w polu karnym rywala.
W meczu, który z pewnością nie należał do najłatwiejszych, zanotował też bardzo solidne liczby w postaci dwóch asyst i jednej bramki, mając tym samym wkład w trzy z siedmiu trafień swojego zespołu. Co jednak równie ważne, Maks przez całe spotkanie był jednym z zawodników nadających gospodarzom odpowiedni rytm i pomagał utrzymać kontrolę nad wydarzeniami na boisku.
Ostatecznie Elektrowoźniak II zwyciężył 7:2, a Maks Zwariuk swoim występem zdecydowanie zasłużył na tytuł MVP 5. kolejki na poziomie 3. ligi. Gratulujemy!
4 Liga
Dominik Suracki
Sensacyjna wygrana Watahy nad Prykarpattią miała wielu ojców. Ktoś powie, że to tylko slogan, ale wystarczy spojrzeć na statystyki zawodników zwycięskiej ekipy, żeby stwierdzić, że wszyscy reprezentanci Watahy dołożyli niemałą cegiełkę do sukcesu nad liderem rozgrywek. Dlaczego więc na MVP wybraliśmy Dominika Surackiego? To nie była prosta decyzja, bo kogokolwiek z Watahy byśmy nie wskazali, pewnie bez większego problemu obronilibyśmy ten wybór. Dominika wyróżniliśmy jednak głównie za to, że to właśnie on jako pierwszy dał sygnał, że rywal wcale nie jest taki straszny. Przy stanie 0:1 strzelił dwa kolejne gole i był to wyraźny komunikat dla całej drużyny: po drugiej stronie boiska też są tylko ludzie. Jego trafienia może nie należały do najpiękniejszych, ale ich znaczenie było przeogromne. Trzeba zresztą przyznać, że u tego gościa zgadza się decyzyjność. Wiedział, kiedy uderzyć z dystansu, potrafił też odpowiednio odnaleźć się przy stałym fragmencie gry, bo właśnie w takich okolicznościach zdobywał swoje bramki. A jakby tego było mało, do dwóch trafień dorzucił jeszcze dwie asysty. Warto również wspomnieć, że Dominik to zawodnik, który potrafi grać box-to-box, a na boisku zdecydowanie nie zwykł się oszczędzać. Mamy więc nadzieję, że poza zwycięstwem nad liderem dodatkowa nagroda w postaci naszego wyróżnienia sprawi, iż chłopak pomyśli sobie, że te płuca jednak warto było w niedzielę wypruć. Gratulacje!
5 Liga
Wojciech Jaroszczyk
Jeżeli ktoś miał jeszcze wątpliwości, kto był najważniejszą postacią tego spotkania, to Wojciech Jaroszczyk rozwiał je w najlepszy możliwy sposób! W starciu Panów z Rejonu z FC Melange zawodnik Panów z Rejonu poprowadził swój zespół do niezwykle emocjonującego zwycięstwa 5:4, a jego występ był absolutnie wyjątkowy.
Jaroszczyk zdobył wszystkie pięć bramek swojej drużyny, stając się bezsprzecznie bohaterem spotkania. Pięć goli w jednym meczu przy zwycięstwie 5:4 mówi samo za siebie – Wojciech miał bezpośredni udział w każdym trafieniu i praktycznie w pojedynkę zapewnił swojej drużynie komplet punktów.
Od pierwszych minut był nie do zatrzymania. Doskonale wykorzystywał swoje sytuacje, potrafił znaleźć odpowiednią pozycję, a kiedy FC Melange próbowało odwrócić losy spotkania, Jaroszczyk za każdym razem odpowiadał kolejnym trafieniem. To właśnie jego skuteczność pozwalała Panom z Rejonu utrzymywać się na prowadzeniu i ostatecznie dowieźć zwycięstwo do końcowego gwizdka.
Nie był to więc zwykły dobry występ – to był występ zawodnika, który wziął cały mecz na swoje barki. Pięć bramek, ogromna odpowiedzialność i decydujący wpływ na wynik. Trudno o lepszy argument za zdobyciem nagrody MVP 5. Ligi.
Co więcej, ten kapitalny występ ma również ogromne znaczenie w kontekście klasyfikacji strzelców 5. Ligi. Dzięki pięciu trafieniom Wojciech Jaroszczyk ma już na swoim koncie aż 15 bramek i na ten moment samodzielnie zajmuje pierwsze miejsce w walce o koronę króla strzelców. Co najważniejsze, jego przewaga nad kolejnym zawodnikiem wynosi już aż pięć goli! To pokazuje, jak świetnie wygląda jego skuteczność w obecnym sezonie.
6 Liga
Antoni Komsta
Antoni Komsta zostaje MVP 6. Ligi po kapitalnym występie w spotkaniu Orła Cień z FC Olimpik! Jego drużyna odniosła pewne i efektowne zwycięstwo 6:2, a Antoni był jedną z najważniejszych postaci tego spotkania i w ogromnym stopniu przyczynił się do zdobycia kompletu punktów.
Komsta zakończył mecz z dorobkiem dwóch bramek oraz jednej asysty, co oznacza, że miał bezpośredni udział przy połowie wszystkich trafień Orła Cień! Przy wyniku 6:2 są to statystyki, które robią ogromne wrażenie i doskonale pokazują, jak duży wpływ miał na ofensywę swojej drużyny.
Od pierwszych minut był bardzo aktywny, szukał gry, stwarzał zagrożenie pod bramką FC Olimpik i przede wszystkim potrafił zrobić różnicę w kluczowych momentach. Dwa trafienia i asysta to nie tylko świetne liczby indywidualne, ale przede wszystkim realny wkład w zwycięstwo całego zespołu.
Przy takim występie trudno wskazać zawodnika, który bardziej zasłużył na to wyróżnienie. Komsta poprowadził swój zespół do efektownego zwycięstwa i zostawił po sobie naprawdę mocne wrażenie.
7 Liga
Bartek Nienałtowski
W sumie można było w ciemno zakładać, że w niedzielę ekipa Tirowców pokona Shitable. Dlaczego? Bo w ich składzie pojawił się Bartek Nienałtowski. A tak się składa, że ilekroć ten zawodnik przyjeżdża na Arenę AWF, jego ekipa wygrywa. Tak było w dwóch poprzednich przypadkach i tak było również tym razem.
Żeby jednak była jasność – to zdecydowanie nie była bułka z masłem. Shitable postawiło naprawdę trudne warunki i w pewnym momencie ze stanu 5:2 dla Tirowców zrobiło się 5:5. Nic nie przyszło więc chłopakom łatwo i do samego końca musieli zapracować na komplet punktów.
A Bartek? Zrobił swoje. Trzy gole, asysta i miano najlepszego zawodnika spotkania przyznane przez przeciwników. W pierwszej połowie zaimponował przede wszystkim indywidualnym rajdem zakończonym trafieniem na 2:0, natomiast w drugiej odsłonie przypieczętował sukces swojej ekipy, zdobywając bramkę na 7:5.
Widać, że chłopak ma gaz, ma umiejętności, a do tego potrafi w jednej chwili doskoczyć do obrońcy i wykorzystać najmniejszy moment zawahania. To czyni go niezwykle niebezpiecznym zawodnikiem i bardzo trudnym do upilnowania. Obrońcom Shitable nie do końca się to udało, ale coś nam podpowiada, że do grona drużyn, którym Bartek sprawi sporo problemów, niedługo dołączą kolejne. W pełni zasłużone MVP!
8 Liga
Krzysztof Wiśniewski
Na poziomie 8. Letniej Edycji Decathlon Ligi Fanów nie lada wyczynu dokonał zespół Heavyweight Heroes, który w starciu z bramkostrzelnym Interem był o krok od zachowania czystego konta. Jedyną bramkę stracił bowiem po niefortunnym trafieniu samobójczym jednego ze swoich zawodników. Jeśli już mowa o defensywie gości, nie sposób nie wyróżnić Krzysztofa Wiśniewskiego, który został wybrany najlepszym zawodnikiem 5. kolejki na tym poziomie rozgrywkowym.
Bramkarz Heavyweight Heroes rozegrał niemal bezbłędne zawody. Jego przytomność i pewność siebie w polu karnym były kluczowe w powstrzymaniu świetnie zorganizowanego ofensywnie Interu. Wiśniewski wielokrotnie wychodził do głębokich dośrodkowań, pewnie wyłapując piłkę lub skutecznie piąstkując ją z dala od własnej bramki. Jedną z najważniejszych interwencji zanotował po rykoszecie od kolegi z linii defensywnej, kiedy fenomenalną paradą nogą uchronił swój zespół przed utratą gola. Gdyby nie ta interwencja, Inter bardzo szybko doprowadziłby do wyrównania, a losy spotkania mogłyby potoczyć się zupełnie inaczej.
Na uwagę zasługuje również sposób, w jaki Wiśniewski rozpoczynał akcje swojego zespołu. Błyskawicznie wznawiał grę, a jego dalekie i precyzyjne wyrzuty często uruchamiały groźne kontrataki, które okazały się jednym z kluczowych elementów zwycięstwa Heavyweight Heroes. Równie imponująco spisywał się w końcówce spotkania. Mimo wyraźnego prowadzenia gości nie stracił koncentracji, a jedna z jego kapitalnych interwencji, po której sparował piłkę na słupek, uchroniła drużynę przed nerwową końcówką.
Ogromne słowa uznania należą się całej formacji defensywnej Heavyweight Heroes, która skutecznie zatrzymała jeden z najbardziej ofensywnie usposobionych zespołów ligi. Najjaśniejszym punktem tej formacji był jednak Krzysztof Wiśniewski.







Q-Ice Warszawa
Husaria Mokotów III
Elektrowoźniak II
Pany z Rejonu
Orła Cień
Tirowcy
Heavyweight Heroes







