ZAPOWIEDZI MECZOWE! 3 KOLEJKA - SEZON 26/27
Po dwóch kolejkach nowego sezonu część ekip już musiała nieco zrewidować swoje plany. Niektórzy przekonali się, że być może nie są aż takimi fafarafa, za jakich uważali się przed startem rozgrywek Inni z kolei mogą powiedzieć: spokojnie - dwa słabsze mecze jeszcze o niczym nie świadczą. Kto udowodni, że początek sezonu był tylko wypadkiem przy pracy? Kto odbije się od dna, a kto po trzech kolejkach będzie musiał jeszcze mocniej zweryfikować swoje ambicje? Zapraszamy na analizę 3. kolejki Ligi Fanów!
| EKSTRAKLASA |
FC ŁOWCY OCHOTA – INFERNO TEAM
Łowcy Ochota z kompletem punktów na razie są liderem ekstraklasy ale jeszcze trzy zespoły mają na koncie taką samą ilość punktów więc na razie nic szczególnego to nie oznacza. Tym bardziej, że gospodarze mają przed sobą dopiero rywali, którzy mają aspiracje do wygrania ligi więc tak naprawdę o sile tego zespołu dopiero przekonamy się w kolejnych meczach. Zarówno Tur jak i Ogień nie postawiły wysokich wymagań więc nie ma też przesadnie co te zwycięstwa gloryfikować. Rywalem w niedzielę będzie zespół Igora Patkowskiego, który mamy wrażenie nie przestawił się jeszcze na realia ekstraklasy. O ile porażki z Husarią i Otamanami były minimalne to jednak nadal na koncie gości nie ma punktów co jest najważniejsze w grze i nawet piękne porażki nie są z pewnością pocieszeniem. W niedzielę czeka kolejna ciężka batalia, bo Łowcy Ochota mając na uwadze, że Inferno jednak ma zawodników mających spore umiejętności z pewnością zmobilizuje swoich najlepszych zawodników. Tym bardziej, że w tym sezonie każdy mecz i każdy punkt może być decydujący na koniec sezonu. My w roli faworyta widzimy tutaj zespół Alexa i Kamila ale liczymy, że Igor Patkowski zbierze na ten mecz wszystkich najlepszych zawodników i spróbuje pokusić się o urwanie punktów wyżej notowanemu rywalowi.
KSB WARSZAWA – FC OTAMANY
KSB Warszawa trafiło z kalendarzem najgorzej jak mogło. Ekipa Witolda Winnickiego choć miała swoje problemy w meczu z teamem Michała Tarczyńskiego to jednak potrafiła wygrać. Sirius w poprzedniej kolejce nie dał już złudzeń ekipie gospodarzy i wygrał zasłużenie prezentując niemal perfekcyjny futbol. Otamany po przegranej właśnie z Siriusem zdobyły cenne punkty w mecze z Inferno prezentując solidność i dając sygnał, że z meczu na mecz może być tylko lepiej. Będzie to niezwykle istotne stracie dla obu ekip. KSB, by nie wpaść w marazm i odbić się w ligowej tabeli musi po prostu w tym meczu zdobyć komplet punktów. Nie wierzymy w to, że ta ekipa nagle będzie seryjnie przegrywać mecze, bo ma w swoim składzie naprawdę dobrych zawodników tylko potrzeba więcej skuteczności i powrotu do gry z poprzedniej kampanii. Dodatkowo w drużynie rywali grają obecnie dwaj zawodnicy, którzy grali w poprzednim sezonie właśnie w KSB więc chęć pokazania na boisku swojej wyższości zapewne będzie w głowach zawodników Michała Tarczyńskiego. Dodając do tego Kiryla Seremenko ,który również prezentował barwy KSB daje nam niemal mecz dobrych znajomych. Otamany będą chcieli podtrzymać swoją dobrą grę i zdobyć punkty, które dałyby miejsce w środku stawki i oddaliłby ten teamod strefy spadkowej co z pewnością jest celem tej drużyny.
TANATOS HUSARIA MOKOTÓW – TUR OCHOTA
Tanatos Husaria Mokotów po wygranej z Inferno mierzyło się z In Plusem. Pisaliśmy, że zdecydowanie gra tego zespołu nabrała więcej jakości poprzez transfery Tomka Hubnera więc wydawało się, że jest okazja by zdobyć oczka na brązowym medaliście Ligi Fanów i Pucharu Polski. Było naprawdę blisko remisu i sekundy dzieliły gospodarzy od chociażby punktu ale ostatnia akcja, a w zasadzie strzał na bramkę dał jednak trzy punkty zespołowi Patryka Galla. Na pytanie do Adiego przed meczem kto wygra on czy Brewka zawodnik Husarii odpowiedział, że jednak Brewka zawsze wygrywa i tutaj się nie pomylił. W niedzielę po dwóch meczach wymagających przyjdzie czas na stracie z Turem. Goście pierwsze dwie kolejki grali z kandydatami do mistrzostwa i oba mecze przegrali wysoko. Wydaje się więc, że oczywistym jest, że Husaria ma tutaj niemal pewne trzy punkty na swoje konto. Jednak już nie raz przekonywaliśmy się, że Tur potrafi się mobilizować i nagle grać na najwyższym poziomie. Wiemy, że sporo zawodników grało turniej w Anglii część nie mogła być na poprzedniej kolejce ale w trzeciej kolejce czujemy, że goście zmobilizują się maksymalnie, bo trzeba zdobywać punkty by myśleć o utrzymaniu w lidze. Z kim jak nie właśnie z Husarią, która co prawda gra lepiej niż w poprzednim sezonie ale nie jest to team pokroju zespołów z czołówki ekstraklasy więc wynik nie musi być oczywisty w tym pojedynku.
IN PLUS – SIRIUS
Jeżeli mielibyśmy wskazać najbardziej emocjonujący mecz w tej kolejce to właśnie byłoby to spotkanie In Plusu z Siriusem. Obie ekipy mają na koncie sześć punktów i z pewnością z zamiarem walki o kolejny komplet przystąpią do rywalizacji w niedzielę. Gospodarze przepchnęli dwa mecze ale w starciu z ekipą z Ukrainy trzeba wejść na jeszcze wyższy poziom, bo rywal nie tylko sporo biega nie odstawia nogi i ma po prostu sporo jakości ale zdecydowanie gra na poziomie, który stawia ich w roli kandydata do walki o podium w tym sezonie. Sirius zdecydowanie i wysoko ograł Otamanów i KSB więc nie są to wyniki nie dające do myślenia więc Patryk Gall musi tutaj naprawdę zmontować optymalny skład na niedzielę. Przede wszystkim przydałby się Janek Szulkowski. Wiemy, że jest zdrowy ale na razie nie pojawił się na arenie AWFu w tej kampanii, a że już nie raz potrafił pociągnąć swój team do zwycięstwa tego nie musimy dodawać, bo każdy wie jak wysokiej klasy to zawodnik. Do tego jeszcze kilku graczy, którzy byli na Pucharze Polski nie grali więc najwyższa pora, żeby pomogli drużynie w tak ważnym starciu. Sirius stabilnie wygląda w tej kampanii ze swoimi podstawowymi zawodnikami oraz nowymbramkarzem, który naprawdę pokazuje niemałe umiejętności. Co ważne skład zespołu z Ukrainy niemal się nie zmienia i widać, że Ci zawodnicy doskonale rozumieją się na boisku. W niedzielę liczymy, że ten hit ekstraklasy nie zawiedzie i zobaczymy piłkę na najwyższym poziomie, a wynik dla nas pozostaje sprawą otwartą.
OGIEŃ BIELANY – ETERNIS&E.W.WINNICCY
Ogień Bielany w pierwszym meczu miał wygraną niemal na wyciągnięcie ręki. Jednak nie dał rady In Plusowi, który swoim doświadczeniem wyciągnął zwycięstwo niemal w końcówce meczu. W poprzedniej kolejce już nie było tak kolorowo. Słaba frekwencja i mecz z Łowcami Ochotą, który musiał się skończyć porażką wobec licznych absencji. Na murawie zobaczyliśmy menedżera drużyny Janka Napiórkowskiego co nie jest częstym widokiem w ekstraklasie. W niedzielę czeka na gospodarzy kolejna ciężka przeprawa. Goście wygrywają swoje mecze i mają coraz lepszą formę. Ostatnio bez Karola Bieniasa, który bawi się w trenerkę w Hiszpanii ograł Tura ale nie był to jakiś wyczyn i niemal wszyscy zawodnicy weszli w tym meczu na boisku. W niedzielę wrócą do składu Michał Dryński Tomek Pietrzak czy wspomniany już Karol Bienias więc na pewno będzie to dużo lepsze zestawienie niż przed tygodniem. Nie będziemy tutaj oryginalni i więcej szans na wygraną dajemy gościom i raczej ciężko przypuszczać, by ekipa z Bielan mogła w tym meczu zdobyć jakieś punkty. Jeżeli nic się nie zmieni i nie dojdzie do tego zespołu więcej zawodników na poziomie ekstraklasy to raczej ciężko będzie walczyć o coś więcej niż utrzymanie.
| 1 LIGA |
EXPLO TEAM – FC IMPULS UA
Explo po dramatycznej końcówce w meczu z Cyrkulatką zdobyło trzy punkty ale już w kolejnym mecze z Orłami Maciejki niestety doznało dotkliwej porażki. Pierwsza połowa jeszcze wyglądała dobrze i po 25 minutach rywalizacji było 2:2 ale później wszystko się posypało i na boisku dominowała ekipa z Grodziska. Impuls w pierwszej kolejce walczył z Uraganem ale gdzieś zabrakło trochę sił i umiejętności, by ugrać coś więcej ale już w meczu z Kebavitą udało się zdobyć komplet punktów i to niezwykle ważnych dla zespołu Bohdana Ivaniuka. W niedzielę oba zespoły będą chciały koniecznie wygrać, bo wówczas kontakt z czołówką będzie cały czas bliski więc stawka tego meczu w naszej ocenie jest olbrzymia. Gospodarze muszą zagrać na swoim wysokim poziomie, a wówczas mają szansę na zwycięstwo. Goście jednak to drużyna, którą cechuje stabilizacja więc z pewnością ma szanse na punkty w tej konfrontacji. My liczymy na dobre widowiska, a podział punktów nie będzie dla nas zaskoczeniem. Oskar Górecki i Vladyslav Budz to najlepsi strzelcy w obu ekipach i być może forma tych zawodników okaże się kluczowa dla losów tej rywalizacji.
UEFA MAFIA URSYNÓW- ORŁY MACIEJKI
Uefa Mafia Ursynów mierzyła się dotąd z dwoma ukraińskimi ekipami i zdołała zdobyć punkt. Nie jest to szczyt marzeń ale wiemy dobrze, że Uragan to kandydat do awansu, a Ternovitsia z roku na rok robi duży progres i będzie groźna dla każdego w tej lidze. Orły Maciejki mogą być zadowolone z pierwszych potyczek tej kampanii. Jak na skład i problemy by wystawić optymalne zestawienie to trzy punkty w meczu z Explo i minimalna porażka z zespołem Łukasza Mroza dają nadzieję na walkę o najwyższe cele. Bartek Maciejewski naprawdę ma w swojej talii zawodników o dużych umiejętnościach. Chociażby ostatni mecze pokazał jak dobrze goście potrafią wykorzystać słabość rywala i jeśli tylko Orły wejdą na wysoki lot od początku meczu to ciężko ich powstrzymać. W niedzielę szykuje nam się niezwykle ciekawe widowisko, bo gospodarze to waleczna ambitna ekipa i będzie chciała wygrać po raz pierwszy w tej kampanii. Ekipa z Grodziska jednak ma taki sam plan więc liczymy na otwarte spotkanie z dużą ilością bramek, a kto będzie lepszy o tym przekonamy się w niedzielę na arenie AWFu.
TERNOVITSIA – MANITAS KONSERWACJA PODWOZIA
Ternovitsia po remisie z Uefą Mafią Ursynów wygrała pewnie z Cyrkulatką nie dając złudzeń kto w tym meczu był lepszy. W niedzielę jednak poprzeczka będzie zawieszona znacznie wyżej, bo rywalem będzie Manitas Konserwacja Podwozia. Ta drużyna nie grała w poprzedniej kolejce, bo wyjechała z ramienia innej federacji na turniej do Hiszpanii. Tam wyszła z grupy ale dalej faza pucharowa nie była już tak udana. Pora zatem wrócić do rywalizacji w naszych rozgrywkach, a tutaj szykuje się ciężki przeciwnik, który potrafi grać konsekwentnie i z pewnością goście muszą podejść maksymalnie skoncentrowani do tego meczu, by zdobyć komplet punktów. Pierwszy mecz choć wygrany dał aż osiem bramek straconych z Kebavitą co pokazuje, że defensywa tego teamu zdecydowanie musi poprawić grę. My w niedzielę spodziewamy się meczu na styku bo jak wspominaliśmy team z Ukrainy będzie walczył od pierwszej do ostatniej minuty na pełnych obrotach więc w naszej ocenie nie stoi na straconej pozycji. Jak będzie ostatecznie przekonamy się w niedzielę na obiekcie przy Marymonckiej.
URAGAN – FC KEBAVITA
Uragan jak na razie ma na koncie komplet punktów i mierzy zdecydowanie w awans i mistrzostwo pierwszej ligi. Do tej pory temu zespołowi rywale nie postawili wysokich wymagań stąd czekamy aż gospodarze zmierzą się z drużynami które są w gronie faworytów tego poziomu rozgrywek. Tego nie możemy powiedzieć o Kebavicie. Goście starają się walczą na boisku ale na razie nie przynosi to punktów. W tym sezonie ta liga wydaje się jeszcze mocniejsza niż w poprzednim sezonie więc ciężko przypuszczać, by team Buraka Cana odegrał tutaj jakieś szczególne role. Sukcesem będzie z pewnością utrzymanie ale i o to będzie niezwykle ciężko. W niedzielę zdecydowanym faworytem będzie Uragan. Nie tylko ma lepszych zawodników ale ich gra wygląda na poukładaną a menedżer tej ekipy zapowiada, że to nie wszystko na co stać tą drużynę. My liczymy, że goście postarają się dotrzymać kroku rywalom i nie będzie to przysłowiowy mecz do jednej bramki.
DHO FIBER CYRKULATKA – Q-ICE WARSZAWA
Cyrkulatka po pierwszym meczu mogła mieć nadzieję na dobry wynik w meczu z Ternovitsią ale niestety spora nieskuteczność spowodowała że rywal odjechał z wynikiem i gra posypała się jak domek z kart. Teraz rywalem będzie ekipa która ma aspiracje do walki o najwyższe cele i jej menedżer Łukasz Mróz nie ukrywa że chce za rok walczyć o medale w ekstraklasie. Trzeba jednak potwierdzić to na boisku w tym sezonie co nie będzie takie proste bo rywale również mają ambicje do walki o awans. Gospodarze przeskoczyli z drugiej ligi do pierwszej i już widzą że poziom jest tu znacznie wyższy. Jednak jak dobrze przeanalizować grę i skład gospodarzy to wydaje się że przy lepszej grze są w stanie powalczyć o dobre wyniki. Skuteczność i twarda obrona to klucz do sukcesu bo indywidualnie zawodnicy Cyrkulatki mają naprawdę spore umiejętności. W niedzielę trzeba zwrócić uwagę na Denysa Blanka. Oczywiście inni zawodnicy również są niezwykle groźni ale wiemy, że akurat kapitan Q-ICE potrafi niemal w pojedynkę rozmontować defensywę przeciwnika. Faworytem tego meczu będą goście ale liczymy, że Cyrkulatka w końcu postara się o chociażby punkt choć nie ukrywamy, że będzie o to niezwykle trudno.
| 2 LIGA |
FC DZIKI Z LASU – FC COMEBACK
Start sezonu w wykonaniu gospodarzy z całą pewnością jest daleki od ideału. Dwa pierwsze mecze co prawda nie były złe w wykonaniu Dzików, ale za dobre wrażenie punktów nie dają. Na obronę Dzików trzeba oddać, iż mieli oni najtrudniejszy naszym zdaniem z możliwych terminarzy. Teraz także wcale łatwiej nie będzie, gdyż goście to kolejny z kandydatów do końcowego podium. Ukraiński team, ale także wzmocniony między innymi chorwacką krwią, miał kapitalną zeszłą kampanię, gdzie uzyskali srebro w dywizji niżej, a ten sezon, jak widać, jest kontynuacją tamtego. Mimo wszystko uważamy, że nawet pomimo tego, iż oba teamy aktualnie dzieli sześć punktów różnicy, to mecz będzie oscylował wokół remisu. Zwycięstwo Dzików z Lasu w żadnym wypadku nie będzie dla nas niespodzianką. Obu drużynom dajemy równe szanse na zwycięstwo. Dla gospodarzy trzy oczka są koniecznością, dla gości tak czy siak start już jest genialny...
FSK KOLOS – WARSAW BANDZIORS
Z deszczu pod rynnę. Tak w skrócie można opisać dotychczasową drogę Bandziorsów. Jeśli do trzeciej kolejki było trudno o punkty, to teraz będzie ultratrudno. FSK to naszym zdaniem faworyt do złotych medali, a ostatnie spotkanie było pokazem ich siły, kunsztu oraz aspiracji. Bandziorsi zaś poszli po najbardziej pechowej kombinacji, jaka tylko mogła się przydarzyć. Ekipa z Ursynowa przegrała dwa mecze z rzędu jednym golem, za pierwszym razem z Presleyem Gniazdowym, a za drugim z ukraińskim FC Comeback. I niestety – nie będziemy się silić na wynik wbrew logice – jak w przypadku wyżej wajcha naszym zdaniem była ułożona gdzieś pomiędzy dwoma ekipami, tak tu zguba punktów przez Kolosa byłaby dla nas wielką niespodzianką. Owszem, kto jak kto, ale Bandziorsi naprawdę potrafią genialnie zamurować dostęp do swojej bramki, ale pech polega na tym, że na tak długim dystansie, jakim jest 50 minut, sama obrona to będzie za mało...
JOKERBUD – GALAKTYCZNY PATROL
Los sprawił, iż w trzeciej serii gier mamy piękną możliwość dla jednej z ekip na przełamanie. Oba teamy nie popisały się w pierwszej serii gier, ale drugie... tak, drugie były zdecydowanie lepsze, nawet jeśli nie było z tego punktów. JokerBUD próbował przeciwstawić się Sinaolii, zaś Galaktyczny Presleyowi. I był to opór jak najbardziej solidny. Finalnie znów troszkę brakło, ale tym razem ktoś obiekty AWF Warszawa będzie opuszczał – w końcu – szczęśliwy. W naszej opinii dużo będzie zależało od składów. Na tę chwilę, jeśli w ciemno byśmy mieli na coś postawić, to raczej w naszym odczuciu goście mają delikatnie większe szanse na zwycięstwo. Natomiast bardzo daleko nam od pewności, a de facto żaden wynik w tej bezpośredniej konfrontacji nie będzie dla nas szokujący. Ewentualny remis? Niby każdy otworzy swój dorobek punktowy, ale mimo wszystko – chyba towarzyszyłby temu spory niedosyt...
WARSAW SINAOLA – BANGER WWA
Goście kampanię rozpoczęli w naprawdę obiecujący sposób. W przeciwieństwie do Sinaolii. Minął jeden weekend, a nastroje w obu obrazach miały prawo ulec zmianie o sto osiemdziesiąt stopni. Gospodarze w minioną niedzielę zainkasowali pierwsze trzy oczka w tym sezonie, goście z kolei nie dość, że przegrali w hicie kolejki, to rozmiary tej porażki były dość zaskakujące. Można więc powiedzieć, iż oba kluby w kampanii 2026/27 dotychczas idą podobną ścieżką pokazując po dwa oblicza. Trzeci raz będzie już więc jakąś bardziej sensowną odpowiedzią na to, kto będzie bił się w przedziale 5-10, a kto o podium i ewentualnie o jakie medale. Prognoza? Trudno jednoznacznie wskazać którąś ze stron wyraźnym faworytem, ale gospodarze, jeśli przyjdą wzmocnieni zawodnikami Kufla, czyli triem Gleb Nowogrodzki, Grzesiek Szczęsny lub Damian Gąska, to ich obecność może być niuansem, który zadecyduje o końcowym wyniku.
KS PRESLEY GNIAZDOWY – ROCK"N ROLL
Dość uroczą ślizgawę dotychczas uskuteczniają gospodarze. No ale co? Sześć punktów na koncie jest? Ano jest! Dokładnie tym samym torem mknie Rock"n Roll, choć sposób punktowania jest zgoła odmienny od ich niedzielnego rywala. Ekipa Vlada i Artura jak dotąd pewnie wygrywała swoje pojedynki i to mimo tego, iż grała na wymagających rywali. Gospodarze? Dwukrotnie wygrywali jedną bramką wyciskając maksa z tego, co się dało. Owe spotkanie śmiało możemy określić hitem tej kolejki w drugiej dywizji oraz jednym z ciekawszych spotkań tego dnia w Lidze Fanów. Faworyt? No cóż, nie jest niespodzianką, patrząc po wynikach, że mimo wszystko większy potencjał dostrzegamy w obozie złocistych. Z drugiej strony wiemy, iż prezes Andrzej Skorupa jest w stanie zmoblizować fajną, jakościową paczkę, co w efekcie powinno nam dać gierkę godną najlepszych meczów sezonu. Czy Presley znów ślizgnie się z tym jednym golem przewagi? Czy może ukraińskie RnR znów zagra swojemu rywalowi na nosie? Odpowiedź poznamy już wkrótce!
| 3 LIGA |
ORZEŁY STOLICY – HUSARIA MOKOTÓW III
Zawodnicy gospodarzy słyną z tego, iż – podobnie jak ich kumple z Ursynowa Warsaw Bandziors – potrafią naprawdę świetnie bronić. Sęk w tym, iż nawet najwytrwalsze bloki defensywne w ostatnim czasie nie są w stanie wytrzymać naporu Husarii III. Ekipa z Mokotowa zdaje się być w naprawdę genialnej dyspozycji, a ich siła polega na tym, że tam zagrożenie może nadejść z każdej strony. W obozie gości kiedy jeden lider ma gorsze pięć minut dowodzenie przejmuje drugi, trzeci, czwarty itd. Młodość plus doświadczenie były ryzykownym eksperymentem, ale trzeci zespół Husarii połączył to w idealny sposób, co dało im w naszych rozgrywkach osiem wygranych z rzędu – Orzeły bardzo dobrze znają Husarię, w przeszłości grały na jej pierwszy i drugi zespół, jednakże nigdy jeszcze nie udało się im pokonać teamu Tomka Hübnera. Czy w ten weekend będzie ten pierwszy raz? W piłce różne sytuacje mają miejsca, więc dla nas nie jest to wcale aż tak abstrakcyjny scenariusz...
DELUXE BARBERSHOP – MARECKIE WYGI
Obie ekipy w ostatniej serii gier zaskoczyły nas. Gospodarze: na bardzo duży minus. W przedmeczowej zapowiedzi z Ohaną ostrzegaliśmy Azerów, iż mogą się zdziwić poziomem oponenta, gdyż ich gra była lepsza, niż rezultat z pierwszej kolejki. Wygrana Ohany wydawała się nam jak najbardziej możliwa. Natomiast wynik 1:17 był dla nas jedną z największych sensacji poprzedniej kolejki. Deluxe Barbershop aż tak zły mecz, odkąd u nas grają, nie przydarzył się dosłownie nigdy! Pocieszyć możemy gospodarzy tak, iż jesteśmy przekonani, że drugi raz aż tak słabo to oni już nie zagrają. Nawet jeśli team jest słabszy kadrowo niż rok temu, to nadal jest to solidna paczka, która może walczyć z powodzeniem o miejsca w okolicach TOP5. Goście zaś zaskoczyli na duży plus. Co prawda nie wykluczaliśmy ich wygranej lub remisu, natomiast faktycznie: za faworyta daliśmy mistrza dziesiątej, a nie piątej dywizji. Do przerwy mogliśmy utwierdzić się w tym przekonaniu. Ukłony jednak dla Mareckich, że w drugiej odsłonie rzucili wyższe tempo, czego efektem było odwrócenie losów spotkania. Cóż, może w takim razie znów na przekór powiemy, że wygra Deluxe, aby nieco podkręcić mistrza piątej dywizji z zeszłego roku do działania?
GRAJKI I KOPACZE – HETMAN FC
Gospodarze mają ostatnio mini-rajd po mistrzach. Kolejkę temu grali na złotego medalistę z piątej dywizji, czyli na Mareckie Wygi. Mija tydzień i znowu dochodzi do mistrzowskiego pojedynku. Tym razem zwycięzca dziesiątej dywizji podejmie mistrza czwartej. W naszej opinii Hetman, jeśli zdoła się zmoblizować, to to będzie zbliżony poziom do Mareckich, co zresztą pokazał ich pierwszy bezpośredni mecz, zakończony wynikiem remisowym. Dlatego wszystko spaja się nam w jedną całość, a brzmi ona tak, iż GiK z Hetmanem będą razem kręcić się przez 50 minut w okolicach remisu. Nie wydaje nam się, aby któraś ze stron miała jak uciec na zbyt dużą odległość rywalowi. Wiemy natomiast to, iż bardziej tych trzech punktów potrzebują teraz goście. Grajki i Kopacze mają już na swoim koncie zwycięstwo po wygraniu z... Tylko Zwycięstwo. Hetman zaś nadal poluje na ten pierwszy komplet. Czy będzie miał on miejsce już w tę niedzielę? W naszej opinii jest na to wcale niemała szansa, sporo będzie zależeć od składów i mobilizacji w obu szeregach.
OHANA – BM
I dość nieoczekiwanie, patrząc po pierwszej serii gier, gdzie Ohana wyraźnie odbiła się od trzeciego zespołu mokotowskiej Husarii, dochodzimy do... hitu kolejki! Któżby się spodziewał, że takim tytułem ochrzcimy parę, w której jeden z zespołów przegrał swój pierwszy mecz 4:14? Fakty są jednak takie, iż obraz Ohany został na dzień dobry nieco zakłamany, a potencjał tego teamu jest właśnie na okolice podium! To dokładnie tak samo, jak BM! Ukraiński zespół wraz z wyżej wspomnianą Husarią to obecnie najlepiej prezentujące się ekipy w tej dywizji. Mokotowscy pierwszy poważny sprawdzian zaliczyli śpiewająco, teraz piłka będzie po stronie BM. Spodziewaliśmy się, iż gospodarze w drugiej kolejce postraszą Deluxe Barbershop, ale pokaz siły, jaki zaprezentowali, był wręcz szokujący! Jeśli Ohana znów zagra z taką werwą, jakością oraz polotem to ich bój z BM może być nie tylko hitem tej dywizji w tej serii gier, ale nawet jednym z najlepszych starć tego dnia w Lidze Fanów!
TYLKO ZWYCIĘSTWO – FC KRYSZTAŁ TARGÓWEK
Goście delikatnie w cieniu BM i Husarii Mokotów III, którzy rozbijają swoich rywali w pył, spokojnie sobie szlusują w swoim tempie cierpliwe punktując rywala po rywalu. Efekt? Dwa pierwsze mecze i komplet punktów, który ustawia ich w bardzo uprzywilejowanej sytuacji. W naszej opinii, przy całej sympatii do gospodarzy, niedzielny rywal w dodatku będzie albo na bardzo zbliżony poziomem do dwóch pierwszych (Orzeły Stolicy oraz Deluxe Barbershop) albo nawet na niższym poziomie. Oczywiście, gospodarze to z całą pewnością nie byle jaka ekipa, a ich wicemistrzostwo z zeszłej kampanii jest tego najlepszym dowodem. Wydaje się na początku tego sezonu, że jednak zastany poziom na czwartym levelu rozgrywkowym delikatnie przerasta gospodarzy. Jesteśmy przekonani, iż ten team będzie jeszcze gromadził punkty, natomiast w starciu z Kryształem Targówek trochę nie chce się nam w to wierzyć. Sam Igor Ruciński, lider Kryształu, w pojedynkę jest w stanie zrobić coś z niczego i jeśli as gości znów będzie na placu gry, a jesteśmy niemal pewni, że będzie, to dla nas faworyt może być tylko jeden i jest nim zespół Kryształu Targówek.
| 4 LIGA |
FORCE FUSION FC – FC BULLS
Jak najlepiej zacząć dzień? Oczywiście że od potężnego partitazzo. Dotychczas w czwartej lidze najlepsze wrażenie sprawiały trzy ekipy: Alash FC oraz dwie z tej pary! Gospodarze ani goście nie zaznali jeszcze goryczy porażki, ba! Oni nawet nie zaznali smaku podziału punktów. Dwa pierwsze mecze to dwie wygrane oraz świetne morale. Swoją drogą jak najbardziej zasłużone. Teraz Force Fusion lub FC Bulls nie zdoła jednak przejść przez tę konfrontację suchą stopą – ktoś ucierpi lub przy ewentualnym polubownym remisie będzie można mówić o dwóch rannych i żadnym "zabitym". Kto ma większe szanse? Szczerze? Totalnie nie mamy pojęcia. Latem i jedni i drudzy wyglądali bardzo dobrze. Gospodarze wygrali silną trzecią letnią dywizję, a Byki postawiły się ligowej stawce pięterko wyżej. Sezony 2025/26 także były bardzo dobre, a oba zespoły przyzwyczaiły się do wygrywania. Jak będzie tym razem? Dowiemy się już niebawem!
FC ZABORÓW – SPORTOWE ZAKAPIORY
Gospodarze mogą mówić na początku sezonu o wielkim pechu. Zagrali dwie naprawdę świetne gierki, ale obie przegrali różnicą jednej bramki. Te minimalne porażki sprawiły, iż aktualnie FC Zaborów nie ma ani jednego punktu na swoim koncie, co mocno komplikuje ich sytuację już na starcie. Jasne, sezon jest na tyle długi, iż gra będzie toczyła się bardzo długo, ale lepiej nie robić sobie zbyt dużych strat już na dzień dobry. Zakapiory to inny temat. Rozpoczęcie? Równie genialne co całe lato na obiektach AWF Warszawa. Natomiast druga kolejka nieoczekiwanie przyniosła bardzo bolesną porażkę. Tym razem zespół Daniela Lasoty z pewnością błyskawicznie rzuci się na rywala, mając w sobie sportową złość, która przez cały weekend mogła się w nich kumulować. Jak widać z gospodarzami nikt nie ma łatwo, ale wydaje się nam, iż Sportowe Zakapiory będą jak do tej pory największym wyzwaniem dla FC Zaborów. Ale czy powyższa teza jest zgodna z prawdą okaże się już w najbliższą niedzielę!
BOCA SENIORS – FC FENIX
Po pierwszej porażce Boca dokonała świetnej rehabilitacji, dzięki czemu ich perspektywy zaczynają nabierać rumieńców. Teraz, kiedy do spotkania podejdą w roli delikatnego faworyta, zastrzyk kolejnych trzech oczek sprawi, iż realnie gospodarze podłączą się pod strefę medalową. Muszą jednak uważać, jako że mają zły bilans bramkowy porażka w niedzielę może spowodować, iż spadną nawet... na ostatnie miejsce w lidze. Z drugiej strony to Fenix podejdzie do tego meczu ze świadomością, iż jest na musiku, jeśli goście przegrają trzeci mecz z rzędu na start ich sytuacja będzie już naprawdę nie do pozazdroszczenia. Goście do tej pory stoczyli dwie dobre gry, ale ich przykry wspólny mianownik to brak korzyści z nich w postaci punktów, a to one, koniec końców, są najważniejsze. W naszej opinii ten mecz będzie kręcił się w okolicach równowagi, a o końcowym rezultacie może zdecydować jeden z przebłysków któregoś z liderów jednej bądź drugiej ekipy.
PPB ARTEL HUSARIA MOKOTÓW II – FC LEGION UA
Legion UA w odróżnieniu od Husarii II sezon rozpoczął świetnie, bo od zwycięstwa. W drugiej serii gier role się jednak odwróciły. Kto wypadnie więc lepiej w tym bezpośrednim starciu w trzeciej kolejce? Naszym zdaniem faworytem tego spotkania będą gospodarze, którzy z kolejki na kolejkę powinni być coraz mocniejsi, łapiąc utracony rytm przez wakacje. Ich doświadczenie oraz posiadanie wielu znanych szóstkowych zawodników takich jak Patryk Borowski, Krzysztof Mamla czy Tomek Hübner może być decydujące. Gracze z Mokotowa w szóstkach siedzą od ponad dekady, grali w swoim życiu mnóstwo spotkań na najwyższym poziomie, dlatego od tego typu zawodników wymaga się, że poniosą drużynę, kiedy będzie stykowo. Bo tak jak najbardziej może być, bowiem gracze Legionu także posiadają swoją jakość, ambicje oraz nie dadzą sobie ot tak nikomu wyrwać punktów.
SHOT DJ – ALASH FC
Dość niepokojąca jest forma gospodarzy na początku tego sezonu. Doświadczone duo Jeremi Szymański - Jan Jabłoński wspomagane młodym szalejącym z piłką Frankiem dotychczas okazało się nie wystarczające na dwie pierwsze przeszkody. W naszej opinii Shot DJ to jednak zbyt jakościowy team, aby jego dalsze losy miały się rozstrzygać tylko w strefie 6-10. Potrzebne są tylko pierwsze trzy oczka, aby wrócić do świata żywych i złapać trochę tlenu. Problem w tym, że jeśli dotychczas było ciężko, to co powiedzieć o najbliższym rywalu? Alash FC zgodnie z oczekiwaniami i założeniami prezentuje się w tej kampanii znakomicie, a ostatnia wysoka wygrana w hicie kolejki tylko potwierdza to, iż Kazachowie będą grać o miejsca medalowe. Na papierze wydawać by się mogło, że zwycięzca może być tylko jeden, ale my wierzymy w to, że gospodarze ockną się z dotychczasowego marazmu i wrócą na salony w wielkim stylu. Aby tak się stało grę na siebie muszą wziąć wyżej wskazani liderzy.
| 5 LIGA |
WARSAW SINAOLA II – FC DEPSERADOS
Nie tak start nowego projektu wyobrażała sobie Warsaw Sinaola, to z całą pewnością. Pierwsze dwie próby, mimo naprawdę szerokiego i jakościowego składu, zostały spalone. A co gorsza najsilniejszy rywal, naszym zdaniem faworyt po złoty medale, dopiero przed Sinaolą. Czy będziemy więc świadkami giga niespodzianki? Gospodarze mają z pewnością potencjał ku temu, aby tak właśnie było. Z drugiej strony trudno sobie wyobrazić, aby gwiazda szóstego poziomu rozgrywkowego, młody Jan Szcześniak, tym razem nie rozmontował kolejnego rywala na swojej drodze. Goście mają jakość, fantazje oraz gaz, który robi różnicę. W naszej opinii miejsce FCS docelowo jest nawet w drugiej dywizji – jeśli jednak ten młody projekt chce potwierdzić powyższe słowa musi w takich meczach jak ten niedzielny udowadniać swoją jakość. Jeśli Sinaola II rozpocznie sezon od trzech porażek z rzędu powoli będzie można grzebać marzenia o wygrywaniu ligi, a i podium dość mocno się oddali. Ale coś czujemy, iż Desperados będzie miał duże problemy, by tym razem wygrać.
WARSZAWSKA FERAJNA – AJAKS WARSZAWA
Patrząc na zestaw par, aktualną formę jednych i drugich oraz pozycję w tabeli, nie mamy wątpliwości: to będzie mecz tej kolejki na szóstym poziomie rozgrywkowym. Gospodarze są w totalnie życiowej formie wygrywając każde kolejne spotkanie, krocząc od zwycięstwa do zwycięstwa. Goście? Wcale nie gorzej, bo już latem ich gra budziła podziw, a zdaje się, iż teraz chłopaki są jeszcze bardziej nakręcone. Te dwa teamy sparowało w odpowiednim momencie, jeśli liczyliśmy na piłkarskie fajerwerki to kiedy, jak nie teraz? Faworyt? Trudno jednoznacznie ocenić, gdyż obie ekipy orbitowały wokół siebie od dłuższego czasu i ich poziom wydaje się dość zbliżony do siebie. Czy o wygranej jednych bądź drugich zadecyduje jedna przebojowa akcja, któregoś z liderów? Naszym zdaniem tak właśnie może być. Spotkają się dwie naprawdę solidnie ostatnio grające ekipy, a my – co nas bardzo cieszy – będziemy w samym epicentrum tych boiskowych grzmotów.
OLDBOYS DERBY – HUSARIA MOKOTÓW IV
Z tych dwóch ekip to bardziej banda Tomka Hübnera jest na musiku. Ich aktualna forma jest bardzo daleka od tego, co znamy z przeszłości. Z drugiej strony Husaria IV grała do tej pory na FC Despsorades, które wydaje się faworytem ligi oraz na TonieMajami, które ligę rozpoczęło od dwóch zwycięstw. Można więc powiedzieć, iż terminarz czwartą ekipę Husarii nie rozpieścił. Dodatkowo latem ewidentnie zespół ten został wrzucony na zbyt głębokie wody – trudno powiedzieć jaka jest więc realna siła tej ekipy – sądzimy, że to nie będzie jednak team do spadku, a jeśli złapie wiatr, stać ich nawet na podium. Gospodarze natomiast nie są na aż tak dużym musiku. Świetne rozpoczęcie sezonu zwycięstwem aż 5:1 nad Warsaw Sinaolii sprawia, iż tu otwarcie tak czy siak będzie dobre lub przyzwoite, nawet w przypadku niechcianej porażki z Husarią IV. Spotkanie tych dwóch drużyn jest ciekawe, ponieważ to kluby, które w Lidze Fanów łącznie wystawiają... aż siedem zespołów! Old Boys Derby w przeszłości mierzyły się jedynie z Husarią Mokotów II.
NA2NÓŻKĘ – TONIE MAJAMI
Spotkanie Ferajny z Ajaksem awizowaliśmy jako hit kolejki, ale ten mecz, przy którym aktualnie jesteśmy wcale nie powinien od tego powyżej odbiegać ani dramaturgią, emocjami ani poziomem. To kolejny kapitalny mecz i cieszy nas to, bo przed startem ligi forma obu klubów była dla nas dużego kalibru zagadką. Fajnie, że okazało się, iż śmiga to jak należy. Gospodarze nie mają co prawda tak jak goście kompletu punktów, ale pierwszy mecz i przegranie go 4:5 było dobrym prognostykiem, który tydzień temu został potwierdzony. Goście z kolei rozpoczęli trochę nerwowo, bo długo nie mogli sforsować wybrakowanej kadrowo Husarii IV, ale koniec końców zrobili to, co mieli – wygrali. Ostatnia niedziela natomiast to już całkowity popis umiejętności i powstrzymanie bardzo silnej Warsaw Sinaolii II na arenie Grenady. I to pomimo tego, iż żółci tego dnia zjawili się w bardzo dobrym zestawieniu. Ale kiedy w obozie TonieMajami grają zawodnicy z przeszłością Ekstraklasy Ligi Fanów w barwach Ognia Bielany to o poziom możemy być spokojni.
VIRTUALNE Ń – LAGA WARSZAWA
Niestety, ale dwie pierwsze serie gier przyniosły punktową posuchę. Z tym już koniec! Ktoś w ten weekend odbije się od dna zdobywając albo pierwszy komplet punktów albo w przypadku remisu zaczynając od jednego oczka. Nie sposób na dziś dzień wskazać faworyta tego pojedynku. Patrząc po golach straconych wydaje się, iż to gospodarze są w gorszej sytuacji prezentując aktualnie gorszą formę. Nie jest to jednak pewniakiem, gdyż też zależy to od doboru dotychczasowych rywali. Nie ma więc większego sensu doszukiwać się w tych rezultatach jasnej odpowiedzi na to komu bliżej do kompletu punktów. Laga potrafi świetnie bronić, za to Virtualne Ń zawsze może liczyć na swojego boiskowego lidera, Szymona Kolasę. A może więc na przekór, nie doszukując się w tym starciu finalnego zwycięzcy, postawimy na remis, który w szóstkach jest jednak dość rzadko spotykany...
| 6 LIGA |
MIYAGI TURBO – ASAP PRO
Miyagi Turbo jak na razie niemoże zaliczyć do udanych startu ligi. Dwie porażki powodują, że już na starcie trzeba gonić czołówkę i jeśli w trzeciej serii gier nie uda się zdobyć punktów to sytuacja będzie niezwykle trudna. Rywalem będzie Asap Pro, który zaczął z wysokiego C ale już drugi mecz nie poszedł po myśli tego zespołu. W niedzielę oba zespoły mają swoje cele na mecz i muszą koniecznie zagrać o komplet punktów. Goście, by nie stracić kontaktu z czołówką będą podwójnie zmotywowani i w naszej ocenie mają więcej atutów po swojej stronie. Gospodarze jednak już nie raz w naszych rozgrywkach mieli słabsze momenty, by później niespodziewanie grać na wyższym poziomie i wygrywać nawet z teoretycznie mocniejszymi zespołami. Dużo będzie zależało od składu jaki pojawi się na meczu, bo wiemy, że różnie z tym bywa, a rywal z pewnością będzie wymagał sporej dyscypliny szczególnie w defensywie o czym przekonali się już w tej kampanii Brazylijczycy. My stawiamy na gości licząc, że Miyagi Turbozaprezentuje swój najlepszy futbol, a czy to wystarczy do zdobycia punktów przekonamy się niebawem.
SYNOWIE KSIĘDZA – FC VIKERSONN UA I
Synowie Księdza znakomicie rozpoczęli ten sezon wygrywając pewnie dwa mecze. O szansach tego zespołu na medalew tej kampanii jeszcze za wcześnie mówić, bo dotychczasowi rywale nie prezentują obecnie wysokiej formy i ciężko ocenić jak będzie przebiegała dalsza rywalizacja. Odpowiedź na to w jakim miejscu jest ekipa Damiana Węgierka może nadejść w ten weekend, bo rywalem będzie zawsze mocna ekipa Vikersonn. Goście mieli znakomity debiut ale już drugi mecz daje do myślenia, bo porażka z Kresowią była z pewnością małą niespodzianką. W niedzielę zatem nie można sobie pozwolić na kolejną wpadkę ale goście z pewnością łatwo mieć nie będą. Gospodarze mogą być zadowoleni z pierwszych spotkań, bo komplet punktów na pewno da im impuls do jeszcze lepszej gry. Do tego drużyna tworzy kolektyw na boisku i walczy niemal o każdy centymetr boiska. Zespół z Ukrainy musi zatem szykować się na ciężką batalię ale wiemy, że jak czołowi zawodnicy zagrają na swoim poziomie wówczas ta ekipa może wygrać praktycznie z każdym na tym poziomie rozgrywek.
FURDUNCIO BRASIL F.C.- GEORGIAN TEAM
Gdyby ten mecz grany był sezon temu to bylibyśmy w kropce na kogo postawić w tej konfrontacji. Jednak w obecnej kampanii gospodarze nie mają jak na razie takiej mocy jak w poprzednich latach i skład nie wygląda tak silnie, by móc wygrywać mecze. Pierwsze dwie kolejki dobitnie to pokazały, bo Furduncio mimo że walczyło jak zawsze to najpierw wysoko przegrało z ASAP Pro, a tydzień temu nie dało rady Synom Księdza. Być może na kolejne mecze powrócą do składu liderzy tego teamu, a wówczas wyniki z pewnością będą lepsze. Gruzini natomiast dobrze zaczęli i nie mają zamiaru się zatrzymywać. Dwa zwycięstwa nie są dziełem przypadku i widać, że chłopaki odrobili lekcje z poprzedniego sezonu gdzie zaczęli słabo i później zabrakło punktów do medali. Ofensywa tego teamu jest niezwykle groźna więc spodziewamy się, że padnie w niedzielę w tej konfrontacji sporo bramek. Faworytem oczywiście w naszej opinii jest Georgian Team i jak na razie wydaje się, że są kandydatem do walki o czołowe lokaty. To dopiero jednak trzecia kolejka i jeszcze daleka droga do podium i wiele jeszcze w tej lidze może się wydarzyć.
FC ŁAZARSKI – FC ALLIANCE NEXT GENERATION
Łazarski mimo sporego przeskoku jeśli chodzi o poziomy ligowe dobrze radzi sobie w tej kampanii. Remis z Kresowią i wygrana z Pajdą Chleba to sygnał, że ta ekipa ma zamiar walczyć o czołowe lokaty. Mają w swoim składzie naprawdę solidnych zawodników. Sporo biegają i potrafią narzucić tempo, które zabiło w poprzedni weekend Pajdę Chleba. W niedzielę na takie warunki będzie jednak przygotowana ekipa Alliance. Goście mają w swoim składzie również sporo indywidualności i mają jasny cel, by sięgnąć po kolejne punkty w tej lidze. W naszej ocenie szykuje nam się ciekawe widowisko, w którym obie ekipy będą chciały narzucić swój styl gry. Kto będzie skuteczniejszy w swoich założeniach ten może pokusić się o komplet punktów ale równie dobrze nas nie zdziwi jak padnie tutaj remis. Wszystko zależy w jakim zestawieniu oba zespoły przystąpią do rywalizacji i być może forma któregoś z liderów będzie kluczowa dla losów tego starcia. Jedno jest pewne, że zwycięzca będzie wysoko w tabeli, a obie ekipy właśnie taki cel stawiają sobie przed niedzielnym pojedynkiem.
PAJDA CHLEBA – KRESOWIA
Pajda Chleba jeszcze nie dojechała chyba z formą na ten sezon i dwie porażki na początek to zawód dla zespołu Bartka Podobasa. Co by nie mówić ta liga jest wymagająca ale wiemy, że gospodarze potrafią wyciągać wnioski i zobaczymy jeszcze ich dobry futbol tej jesieni. Co rzuca się w oczy to brak takich graczy jak Kuba Solecki . To z pewnością nie pomaga, bo niemal wszystkie ekipy mają w swoich składach dużo młodszych graczy, a co za tym idzie szybkość i dynamika to cechy, o które ciężko w zespole Damiana Borowskiego. Chłopaki muszą zatem nadrabiać innymi walorami i z pewnością doświadczenie to cecha, którą muszą wykorzystywać w swoich meczach. Kresowia zaskakuje i naprawdę dobrze wygląda na starcie sezonu. Team Daniela Mikulicha ma ambicje do walki o kolejne sukcesy i w naszej ocenie nie stoi w tej lidze na straconej pozycji, a wręcz przeciwnie może okazać się czarnym koniem rozgrywek. W niedzielę czeka gości wymagający mecz z drużyną, która wreszcie będzie chciała zdobyć punkty. Jednak na ten moment wydaje się, że Kresowia jest na fali wznoszącej i z pewnością będzie chciała na niej pozostać jak najdłużej dlatego sądzimy, że to team Daniela Mikulicha może zgarnąć tutaj komplet punktów.
| 7 LIGA |
KSB II WARSZAWA - FC EVEREST
Zdecydowanie innego startu spodziewaliśmy się po KSB II, zwłaszcza mając na uwadze ich dobre występy w turniejach, latem czy pod koniec zeszłego sezonu. Tymczasem wracamy do punktu wyjścia - wąska kadra, brak pomysłu na grę i jedna wielka panująca niemoc. Everest przez fatalną kontuzję, której ich zawodnik doznał w zeszłą niedzielę, nie mogli rozegrać meczu, jednak wypadnięcie z rytmu nie powinno zbytnio namieszać w ich szeregach. W ciągu tych 2 minut zdążyli objąć prowadzenie, co tylko pokazuje potencjał w nich drzemiący. Jeśli szybko złapią odpowiedni rytm, mogą okazać się dla KSB II bardzo wymagającym rywalem. Liczymy na wyrównane i emocjonujące zawody, jednak będzie to możliwe, jeśli Michał Tarczyński potrząśnie szatnią drugiej ekipy i zmotywuje ich do walki - sezon w końcu dopiero się zaczyna i jeszcze nic straconego.
KS DRIPERZY - BS ZADYMIARZE
Trochę chyba się przeliczyliśmy z nadziejami względem Driperów, bowiem porażka 2:11 z Dynamo to nie wynik, którego od nich oczekiwaliśmy. Nie jest to dobre wejście w sezon ekipy Kuby Karolaka, zwłaszcza biorąc pod uwagę ich starty w poprzednich latach. Wręcz odwrotnie możemy za to powiedzieć o Zadymiarzach, którzy w pierwszych meczach przekraczają dwucyfrówkę w dorobku bramkowym. Nie ukrywamy, że być może ponownie wylądowali w zbyt niskiej lidze, jak na to, co prezentują na boisku, zarówno jako drużyna, jak i niektóre indywidualności. Przed Driperami kolejne zderzenie z rzeczywistością i jeśli na poważnie myślą o wpasowaniu się w poziom 7. Ligi, to muszą dać z siebie o wiele więcej niż do tej pory. Zadymiarze mają okazję potwierdzić, że ich dotychczasowe wyniki to dowód na to, że sufit ich możliwości sięga dużo wyżej.
CZASOUMILACZE - DYNAMO WOŁOMIN
Czasoumilacze mają po dwóch kolejkach komplet punktów, co daje powody do optymizmu przed kolejnymi meczami. W najbliższą niedzielę passę tę spróbuje przerwać Dynamo Wołomin, które uniesione wysokim zwycięstwem z Driperami ma chrapkę zakręcić się w górnych rejonach tabeli. Maciek Kosiński wyciągnął wnioski i wzmocnił pierwszą drużynę Juniorem Bashirim - do niedawna zawodnikiem BM, który z miejsca zrobił różnicę na boisku. Teraz tym bardziej nie możemy się doczekać tego starcia, bo wiele wskazuje na wyrównane zawody dwóch potencjalnie silnych ekip, które mogą w przyszłości narobić faworytom kłopotów. Kluczowe może być więc to, kto lepiej wykorzysta swoje atuty i zachowa więcej spokoju w najważniejszych momentach.
WARSAW GUNNERS - AC CHOSZCZÓWKA
Warsaw Gunners z przyczyn od nich niezależnych niestety mają jeden mecz do tyłu, co na pewnym etapie skomplikuje sprawę, bo trzeba będzie zagrać dwa, prawdopodobnie wymagające mecze, jednego dnia. Teraz jednak czas, by skupić się na AC Choszczówce, która ma już za sobą chrzest bojowy w postaci Zadymiarzy. Chaotyczne wejście w sezon z obu stron z pewnością nie ułatwia sprawy i może budzić wewnętrzny niepokój, jednak my jesteśmy spokojni o postawę zarówno jednych, jak i drugich. Obie ekipy będą więc miały jeszcze sporo okazji, by złapać odpowiedni rytm i poukładać swoją grę. W tym spotkaniu szczególnie istotne może okazać się to, która ze stron szybciej odnajdzie spokój i zacznie realizować swoje założenia. Dla obu ekip będzie to kolejna okazja, by pokazać, że słabszy początek nie musi definiować ich dalszych losów w sezonie.
KK WATAHA WARSZAWA - LAFLAME BIELANY
LaFlame do granic możliwości wykorzystał przepis o zawodnikach z wyższej półki, wzmacniając się Cetlinem, Lisieckim i Grabcem. Jak na standardy 7. Ligi jest to praktycznie „granie na cheatach”. Jeśli chłopaki będą regularnie stawiać się na meczach, to droga do mistrzostwa jest praktycznie usłana różami. Jedyna ekipa, która może sprawić im na ten moment problemy, to Zadymiarze. Jednak zanim rozmowy o mistrzu, trzeba to udowodnić każdym kolejnym meczem. W najbliższą niedzielę Wataha - ekipa obyta z poziomem i głodna sukcesów. Zespół Michała Pindela z pewnością nie planuje się przed nikim kłaść i zrobi wszystko, aby namącić w szeregach mocniejszego rywala. Na pewno nie będzie to mecz taki jak ten, który LaFlame rozegrał w zeszłym tygodniu, gdzie KSB praktycznie nie miało nic do powiedzenia. Spodziewamy się walki o każdy metr boiska, mimo że faworyt jest wyraźny. Wataha ma jednak wystarczająco dużo doświadczenia, by utrudnić LaFlame życie i sprawić, że o kolejne trzy punkty trzeba będzie solidnie powalczyć.
| 8 LIGA |
FC MELANGE – FC PATRIOT
FC Melange dobrze zaczęło ligę od zwycięstwa z Sante ale już drugi mecz nie poszedł po myśli ekipy Łukasza Słowika. Mimo, że ekipa z Bielan prowadziła to w końcówce dała sobie wyszarpać zwycięstwo. Szczególnie szwankowała skuteczność , bo sytuacji gospodarze mieli sporo ale brakowało wykończenia i nad tym zespół musi jeszcze popracować. Rywalem w niedzielę będzie ukraiński zespół Patriot. Goście wygrali w drugiej serii gier i mają łącznie cztery punkty. W grze tego teamu widać pomysł i chłopaki z pewnością celują w tym sezonie w medale. Do tego jeszcze daleka droga i wiele ciężkich batalii o punkty. W niedzielę szykuje nam się niezwykle ciekawe spotkanie, bo oba zespoły mają zamiar walczyć o komplet punktów,by nie tracić kontaktu z czołówką. Na starcie ligi widać już, które zespoły będą dominować w lidze ale zawsze mamy drużyny, które powoli się rozkręcają, by wstrzelić się z formą na decydujących meczach. My w tej parze więcej szans dajemy gościom choć Melanż ma doświadczenie i jeśli tylko w ofensywie nastąpi przebudzenie to nie wykluczamy, że team z Bielan pokusi się o zdobycz punktową w tej konfrontacji.
PPKS TORNADO – OLD EAGLES KOŁO
PPKS Tornado lubi drugie połowy spotkań. W starciu z Patriotem potrafiło doprowadzić do remisu, a tydzień później nie tylko odrobiło straty w starciu z Melanżem ale potrafiło przechylić szalę na swoją korzyść zgarniając komplet punktów. W niedzielę czeka ich mecz z ekipą z Koła, która jest jedną z najbardziej doświadczonych zespołów w naszych rozgrywkach. Goście po wygranej z Vitaurą nie dali rady młodszej o kilkanaście lat Iglicy ale nie był to mecz jednostronny i team z Koła dzielnie walczył. Teraz również musi się przygotować na wymagającą potyczkę z groźną ekipą Tornado. Szczególnie, że chłopaki sporo biegają mają w ataku mocnego fizycznie napastnika Adriana Giskę i właśnie na niego muszą zwrócić szczególną uwagę. Obrońcy Old Eagles Koło do ułomków nie należą więc z pewnością pivot gospodarzy nie będzie miał łatwej przeprawy w niedzielnym pojedynku.W naszej ocenie w tej serii gierfaworytem meczu będzie jednak zespół z Tornado, bo na ten moment mają większy wachlarz rozwiązań taktycznych i ich mobilność na boisku może okazać się kluczowa. Goście muszą spokojnie zagrać w defensywie i nie iść na wymianę ciosów. Jeżeli mecz w początkowej fazie będzie na styku i Orzełki zachowają siły na całe 50 minut wówczas jest szansa na punkty w tym starciu.
MIKSTURA – SANTE
Mikstura nie za dobrze weszła w sezon przegrywając z Rodziną Soprano ale w drugiej kolejce miała praktycznie wygrane spotkanie z Młodymi Wilkami. Niestety końcówka przesądziła, że trzeba było zadowolić się punktem i w kolejnych meczach trzeba już gonić czołówkę, która już odjeżdża ekipie z Bielan. Sante dwa mecze grało na styku ale minimalnie musiało uznać wyższość najpierw Melanżu, a przed tygodniem ekipy Krzyśka Kulibskiego. Jest jednak nadzieja dla teamu Piotrka Kowalskiego, bo jeśli goście poprawią skuteczność to mogą liczyć na dobre wyniki. W niedzielę ciężko będzie wskazać tutaj faworyta. Wszystko zależy w jakim składzie przyjdą oba zespoły. Mikstura przed tygodniem miała naprawdę mocny skład ale gra jeszcze daleka od sezonów, w których wygrywała ligę i dominowała nad rywalami. Dla obu drużyn będzie to mecz, w którym muszą zagrać o pełną pulę. Sante na razie nie zdobyło choćby punktu, a Mikstura ma tylko jedno oczko więc nikogo nie musimy przekonywać jak ważne jest by w ten weekend poprawić swoje notowania.
KS IGLICA WARSZAWA – RODZINA SOPRANO
To będzie mecz na szczycie na tym poziomie rozgrywek. Obie ekipy jako jedyne nie straciły punktów w pierwszych dwóch kolejkach i teraz staną naprzeciw siebie, by samodzielnie liderować w ósmej lidze. Celem tych drużyn jest mistrzostwo i awans wyżej więc spodziewamy się meczu na najwyższym poziomie. Iglica mozolnie buduje swoją markę w naszych rozgrywkach i choć nie zawsze było kolorowo to teraz mamy wrażenie nadszedł czas tego zespołu. Pokazują to kolejne sukcesy i mamy wrażenie, że to nie koniec dla tego teamu dobrych chwil w naszych rozgrywkach. Radek Sówka może być zadowolony ze swojego zespołu, bo każdy daje z siebie maksimum swoich możliwości. Rywale Rodzina Soprano to także drużyna mająca spore doświadczenie i liderów, którzy potrafią przekuć grę na sukcesy. Krzysiek Kulibski Grzegorz Bogdański czy Piotrek Zmysłowski znają smak zwycięstw i ważnych spotkań więc pewnie w niedzielę zmobilizują kolegów do walki o fotel lidera. My czujemy, że będzie to niezwykle zacięty pojedynek i już nie możemy się doczekać pierwszego gwizdka. Szanse w naszej ocenie są równe więc nas nie zaskoczy jak to starcie skończy się podziałem punktów. Być może forma liderów w obu obozach będzie kluczowa dla losów tego starcia.
MŁODE WILKI – VITAURA
Obie ekipy mamy wrażenie powoli wchodzą w ten sezon ale ich gra osiąga pewien progres co jest obiecujące na dalsze kolejki w rundzie jesiennej. Młode Wilki po zderzeniu się z mocną Iglicą potrafiły wyciągnąć wnioski i urwały punkty zawsze silnej ekipie z Bielan. Apetyt był na więcej tym bardziej, że w pewnym momencie gospodarze prowadzili jednak Mikstura zdołała uratować punkt w tym starciu. Vitaura jak dotąd nie ma jeszcze punktów ale w niedzielę są szanse, że ten stan się zmieni. Goście muszą jednak podejść maksymalnie skoncentrowani do meczu, bo gospodarze z meczu na mecz grają coraz lepiej ale mają momenty przestoju i to Vitaura musi wykorzystać. Fizyczność stoi po stronie gości i tutaj trzeba wykorzystywać rosłych silnych napastników co może być kluczem do sukcesu. Dla obu ekip to niezwykle ważne starcie na przełamanie i zarówno Młode Wilki jak i Vitaura będą dążyć do zwycięstwa. Jak będzie ostatecznie przekonamy się w niedzielę, a remisu również tutaj wykluczyć nie możemy.
| 9 LIGA |
GAMBA VELOCE – GAWULON FC
W zeszłotygodniowej zapowiedzi byliśmy pewni, iż Gamba Veloce upora się ze swoim przeciwnikiem. Tymczasem, dla nas mocno nieoczekiwanie, gospodarze po pasjonującym, wyrównanym meczu musieli uznać wyższość rywala. Tym samym Veloce stanęło lekko pod ścianą, druga porażka z rzędu, na dzień dobry, bardzo skomplikowałaby ich sytuację w tabeli i to mimo piorunującego wejścia w sezon (wygrana 11:0). Co więcej, w naszej opinii przed gospodarzami jedno z najcięższych wyzwań w całym sezonie. Gawulon to naszym zdaniem faworyt do podium oraz jeden z najbardziej aspirujących do złotych medali zespołu. Prezesowi Jarkowi i jego bandzie w ostatniej kampanii to podium wymknęło się na ostatniej prostej – teraz nie będą chcieli pozostawić żadnej wątpliwości, iż tam wylądują. Ostatni mecz, jak sami opisali, był wręcz dramatyczny (trzy żółte i jedna czerwona) i naszym zdaniem w ten weekend czeka ich podobna dawka emocji. Czy ponownie z happyendem na koniec?
FARMACJA TARCHOMIN – RKS GROCHÓW
Oba zespoły przeszyły podobną ścieżkę. Od wtopy w pierwszej serii gier przez ultraważne zwycięstwo w drugiej kolejce. Skala wyzwania była jednak różna w tych obu przypadkach. Gospodarze dostali za rywala FC Football Club, który ograli... 11:0, czyli tym samym wynikiem, którym wygrała Gamba z FCFC na start. Jest to dla nas więc jasny sygnał, iż o trzy punkty jednym i drugim wcale nie było tak ciężko i raczej trudno wyciągać większe wnioski po takich spotkaniach. W odróżnieniu od RKS Grochów. Ci, po porażce w pierwszej serii gier, dostali do gry starego, sprawdzonego i dobrego wyjadacza, After Wolę. Tym razem goście mogli liczyć na swojego asa Skowerę, a ten nie zawiódł oczekiwań. Hattrick oraz jedna asysta i tytuł MVP meczu sprawiło, iż Grochów zgarnął pierwszy komplet punktów wygrywając 5:4. Sądzimy, że losy najbliższego spotkania może rozstrzygnąć właśnie obecność Dawida, który w naszej opinii powinien grać wyżej, gdzieś około drugiego, trzeciego poziomu rozgrywkowego, aby dalej się rozwijać. Farmacja musi mieć tego chłopaka na oku, inaczej wyrządzi on im dużo szkód.
AFTER WOLA – PB AGONIA
Goście stoczyli kapitalny, na maksa emocjonujący i elektryzujący bój z Gawulonem. Mimo mocnej boiskowej naprzanki finalnie goście nie zdobyli punktu, a jedno oczka po pierwszej serii gier stawia ich w trudnej sytuacji. Jeśli teraz znów górą będzie rywal, to czołówka mocno odjedzie. After Wola dość nieoczekiwanie w zeszłą niedzielę uległa młodemu RKS, ale nic straconego. Sezon dopiero ruszył, a ewentualne zwycięstwo znów wywinduje zielono-białych do góry. Czy porażka 4:5 była jednorazową wtopą czy zwiastunem kłopotów After? Okaże się po tej kolejce. Goście jak dotąd mogą mówić o sporym pechu, gdyż ich mecze stoją na wysokim poziomie, ale gdzieś tam na końcu zawsze brakuje tej koncentracji, cwaniactwa i doświadczenia. W naszej opinii właśnie te trzy czynniki mogą zadecydować o tym, iż ograni na naszych boiskach zawodnicy gospodarzy zainkasują komplet punktów, wracając tym samym na zwycięski tor.
21 BUSTERS – SKTS
A kiedy o zwycięskim torze mowa, to trzeba przyznać, iż jak dotąd w tej dywizji nikt tego nie robi tak dobrze, jak goście. Dwa mecze i dwie pewne wygrane. Do tego bardzo dobry wynik podczas Eternis CUP 2026. Początek przygody SKTS z Ligą Fanów jest wręcz wymarzony, choć nie jest tak, iż nasze rozgrywki dla tych zawodników, to jakieś novum. Znamy tych graczy choćby z występów w Mocny Narket lub pojedynczych zawodników, takich jak Krystian Ostatek przez swojego brata grającego w Ekstraklasie Ligi Fanów. Gospodarze zaś to zespół, który niejako skreśliliśmy tydzień temu, a ci ogrywając Gambę udowodnili nam, że przedwcześnie. No i to się nam podoba! Jeśli to ma pomóc drużynie 21 Busters, to znów za faworyta uważamy zdecydowanie ekipę gości i tylko czekamy aż gospodarze znów nas "uciszą". Jeśli tak, to od kolejki numer cztery zmieniamy narrację i nadajemy im łatkę drużyny mknącej po złoto! To jak Panowie, podejmujecie wyzwanie?
KS BOMBOCLAAT – FC FOOTBALL CLUB
A serię gier kończyny starciem dwóch zespołów, które jeszcze nie zainkasowały choćby jednego ligowego oczka. I... na szczęście tej niedzieli to się zmieni! Ktoś w końcu będzie opuszczał nasze boiska z podniesionymi głowami i rękami uniesionymi wysoko, w geście triumfu. Zobaczycie, iż wygrany meczyk, zawsze daje dodatkowego kopa oraz pozytywnie nastraja na kolejne potyczki. Jest też jednak ta gorsza, mroczniejsza druga strona medalu. Ktoś niestety bowiem znów te punkty straci, siłą rzeczy. Patrząc po dwóch pierwszych kolejkach, mimo że oba zespoły mają dość kiepski bilans bramkowy, to jednak drużyna gospodarzy jawi się nam jako zdecydowany faworyt. Goście natomiast nadal polują na swoją debiutancką bramkę – tydzień temu pisaliśmy, że w drugiej kolejce na pewno się ona pojawi, cóż, musimy tę przepowiednię przerzucić na trzecią serię gier – powodzenia! Remis? Raczej dwóch ranny, niż jakikolwiek w pełni szczęśliwy...
| 10 LIGA |
MWSP - WCZORAJSI FC
Zaczynamy podejrzewać, że numer 10 przy poziomie ligi jest dla MWSP przeklęty. Zanim jednak teza stanie się faktem, jeszcze długa droga. Dwa pierwsze mecze po powrocie na ten szczebel pozostawiają wiele do życzenia, a margines błędu będzie się kurczył z każdym kolejnym spotkaniem. Na przełamanie najbliższa szansa z Wczorajszymi. Ekipa Jakuba Erbla uległa ostatnio Panom z Rejonu, co trochę zachwiało naszym postrzeganiem ich po udanej 1. kolejce. Nie zmienia to jednak faktu, że poziom, który prezentują, może okazać się nie do przeskoczenia dla beniaminka. MWSP musi więc przede wszystkim znaleźć sposób na ustabilizowanie swojej gry, zanim straty punktowe zaczną się nawarstwiać. Teraz jest ostatni dzwonek na ewentualne większe wzmocnienia i refleksje nad swoją grą, bowiem punktowanie zaczyna się na dobre, a każde kolejne niepowodzenie nie pomoże im zarówno pod względem sportowym, jak i mentalnym.
PANY Z REJONU - FC SPARTA
Obie ekipy zdecydowanie podbudowały się po pierwszym ligowym zwycięstwie w zeszłym tygodniu, a styl, w jakim zrobiła to Sparta, to istny majstersztyk. Zadajemy sobie pytanie, jaka jest szansa na powtórzenie formy z drugiej połowy ubiegłego meczu, bo przy takim poziomie innym drużynom będzie bardzo ciężko stawić im czoła. Najbliższa okazja do weryfikacji nadarza się przeciwko Panom z Rejonu. Dobra postawa z Wczorajszymi napawa optymizmem i nie przekreśla ich szans w starciu z drużyną Bohdana Tynianova. Kluczowe będzie jednak to, czy gospodarze utrzymają intensywność i konsekwencję, którą pokazali w poprzednim spotkaniu. Sparta z kolei będzie chciała od początku narzucić swoje tempo i sprawdzić, czy świetna dyspozycja nie była jednorazowym przebłyskiem. W obu przypadkach spodziewamy się podobnej dawki emocji jak w poprzednią niedzielę, bo obie ekipy mają coś do udowodnienia.
KLIKERS - FC POLSKA GÓROM
Wydaje się, że Polska Górom nareszcie odnalazła swój rytm i wiele wskazuje na to, że może się liczyć w walce o czołówkę. Aktualny lider notuje bajeczny start z dorobkiem 20 bramek i stratą zaledwie 2. Kolejnym przeciwnikiem jest ekipa Klikers, która mimo pokładanych w niej nadziei uległa w ostatnią niedzielę FC Górka Kazurka. Szybka dedukcja jasno wskazuje, kto tu jest faworytem i raczej nie będzie zaskoczeniem, jeśli FCPG podtrzyma dobrą passę po niedzielnym spotkaniu. Nie należy jednak traktować tego jako z góry dopisanych trzech punktów, bo na takich drużynach najłatwiej jest się potknąć. Jeśli drużynie Oskara Zakrzewskiego zależy na kontynuacji serii, do najbliższej konfrontacji musi podejść jak do dwóch poprzednich, gdzie zagrała na 100% i zwyczajnie nie dała rywalom szans na rozwinięcie skrzydeł. Przed Klikers swoista próba charakteru, która powie nam, na ile możemy szacować ich potencjał w tym sezonie. Być może właśnie takie spotkanie będzie potrzebne, aby sprawdzić, czy stać ich na nawiązanie walki z najlepszymi.
FC OLIMPIK - KANARKI
Kanarki i Olimpik doskonale znają się z 14. Ligi z zeszłego sezonu. Mecze między tymi ekipami były wyrównane i przynosiły kibicom wiele emocji. Nie spodziewamy się, aby coś pod tym względem miało ulec zmianie i dlatego uważamy, że będzie to najciekawsze spotkanie w tej kolejce na tym poziomie. Olimpik jak na razie nie zawodzi, chociaż ostatnio nawet nie musiał tego udowadniać. Kanarki z pewnością są podrażnione ostatnią porażką, która z ich perspektywy nie miała prawa się wydarzyć. Sami jesteśmy ciekawi, kto wygra to spotkanie, bo patrząc z perspektywy przebiegu ostatnich miesięcy, jest to naprawdę trudne do przewidzenia. Obie ekipy mają swoje argumenty, a historia ich bezpośrednich starć tylko dodatkowo podkręca oczekiwania przed tym meczem.
FC GÓRKA KAZURKA - CWKS FERAJNA WARSZAWA
Czy jest to mecz dwóch potencjalnych outsiderów? Być może jeszcze za szybko, by wydawać wyrok, zwłaszcza że Górka ostatnim występem chce nas wyprowadzić z błędu. Ferajna niestety w tym kierunku na razie nie dąży, a najbliższa konfrontacja może mieć istotne znaczenie, przynajmniej w kontekście podbudowania morale. Stawka jest silna, więc wielu okazji na względnie łatwe punkty nie będzie. Bezpośrednie starcie może więc dać obu drużynom sporo odpowiedzi na temat ich aktualnej dyspozycji i kierunku, w którym zmierzać będzie ich sezon. Szczególnie dla Ferajny będzie to okazja, by pokazać, że początek rozgrywek nie musi przesądzać o dalszym przebiegu ich zmagań.
| 11 LIGA |
TARCHO TERROR – BIELANY LEGENDS
Póki co nazwa zespołu z Tarchomina idealnie opisuje jego poczynania w 11 lidze. Po dwóch pierwszych meczach można śmiało stwierdzić, że sieją strach i grozę wśród rywali – najpierw ograli do zera Piwo Po Meczu FC (6:0), a tydzień temu postrzelali sobie do Legijnej Ferajny wygrywając aż 17:6! Co jak co, ale wejście w ligę Tarcho Terror ma kapitalne. Ofensywny duet Kamil Pasik – Bartek Fiks bez problemu rozmontowuje formacje defensywne przeciwników, a do tego gospodarze sami tracą stosunkowo mało bramek. Tym trudniejsze zadanie przed zawodnikami Bielany Legends, którzy po porażce w pierwszej kolejce z Luminą, w drugiej sięgnęli już po premierowe punkty w tym sezonie. Nie przyszło im to łatwo, bo Piwosze walczyli do samego końca chociażby o remis, ale finalnie skończyło się na minimalnym zwycięstwie gości. Biorąc pod uwagę prezentowaną formę, bezsprzecznym faworytem wydaje się tu Tarcho Terror. Natomiast to, co przemawia za zespołem z Bielan to fakt, że w poprzednim sezonie dwukrotnie udało im się wygrać z TRCH, a dobrze wiemy, że wielu zawodników gospodarzy stanowi trzon obecnego Tarcho Terroru. My stawiamy tu na Kamila Pasika i spółkę.
GLK – LEGIJNA FERAJNA
Zastanawialiśmy się jak po przebudowie będzie radziło sobie GLK, ale jak pokazały dwie pierwsze kolejki, radzi sobie całkiem nieźle. Dwa mecze, dwa zwycięstwa i to z zespołami, które z pewnością nie będą w tej lidze dostarczycielami punktów. Na pewno o te wygrane łatwo nie było, ale tym bardziej trzeba docenić wykonaną przez te dwie kolejki robotę – szczególnie, że już na samym starcie wypadł na jakiś czas Patryk Dominiak. W nieco gorszych humorach mogą być zawodnicy Legijnej Ferajny – co prawda początek sezonu i wygrana w pierwszym meczu mogły pozytywnie nastroić team Roberta Kwapisza, ale w drugiej kolejce Tarcho Terror szybko sprowadził gości na ziemię, nie dając im większych szans w bezpośrednim starciu, a 17 straconych bramek jest mocnym sygnałem alarmowym, że z tak dziurawą defensywą w tej lidze daleko się nie zajedzie. Goście muszą więc zewrzeć szeregi z formacji obronnej, wziąwszy pod uwagę fakt, że GLK również ma zawodników mocno usposobionych ofensywnie. Naszym zdaniem faworytem będzie tu ekipa gospodarzy, ale nie spodziewamy się takiego pogromu Legijnej Ferajny jak tydzień temu.
JOGA BONITO – LUMINA
Gospodarze zareagowali w najlepszy możliwy sposób i po porażce w pierwszej kolejce z GLK tym razem pokonali, ale nie bez problemów, Będziemy Krążyć FC. Tutaj słowa uznania należą się zawodnikom Joga Bonito, bo przegrywali oni do przerwy 3:5, ale wyciągnęli wynik na 8:7 i zainkasowali pierwsze punkty w sezonie. Nie ma co ukrywać, druga porażka już na samym starcie mogłaby znacznie utrudnić gospodarzom pogoń za czołówką ligi, a tak mając świadomość, że coś już na konto zdążyło wpaść, mogą zupełnie inaczej podejść do rywalizacji z Luminą. Co więcej, Joga ma szanse po tej kolejce wskoczyć na podium, na którym obecnie znajduje się najbliższy rywal. Lumina zaczęła ten sezon niemal perfekcyjnie – ma na swoim koncie dwie wygrane: z Mistrzami Chaosu oraz Bielany Legends. O ile z tymi drugimi poszło w miarę gładko, o tyle z Mistrzowie zawiesili poprzeczkę znacznie wyżej. Goście, podobnie jak Joga Bonito, przegrywała swoje spotkanie, ale w drugiej części udało im się wyrwać zwycięstwo rywalom. To daje podstawy do tego, by wyciągnąć jeden wniosek – oba zespoły będą walczyły o zwycięstwo do samego końca!
PIWO PO MECZU FC – PROMIL WARSZAWA
Piwosze nie notują dobrego startu w nowym sezonie. Jeżeli w najbliższym czasie coś nie przeskoczy w grze gospodarzy, to szybko mogą powrócić demony z zeszłego roku i okaże się, że Piwo Po Meczu znów będzie co najwyżej szukało sposobu na to, jak wydostać się ze strefy spadkowej. Póki co już spadli na ostatnie miejsce w tabeli, ale przynajmniej w starciu z Bielany Legends wyglądali lepiej niż z Tarcho Terrorem. Teraz dla gospodarzy celem numer jeden jest zdobycie premierowych punktów – bez tego Piwosze mogą wpaść w głęboki marazm. A przeciwnik nie zamierza ułatwiać rywalowi życia. Promil Warszawa ma swoje ambicje i potrzebuje do tego zwycięstwa. Gospodarze zaczęli dobrze, od wygranej z Mistrzami Chaosu, ale tydzień temu musieli już uznać wyższość GLK, choć wcale nie byli drużyną gorszą. Tym bardziej, błyskawicznie będą chcieli wrócić na zwycięską ścieżkę i rywalizacja z Piwoszami wydaje się na to idealnym momentem. Nie chcemy tu ujmować gospodarzom, ale w tej potyczce faworytem wydaje się zespół Promila i to nie tylko ze względu na pozycję w tabeli. A może gospodarze zaskoczą i sprawią jednak niespodziankę? Przekonamy się pojutrze!
BĘDZIEMY KRĄŻYĆ FC – MISTRZOWIE CHAOSU
Na sam koniec pojedynek dwóch zespołów, które mogą być mocno rozczarowane swoimi dotychczasowymi występami. I nie chodzi o samą postawę na boisku, ale o osiągane wyniki, bo oba teamy mają na swoim koncie okrągłe zero punktów. Gospodarze pierwsze dwa mecze przegrali odpowiednio 6:8 z Legijną Ferajną i 7:8 z Joga Bonito, natomiast Mistrzowie Chaosu 4:5 z Promilem Warszawa i 6:7 z Luminą. Jak widać do sukcesubrakowało niewiele, ale te mecze mają jeszcze jeden wspólny mianownik – oba teamy do przerwy albo wygrywały, albo remisowały swoje spotkania. Ewidentnie coś dzieje się po zmianie stron i nie do końca wiemy czy szwankuje tu koncentracja czy też brak sił. A może jedno i drugie? Obie drużyny prezentują się podobnie i z tych dobrych wiadomości, któraś z nich w końcu się przełamie i zdobędzie premierowe punkty. A może padnie remis? Tylko że taki wynik raczej nikogo by nie satysfakcjonował, bowtedy strata do czołówki byłaby jeszcze większa. Na pewno nikt nie ma zamiaru zasiedzieć się w strefie spadkowej, dlatego zwycięstwo z najbliższym pojedynku będzie niezwykle istotne.
.
| 12 LIGA |
FC RIWNYA – YUG.BUD
W 12 lidze mamy kilka nowych zespołów i choć za nami dopiero druga kolejka, już chyba coś niecoś o naszych debiutantach wiemy. Gospodarze mają dość trudny terminarz, bo najpierw mierzyli się z Nieuchwytnymi, a następnie z drugim zespołem Ternovitsii. I o dziwo udało się przejść przez ten początek niemal suchą stopą! Remis i wygrana wydają się całkiem przyzwoitymi wynikami, choć o ostatnim meczu z Ternovitsią z pewnością swoje zrobiła czerwona kartka dla bramkarza rywali. Niemniej jednak trzeba umieć wykorzystać podarowane przez los (albo rywala) szasne i Riwnya w pełni to zrobiła. Co się rzuca w oczy to mała ilość bramek jaka pada w meczach gospodarzy – na tle ligi mało strzelają, ale i mało tracą i póki taki wariant zdaje egzamin, nie ma się czego czepiać. Na drugim biegunie jest Yug.Bud. Tutaj zespół z Ukrainy raczej w swoich meczach nie kalkuluje i gra bardzo ofensywnie, co daje wymierne efekty – nawet jeżeli sporo traci, tak jak w pojedynku z Kresowią II, to i tak więcej strzela, dzięki czemu wynik się zgadza – Yug.Bud wskoczył właśnie na pierwsze miejsce w tabeli. Co będzie lepsze w bezpośrednim starciu? Szczelna defensywa gospodarzy czy jednak grająca z rozmachem ofensywa Yug.Budu? My stawiamy na ten drugi wariant, ale dla gości nie będzie to spacerek.
LEGIA BIELANY – KRESOWIA II
W drugim meczu naprzeciw siebie staną zespoły, które póki co mogą czuć się rozczarowane swoją postawą w lidze. Na 12 możliwych punktów, jakie łącznie te zespoły mogły by zdobyć, uciułały zaledwie jedno oczko. Właśnie ten jeden punkt w starciu z Vikersonnem UA II, zdobyła ekipa Legia Bielany. Było też blisko w pojedynku z OKS Huwdu – tam rywal był jak najbardziej w zasięgu gospodarzy, ale finalnie musieli obejść się smakiem i zwycięstwo przypadło oponentowi. Ale co w takim wypadku może powiedzieć drugi zespół Kresowii? Najpierw porażka 0:4 z Furią, a tydzień później przegrana z Yug.Budem 7:10.Plus jest taki, że zaczęła lepiej funkcjonować ofensywa ferajny Daniila Mikulicha, ale poszły za tym braki w defensywie. Goście muszą znaleźć odpowiednią równowagę między formacjami, w przeciwnym razie na dobre mogą utknąć w strefie spadkowej. Dla obu zespołu będzie to rywalizacja o premierowe zwycięstwo i rozpoczęcie marszu w górą ligowej tabeli. Kto wyruszy w tę podróż, a kto zostanie w blokach startowych? My stawiamy w tej rywalizacji na Kresowię.
ROCK’N ROLL WARSAW II – OKS HUWDU
Najsłabiej ze wszystkich ekip, póki co, prezentuje się drugi zespół Rock’n Rolla. Tylko oni, razem z Kresowią II, nie zdobyli jeszcze ani jednego punktu, ba, nawet nie byli blisko w pierwszych dwóch meczach. Gospodarze nieco lepiej wyglądali w spotkaniu z Vikersonnem UA II niż Yug.Budem, ale też ich gra dopiero nabrała rumieńców, gdy do pola wyszedł Vlad Voronov. Niestety, gra z nim jako lotnym bramkarzem nie do końca się sprawdza, bo choć tworzy się przez to przewaga, to Rock,n Roll nie jest w stanie jej w pełni wykorzystać. OKS Huwdu z kolei po porażce do zera z Ternovistią po zaciętym pojedynku pokonał Legię Bielany. Pierwsze kolejki pokazały, że w tej lidze o punkty łatwo nie będzie, tym bardziej to niedawne zwycięstwo może się okazać nader cenne. Podobnie teraz, jeżeli Huwdu nie chce stracić kontaktu z resztą ligi, mecz z zamykającym tabelę Rock’n Rollem po prostu wygrać musi. Jednak czy rywale tak łatwo dadzą się zepchnąć w odmęty strefy spadkowej? Według nas będzie to dość wyrównany pojedynek, w który nie pokusimy się o wskazanie zdecydowanego faworyta.
NIEUCHWYTNI – TERNOVITSIA II
Marek Szklennik może być zadowolony ze swoich podopiecznych po ostatnim spotkaniu. Wydawało się że Furia postawi o wiele trudniejsze warunki, a tymczasem gospodarze nie mieli większych problemów by odprawić rywala z kwitkiem. Dość powiedzieć, że do 38 minuty prowadzili aż 10:1, ale chyba poczuli się zbyt pewnie, bo finalnie skończyło się 10:5. Nieuchwytni zajmują drugie miejsce i stają przed dużą szansą na to, by uciec jednemu z faworytów do końcowego triumfu, jakim bez wątpienia jest drugi zespół Ternovitsii. Goście dość niespodziewanie przegrali z Fc Riwnya, ale trochę na własne życzenie, bo gdyby nie niepotrzebna czerwona kartka dla bramkarza, ten pojedynek mógł się potoczyć zupełnie inaczej. Głupio stracone punkty mogą w niedługim czasie odbić się czkawką i na miejscu gości wolelibyśmy później nie rozpamiętywać, co by było gdyby… Jeżeli więc drugi zespół Ternovitsii chce ponownie sięgnąć po złoto, nie może pozwolić, by rywale odskoczyli w tabeli już na samym początku sezonu. Czy to się uda? Być może, ale zespół Marka Szklennika również ma w planach zwycięstwo w najbliższą niedzielę.
FC FURIA – VIKERSONN UA II
Po ostatnim meczu zawodnicy FC Furii mogli dostać… furii. W pierwszej kolejce wszystko ułożyło się po myśli gospodarzy – ograli 4:0 drugi zespół Kresowii, natomiast w drugiej kolejce wszystko obróciło się o 180 stopni – Nieuchwytni byli dla nich nie do dogonienia, mimo szarży przy stanie 1:10 udało zmniejszyć porażkę zaledwie do stanu 5:10. Zawodnicy Furii muszą wyciągnąć odpowiednie wnioski po tej bolesnej porażce i błyskawicznie wrócić do gry jaką prezentowali w pierwszym meczu. Teraz rywalem będzie drugi zespół Vikersonna, więc poprzeczka będzie zawieszona równie wysoko. Nominalni goście mają na ten moment 4 punkty – z jednej strony jeszcze meczu nie przegrali, ale z drugiej nie możemy oprzeć się wrażeniu, że te mecze z mocniejszymi rywalami dopiero przed nimi. Wielkim testem będzie właśnie rywalizacja z Furią – jeżeli wygrają, po trzech kolejkach będą wbardzo komfortowej sytuacji. My jednak postawimy tu na zespół gospodarzy.
| 13 LIGA |
FC PO NALEWCE – SOBERBALLERS
Pierwszy mecz i od razu możemy tu mówić o meczu na szczycie w 13 lidze. Oba zespoły mają kapitalne wejście w sezon. Gospodarze po dwóch kolejkach zajmują zaszczytne pierwsze miejsce, nawiązując do swoich najlepszych czasów – grają z rozmachem, zdobywają sporo bramek i potrafią odwracać losy meczu na swoją korzyść. Tak było w niedawnym starciu z Gentleman Warsaw Team, w którym przegrywali do przerwy, by w drugiej części wyciągnąć wynik na 5:4. Teraz będą odpierali atak nowej drużyny w Lidze Fanów, Soberballers. Debiutanci w naszych rozgrywkach radzą sobie bardzo dobrze – również mają na koncie komplet punktów, mając na rozkładzie Heavyweight Heroes i Green Team. Grają ofensywnie i bezkompromisowo, dzięki czemu zapowiada nam się całkiem przyjemny meczyk do oglądania. Właściwie mamy tu pojedynek o przodownictwo w lidze i oba teamy nie mają zamiaru rezygnować z tego przywileju. Według nas nieco większe szansę na końcowy sukces ma tutaj FC Po Nalewce, ale rywale to zespół, który jest w stanie sprawić tu małą niespodziankę.
FC RAZAM – OLDBOYS DERBY II
Bardzo dobrze w realiach 13 ligi odnalazło się też Fc Razam. Dwa mecze, dwa zwycięstwa, komplet punktów. Czego chcieć więcej? Chyba tylko tego, by ta passa trwała w najlepsze, bo przy takiej dyspozycji jest realna szansa na powalczenie o wyższe cele. Ten sielankowy obraz nieco psuje fakt, że obie ekipy, z którymi rywalizował FC Razam, znajdują się w dolnych rejonach tabeli, a te teoretyczne trudniejsze pojedynki dopiero przed gospodarzami. Już nieco trudniejszym sprawdzianem będzie pojedynek z drugim zespołem Oldboys Derby. „Dwójka” zaliczyła falstart, nie dając rady Siwemu Koniowi, wysoko przegrywając swój pierwszy mecz, ale w drugiej serii gier poszło już lepiej – ograli Heavyweight Heroes i wskoczyli do środkowej części tabeli. Dzięki temu czołówka jest w zasadzie na wyciągnięcie ręki – wystarczy wygrana w najbliższą niedzielę i kolejny awans w hierarchii gwarantowany. Kij ma jednaj dwa końce i porażka będzie oznaczała już sześciopunktową stratę chociażby do Razamu. Większa presja jest więc po stronie Oldbojów, ale naszym zdaniem mają spore szanse na przynajmniej punkt w tym meczu.
SIWY KOŃ – GREEN TEAM
Bardzo dobrze prezentuje się ekipa Siwego Konia w nowym sezonie. Pisaliśmy wcześniej, że jest to dla nich pierwszy taki pełen sezon i póki co radzą sobie wyśmienicie. Dwa mecze, dwa zwycięstwa i to z zespołami, które raczej nie będą się biły o utrzymanie. Nie jest to jednak wielkie zaskoczenie, w końcu gospodarze mają w składzie zawodników, którzy zbierali doświadczenie w innych zespołach w wyższych ligach i w sumie to była kwestia czasu, kiedy to wszystko „zażre”. Na drugim biegunie jest za to Green Team. Jak widać przeskok o parę szczebli wyżej robi różnicę i przynajmniej na razie wydaje się, że Zielonym o punkty łatwo w tej lidze nie będzie. Na plus można uznać Green Teamowi, że nie ma problemów ze strzelaniem bramek, natomiast trzeba gdzieś znaleźć odpowiednie proporcje pomiędzy ofensywą a defensywą, bo niestety tutaj goście tracą sporo tych bramek. Nie przekreślalibyśmy jednak Zielonych – wydaje się, że jest w tej lidze parę zespołów, z którymi są w stanie powalczyć o korzystny rezultat, natomiast czy uda się to już z Siwym Koniem? My w tej rywalizacji postawimy raczej na ekipę gospodarzy .
BETON FARMACEUTYKA – GENTLEMAN WARSAW TEAM
W tabeli 13 ligi można dostrzec pewną symetrię. 4 czołowe drużyny mają komplet punktów, 2 pozostały pośrodku z jednym zwycięstwem i jedną porażką i 4 wciąż czekają na pierwsze punkty zajmując dolne rejony tabeli. Właśnie do tej ostatniej grupy należą Beton Farmaceutyka i Gentleman Warsaw Team, choć wrzucanie ich do jednego worka może być mylące. Gospodarze jak na razie zdecydowanie odstają od pozostałych zespołów szczególnie jeżeli chodzi o defensywę – w dwóch meczach przyjęli już 27 sztuk, samemu trafiając do bramki rywala tylko sześciokrotnie. Wiadomo, czasami początki nie są łatwe i potrzeba trochę czasu, by wszystko zaczęło ze sobą współgrać. Z drugiej strony mamy Gentlemanów, którzy co prawda również czekają na swoje premierowe punkty, ale ich dyspozycja wygląda o wiele lepiej. Na razie dwukrotnie ulegli przeciwnikom, ale w minimalnym stopniu i naszym zdaniem kwestią czasu jest ich marsz w górę tabeli. Jeżeli mielibyśmy wskazać faworyta tej rywalizacji, to z pewnością jest to ekipa Michała Danga – wspólnym mianownikiem była rywalizacja z FC Po Nalewce i tutaj Dżentelmeni przegrali 4:5, podczas gdy Beton Farmaceutyka zaliczy totalny falstart ulegając aż 5:17.
HEAVYWEIGHT HEROES – FUSZERKA
Na sam koniec czeka nas starcie, które niesie za sobą wiele podtekstów. Gdy został opublikowany podział ligowy, obie ekipy pewnie czekały z niecierpliwością na ten pojedynek, który przypadł już na trzecią kolejkę. Jeszcze parę lat temu w Lidze Fanów funkcjonowały dwie ekipy Fuszerki – pierwsza grała dość wysoko, bo nawet w trzeciej lidze, natomiast drugi zespół tworzyli w po części obecni zawodnicy… Heavyweight Heroes. Tym samym o godzinie 22 na warszawskim AWF dojdzie do niecodziennych derbów. Naturalnie wydaje się więc, że faworytem będzie tu zespół gości. W końcu Fuszerkę widzieliśmy w przedsezonowych predykcjach w gronie kandydatów do awansu, jak i nie mistrzostwa, ale rzeczywistość okazała się dużo bardziej wymagająca. Na razie ten zespół zajmuje miejsce w środkowej części tabeli, a rywalizacja z Gentlemanami i Siwym Koniem pokazała, że o punkty łatwo nie będzie. Tyle tylko, że w jeszcze gorszym położeniu są teraz Bohaterowie, którzy zanotowali dwie porażki. Martwi przede wszystkim słaba skuteczność w ekipie gospodarzy – na razie tylko trzykrotnie pokonali bramkarza rywali, a to trochę mało, by myśleć o zwycięstwach.
| 14 LIGA |
BOROWIKI – MOMENTUM FC
Druga seria gier była dla nas, jako koordynatorów, bardzo na rękę, gdyż cieszy nas niezmiernie fakt, iż trzy drużyny, po porażkach z pierwszych kolejek zdołały się podnieść. To dla nas, postronnych osób, bardzo budujące. W tym gronie byli goście. Przywitanie z ligą było gorzkie, ale już druga kolejka oddała w pełni, a Momentum dzięki bardzo wysokiemu zwycięstwu 11:2 błyskawicznie wspięła się do góry. Teraz jednak skala wyzwania jawi się jako największa z dotychczasowych. Borowiki to zaledwie jedna z dwóch ekip tej ligi, która jeszcze ani razu nie przegrała, co więcej! Ani razu też nie zremisowała... dwa mecze i dwa zwycięstwa to świadectwo, iż z tym teamem trzeba się liczyć. Czy do trzech razy sztuka i tym razem goście będą musieli poznać przykry, gorzki smak pierwszej debiutanckiej porażki? Gospodarzom taki układ z pewnością przypadłby do gustu, ale Borowiki zrobią z pewnością dużo, aby taki stan rzeczy przesunąć na inną datę.
LISY BEZ POLISY – FC DNIPRO UNITED
Cóż to był za kapitalny mecz w wykonaniu gospodarzy! Lisy ograły swojego rywala z drugiej serii gier aż 9:4, dzięki czemu szybko z dołu tabeli awansowały na piątą lokatę. Takich gospodarzy chcemy oglądać cały sezon! Sęk jednak w tym, iż w naszej opinii przed Bez Polisy najtrudniejsze zadanie w tej kampanii. W naszym odczuciu ukraińskie FC Dnipro United to faworyt do złotych medali. Ekipa Andrzeja kolejny raz nie zawiodła pewnie zwyciężając, a sześć punktów oraz plus dziesięć goli w bilansie bramkowym robi wrażenie. Jest moc! Goście po ciężkiej wiośnie wstali z kolan, a nas taki stan rzeczy bardzo cieszy. W ten weekend testować będą Lisy i mimo, iż gospodarze to doświadczona paczka, w dodatku napędzona wygraną sprzed tygodnia, to zdziwi nas każdy inny rezultat, aniżeli wygrana gości.
OPEK – SOCRATES AFC
Mimo, iż oba teamy mają dokładnie ten sam bilans bramkowy po dwóch kolejkach wynoszący minus pięć goli, to drużyny te dzieli jedna, ale jakże ważna różnica. Gospodarze poznali już smak zwycięstwa na naszych boiskach. OPEK bowiem po porażce na inaugurację szybko się pozbierał, a wygrana 8:4 z pewnością tchnie w tę paczkę dużo pozytywnej energii. Tej z kolei nadal może brakować gościom. Team z greckim sznytem w nazwie nadal poluje na swoje premierowe trzy oczka. Nie jest tak, iż Socratesowi dużo do tego brakuje, ich mecze są porządne, momentami dobre, ale gdzieś tam finalnie decydują detale. Jeśli jednak goście zwyciężą w tę niedzielę to swojego najbliższego rywala przeskoczą, a role jakie są na ten moment, ulegną szybkiej aktualizacji i odwróceniu. Coś czujemy, iż tak właśnie może być!
KS TRAPHOUSE – RZEŹNIA MARKI
Tak się ciekawie złożyło, iż w trzeciej serii gier sparowało zespoły, które w tej dywizji w drugiej kolejce zawiodły nas najbardziej. Zarówno Traphouse, jaki i Rzeźnia Marki trochę zatarły pierwsze, bardzo dobre wrażenie. W przypadku gości owszem porażka była jak najbardziej możliwa i w pewnym sensie wkalkulowana, ale aż 0:6 kuje w oczy. Gospodarze zaś mieli o wiele prostsze zadanie, a i tak oblali ten test. Teraz więc czas na rehabilitację. Obie ekipy mają i nam i samym sobie coś do udowodnienia. Ktoś faktycznie to uczyni, wracając najprawdopodobniej na zwycięski szlak (wiadomo, chyba że padnie remis...), natomiast to będzie oznaczać, iż ktoś poniesie drugą porażkę z rzędu. Kto jest faworytem? Naszym zdaniem goście, ponieważ mimo wszystko przegrać z FC Dnipro to żaden wstyd, a coś czujemy że miejsce Rzeźni Marki w tym sezonie będzie na podium. Jeśli gospodarze chcą udowodnić, że błędnie to oceniamy, proszę bardzo, droga wolna!
INOUT X – CITY BOYS
Gospodarze po pierwszym bardzo dobrym wrażeniu mocno nie popisali się za drugim razem. Porażka sprawiła, iż momentalnie z góry InOutX wpadło w drugą część tabeli. Rozczarowanie? Pewnie przede wszystkim w obozie gospodarzy i patrząc z ich perspektywy nie mógł się im wylosować lepszy rywal do rehabilitacji. City Boys bowiem niestety nie może odnaleźć rytmu, a ich spotkania są do jednej bramki. Jak się więc przełamywać i wracać do wygrywania, to kiedy, jak nie teraz? Goście muszą jednak wierzyć, iż są w stanie nawiązać rywalizację z ligowymi rywalami, a teraz zdaje się, iż jest to dobry moment, aby to uczynić. City Boys nie będzie grało na nikogo z czołówki, a pewność gospodarza po ostatnim razie ma prawo być nieco zachwiana. Jak w takim razie będzie? Odpowiedź poznamy już pojutrze, dla której ze stron ten mecz będzie pięknym zwrotem akcji po zeszłotygodniowej porażce? Zobaczymy w tę niedzielę!!
| 15 LIGA |
FC ABAKUS LORO - COCKPIT COUNTRY
Po dwóch kolejkach wiele wskazuje na to, że mamy sporo chętnych do najwyższych miejsc w tabeli. Mecze są wyrównane, a w niektórych przypadkach przynoszą mocno zaskakujący obrót spraw. Zarówno FC Abakus, jak i Cockpit mają po 3 punkty, mimo że równie dobrze mogliby mieć po 6 i nikogo by to nie zdziwiło. Noxaro i Gerburt okazali się ostatnio za mocni, a powrót na zwycięską ścieżkę z pewnością jest dla obu ekip obowiązkiem. Nie będzie to jednak dla nikogo łatwe zadanie, bo apetyty są duże, a 3 punkty mogą powędrować tylko do jednej z ekip. Kto to będzie? Na ten moment jest to wróżenie z fusów. Wiemy jednak, że walka będzie zacięta i nikt tak łatwo nie odpuści. To spotkanie może być więc pierwszym poważnym sprawdzianem dla obu ekip i odpowiedzieć na pytanie, kto szybciej otrząśnie się po ostatniej porażce.
GAWULON FC II - FC ŚMIETANKA
Niemałym zaskoczeniem był dla nas rezultat Gawulonu z zeszłego tygodnia. Brak strzelonej bramki nie świadczy najlepiej o ofensywie, zwłaszcza w momencie, w którym mierzyli się z zespołem, który wcześniej przegrał 7:0. Jak już jednak zdołaliśmy się zorientować, 15. Liga może swoim układem sił przypominać PKO Ekstraklasę, gdzie w jednej chwili ze strefy spadkowej możesz włączyć się do walki o medale. W najbliższą niedzielę, w meczu z liderem - Śmietanką, poprzeczka zawieszona będzie jeszcze wyżej. Podopieczni Adriana Wiączyka zdążyli pokazać, że w trudnych momentach zachowują spokój, nie lekceważą słabszych rywali i potrafią zademonstrować swoją siłę. Teraz muszą udowodnić, że także bardziej doświadczony przeciwnik nie stanowi dla nich problemu. Jeśli ten egzamin zaliczą, staną się mocnym kandydatem do walki o TOP3. Gawulon z kolei będzie musiał znaleźć sposób na przełamanie swojej niemocy w ofensywie.
HARAMBALL FC - FC GERBURT
Wielu jest chętnych do miejsc w górze tabeli, natomiast dół jak na razie zarezerwowany jest dla Haramball FC. Ktoś niestety musiał to być i jak na razie padło na nich. Czy to się zmieni? Z Gerburtem o punkty ponownie łatwo nie będzie, a dotarcie się chłopakom może jeszcze chwilę zająć. Mając na uwadze, że goście w naszych oczach sprawili niespodziankę, pokonując Cockpit Country, musimy przyznać, że nie doszacowaliśmy ich możliwości. Niewykluczone, że za chwilę mogą się zakręcić wyżej niż środek tabeli, gdzie aktualnie 6 ekip ma po 3 punkty. Jeśli gospodarze marzą o punktach, to pora wyciągnąć wnioski, bo zakładamy, że były zawodnik Warsaw Pistons Oskar Wójcik nie zakładał swojej ekipy po to, żeby powtarzać ich historię. Haramball musi więc szybko znaleźć sposób na poprawę swojej gry, zanim strata do reszty stawki zacznie się powiększać.
NOXARO - NIGHT GORILLAZ
Noxaro wyrasta nam na faworyta rozgrywek w 15. Lidze, jednak za nimi ustawia się długa kolejka chętnych, więc ścieżka usłana różami raczej nie będzie. Wśród nich znajduje się między innymi najbliższy przeciwnik - Night Gorillaz. Za nimi dwa wyrównane mecze, z czego jeden zwycięski. Aby ponownie stworzyć trzymające w napięciu widowisko, trzeba wykrzesać z siebie jeszcze większe pokłady energii i umiejętności, bo oczywistym faworytem będą gospodarze. Night Gorillaz z pewnością nie zamierza jednak ograniczać się do roli statysty i spróbuje od pierwszych minut utrzymać kontakt z Noxaro. Lider natomiast będzie chciał potwierdzić swoją dotychczasową dyspozycję i uniknąć niepotrzebnej nerwówki. Goście mogą sprawić, że nie będzie to dla nich łatwa przeprawa, a przy okazji po raz kolejny udowodnić, że w tej lidze nie ma miejsca na lekceważenie przeciwnika.
OSTATNIA KROPLA - 22 BUSTERS
Jedną z dwóch ekip z niechlubnym dorobkiem 0 punktów w 15. Lidze pozostają 22 Busters. Nie są to jednak porażki, które powinny zniechęcać, skoro przez większość meczu potrafią grać jak równy z równym. Wystarczy podwoić koncentrację w kluczowych momentach i rezultaty powinny ulec poprawie. Ostatnia Kropla jak na razie prowadzi nas ze skrajności w skrajność - najpierw wysoka porażka do 0, następnie przekonujące zwycięstwo zwieńczone czystym kontem. Zakładamy, że pierwsza kolejka była wypadkiem przy pracy i zdecydowanie częściej będziemy oglądać ostatnią odsłonę tej drużyny. Najbliższe spotkanie będzie więc ciekawym sprawdzianem dla obu ekip, bo 22 Busters mają okazję w końcu przełamać złą passę, a Ostatnia Kropla potwierdzić, że ostatni występ nie był jednorazowym przebłyskiem. Przypominamy, że 15. Liga to praktycznie same nowe zespoły, więc dalej badamy grunt i dopiero wyrabiamy sobie pewne opinie, dlatego z typowaniem zwycięzcy na razie się wstrzymamy..
| 16 LIGA |
SZEREG HOMOGENIZOWANY – POPRZECZKA GIŻYCKO
Za nami dopiero dwie kolejki, a jedyną drużyną, która ma na koncie komplet punktów jest… Szereg Homogenizowany. Choć gospodarze mogą patrzeć na pozostałe ekipy z góry, to jednak daleko im do hegemona ligi. Oba mecze, z KP Syrenką i Rogalami, były bardzo zacięte i równie dobrze Szereg mógł oba te spotkania przegrać i raczej nie mógłby mieć do nikogo pretensji. Chyba sami zawodnicy zdają sobie sprawę, że do szczytowej formy trochę im brakuje, ale z drugiej strony trzeba docenić to, że potrafili te mecze ostatecznie przepchnąć na swoją korzyść. Teraz rywalem będzie Poprzeczka Giżycko, która najpierw pokonała trzeci zespół Oldboys Derby, ale już tydzień temu musiała uznać wyższość Pogromców… Poprzeczek. Jak widać przeznaczenia tym razem nie udało się oszukać i kolejnego zwycięstwa należy szukać w kolejnych meczach. Czy uda się z Szeregiem? Według nas będzie to pojedynek zespołów o podobnej charakterystyce – potrafiących zagrać szybko, kombinacyjnie, mających w składzie parę indywidualności, ale też czasem zapominających o obronie. Jak dla nas, mecz na remis i podział punktów.
DYNAMO WOŁOMIN II – DZIKI MARKI
Dynamo po wygranej z Pogromcami Poprzeczek w drugiej serii musiało przełknąć gorzki smak porażki. I to mocno gorzki, bo nie dość, że po meczu nie dorzucili ani jednego punktu do swojego stanu posiadania, to jeszcze ani razu nie udało się pokonać bramkarza NieDzielnych. Nie było jednak tak, że gospodarze nie dochodzili do sytuacji strzeleckich, tylko brakowało precyzji i lepszego wykończenia przy ich finalizacji. Nad tym elementem team z Wołomina musi koniecznie popracować, by nie notować więcej takich pustych przelotów. Teraz rywalem będą Dziki Marki. Zespół gości umieściliśmy w przedsezonowych predykcjach w gronie kandydatów do mistrzostwa, ale jak się okazuje, może to nie być tak łatwy sezon dla tego teamu. W pierwszym meczu pokonali oni co prawda Fc Wombaty, ale już tydzień temu dość wyraźnie ulegli KP Syrence co skutkowało zjazdem aż o 5 miejsc w ligowej tabeli. Czy więc starcie z Wombatami było miłym złego początków, czy też porażkę z KP Syrenką za jakiś czas będziemy rozpatrywać w kategorii wypadku przy pracy? Dla obu zespołów powrót na zwycięską ścieżkę będzie bardzo ważny, dlatego ambicji i walki nie zabraknie. My w tym przypadku postawimy na ekipę z Wołomina.
OLDBOYS DERBY III – NIEDZIELNI
Ależ 3 kolejka obrodziła klasykami! Na pierwszy ogień idzie pojedynek Oldbojów z NieDzielnymi. Dla teamu z osiedla Derby początek sezonu był słodko – gorzki, najpierw porażka, ale po walce, z Poprzeczką Giżycko, a potem pełna rehabilitacja i wygrana z Fc Wombatami. Biorąc pod uwagę fakt, że właściwie już niemal każdy zdążył potracić punkty, tak naprawdę zabawa w 16 lidze jeszcze na dobre się nie rozpoczęła, a to, kto wyjdzie na prowadzenie w tym wyścigu wciąż pozostaje sprawą otwartą. W nieco lepszych humorach są NieDzielni – oni jeszcze nie przegrali meczu i w 4 punktami na koncie zajmują drugą lokatę! Jakże miła odmiana w porównaniu do poprzedniej edycji. Wystarczy tylko wspomnieć, że goście mają już ponad połowę wszystkich punktów jakie udało im się wywalczyć w sezonie 2025/26! Ba, mogą wyrównać ten wynik już w trzeciej kolejce pokonując w tę niedzielę Oldbojów! Póki co bilans bezpośrednich spotkań jest na remis – po 3 wygrane z obu stron (nie licząc meczów NieDzielnych II) Trudno więc jednoznacznie wskazać tu zdecydowanego faworyta. A może padnie remis i zostanie utrzymany status quo? My skłaniamy się właśnie do takiego rozwiązania.
KP SYRENKA – RCD LOS ROGALOS
Choć będzie to dopiero trzecie spotkanie tych zespołów, już teraz można nazwać tęrywalizację ikoniczną. Pamiętamy poprzedni sezon i drogę jaką przeszły te oba teamy, od chwili gdy dołączyły do Ligi Fanów. Od wysokich porażek, po moment, w którym stanęły naprzeciw siebie na murawie. Moment w którym któraś z drużyn mogła sięgnąć po pierwsze zwycięstwo w historii. Tą drużyną był RCD Los Rogalos, ale KP Syrenka skutecznie zrewanżowała się na wiosnę, choć to Rogale finalnie skończyły sezon wyżej w tabeli. Historia tej rywalizacji właściwie dopiero się zaczęła, jednak pojedynek tych dwóch zespołów można śmiało nazwać pojedynkiem derbowym. A jak wygląda sytuacja obu ekip po dwóch kolejkach? W lepszych humorach do tego starcia podejdą gracze Syrenki, którzy najpierw minimalnie ulegli Szeregowi Homogenizowanemu, by w drugiej serii gier ograć już Dziki Marki. Również Rogale musieli uznać wyższość Szeregu, choć tak naprawdę równie dobrze mogli nawet wygrać to spotkanie – zabrakło nieco większej skuteczności, natomiast udało się ugrać punkt z NieDzielnymi. Jest to kolejny mecz w którym trudno wskazać faworyta. Naszym zdaniem szanse na zwycięstwo są podobne i nie zaskoczy nas nawet jeżeli padnie remis.
FC WOMBATY – POGROMCY POPRZECZEK
Można odnieść wrażenie, że ktoś rzucił klątwę na ekipę Wombatów. Nie jest to przecież drużyna, która totalnie odstaje od reszty stawki, ale jakoś tak się składa, że co roku gospodarze grzęzną w strefie spadkowej i co najwyżej wygrywają jakieś pojedyncze mecze. Również w tym sezonie zaczęli od dwóch porażek i… są jedyną drużyną, która nie ma na koncie ani jednego punktu! Wiadomo, jeszcze wiele może się wydarzyć, ale tutaj Wombaty potrzebują pilnego przełamania, by reszta nie odskoczyła już na samym starcie sezonu. Teraz rywalem będzie ekipa Pogromców Poprzeczek. Goście zaczęli słabo, od porażki z Dynamo Wołomin II, ale w drugim meczu zagrali już o niebo lepiej i na efekt nie trzeba było czekać długo – wygrana nad Poprzeczką Giżycko była podwójnie świętowana, bowiem udało się w tym spotkaniu również ustrzelić… poprzeczkę. Plan na to spotkanie wykonany więc w 100%. Pytanie co dalej. Czy uda się pójść za ciosem i sięgnąć po kolejny komplet punktów? A może Wombaty przełamią klątwę i wygrają po raz pierwszy w tej edycji i po raz pierwszy w historii z Pogromcami? Przekonamy się jużpojutrze!






