reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualności
aktualności
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
ETERNIS CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga

2026-08-16 15:00

5

:

4

5 : 4

( 1 : 3 )
Wynik do przerwy
Stadion: Arena AWF
Poziom: 3 Liga
Kolejka 6 , 2026-08-16 15:00

Raport - Kolejka 6, 2026-08-16 15:00

Patrioci nie mieli już większych złudzeń odnośnie tego sezonu. Husaria z kolei, gdyby w niedzielę pokonała ekipę ze Wschodu, przedłużyłaby o tydzień swoje – i tak już nieco iluzoryczne – szanse na zacumowanie na podium na koniec rozgrywek. Jeśli jednak taki był plan ekipy Tomka Hubnera, to trzeba powiedzieć, że za jego realizację zabrali się od dupy złej strony, bo na mecz przyjechali bez ani jednego zawodnika na zmianę. Co prawda rywale także nie grzeszyli pod tym względem profesjonalizmem, mając tylko jednego rezerwowego, ale przy takich warunkach atmosferycznych nawet ten jeden dodatkowy gracz mógł zrobić różnicę.

Początkowo jednak nic nie wskazywało na to, że Husaria będzie musiała w ogóle analizować ten problem. Mimo że od pierwszych minut starcie było wyrównane, gole zdobywała wyłącznie ekipa z Mokotowa. Na 1:0 trafił Krzysztof Kondrecki, na 2:0 Bartek Adamiak, a w pewnym momencie przewaga nominalnych gości wynosiła już trzy bramki. Wydawało się więc, że kwestia trzech punktów powoli się rozstrzyga. Z drugiej strony wiedzieliśmy, że Patrioci nie będą wiecznie tak nieskuteczni i w końcu otworzą swój dorobek bramkowy. Tak też się stało – chwilę przed końcem pierwszej połowy zdobyli pierwszego gola, który zasiał ziarno niepewności co do tego, jak to spotkanie faktycznie się zakończy.

Na początku drugiej części Husaria miała kilka okazji, by wrócić na trzybramkowe prowadzenie, jednak żadnej z nich nie wykorzystała. Z biegiem czasu coraz mocniej dawały o sobie znać dwie rzeczy. Pierwszą było oczywiście zmęczenie, a drugą fakt, że zespół z Mokotowa był zbyt mocno porozrzucany po boisku. Patrioci zaczęli znajdować coraz więcej wolnych przestrzeni, a dodatkowo do rozegrania akcji coraz częściej angażowali własnego bramkarza. Efekt? Za chwilę zrobiło się już tylko 3:2.

Potem stratę w środku pola zanotował golkiper Husarii. Kamil Ostapiński wyszedł daleko poza własne pole karne, popełnił prosty błąd i gospodarze wykorzystali prezent, doprowadzając do remisu 3:3. Ostapiński bardzo szybko zrehabilitował się jednak za tę pomyłkę, bo w dalszej części spotkania bronił wręcz genialnie i wielokrotnie ratował swój zespół. Niewiele mógł jednak zrobić, gdy po żółtej kartce dla Bartka Adamiaka Patrioci wykorzystali grę w przewadze. Po strzale z rzutu wolnego Dimy Olejnikowa po raz pierwszy w tym spotkaniu wyszli na prowadzenie. Husaria odpowiedziała jednak dokładnie tym samym – również wykorzystała okres gry z jednym zawodnikiem więcej i doprowadziła do remisu.

Kluczowy moment tej partii nastąpił kilka chwil później. Najpierw doskonałej okazji nie wykorzystał Tomek Hubner, którego akcję zatrzymał Dima Olejnikow. Piłka błyskawicznie powędrowała na drugą stronę boiska, a kontratak gospodarzy skutecznie wykończył Ruslan Petrijsia. W ten sposób Patrioci wyszarpali trzy punkty, choć przez sporą część spotkania to Husaria wydawała się być bliżej zwycięstwa.

Ekipa z Mokotowa z wielu powodów może być jednak sama na siebie zła. Jeden zawodnik więcej na ławce i mamy wrażenie, że dziś Husaria miałaby na swoim koncie trzy punkty więcej. Ba, nawet w takim składzie personalnym można było ten mecz spokojnie wygrać – wystarczyło wykorzystać którąś z okazji przy trzybramkowym prowadzeniu albo lepiej zarządzać przewagą. Zamiast tego przyszła bolesna porażka, która sprawia, że sezon dla Husarii jest już praktycznie skończony.

Więcej informacji

Bramka
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
Data spotkania 2026-08-16 15:00
Boisko Arena AWF

Reklama