reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualności
aktualności
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
ETERNIS CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga

ZAPOWIEDZI MECZOWE! 1 KOLEJKA - SEZON 26/27

Jeszcze nigdy Liga Fanów nie była tak duża  Sezon 2026/27 rozpoczynamy z absolutnie rekordową liczbą 170 zespołów, które przez najbliższe miesiące będą rywalizować na naszych boiskach. Przed nami setki meczów, tysiące bramek i emocje, których - przy takiej skali rozgrywek - z pewnością nie zabraknie  Największy sezon w historii Ligi Fanów właśnie się zaczyna!  Pora więc na pierwsze zapowiedzi!

EKSTRAKLASA

TUR OCHOTA –ŁOWCY OCHOTA

Tur w poprzednim sezonie do końca walczył o utrzymanie w lidze i ten cel osiągnął. Wielu jednak po rundzie jesiennej już widziało ten zespół w pierwszej lidze ale zespół z Ochoty pokazał charakter i walkę,która ostatecznie dała pozostanie w elicie Ligi Fanów. W nadchodzącej kampanii stawka drużyn ponownie wydaje się niezwykle mocna ale mamy nadzieję,że najbardziej utytułowana drużyna w naszych rozgrywkach pokaże,że stać ją na walkę o najwyższe cele. W pierwszej kolejce na Tura czekają Łowcy Ochota. To połączenie dla niektórych może być zaskoczeniem i sami jesteśmy ciekawi jak ten projekt będzie się rozwijał. Alex to mega ambitny człowiek,który chce wygrywać i być może połączenie z Kamilem Jurgą wyjdzie mu na dobre. W końcu kapitan Ochoty ma na koncie wszystkie sukcesy w kraju i do tego jego EXC Mobile wygrało Ligę Mistrzów. Również z Gwa Ochotą czyli następczynią EXC sukcesy przychodziły więc nastał czas na kolejne wyzwania w połączeniu z Łowcami, które dopiero przed nimi. Kadra wydaje się bogata mimo,że kilku zawodników zasiliło konkurencję i sami jesteśmy ciekawi jak w tym sezonie będą się prezentować goście. W niedzielę gospodarzy czeka ciężka przeprawa ale to nic nowego,bo co tydzień o punkty w ekstraklasie nie będzie łatwo.

ETERNIS&E.W.WINNICCY-KSB WARSZAWA

Koniec formatu Gladiatorów nie skończyło działalności zespołu, a jedynie połączenie sił Kamila Leszczyńskiego i Witolda Winnickiego spowodowała że już na Pucharze Polski i Mistrzostwach drużyna grała pod nazwą, którą widzimy obecnie w ekstraklasie. Do tego doszło do drużyny trzech brązowych medalistów Mistrzostw Świata w Socca co było dla niektórych zaskoczeniem wszak byli ważnymi ogniwami Gwa Ochoty. Cóż życie pisze różne scenariusze i stało się to faktem. Do tego w bramce zobaczyliśmy Mateusza Łysika czyli jednego z najlepszych bramkarzy w Polsce, a przecież w składzie gospodarze mają również Bartka Gwoździa. Praktycznie na każdej pozycji spora konkurencja ale wiemy dobrze,że tak się buduje drużynę, która ma zawsze walczyć o najwyższe cele. Puchar Polski już jest w rękach, srebro Mistrzostw Polski i chęć walki o najcenniejsze trofeum na świecie czyli wygranie Ligi Mistrzów. Oczywiście mistrzostwo Ligi Fanów również pozostaje w celach na ten sezon, a wiemy dobrze, że Witold Winnicki ma w składzie zawodników, którzy wiedzą jak się to robi. Dryna Kaka czy Pietrzu mają na koncie trzy tytuły i pewnie czwarte jest ich marzeniem. Rywalem w niedzielę będzie KSB Warszawa. W poprzedniej kampanii jako beniaminek grali znakomicie i byli blisko medali. Michał Tarczyński naprawdę zbudował dobry kolektyw i wydawało się,że po sukcesie tydzień temu na Eternis Cup wejdzie z impetem w rozgrywki. Tym bardziej, że KSB pokonało Eternis&E.W. Winnickich właśnie w tym turnieju. Jednak tuż przed startem goście mają trochę kłopotów. Nieoczekiwanie odeszło dwóch,a być może i trzech zawodników, którzy byli ważnymi ogniwami zespołu. Jaka była przyczyna ich decyzji to być może dowiemy się wkrótce ale wiemy, że mają zasilić jeden z zespołów z ekstraklasy. Szkoda, bo właśnie KSB dało im szanse na grę w elicie i opuszczanie zespołu na tydzień przed startem jest trochę mówiąc delikatnie słabe. Mamy jednak nadzieję,że Michał Tarczyński załata te dziury w kadrze i nie odbije się to na grze tego zespołu w tym sezonie.

TANATOS HUSARIA MOKOTÓW- INFERNO TEAM

Czerwiec ostatnia kolejka Ligi Fanów i smutna wiadomość dla Husarii,która spada z ekstraklasy. Jednak wydarzenia na rynku transferowym i nieoczekiwane połączenie Łowców z Ochotą daje możliwość pozostania w ekstraklasie ekipie która była na ósmej lokacie. Oczywiście gospodarze skorzystali z tego zapisu w regulaminie i oto w nowym sezonie ponownie grają w elicie. To wszystko w woli informacji,bo niektórzy mogliby się zdziwić co tu robi zespół Tomka Hubnera. Inferno po awansie do ekstraklasy będzie chciało pokazać się z jak najlepszej strony. Kadra i jakość zawodników jakim dysponuje Igor Patkowski z pewnością daje nadzieję na walkę o najwyższe cele więc jesteśmy ciekawi jak ten team wejdzie w sezon. Potyczek bezpośrednich między sobą te zespoły mają wiele i nie jest tajemnicą,że sami menedżerowie nie pałają do siebie miłością. To jednak nie przekłada się na zawodników, którzy dobrze się znają i zapewne będą chcieli zaprezentować w niedzielę ciekawy ofensywny futbol. Na ten moment chyba więcej jakości mają goście ale takie mecze rządzą się swoimi prawami więc w typowanie zwycięzcy nie będziemy się tutaj bawić.

SIRIUS- FC OTAMANY

Sirius z każdym rokiem idzie do przodu i nie tylko buduje swoją markę w naszych rozgrywkach ale i na arenie ogólnopolskiej już odnosi pierwsze małe sukcesy. Pierwszy mecz w ekstraklasie musi zatem budzić pewien dreszczyk emocji ale jak już opadnie pierwsza trema to możliwości tego teamu są w naszych oczach spore. Rywalem będą Otamany,które po problemach w poprzednim sezonie będą chciały ustrzec się tych kłopotów i dobrze wejść w nową kampanię. Starcie dwóch ukraińskich ekip zawsze budzi emocje bo każdy chce tu wygrać i pokazać swoją moc. Goście z naszych informacji znacząco się wzmocnili przed startem więc maja ambicje by powalczyć o coś więcej niż utrzymanie. Sirius z kolei musi się nastawić na ciężkie boje co tydzień i o ile w pierwszej lidze z reguły ta ekipa dominowała to w ekstraklasie nie zawsze będzie miała możliwość gry na swoich zasadach. Do tego w niektórych meczach przytrafiały się błędy które dało się odrabiać. W ekstraklasie takich możliwości może już nie być więc trzeba się maksymalnie skoncentrować na niedzielne starcie by dobrze zacząć bo wtedy będzie łatwiej grać w kolejnych meczach z wymagającymi rywalami. My czujemy,że może tutaj paść remis bo obie ekipy w naszej ocenie są obecnie na podobnym poziomie.

OGIEŃ BIELANY –IN PLUS

Ogień Bielany w poprzednim sezonie do końca walczył o ligowy byt. Ta sztuka się udała i to trzeba uznać za sukces Janka Napiórkowskiego, bo kłopotów w trakcie sezonu było sporo. Głównie kadra to coś co się posypało względem sezonu, w którym Ogień zachwycał swoją grą. Teraz również sporo pracy przed menedżerem tego teamu, bo wiadomo, że poziom ekstraklasy z roku na rok jest coraz wyższy i trzeba się wzmacniać tak jak rywale w lidze. Na pewno gospodarze nie skorzystają już z Kuby Soleckiego. Młody zawodnik Ognia podpisał kontrakt z Arką Gdynia i teraz można go oglądać za zapleczu ekstraklasy na dużym boisku. Rywalem w niedzielę będzie In Plus. Zespół Patryka Galla pokazał się z dobrej strony na Pucharze Polski zdobywając brązowe medale. Choć na mistrzostwach już tak dobrze nie poszło to jednak goście mogą być zadowolenie z poprzedniej kampanii. Brązowe medale w Lidze Fanów też pokazują, że to jeden z faworytów do wygrania ligi w obecnej kampanii. My więcej szans dajemy ekipie In Plusu ale liczymy, że Ogień powróci do formy z przed dwóch lat i będzie się liczył w walce o czołowe lokaty.

1 LIGA

URAGAN – FC IMPULS UA

Uragan to projekt, który ma na celu grę w najwyższej klasie rozgrywkowej. Mówiąc szczerze było blisko w poprzednim sezonie ale czołowa trójka punktowała na tyle dobrze, że ostatecznie nie udało się ich przeskoczyć. Ten sezon jednak ma być tym,w którym awans do ekstraklasy będzie priorytetem gospodarzy. Fc Impuls UA to spadkowicz z najwyższej klasy rozgrywkowej. Team Bohdana Ivaniuka dwa razy grał w elicie ale ponownie musiał przełknąć gorycz spadku na zaplecze ekstraklasy. Czy ponownie uda się powrócić na najwyższy szczebel. Na pewno ta ekipa ma sporo jakości i doświadczenia ale stawka w tej lidze jest piekielnie mocna i na ten moment w opinii osób śledzących rynek warszawskich szóstek będzie o to niezwykle ciężko. My spodziewamy się zaciętego mecze gdzie nie zabraknie walki i determinacji po obu stronach. Jednak po personaliach jakie mają oba zespoły skłaniamy się w kierunku wygranej gospodarzy ale oczywiście wygrana gości nie będzie dla nas sporym zaskoczeniem.

FC KEBAVITA – MANITAS KONSERWACJA PODWOZIA

Fc Kebavita w pierwszej lidze nie będzie miała lekkiej przeprawy. Poziom sportowy jest podobny a nawet w opinii wielu jeszcze mocniejszy niż przed rokiem. To powoduje że Burak Can musi naprawdę dobrać dobrych zawodników, by móc powalczyć o coś więcej niż utrzymanie. W opinii eksperta Socca Dominika Reka to właśnie gospodarze są kandydatami do spadku ale wszystko jak zawsze rozstrzygnie się na boisku. Rywalem będzie drużyna z aspiracjami do gry nie tylko w ekstraklasie ale i do walki o tytuły na arenie krajowej i międzynarodowej. Manitas Konserwacja Podwozia już teraz zgłaszała akces do gry w ekstraklasie ale niestety miejsca wolnego nie mieliśmy, a wyjątków nie robimy i podobnie jak Łowcy chłopaki muszą to wywalczyć na boisku. W składzie gości jest kilku zawodników znanych z Gladiatorów, a cała drużyna naprawdę wydaje się jednym z kandydatów do triumfu na zapleczu ekstraklasy. My nie mamy złudzeń i w niedzielę w naszej ocenie lepszy będzie Manitas.

ORŁY MACIEJKI – Q-ICE WARSZAWA

Orły Maciejki kontynuują grę w Lidze Fanów ale tym razem zaczynają sezon od początku, a nie jak w poprzedniej kampanii od połowy. Mamy nadzieję, że te pół roku gry dało już pewność i wejście w klimat naszych rozgrywek co ma się przełożyć na lepsze wyniki. Rywalem w niedzielę będzie ekipa Łukasza Mroza. Trzeba przyznać, że Q-ICE Warszawa szeroko rozpycha się na salonach warszawskich szóstek i szybko robi progres. To oczywiście pokłosie tego, że menedżer tego zespołu buduje drużynę na jakościowych i znanych w środowisku zawodnikach. Gwiazdą tej ekipy jest z pewnością Denys Blank, który naprawdę potrafi zrobić różnicę na boisku. Czy poprowadzi swój team do awansu do ekstraklasy? W naszej ocenie goście są jednym z kandydatów do awansu ale z pewnością mają sporą konkurencję i muszą od początku wejść na wysoki poziom. Wydaje się, że team Łukasza Mroza jest tutaj faworytem ale my liczymy, że Orły Maciejki postawią wysoko poprzeczkę rywalom i pokuszą się o pierwsze punkty na inaugurację.

UEFA MAFIA URSYNÓW- TERNOVITSIA

Uefa Mafia Ursynów w poprzednim sezonie dzielnie walczyła ale niestety nie udało się awansować do elity. W obecnej kampanii mimo, że ta ekipa z każdym rokiem robi progres to ponownie będzie ciężko,by ten cel zrealizować. Jednak przed startem nikomu nie zabieramy nadziei i po pierwszych kolejkach będziemy wiedzieć więcej na co stać poszczególne zespoły. Rywalem w niedzielę będzie ukraiński zespół Ternovitsia. Goście stopniowo budują swoją markę i krok po kroku awansują coraz wyżej. Gra na zapleczu ekstraklasy jednak to wyższa szkoła jazdy więc sami jesteśmy ciekawi jak sobie poradzą. Akurat mecz na początek z zespołem z Ursynowa to dobry sprawdzian przed bataliami z faworytami rozgrywek. My wiemy,że będzie to zacięty mecz, bo oba zespoły walczą niezależnie od sytuacji na boisku i na pewno będą chciały narzucić swój styl gry. My czujemy,że może tutaj paść remis ale wygrana czy to Uefy czy Ternovitsii nie będzie dla nas zaskoczeniem.

DHO FIBER CYRKULATKA – EXPLO TEAM

Dla gospodarzy to będzie kolejne wyzwanie. Po bardzo udanym poprzednim sezonie zagrają na zapleczu ekstraklasy gdzie nie ma co oszukiwać poziom jest naprawdę dobry. Czy Cyrkulatka jest w stanie powalczyć o awans na najwyższy szczebel rozgrywek? Na pewno patrząc na ten zespół widać sporo jakości i dobrego grania ale czasami ma też słabsze momenty, które rywale na tym poziomie rozgrywek potrafią wykorzystać i trzeba będzie się starać aby było jak najmniej tych momentów. Rywalem na początek zmagań będzie Explo Team. Goście to doświadczona ekipa, która ma stabilny skład i jak tylko złapie formę to będzie groźna dla każdego. Czy będzie w stanie powalczyć o awans to wydaje się trudne pytanie na starcie, bo dobrze wiemy, że ta liga będzie wymagająca i każdy punkt będzie być może decydujący w końcowym rozrachunku. Łukasz Dziewicki jednak potrafi mobilizować swój zespół, a Oskar Górecki to ten zawodnik, który jak złapie formę strzelecką to potrafi seryjnie zdobywać bramki. Jak będzie w niedzielę przekonamy się niebawem ale liczymy tutaj na dobre widowisko i zacięty mecz w którym faworyta na ten moment ciężko wskazać..

2 LIGA

FSK KOLOS – FC DZIKI Z LASU

Zespół gospodarzy przywędrował do nas na początku lata i odkąd jest w naszych strukturach, to nie schodzi poniżej wyjątkowo wysokiego poziomu. Kolos napędzany posiłkami z Ternovitsii to nowa jakość w rozgrywkach Ligi Fanów. Pierwszy skalp? Złoto drugiej dywizji letniej ligi. Teraz FSK sezon zasadniczy 2026/27 spędzi na trzecim poziomie rozgrywkowym i my w szeregach "oliwkowych" widzimy jednego z faworytów do zajęcia miejsca na podium, jak nie tytułu mistrzowskiego. Pierwszą ekipą, która będzie testować zdolności ukraińskiego zespołu to bardzo doświadczony team Dzików z Lasu, który niejedno widział, niejedno grał i z pewnością nikogo się nie wystraszy. Dla nas delikatnym faworytem będą gospodarze, ale zwycięstwo gości nie będzie przy tym żadnym przesadnym zaskoczeniem.

FC COMEBACK – GALAKTYCZNY PATROL

Zespół Kostii Didenko zanotował w swoim debiutanckim sezonie 2025/26 kapitalną przeprawę zakończoną srebrnymi medalami. Niebiescy długo walczyli nawet o tytuł mistrzowski, ale koniec końców zakończyło się na tym drugim stopniu ulegając Vikersonn. Tak czy siak gospodarze pokazali się z kapitalnej strony i naszym zdaniem utrzymają ten kurs. Czy pary starczy na drugie podium z rzędu? A to już inna kwestia... Z pewnością będzie to o wiele trudniejsze, niż miało to miejsce dywizję niżej. Dobry sprawdzian już w tę niedzielę, bo Galaktyczny Patrol, który zadebiutuje w ten weekend to młody zespół, który jeśli się zmobilizuje i przyprowadzi swój nagalowy skład potrafi naprawdę porządnie namieszać. To team, który nadal ma w sobie pierwiastek ułańskiej młodzieńczej fantazji, ale przy okazji są już na tyle długo w szóstkach, iż powoli czerpią ze swojego doświadczenia. Ciekawy pojedynek, załóżmy więc że w naszej przedmeczowej predykcji: na remis.

WARSAW SINAOLA – ROCK"N ROLL WARSAW

To będzie bój dwóch bardzo ambitnych projektów. Sinaola to brązowy medalista z zeszłego roku, kiedy udało się stanąć na podium trzeciej dywizji Ligi Fanów, zaś Rock"n Roll doskonale zna smak drugiej ligi. Rok temu RnR do końca bił się o miejsca na podium. Finalnie musieli uznać wyższość Ternovitsii, Cyrkulatki oraz Zorii, ale doświadczenie jakie przy tym zdobyli pozostanie z nimi na długo. Jesteśmy przekonani, iż to tego typu spotkanie, gdzie żadna z drużyn nogi nie odstawi, a temperatura tego spotkania ogrzeje nas tego – przynajmniej co z prognoz wiemy – zimnego dnia. Sinaola w ostatnim czasie próbowała się w najwyższych możliwych ligach, co nieco odbiło się na wynikach, ale pozwoliło przenieść ten projekt piętro wyżej. W myśl zasady że albo wygrywasz albo się uczysz. PS: warto wziąć pod uwagę, tu informacja do kapitanów drużyn, że koszulki są mocno do siebie zbliżone. Jeśli Sinaola nadal ma bordowe trykoty, to warto rozważyć ich wzięcie, gdyż Rock"n Roll ma bodajże tylko złoty komplet. To tylko takie dodatkowe info dla obu obozów.

BANGER WWA – JOKERBUD

Spotkanie dwóch zespołów, które zadebiutują tym samym w naszych rozgrywkach. Owszem o ekipach wiemy dość sporo, w tym chociażby sam Banger wziął udział w Eternis CUP (JokerBUD w ostatniej chwili oddał slot Mejpolowi), ale w boju ligowym owe zespoły zobaczymy po raz pierwszy. Więcej wiemy o zawodnikach gospodarzy, gdyż trzech-czterech zawodników to byli gracze Husarii Mokotów III. Teraz Franek Lis postanowił spróbować samemu poprowadzić swój projekt, a my zobaczymy, z jakim skutkiem. Naszym zdaniem kadra JokerBUD nadal jest dość chwiejna, nieustabilizowana i ten właśnie aspekt sprawia, iż w naszej opinii to złociści są faworytem tego niedzielnego meczu. Team gości na tę chwilę jest dla nas zbyt dużą niewiadomą, a ich skład wydaje się, że ma pewnie turbulencje. Potencjał w tej ekipie z całą pewnością jest, ale jeśli kadra nie będzie pewniakiem, może być różnie. Banger ma w swoich szeregach doświadczonych zawodników szóstkowych, więc o ich jakość powinniśmy być dość spokojni.

WARSAW BANDZIORS – KS PRESLEY GNIAZDOWY

Zespół gospodarzy to bardzo doświadczony team, który niestety – ale z roku na rok osuwa się coraz niżej. Mamy jednak nadzieję, iż w pewnym momencie Bandziorsi złapią przestrzeń na to, aby wziąć rozpęd na nowo. Kto wie: może to jest właśnie ten sezon? Finalnie gospodarze zagrają tam, gdzie rok temu doszło do dużego niepowodzenia. Jako jednak że chociażby Vikersonn nie przyjął awansu z III ligi czy z rozgrywek odeszła Zoria czy Ochota, udało się zachować drugą, bardzo wysoką dywizję. Presleya natomiast wizja degradacji z pierwszej do drugiej ligi nie ominęła. Już za sterami z nowymi twarzami goście będą próbowali – podobnie jak Bandziorsi – odkuć się i na dobre wrócić do świata żywych. W jednych, jak i drugich jak najbardziej widzimy potencjał do tego, aby to uczynić. Start może być w dłuższej perspektywie niezwykle istotny w kwestii grania o czołowe lokaty, natomiast trzeba za wszelką cenę uniknąć szybkiego wrzucenia się w spirale porażek, gdyż z takiego uścisku następnie trudno byłoby się wydostać.

3 LIGA

ORZEŁY STOLICY – BM

Zespół Janka to powoli team weteranów, co chodzi o udział w rozgrywkach Ligi Fanów. Niestety, ale ostatni czas dla teamu z okolic Kabat nie był łaskawy. Czy kampania 2026/27 będzie przełomowa? Cóż, trzeba przyznać, iż pierwsza seria gier od razu skazuje na bardzo wymagające i trudne zadanie. Zespół BM, to jeden z faworytów w naszej opinii do końcowego triumfu w tej dywizji. BM to zespół, który do końca w ostatniej letniej edycji w najwyższej Ekstraklasie walczył o podium. Już sam ten fakt o czymś świadczy. Drużyna ta złożona z obcokrajowców w Lidze Fanów także gra już jakiś czas (przez chwilę mieli przerwę od LF) i zawsze kiedy grali prezentowali wysoki poziom. Futbol oczywiście pisze różne scenariusze, a Orzeły Stolicy to ambitna paczka kumpli, natomiast w naszym odczuciu to goście zwycięża w tym meczu.

HETMAN FC – MARECKIE WYGI

Mistrz czwartej dywizji z sezonu 2025/26 podejmie mistrza... piątej dywizji z tej samej kampanii. Czy trzeba jakoś bardziej podgrzewać temperaturę tego spotkania? Oba zespoły przez cały poprzedni sezon przywykły do seryjnego wygrywania. Teraz jednak nie sposób zrobić tak, aby zadowoleni byli wszyscy. Co więcej – konkurencja jest także o minimum jedną półkę wyżej. Zarówno Hetman, jak i Mareckie Wygi będą musiały zmienić nastawienie, bo taśmowe wygrywanie tak jak rok temu jest niemal niemożliwe do zrealizowania. Dlatego trzeba uzbroić się w cierpliwość oraz nie rozpaść się mentalnie, kiedy zdarzy się gorszy okres. Te z dużą dozą prawdopodobieństwa będą się przydarzały, bo przeskok na tym wyższym poziomie o jedną klasę rozgrywkową na duże znaczenie, a liczba "przypadkowych ekip" oraz "darmowych punktów" jest zredukowana prawie że do zera. Mecz dwóch mistrzów z kampanii 2025/26 będzie o to, aby w nowy sezon wejść ze starą energią i kontynuować zwycięski marsz.

FC KRYSZTAŁ TARGÓWEK – DELUXE BARBERSHOP

Oba zespoły w naszych rozgrywkach są nie od dziś. Przez okres tych kilku lat bywało różnie, raz lepiej, raz gorzej. Jak będzie tym razem? Nie mam żadnych informacji, ażeby miało coś diametralnie się w tych zespołach zmienić. Wydaje nam się, iż nadal to będzie solidny plus poziom. Jest szansa, że jeśli złapie się serie zwycięskich meczów, to na tej fali będzie można cisnąć aż do końca, po medal. Azerowie słynną z bardzo walecznej i ambitnej gry, Kryształ to bardziej manianka, luźna akcja, trochę finezji. Oczywiście nie chcemy tym samym powiedzieć, iż któraś z ekip nie jest ambitna lub techniczna, ale wymieniliśmy ich cechy wiodące. Cóż więc będzie decydować w tym bezpośrednim starciu? Czy więcej zabawki czy bardziej zacieśnione i stabilne granie Deluxe? W naszej opinii goście mogą mieć problem, w niektórych sytuacjach, za mobilnymi graczami Kryształu, co może być kluczowe w kontekście wyniku. Dlatego nieznacznie, ale jednak, postawimy na gospodarzy, aczkolwiek wygrana ciemno-zielonych z całą pewnością nie będzie dla nas żadną niespodzianką.

HUSARIA MOKOTÓW III – OHANA

Zespół gospodarzy jest w totalnej przebudowie. Poprzedni projekt był dobry, wszak utrzymać się w bardzo silnej drugiej dywizji, to nielada sztuka. Tym razem jednak Tomek Hübner postanowił podejść do tematu inaczej i zmienić zamysł zespołu. Tym samym teraz do walki za Husarię III stanie wyróżniająca się młodzież z niższych dywizji Ligi Fanów, która została przez Husarię zauważona. Ten pomysł może potrzebować nieco czasu, nie jest to "produkt gotowy na już", lecz raczej długofalowa wizja. Czy jest szansa, że wypali to od razu? Trudno prognozować. Przedsmak tego mieliśmy w letniej lidze, gdzie młoda Husaria III wspierana doświadczonymi graczami odnalazła się i zdobyła srebrne medale drugiej ligi. Teraz jednak poziom wyzwania będzie naszym zdaniem wyższy, a pierwsza testująca ekipa Ohana to dobry rywal na przetarcie i zobaczenie ile ewentualnie Husarii III jeszcze brakuje. Team gości co prawda dopiero u nas startuje, ale z tego co wiemy, ich potencjał jest na dobre, wyższe granie. To może być jedno z ciekawszych spotkań tego dnia, zobaczymy też, jak kadrowo obie ekipy podejdą do tego meczu.

GRAJKI I KOPACZE – TYLKO ZWYCIĘSTWO

Aż siedem dywizji. O tyle zespół gospodarzy zaliczył awans względem sezonu poprzedniego. Jest to oczywiście w pełni zrozumiałe i zasłużone. Potencjał tej ekipy za pierwszym razem został przestrzelony – ten team stać na zdecydowanie więcej. Wszak w barwach gospodarzy grają zawodnicy z futsalową przeszłością, w tym w Legii Warszawa. To silny, doświadczony klub, który naszym zdaniem odnajdzie się na tym poziomie rozgrywkowym. Natomiast goście to starszy wyjadacze, którzy grają u nas już od dłuższego czasu. Zawsze możemy na nich liczyć. I pod względem sportowym i organizacyjnym. To bardzo solidna ekipa, która w tym sezonie będzie się testować, gdzie jej sufit. Czy trzecia dywizja okaże się za wysoka? Wszakże Tylko Zwycięstwo to także team, który rok temu spędził w niższych dywizjach, a dokładniej na szóstym poziomie rozgrywkowym. Teraz skala wyzwania będzie wyższa, ale w naszej opinii nie na tyle, aby team gości nie mógł myśleć o podium na koniec ligi.

4 LIGA

SHOTDJ – FORCE FUSION FC

Pierwsze spotkanie nowego sezonu i od razu możemy stwierdzić, iż trafiła się nam bardzo ciekawa para. W naszej opinii oba kluby będą w czerwcu przyszłego roku kręcić się w okolicy podium. Co prawda teamy te nie grały jeszcze tak wysoko w sezonie zasadniczym, jak teraz, ale ich jakość naszym zdaniem ich obroni. Gdzie jest sufit, jaki jest limit? To już czas pokaże. Tu z całą pewnością będzie gra na całego, a obie paczki nie odpuszczą ani na metr. Nie do końca wiemy, w jakich zestawieniach zawitają oba kluby po letniej przerwie, ale jeśli w zespole gospodarzy pojawi się duet Jabłoński-Jeremi to wydaje się, iż może mieć to kluczowe znaczenie dla losu meczów. Ten duet rozumie się doskonale i na tym poziomie rozgrywkowym w pojedynkę może jeden z nich przesądzić o losach spotkaniach. Nie wiemy jednak czy obaj lub chociaż jeden z nich w niedzielę pojawi się na boisku, dlatego bezpiecznie postawimy w tym meczu na wynik w okolicach remisowych. Żaden rezultat nie będzie dla nas przesadnym zaskoczeniem.

FC LEGION UA – FC ZABORÓW

Obie ekipy łączy z całą pewnością to, iż tak wysoko w naszych rozgrywkach, to one jeszcze nie grały. Ze wspólnych mianowników na szybko, to tyle. No – dobra – może jeszcze to, iż oba teamy na swoich kontach mają już medale za naszą ligę. Gospodarze lubują się w letnich grach, tu dwa lata z rzędu zdobyli złote medale czwartej dywizji. Zaborów natomiast jest aktualnym (do czerwca) wicemistrzem szóstej dywizji, z której przywędrowali do nas wraz z ShotDJ. Jak wycenić te dotychczasowe skalpy? Które są cenniejsze, czyje akcje wyżej leżą? Hm, wydaje się że szala jest położona mniej więcej po środku. W naszej opinii ten mecz ma zbyt dużo niewiadomych i jest zbyt zbliżony poziom, aby którejś z paczek dać więcej szans na końcowy triumf. Szczerze, to na tę chwilę zbyt wcześnie, aby wyciągnąć jakieś większe wnioski, sami jesteśmy ciekaw jak te kluby wypadną w ciut wyższej lidze grając na siebie. Wówczas, następnym razem, będziemy wiedzieć może nieco więcej. Może więc remis za pierwszym razem?

BOCA SENIORS – SPORTOWE ZAKAPIORY

Pierwsze co się nam kojarzy z tymi dwoma zespołami to ogrom doświadczenie, ambicji oraz waleczności. Wydaje nam się, iż w wielu aspektach są to drużyny bardzo zbliżone do siebie, mając wspólne piłkarskie DNA. Twarde, męskie granie i nie odpuszczanie aż do końca. Nikt tanio skóry nie sprzeda, a jeśli przegra, to honorowo, po sportowemu. W naszej opinii aktualna kondycja jednych i drugich jest jednak od siebie dość odległa. Wydaje się, iż Zakapiory są obecnie po fantastycznym letnim okresie, zaś Seniorsi na opak – dopiero próbują wejść na stare, wysokie pułapy. Jesień rok temu dla gospodarzy była genialna, natomiast wiosna... wiosna to już nie było to, co błyskawicznie odbiło się na sytuacji w tabeli. Czy wejście w sezon będzie tak piorunujące, jak rok temu w wykonaniu gospodarzy? Czy może goście pójdą na fali z lata i znów w rozgrywki wejdą z buta? To będzie dobry sprawdzian dla obydwu ekip, a my – raz jeszcze podkreślając świetne lato – postawimy na wygraną ekipy Daniela Lasoty.

ALASH FC – FC FENIX

Goście w swoim debiutanckim sezonie zdobyli złote medale ósmej dywizji. Zespół gospodarzy jednak wcale nie poszedł mniej ambitną drogą, ba! Co więcej: ich dotychczasowy marsz jest jeszcze bardziej... złoty. Pierwszy sezon to mistrzostwo, a drugi to... mistrzostwo! Niby więc mamy pojedynek "złotych ekip", ale! Uwaga! Różnica między niższymi, a wyższymi ligami jest dość znacząca. Dotychczas oba zespoły owszem wygrywały seryjnie, ale uprzedzamy, iż tym razem, tak łatwo – już z całą pewnością – nie będzie. Dopiero teraz de facto sprawdzimy i przetestujemy siłę obu zespołów. Jak jedni i drudzy odnajdą się w czwartej dywizji? Co prawda nie jest to jeszcze ten najwyższy level, ale poziom znacząco idzie tu do góry. Takie pierwsze trzy punkty na start mogą być bardzo budujące oraz mobilizujące do dalszej walki. My, znając siłę kazachskiej piłki w sześcioosobowym wydaniu, postawimy tym razem na gospodarzy jako faworytów.

P.P.B ARTEL HUSARIA MOKOTÓW II – FC BULLS

Oba teamy w przestrzeni szóstkowej funkcjonują już dłuższy czas. Żadnemu z tych zespołów nie można z pewnością odebrać doświadczenia oraz sukcesów. Natomiast w tym zestawie to zdecydowanie gracze Tomka Hübnera przodują, co chodzi o ogranie na wyższym poziomie. Zespół z Mokotowa w dość podobnym zestawieniu gra od 2019 roku i mimo iż jest niezależny od swojego pierwszego teamu, to ma na koncie wiele sukcesów w tym medale za ten poziom rozgrywkowy, w którym aktualnie się znajdujemy. To klub posiadający nie tylko jakość, ale i duże pojęcie na temat piłki w jej mniejszym wydaniu. Oczywiście ukraińskie czerwone byki ani myślą oddawać punkty gospodarzom, mają też swoje argumenty, cele, ambicje oraz określoną jakość. Z pewnością nie są pozbawieni szans, ale przynajmniej na tę chwilę, znając potencjał obu klubów, wyżej trzeba postawić akcje Husarii Mokotów II, która ma bogate CV oraz kilka indywidualności potrafiących w pojedynkę zrobić różnicę.

5 LIGA

FC DESPERADOS – NA2NÓŻKĘ

Zespół Amadeusza w zeszłym sezonie zasadniczym wyglądał na tyle dobrze, iż postanowili dać szanse młodym zdolnym chłopakom w o wiele wyższej lidze. Dotychczas FC Desperados występował w dziesiątej dywizji Ligi Fanów, gdzie zdobył srebrne medale. Wicemistrzostwo w dość nieoczekiwanie tak silnej dywizji, jaka miała miejsce rok temu to powód do wiary, iż ten team poradzi sobie wyżej. Goście natomiast to stary ligofanowy wyjadacz, ekipa, która w naszych rozgrywkach gra już dłuższy czas. Ich poziom jest solidny oraz bardzo stabilny. Pytanie tylko co to będzie oznaczać w kontekście zbliżającej się kampanii. Czy to wystarczy, aby do końca bić się o podium. Już teraz, w najbliższą niedzielę, czeka nas ten team pierwszy wielki, duży test. Sprawdzać będą młodzi klubowicze Desperadosu i to oni w naszej ocenie będą faworytem (dodając do tego ciężkie lato w letniej Lidze Fanów Na2Nóżkę) tego starcia. Zobaczymy, czy różnica między dziesiątą a piątą dywizją była faktycznie tak minimalna lub w zasadzie żadna...

TONIE MAJAMI – HUSARIA MOKOTÓW IV

W zeszłym sezonie zasadniczym oba te kluby spotkały się ze sobą, ale nad tym stwierdzeniem dajemy małą gwiazdkę. Faktycznie Husaria podejmowała zespół w fioletowych trykotach, ale był to drugi zespół mokotowskiego giganta. Teraz przyjdzie się graczom gospodarzy mierzyć z ich czwartym teamem – z drugim przepaść była widoczna gołym okiem, gdyż mecze kończyły się przewagą kilku, jak nie kilkunastu goli – a jak będzie tym razem? Czy poziom Husarii Mokotów IV będzie aż tak odbiegał od Husarii Mokotów II? A może to TonieMajami poczyniło w ostatnim czasie tak duży progres iż nie ma to większego znaczenia? A jeśli nie progres, to może skład został gruntownie przemeblowany? Czy paczka Tomka Hübnera i tym razem zdoła znaleźć patent na Patryka Kamolę? Odpowiedź na wszystkie pytania poznamy już jutro, a w naszym przeczuciu będzie to dość wyrównany mecz, gdzieś w okolicach równowagi. Z jednej strony fenomenalnie broniący Szymon Świercz, z drugiej bardzo skuteczny Hübner. To będzie ciekawa batalia bez wyraźnego faworyta... raczej...

WARSAW SINAOLA II – OLDBOYS DERBY

Zespół gospodarzy tak prędko się rozwija, a projekt jest na tyle ambitny, iż nie minęło w zasadzie pół roku, a Warsaw Sinaola już gra na dwa zespoły. Naszym zdaniem żółci przypadkowych osób nie biorą, a paczka Warsaw Sinaoli, nawet jeśli w teorii rezerwowa, to w praktyce wydaje nam się, że nadal bardzo groźna. Old Boys Derby z gry w Lidze Fanów mogłyby natomiast wykładać na uniwersytecie. Powiedzieć, iż jest to doświadczony team, to jak nie powiedzieć nic. Dodatkowo goście mogliby udzielić rad, jak skutecznie przez lata grać na kilka zespołów. Old Boys Derby wszak nieobce jest granie nawet na trzy teamy, w czym są ewenementem na skalę całej Warszawy, a może i Polski! Natomiast liczba zespołów w niedzielę nie będzie miała znaczenia. Będą liczyć się konkrety. W naszej opinii Sinaola będzie za wszelką cenę chciała pokazać, iż z ich drugim zespołem będzie trzeba się liczyć. Dlatego to ich widzimy w roli faworyta.

AJAKS WARSZAWA – VIRTUALNE Ń

Gospodarze do końca zaciekle walczyli o medale w bardzo silnej drugiej letniej dywizji Ligi Fanów. Finalnie brakło naprawdę niewiele. Sam jednak ten fakt wskazuje na to, iż Ajaks ma się bardzo dobrze i będzie chciał to udowodnić w najbliższym czasie. A kiedy zacząć, jak nie jutro? Tylko co na to goście? Oni rzecz jasna także mają swoje ambicje, cele oraz założenia. Wydaje się, iż poziom obu drużyn orbituje dość blisko siebie. Rok temu Ajaks Warszawa w tej samej dywizji zajął piąte miejsce, zaś Virtualne Ń brąz siódmej ligi. Z jednej więc strony wiadomo, iż podium to świadectwo klasy zespołu, ale co wyżej wycenić? Czy podium 7 ligi czy TOP5 5 ligi? Intuicja podpowiada nam, że jest to niemal równoznaczne, przez co naprawdę trudno przechylić szalę na czyjąkolwiek ze stron. Aby jednak nieco zaryzykować talon postawimy ostatecznie na gospodarzy, a to dlatego, iż widzieliśmy ich w ostatnim czasie mając ten zespół pod ręką i wiemy, że są w bardzo dobrej dyspozycji, zaś ich niedzielny rywal, jest dla nas, jak i dla Ajaksu wielką niewiadomą.

LAGA WARSZAWA – WARSZAWSKA FERAJNA

A serię gier w piątej dywizji będzie kończyć starcie dwóch bardzo doświadczonych ekip. Zarówno Laga, jak i Ferajna grają w naszych rozgrywkach już dłuższy czas. Obie ekipy – z tego co nam wiadomo – przywędrowały do nas z Playareny Warszawa. Dlatego jedno powinni dobrze kojarzyć drugich. Czy ta wiedza przyda się im jutrzejszego dnia? Kto kogo zdoła zaskoczyć? A może nie będzie to potrzebna, zaś o wyniku zadecyduje po prostu piłkarski skill oraz aktualna dyspozycja? No właśnie – a jak z nią? Gospodarze na okres wakacyjny zniknęli nam z radarów, natomiast goście wiemy, iż mają aktualnie bardzo dobry czas. Treningi, które regularnie Ferajna sobie przeprowadza, jak widać przyniosły oczekiwany zamiar, wszak Warszawska latem podczas letniej Amatorskiej Ligi Mistrzów na bocznych boiskach Legii Warszawa zajęła trzecie miejsce. Nie ma opcji, aby zdobywając podium w tak prestiżowych rozgrywkach nie myśleć o tym, aby i u nas pójść za ciosem. Ferajna będzie więc naszym zdaniem – słusznie – cała opromieniona. Pytanie czy gracze Lagi będą w stanie zniweczyć te doskonałe humory gości? Odpowiedź już jutro!.

6 LIGA

SYNOWIE KSIĘDZA – MIYAGI TURBO

Synowie Księdza od początku powstania drużyny pną się w górę co sezon ale tym razem wyzwanie przed tą ekipą wydaje się spore. Przeskok spory ale widać, że ta ekipa chce się rozwijać, a żeby ta się stało trzeba grać z najlepszymi. Pierwszym rywalem będzie Miyagi Turbo. Dla kogoś kto będzie się zastanawiał skąd jest ta drużyna i kto w niej będzie grał to mamy odpowiedź. Większość zawodników znana jest z gry w ekipie Bartolini Pasta więc dla gości nie będzie to debiut w lidze ale gra pod inną nazwą. Wiemy, że chłopaki potrafią być nieprzewidywalni i nie raz już zaskakiwali nas wygranymi z wyżej notowanymi rywalami. Mają jednak mecze, w których nie potrafią narzucić swojego stylu gry i ciężko nam ocenić jak zaprezentują się w pierwszej kolejce nowego sezonu. Gospodarze znani są z walki od pierwszej do ostatniej minuty i nie raz potrafili odwracać losy spotkań. My w tej parze nie wskażemy faworyta,a więcej o szansach obu teamów będziemy mogli napisać po kilku rozegranych kolejkach.

GEORGIAN TEAM – PAJDA CHLEBA

Gruzini jak zawsze są nieprzewidywalni jak pogoda nad Bałtykiem. I taki był poprzedni sezon gdzie potrafili toczyć zacięte boje i wygrywać mecze z silnymi przeciwnikami,by w kolejnych tygodniach przegrywać z teoretycznie słabszymi zespołami. Jak będzie w tej kampanii przekonamy się niebawem. Na pierwszy ogień idzie w ten weekend Pajda Chleba, która po prostu zastąpiła Bad Boysów ale zobaczymy tam niemal te same twarze co zawsze. Dla kibiców uspokajamy będzie i Bartek Podobas i Damian Borowski,bo przecież bez tych zawodników Liga Fanów nie byłaby tą samą ligą. Goście mocno angażują się turniejowo mając w swoich szeregach sporo doświadczonych graczy i trzeba przyznać, że mają na tym polu sporo sukcesów zarówno w Warszawie jak i w Polsce. Kto w niedzielę wyjdzie z tej potyczki zwycięsko. Oba zespoły będą chciały dobrze wejść w rozgrywki więc liczymy, że zobaczymy dobry mecz, a wynik dla nas jest sprawą otwartą.

FC VIKERSONN UA I – FC ALLIANCE NEXT GENERATION

Vikersonn zawsze jak przystępuje do ligi to z zamiarem walki o medale inie inaczej będzie w tym sezonie. Ta ekipa zawsze praktycznie kończy na podium więc naturalnie będzie w gronie faworytów do zwycięstwa w tej lidze. Świetna dynamika i gracze potrafiący zrobić różnicę na boisku to znak firmowy tego zespołu. Rywalem w niedzielę będzie FC Alliance Next Generation. Goście wygrali ligę letnią na piątym poziomie rozgrywkowym więc są na pewno w rytmie meczowym. Do tego sukces jaki osiągnęli z pewnością ich nakręci do walki. O punkty jednak nie będzie tak prosto, bo rywale ligowito uznane marki w naszych rozgrywkach i każdy mecz będzie prawdziwą batalią o punkty. W niedzielę czeka nas w naszej ocenie ciekawe widowisko i jesteśmy pewni,że to starcie dostarczy nam sporo emocji. Minimalnie więcej szans dajemy gospodarzom ale każdy inny wynik nie będzie dla nas zaskoczeniem.

FC ŁAZARSKI – KRESOWIA

Łazarski wchodzi w nowy sezon w ligę, która będzie niezwykle wymagająca dla tego zespołu. Do tej pory ta ekipa grała w niższych ligach ale teraz ma za cel zmierzyć się z mocniejszymi drużynami i sami nie wiemy jak wyjdzie ta weryfikacja. Ważny jest start, który często potrafi budować morale więc w niedzielę gospodarze muszą się maksymalnie skoncentrować i zmobilizować na mecz z Kresowią. Team Daniela Mikulicha po dobrym sezonie letnim ma za cel dalej się rozwijać. Patrząc na kolejne lata ta ekipa robi kolejny progres i ma zamiar dalej iść w górę. Jak będzie się prezentować na tym poziomie rozgrywek przekonamy się niebawem ale na pewno znając ambicje tej ekipy będą walczyć o jak najlepsze wyniki. Goście w pierwszej kolejce mają rywala w swoim zasięgu i w naszej opinii będą faworytem tej konfrontacji. Jednak nie raz już w Lidze Fanów zdarzały się niespodzianki dlatego drużyny Łazarskiego nie można z pewnością zlekceważyć.

FURDUNCIO BRASIL F.C.- ASAP PRO

Furduncio Brasil F.C. jak zawsze przystępuje do rozgrywek z nadziejami na dobrą zabawę i walkę o najwyższe cele. Tego możemy być pewni, że gospodarze przyjdą w szerokim składzie z rodzinami i kibicami i będą delektować się grą na naszych boiskach. Sezon na grilla jeszcze się nie skończył więc kto wie czy nie zobaczymy zabawy na arenie AWFu po meczu tej ekipy. Na pewno jeśli nie teraz to na wiosnę taki scenariusz będzie zachowany. Rywalem będzie ekipa, która ma spore ambicje, by grać w wyższej lidze ale czy da sobie radę w tej mocnej stawce o tym dowiemy się w trakcie rozgrywek. Goście z pewnością muszą się liczyć z dużą intensywnością spotkań i walką o każdy centymetr boiska. Mecz z Brazylijczykami będzie prawdziwym testem na jakim etapie sportowym jest obecnie Asap Vegas. My w roli faworyta widzimy tutaj graczy gospodarzy ale liczymy, że goście pokażą, że stać ich na walkę w tej lidze o coś więcej niż utrzymanie..

 7 LIGA

KS DRIPERZY - CZASOUMILACZE

Dla Driperów i Czasoumilaczy nie będzie to pierwsze bezpośrednie spotkanie. Ekipy znają się z zeszłego sezonu, gdzie również rywalizowały na poziomie 7. Ligi. Wtedy to dwukrotnie lepsi okazywali się ci drudzy. Nie zmienia to faktu, że środek stawki był bardzo zacięty i na dobrą sprawę do samego końca ważyły się losy zarówno awansów, jak i spadków. Wraz z nimi ponownie do rywalizacji przystąpią 2 pozostałe ekipy, które zakończyły sezon w białej strefie tabeli - Wataha i Warsaw Gunners. Wiele ponownych spotkań znowu zwiastuje bardzo wyrównaną rywalizację, zwłaszcza między wyżej wymienionymi. Nie mamy wątpliwości, że to oni mogą nadawać tempo tej lidze, a kto nie nadąży, może mieć kłopoty... Driperzy mają szansę udowodnić, że nowe otwarcie da im nowe pokłady ambicji, aby tym razem nie ratować się przed spadkiem, a powalczyć o medale. A skoro Czasoumilacze mają przewagę psychologiczną, to na końcowy wynik może być wiele scenariuszy.Już pierwsze starcie obu ekip może więc dać odpowiedź na pytanie, czy Driperzy zdołają przełamać niekorzystną serię, czy Czasoumilacze ponownie potwierdzą swoją wyższość. Jedno jest pewne - tutaj o zwycięstwie mogą zdecydować detale.

BS ZADYMIARZE - KSB II WARSZAWA

Zadymiarze po bardzo pewnym mistrzostwie 14. Ligi w zeszłym sezonie byli murowanym kandydatem do solidnego skoku jakościowego i takim właśnie sposobem wylądowali w 7. Lidze. Będzie to solidny sprawdzian dla ekipy Kuby Szymborskiego, jednak myślimy, że na spokojnie sobie z nim poradzą. Na pierwszy ogień dostają rezerwy ekstraklasowego KSB Warszawa, czyli dwukrotnego srebrnego medalisty ETERNIS CUP. KSB II to jednak również marka sama w sobie, która sprawiła niemałą niespodziankę na czerwcowym turnieju LF, gdzie rozgromili ekstraklasowy Sirius. Warto na obu ekipach zawiesić oko w tym sezonie i monitorować ich postępy, bo w przyszłości mogą stanowić bardzo solidną markę w perspektywie całych rozgrywek.Już na inaugurację czeka nas zatem spotkanie, które może sporo powiedzieć o możliwościach obu zespołów na tym poziomie. Zadymiarze będą chcieli pokazać, że mistrzostwo 14. Ligi było dopiero początkiem ich drogi, natomiast KSB II z pewnością nie zamierza ułatwiać im wejścia na wyższy poziom.

AC CHOSZCZÓWKA - KK WATAHA WARSZAWA

Był srebrny medal 12. Ligi, potem złoty poziom wyżej, a teraz skok o 4 szczeble. AC Choszczówka rozpoczyna trzeci i z pewnością najtrudniejszy sezon w kontekście walki o medal 3. rok z rzędu. Zespół zdążył się ograć w niższych ligach, teraz czas na skok jakościowy i próbę zwojowania 7. Ligi. Na pierwszy ogień pojedynek z Watahą, drużyną, która jest wręcz wizytówką tego poziomu rozgrywkowego i gra na nim od kiedy dołączyła do naszej ligi. Prócz tego jest również stałym bywalcem jednorundowych rozgrywek letnich, gdzie szło im różnie, ale zawsze prezentowali solidny poziom. Dla obu ekip będzie to zatem odpowiedni sprawdzian przygotowania do sezonu i może wiele powiedzieć o tym, czego dalej możemy się po nich spodziewać. Choszczówka będzie musiała od początku pokazać, że potrafi przenieść swoją dobrą dyspozycję z niższych szczebli na znacznie bardziej wymagający poziom. Wataha z kolei z pewnością będzie chciała wykorzystać doświadczenie zdobywane przez lata na tym poziomie i udowodnić, że może należeć do czołówki ligowej stawki.

FC EVEREST - DYNAMO WOŁOMIN

Dużym kredytem zaufania została obdarzona drużyna Dynamo Wołomin, która zmagania w sezonie 2026/27 toczyć będzie w 7. Lidze po mocno przeciętnej kampanii w 12. Lidze. Brązowy medal 6. Ligi Letniej i skład, w jakim zbierali się podopieczni Macieja Kosińskiego, daje jednak nadzieję na to, że nie będzie to chybiona decyzja prezesa. W tejże lidze tuż nad nimi, ze srebrnymi krążkami, uplasował się FC Everest, czyli pierwszy rywal Dynamo w tym sezonie. Debiutant w rozgrywkach zasadniczych zaprezentował latem bardzo solidną piłkę i dał podstawy, by ponownie móc stanąć w szranki z ekipą z Wołomina. Ostatnio to właśnie Everest wyszedł zwycięsko z bezpośredniej konfrontacji, więc już w pierwszej kolejce znajdziemy motyw chęci zrewanżowania się mimo zupełnie nowego rozstawienia. Z tego powodu ciężko na ten moment ocenić perspektywy, jak mogą plasować się oba zespoły w późniejszym czasie. Na pierwsze oceny trzeba będzie poczekać co najmniej do drugiej kolejki. Pierwsze spotkanie może być więc dla obu ekip okazją do postawienia mocnego kroku na starcie nowych rozgrywek. Dynamo będzie chciało udowodnić, że zasługuje na zaufanie i stać je na znacznie więcej niż pokazało w poprzedniej kampanii, podczas gdy Everest spróbuje potwierdzić, że letni sukces nie był przypadkiem.

LAFLAME BIELANY - WARSAW GUNNERS

Zdecydowanie najciekawsze spotkanie zamyka 1. kolejkę 7. Ligi. Naprzeciw siebie staną drużyny LaFlame i Warsaw Gunners. Dla rezerw Ognia Bielany będzie to drugi pełnoprawny sezon i trzeba powiedzieć, że w pierwszym udowodnili, że już teraz można ich nazywać jednym z faworytów do strefy medalowej. WG rozpoczyna swoją piątą kampanię w Lidze Fanów i tutaj z kolei można śmiało postawić tezę, że rejony 7. Ligi to idealnie skrojone pod nich środowisko. Ich największym sukcesem jest jak na razie brąz 8. Ligi sprzed dwóch lat, ale zarówno my, jak i oni sami pewnie wierzymy, że stać ich na więcej, a zbliżający się sezon będzie na to świetną okazją. Inauguracja z LaFlame będzie dla nich swoistą weryfikacją ambicji i wiele powie o możliwościach zarówno jednych, jak i drugich w nadchodzącym sezonie. Obie ekipy mają więc o co walczyć już od pierwszego gwizdka, a ewentualne zwycięstwo może dać jednej z nich bardzo ważny impuls na początek kampanii. Trudno wyobrazić sobie lepsze zakończenie pierwszej kolejki, niż starcie dwóch zespołów z aspiracjami sięgającymi znacznie wyżej niż tylko spokojne utrzymanie.

8 LIGA

MIKSTURA – RODZINA SOPRANO

Mikstura w poprzednim sezonie uratowała medale na finiszu rozgrywek ale runda wiosenna była słaba w ich wykonaniu. Teraz przystępuje do ligi, w której spotka kilka znajomych ekip i będzie chciała ponownie powalczyć o najwyższe cele. Wiadomo, że od kilku lat ta drużyna jest zależna od formy takich graczy jak Patryk Zych czy Filip Junowicz i gdy tylko ich brakuje wówczas pojawiają się kłopoty. Na starcie na ekipę z Bielan czeka Rodzina Soprano. Od kiedy ten team gra w naszych rozgrywkach niemal zawsze kończy z medalami. W lidze letniej brązowe medale w piątej lidze potwierdzają nie tylko rytm meczowy ale i wysoką formę. W niedzielę czeka nas ciekawe widowisko, w którym faworyta ciężko wskazać. W naszej ocenie frekwencja na meczu i rola kluczowych zawodników w obu zespołach może okazać się decydująca dla losów tej potyczki.

PPKS TORNADO- FC PATRIOT

Gospodarze dołączyli do Ligi Fanów w poprzednim sezonie i na ostatnim poziomie zdobyli drugie miejsce. Teraz czeka ich przeskok do ligi, która nie będzie łatwa ale mamy wrażenie, że chłopaki już zaaklimatyzowali się w naszych rozgrywkach i odnajdą się na tym poziomie. Mają naprawdę młody ciekawy zespół i jeśli zagrają na swoim poziomie to mają szanse na powalczenie o czołowe lokaty. Patriot to ekipa z Ukrainy, która już dłuższy czas gra na naszych boiskach ale brakuje im sukcesów. Być może ta kampania będzie przełomowa i goście powalczą wreszcie o miejsce na podium. Patrząc na skład i grę tego teamu to jesteśmy przekonani,że będą w gronie zespołów walczących o triumf w całych rozgrywkach. W niedzielę faworytem w naszej opinii będzie Patriot ale liczymy, że PPKS Tornado pozytywnie nas zaskoczy i postawi wysoko poprzeczkę wyżej notowanemu rywalowi.

SANTE – FC MELANGE

Sante po roku walki w lidze, w której miało problemy z wygrywaniem spotkań postanowiło trochę zejść o kilka poziomów niżej wszak skład, który obecnie ma Piotrek Kowalski nie jest taki jak z czasów walki na poziomie czołowych lig w Lidze Fanów. Grunt to walka na podobnym poziomie, a ta liga wydaje się idealna do aktualnego poziomu gospodarzy. Nie oznacza to jednak, że Sante seryjnie będzie wygrywać mecze, bo chociażby rywal w niedzielę to drużyna, która potrafi grać w piłkę na dobrym poziomie. Piętnaście lat walki w naszych rozgrywkach w końcu skończyło się medalem i wypada w kolejnym sezonie pójść za ciosem. Skład nie zmienia się w zasadzie od lat, a jedynie kosmetyczne przyjścia pojedynczych zawodników i powroty pozwalają zachować tożsamość tego zespołu. Starcie dwóch uznanych marek w Lidze Fanów będzie niezwykle ciekawe ale my czujemy, że odmieniony Słowinho może tutaj przechylić szalę na korzyść ekipy z Bielan.

MŁODE WILKI – KS IGLICA WARSZAWA

Młode Wilki to nowa ekipa, która zagra w tym sezonie w Lidze Fanów. W zwyczaju mamy, że nie wróżymy z fusów więc nie będziemy przesadnie pisać o szansach i poziomie tej drużyny. Mamy nadzieję, że chłopaki odnajdą się szybko na boisku i poczują klimat naszych rozgrywek. Wiemy, że nie jest łatwo wejść z buta w rywalizację tym bardziej, że wiele ekip w tej lidze to starzy wyjadacze i jak poczują słabość przeciwnika to potrafią to bezlitośnie wykorzystać. Rywalem będzie Iglica Warszawa. Ekipa Radka Sówki kolejny raz ma zamiar powalczyć o najwyższe cele. Różnie z tym bywało. Były sezony słabe ale były też znakomite. Ostatni sezon letni trochę poniżej oczekiwań ale wiadomo, że najważniejszy jest sezon zasadniczy, a jak dobrze wiemy w poprzedniej kampanii Iglica zdobyła złote medale. Sami jesteśmy ciekawi tej konfrontacji i liczymy na dobre widowisko w wykonaniu obu drużyn.

VITAURA- OLD EAGLES KOŁO

Vitaura dołączyła do naszej ligi w poprzednim sezonie i radziła sobie całkiem przyzwoicie. Los w tej kampanii przydzielił ich do ósmej ligi, w której sporo jest doświadczonych ekip, które mają w swoich składach zawodników grających od kilkunastu lat w Lidze Fanów. Dobrym tego przykładem jest Old Eagles Koło, które jest jedną z najdłużej grających ekip i wielu zawodników pamięta czasy gdy mecze odbywały się tylko na boiskach na Grenady. Goście jak zawsze z nadziejami na dobrą grę ale i na spotkanie się na boisku i poza nim liczą, że ten sezon będzie lepszy niż ostatni. Wiadomo, że pesel w tej ekipie spory stąd kontuzje i dlatego życzymy im przede wszystkim zdrowia, by mogli rywalizować o najwyższe cele. W niedzielę faworytem w naszej ocenie będzie ekipa z Koła ale Vitaura zapewne postawi mocne wymagania i będzie chciała dobrze wejść w rozgrywki co w naszej ocenie nie jest wykluczone.

9 LIGA

GAMBA VELOCE – FC FOOTBALL CLUB FC

Ubiegły sezon Gamba spędziła... na dokładnie tym samym poziomie, co teraz. Dziewiąta dywizja rok temu gospodarzom przyniosła piątą pozycję, przegrywając czwarte miejsce o punkt, a podium o siedem. Co uciecze to się jednak nie odwlecze, a letnia przygoda z Ligą Fanów wynagrodziła Veloce niepowodzenie z kampanii zasadniczej. Srebro piątej letniej dywizji Ligi Fanów miało prawo tchnąć nowego ducha w zespół gospodarzy. Teraz, w naszym odczuciu, Gamba Veloce jest jednym z głównych kandydatów do nawet wygrania tego sezonu. A co możemy powiedzieć o zespole gospodarzy? Cóż, na tę chwilę niewiele, w zasadzie jedynie to, iż jest to ekipa, o której sile stanowią Polacy.

PB ANGONIA – 21 BUSTERS

Dziewiąta dywizja to miejsce, w którym do gry wchodzi wiele nowych, debiutujących w naszych rozgrywkach ekip. Tak jest też w przypadku dwóch powyższych teamów. Dlatego baza danych na temat gry tych dwóch klubów jest zerowa, a z pustego, to wiadomo że nie nalejemy. Patrząc po składach możemy stwierdzić jedynie, iż jutro na start czeka nas polsko-polskie starcie. Faworyt? Sory, ale na ten moment nie idzie wskazać – inaczej będzie za jakiś czas, kiedy poznamy nieco lepiej styl oraz siłę gry jednej, jak i drugiej drużyny.

FARMACJA TARCHOMIN – AFTER WOLA

Moment ulgi dla redaktorów, bo w końcu dobijamy do ekip, które dobrze znany. Jak w zespole Gamba Veloce upatrujemy jednego z faworytów, tak zespół After Wola wydaje się pewniakiem do miejsca na podium. Biało-zieloni to bardzo doświadczona ekipa, która przez lata grała na wyższym poziomie, dzięki czemu w starciach w dziewiątej lidze zawsze będą faworytem. W swojej gablocie goście mają jak do tej pory srebro oraz brąz, więc może najwyższy czas dorzucić także i złoto? Gospodarze to natomiast bardzo doświadczona paczka, mająca ogranych graczy w zestawie z Pajdy Chleba, wcześniej Bad Boys. W naszej opinii w tym spotkaniu będziemy świadkami jednej z lepszych gierek w tej dywizji. I to od razu na start!

GAWULON FC – KS BOMBOCLAAT

A tu, choć mało kto mógłby tego oczekiwać, upatrujemy najlepszego meczu tej kolejki w tej dywizji. Dlaczego? Gospodarze ubiegłą kampanię spędzili co prawda pięterko niżej, co jakiegoś prestiżu nie nadaje, ale my doskonale wiemy, iż w ekipie Jarka mamy duży potencjał. Co prawda finalnie w zeszłej kampanii ciut brakło do medali, ale tam walka była na naprawdę bardzo wymagającym poziomie. Finalnie Gawulon uległ Husarii Mokotów IV, ale batalia była aż do ostatnich sekund. Kim jednak jest KS Bomboclaat? To zespół, który przychodzi do nas z pierwszej ligi Playareny Warszawa, gdzie radzili sobie dość solidnie, co jak na towarzystwo bardziej doświadczonych ekip jest budujące i daje nam nadzieję, iż goście będą wartością dodatnią dla Ligi Fanów.

RKS GROCHÓW – SKTS

A kiedy mowa o zespołach, które przywędrowały z Playareny Warszawa, to tu mamy kolejny tego przykład. RKS Grochów rok temu grał na warszawskich orlikach tych rozgrywek (w tym sezonie bodajże zostawiają tam swoją drugą drużynę), ale na początku tego roku RKS dostał szansę gry, kiedy Husaria Mokotów oddała swój slot w pierwszej dywizji. Grochów pierwszy okres w LF od deski do deski przepracował w lato, ale oprócz indywidualnych przebłysków Skowery trudno było o optymizm. Teraz ma być jednak inaczej, a nam pozostaje wierzyć, iż Karol jakoś to poukłada. A trzeba, bo na start dostają bardzo doświadczoną (mimo że debiutującą) ekipę, która ostatnio zagrała nawet w Razie Pucharowej Eternis CUP! A chyba trudniej o lepszą reklamę, niż wyjście z grupy tak mocno obsadzonego turnieju!

10 LIGA

MWSP - KANARKI

MWSP wraca do 10. Ligi po nieudanej kampanii 2024/25. Zeszły sezon w 11. Lidze zakończyli ze srebrnymi medalami, co niewątpliwie będzie budzić respekt przeciwników. W pierwszej kolejce rękawice rzuca im kolejny srebrny medalista, tym razem piętnastego poziomu rozgrywkowego. Kanarki były jedną z dwóch wyróżniających się na tamtym poziomie ekip, stąd promocja o 4 szczeble. Można się więc spodziewać z ich strony więcej wyrównanych meczów niż przed rokiem, gdzie często wystarczył dobry występ indywidualny jednego zawodnika, aby rozstrzygnąć mecz. Jesteśmy niezmiernie ciekawi postawy obu ekip i z pewnością czeka nas emocjonujące starcie pełne przebłysków geniuszu, ale i składnych akcji zespołowych. Dla Kanarków będzie to jednocześnie pierwszy poważny sprawdzian po dużym awansie i okazja do pokazania, że wyższy poziom nie będzie dla nich zbyt dużym wyzwaniem. MWSP z kolei będzie chciało potwierdzić, że powrót do 10. Ligi jest początkiem kolejnego udanego rozdziału, a nie tylko jednorazowym wyskokiem.

FC OLIMPIK - FC SPARTA

Iście grecki (mimo że mowa o ukraińskich drużynach) pojedynek czeka nas w pierwszej kolejce 10. Ligi. Olimpik przeżywa bardzo dobry czas - począwszy od odrodzenia w 14. Lidze, przez mistrzostwo 6. Ligi Letniej, po dostanie szansy aż 4 poziomy wyżej mimo braku podium na wiosnę. Sparta lata nie będzie wspominać najlepiej, jednak był to niewątpliwie dla nich okres rozeznania i próby. Teraz przyszedł czas, aby z czystą głową wejść w sezon zasadniczy i pokazać lepsze oblicze. Olimpik będący w formie to rywal z gatunku ciężkich, zwłaszcza na sam start rozgrywek. Każdy jednak startuje z tego samego miejsca i w naszych oczach ma równie duże szanse co każdy inny. Pierwsza kolejka może być więc dla Sparty idealną okazją do odcięcia się od letnich wyników i rozpoczęcia nowego rozdziału. Olimpik natomiast spróbuje wykorzystać swoją dobrą passę i od razu zaznaczyć, że awans o cztery poziomy nie jest przypadkowy.

CWKS FERAJNA WARSZAWA - FC POLSKA GÓROM

„Piłka jest okrągła, a Ferajna czwarta”. Dla CWKS-u będzie to trzecia kampania, kolejna w wyższej lidze, ale jednej rzeczy im jak na razie brakuje - medali na szyi. Co by jednak nie mówić, to jeśli zajmujesz czwarte miejsce, to zdecydowanie należy Ci się miano „zawsze groźnej” drużyny. O ich przeciwnikach - FC Polska Górom - można z kolei powiedzieć, że są spośród wszystkich w tej lidze najbardziej doświadczeni. Startują oni w każdym sezonie zasadniczym nieprzerwanie od 2020 roku. Jedno jednak z Ferajną ich łączy - brak medali. Poprzedni sezon był jak na razie najlepszy w ich historii, bowiem zajęli 5. miejsce (wcześniej tylko od 6. w dół). Teraz z pewnością ich ambicje sięgają wyżej, a pierwszy mecz ma kluczową rolę w budowaniu morale na całą rundę. Celem nadrzędnym zatem będzie zwycięstwo, ale nie przyjdzie ono łatwo, w końcu każdy ma swoje ambicje i takie również z 11. Ligi przynosi beniaminek. Obie ekipy mają więc coś do udowodnienia, a bezpośrednie starcie może być świetnym otwarciem ich ligowej kampanii. Czy Ferajna po raz kolejny zamelduje się wysoko, czy Polska Górom postawi pierwszy krok w kierunku czołówki? Pierwsza odpowiedź przyjdzie już jutro.

KLIKERS - PANY Z REJONU

Dla obu ekip będzie to pierwszy pełny sezon zasadniczy. Klikers mają za sobą solidne wejście w 14. Ligę, natomiast Pany z Rejonu zajęły latem 6. miejsce na 5. poziomie rozgrywkowym. Matematycznie uśredniając, faktycznie 10. Liga może być dla nich odpowiednim miejscem, jednak jest tutaj również wiele drużyn z doświadczeniem, które wiedzą, z czym to się je i nie potrzebują już wyliczania. Zanim jednak zweryfikuje liga, sami nawzajem muszą zweryfikować, czy prezes ma dobre oko do przydziałów i czy podołają wyzwaniu. Każdy startuje z zeroma punktami i ma równe szanse. Co z tym dalej zrobią, zależy tylko i wyłącznie od nich. Sezon Ligi Fanów czas zacząć! Pierwsza kolejka będzie zatem dla obu zespołów nie tylko debiutem w pełnoprawnym sezonie, ale również okazją do zebrania pierwszych doświadczeń na tym poziomie. Trudno o lepszy moment, żeby sprawdzić, ile naprawdę warte są wcześniejsze wyniki i czy któraś z ekip od początku zaznaczy swoją obecność w 10. Lidze.

FC GÓRKA KAZURKA - WCZORAJSI FC

Na zakończenie zmagań w 1. kolejce 10. Ligi dostaniemy pojedynek starych znajomych. Ekipy znają się bowiem z zeszłego sezonu, gdzie dwukrotnie stawały naprzeciw siebie na dokładnie tym samym poziomie rozgrywkowym. Sytuacja o tyle ciekawa, że formalnie Górka Kazurka sezon zakończyła w strefie spadkowej, a mimo wszystko dostaje szansę ponownie. Wczorajsi rzutem na taśmę zdołali się utrzymać, kończąc sezon na 7. pozycji. Z drugiej jednak strony patrząc, to FC Górka dwukrotnie wychodziła zwycięsko w pojedynkach bezpośrednich. Każdy ma swojego ulubieńca i nemesis do grania przeciwko i bardzo możliwe, że w tym przypadku zachodzi taka „relacja”. Czy nowe otwarcie przetasuje karty? Czy może jednak niektóre przeszkody są nie do przejścia? Rozwiązanie zagadki w najbliższą niedzielę wraz ze startem rozgrywek.

11 LIGA

JOGA BONITO – GLK

Joga Bonito, srebrny medalista 13 ligi z poprzedniego sezonu, w kolejnej edycji spróbuje swoich sił o dwa szczeble wyżej. Gospodarze poprzednią kampanię przeszli niemal suchą stopą, prawie do samego końca walcząc o tytuł z Boiskowym Folklorem. Finalnie skończyli„tylko” na drugim miejscu i mało który zespół był w stanie stawić im czoła. Gracze Joga Bonito po rocznej przerwie powracają na ten szczebel rozgrywkowy – grali już tu bowiem w sezonach 2023-2025, dwukrotnie zajmując miejsce w środku tabeli. Gospodarze właśnie rozpoczynają swój ósmy sezon w Lidze Fanów i mają na koncie dwa medale – wcześniej wspomniany srebrny, oraz brązowy, który zdobyli w swoim debiucie osiem lat temu. Może więc czas na upragnione złoto? Podobne ambicje będzie miał ich najbliższy rywal. Obecność GLK w 11 lidze może dziwić, wszakże ostatni sezon rozgrywali na poziomie 3 ligi, a do tego są mistrzami 9 ligi sprzed trzech lat i brązowymi medalistami 5 ligi sprzed dwóch. Historia zacna, ale teraz liczy się to co tu i teraz. Próżno szukać w obecnej kadrze takich nazwisk jak Damian Sawicki, Mateusz Grabowski czy Łukasz Trzpioła, ale nadal są chociażby bracia Dominiak czy Sławek Farion. Do tego skład uzupełnił m.in Krzysiek Gołos czy Kamil Gałecki więc, przynajmniej na papierze, GLK wygląda naprawdę mocno. Być może już na samym starcie czeka nas mecz kolejki, w którym postawimy na zwycięstwo gospodarzy.

LEGIJNA FERAJNA – BĘDZIEMY KRĄŻYĆ FC

Gospodarze zapewne nie będą z rozrzewnieniem wspominać swojego debiutanckiego sezonu – w 11 lidze zajęli przedostatnie miejsce, przez co w tym sezonie zobaczymy ich… ponownie w 11 lidze. Oczywiście to efekt corocznych przetasowań, natomiast w tej edycji Legijna Ferajna ponownie spotka się z Mistrzami Chaosu i Piwem Po Meczu, z którymi współdzielili strefę spadkową, nie ma więc tu mowy o faworyzacji. Team Roberta Kwapisza w poprzedniej kampanii zaliczył o wiele lepszą wiosnę niż jesień, jeżeli więc zachowa ten zwyżkowy trend, to tym razem może powalczyć o coś więcej niż utrzymanie. Dobrze by było rozpocząć od zwycięstwa, szczególnie, że rywal również ma za sobą dopiero pierwszy sezon w naszej lidze. Goście zaliczyli mocny skok, bo aż o 5 poziomów rozgrywkowych, ale tylko i wyłącznie dlatego, że rywalizowali w zaledwie sześciodrużynowej 16 lidze, mocno różniącej się o pozostałych lig. Tam zajęli dopiero piąte miejsce, ale umówmy się, nie był to miarodajny test dla tej ekipy. Przed nimi pierwszy taki sezon i jesteśmy ciekawi, czy odpowiednio trafiliśmy w tym przypadku z doborem poziomu. Goście mają w swoim składzie kilka nowych zawodników, którzy powinni też nieco ponieść możliwości tego zespołu. My stawiamy tu na Legijną Ferajnę.

LUMINA – BIELANY LEGENDS

Kolejnym zespołem w zestawieniu jest spadkowicz z 12 ligi – Lumina. Dla tej drużyny to również dopiero drugi pełny sezon w Lidze Fanów i jak większość podobnych ekip, musiała wpierw zapłacić tzw. frycowe. Po przeciętnej kampanii 2025/2026, jakby nie patrzeć zakończonej spadkiem z ligi, gospodarze postanowili wystąpić jeszcze w lidze letniej i tam poszło im o wiele lepiej – w ostatniej, 8 lidze zdobyli mistrzostwo z bilansem 5-1-1. Przed startem nowej kampanii może to być coś, do doda wiatru w żagle, ale należy pamiętać, że tu poprzeczka będzie zawieszona o wiele wyżej. Już chociażby w pierwszym meczu czeka ich mocno wymagający rywal czyli Bielany Legends. Goście próbowali sił nieco wyżej – w poprzednich latach grali odpowiednio w 10 i 9 lidze i w obu przypadkach byli solidnym zespołem środka tabeli. Być może szczebel niżej uda się włączyć do walki o wyższe cele? W końcu czasem lepiej jest zrobić krok (albo dwa) do tyłu, by później ruszyć mocno do przodu. W tym wypadku spodziewamy się dość wyrównanego pojedynku, ale górą naszym zdaniem będzie team z Bielan.

TARCHO TERROR – PIWO PO MECZU FC

Poprzedni sezon kompletnie nie wyszedł Piwoszom i choć mało co wskazywało na taki scenariusz, ostatecznie w kampanii 2025/26 byli raczej tłem i w znacznej większości spotkań dostarczycielem punktów dla reszty zespołów. Po mistrzostwie w 13 lidze i zdobyciu brązu w 12 lidze, ówczesna 11 liga to były już zdecydowanie za wysokie progi dla tej ekipy. Bywa i tak, że po dobrych czasach przychodzą te trudniejsze, ale Piwo Po Meczu gra dalej i będzie to już szósty sezon tej drużyny w Lidze Fanów. To co złe trzeba zostawić już za sobą, by skupić się na nadchodzących wyzwaniach. Dobrze byłoby zacząć od zwycięstwa, natomiast te plany będzie chciała pokrzyżować nowa ekipa w naszych strukturach czyli Tarcho Terror. Ale czy na pewno taka nowa? Jeżeli spojrzymy na skład, to znajdziemy w nim wiele znajomych twarzy i finalnie okazuje się, że w większości Tarcho Terror tworzą zawodnicy dawnego TRCH. Po mistrzostwie w 9 lidze w sezonie 2022/2023 nadeszły chude lata dla ekipy z Tarchomina, a teraz pod nowym szyldem będą chcieli wrócić na zwycięską ścieżkę. Według nas w starciu z Piwoszami to właśnie zespół gości będzie faworytem.

PROMIL WARSZAWA – MISTRZOWIE CHAOSU

Podobnie jak Legijną Ferajnę i Piwo Po Meczu, znów na poziomie 11 ligi występować będą Mistrzowie Chaosu. Team Kuby Spławskiego miał nadzieję nieco odbić sobie niepowodzenie z poprzedniej edycji grą w Lidze Letniej, natomiast tym razem letnia kampania zakończyła się fiaskiem. Dwie wygrane i aż pięć porażek uplasowała Mistrzów Chaosu na przedostatnim miejscu w 6 lidze. Z pewnością będzie to cenna lekcja przed nadchodzącym sezonem, a kapitan będzie musiał wyciągnąć odpowiednie wnioski, by gra jego drużyny była o wiele lepsza niż ostatnio. Doskonale wiemy, że zespół gości ma zawodników o sporym potencjale i jeżeli kontuzje będą omijały kluczowych graczy, to Mistrzowie mogą w tej lidze namieszać. Ich pierwszym rywalem będzie team Promila Warszawa, o którym póki co nie wiemy zbyt wiele, oprócz tego, że wcześniej próbowali swoich sił z Playarenie i Lidze Bemowskiej, ale bez większego sukcesu. Jaką kartę zapisze w Lidze Fanów? O tym dopiero się przekonamy i póki co będziemy przyglądać się tej ekipie.

12 LIGA

VIKERSONN UA II – LEGIA BIELANY

Drugi zespół Vikersonna rozpoczyna właśnie swój czwarty sezon w Lidze Fanów! Do tego należy dodać dwa występy w lidze letniej, a więc będzie to najbardziej doświadczony zespół w tej lidze. Jedyne czego brakuje to sukcesu, bo do tej pory gospodarze jeszcze ani razu nie stanęli na podium. Najbliżej byli tego w poprzedniej edycji, ale Vikersonn zbyt wiele punktów potracił z niżej notowanymi zespołami. Jeżeli teraz będzie wystrzegał się takich wpadek, to być może w końcu uda się wywalczyć awans. Kadra na ten sezon wydaje się ciekawa i na pewno Vikersonn nie będzie tu tylko dostarczycielem punktów dla innych ekip.Pierwszym rywalem będzie ekipa Legia Bielany. Teoretycznie jest to nowy zespół w naszej lidze, ale jeżeli przyjrzymy się bliżej, w składzie zobaczymy wielu zawodników, którzy w poprzednim sezonie reprezentowali zespół White Foxes. Białe Lisy ligi nie podbiły, ale nowy twór wchodzi do gry z czystą kartą i będziemy bacznie się przyglądać poczynaniom gości. Już na starcie rywal jest niewygodny, ale będzie to świetna okazja, by przetestować swoje umiejętności. My postawimy w tym starciu na Vikersonna UA II

FC RIWNYA – NIEUCHWYTNI

Kolejnym nowym zespołem jest FC Riwnya. I tu już możemy mówić o totalnych debiutantach, bowiem żaden ze zgłoszonych zawodników nie występował wcześniej w Lidze Fanów. Mogliśmy ich natomiast oglądać na Eternis Cup i tam poradzili sobie całkiem nieźle. Co prawda zgrupy nie wyszli, ale już chociażby remis z mocnym przecież Q-Ice Warszawa może sugerować, że gospodarze co nieco na piłce się znają. Wiadomo, mecze turniejowe są o wiele krótsze i ta prawdziwa weryfikacja dopiero nadejdzie. A egzaminatorem będzie tu zespół Marka Szklennika, który mimo że zajął w poprzednim sezonie miejsce tuż za podium, to jednak będzie występował o jeden poziom wyżej niż przed rokiem. Skład właściwie, póki co, pozostał mniej więcej ten sam i być może wyjdzie to gościom na dobre, bo trzeba przyznać, że Nieuchwytni z każdą kolejną rundą radzą sobie coraz lepiej. Na pewno poziom rywali jest wyższy niż rok temu więc o osiągniecie podobnego rezultatu co ostatnio nie będzie tak łatwo. Nie ukrywamy, że dla nas Riwnya jest, póki co, sporą zagadką, natomiast coś nam podpowiada, że będzie to mocny zespół i być może zaliczy pierwszą wygraną już w debiucie.

YUG.BUD – ROCK N ROLL WARSZAWA II

Yug.Bud przeszedł jak burza przez 15 ligę i zasłużenie zgarnął mistrzowski tytuł. Właściwie dla tej ekipy prawdziwe granie dopiero się zaczyna, bo, z całym szacunkiem dla ich niedawnych rywali, w większości meczów gospodarze mogli się po prostu bawić, nabijając sobie przy okazji indywidualne statystyki. Na palcach jednej ręki można policzyć mecze, w których Yug.Bud musiał mocno się wysilić, choć i oni oczywiście nie ustrzegli się wpadek. Sielanka się skończyła i teraz pewnie w każdym meczu o zwycięstwo będzie znacznie trudniej. Gospodarze brali udział w Eternis Cup i tam nie poszło im zbyt dobrze – zajęli ostatnie miejsce w grupie i o dziwo, mocno szwankowała na tym turnieju skuteczność. Pierwszym przeciwnikiem będzie drugi zespół Rock n Roll Warszawa. Spodziewaliśmy się że w tej ekipie będą występować zawodnicy, którzy, w nieco mniejszym wymiarze, grali w pierwszym zespole w 4 i 2 lidze, jednak w dużej mierze drugi zespół tworzą nowi zawodnicy, którzy dopiero zaczną swoją przygodę w Lidze Fanów. Jak sobie poradzą? Na razie jest to dla nas zagadka, ale i tak wkrótce wszystko zweryfikuje boisko.

KRESOWIA II – FC FURIA

Po kapitalnej końcówce sezonu i zdobyciu brązowych medali w 13 lidze, drugi zespół Kresowi robi kolejny krok naprzód rozpoczynając rywalizację o szczebel wyżej. Skład wygląda mniej więcej podobnie do tego, który awansował w poprzedniej kampanii, oczywiście doszło do pewnych zmian i roszad, ale trzon zespołu pozostaje niezmienny. Gospodarzy mogliśmy też oglądać podczas letnich zmagań i tam również Kresowia była o krok od podium – do szczęścia zabrakło naprawdę niewiele. Daniil Mikulich i spółka, mogą więc z optymizmem wchodzić w nowy sezon. Plany będą chcieli im pokrzyżować zawodnicy FC Furii. To kolejny zespół z Ukrainy w tym zestawieniu i kolejny który może mocno namieszać w ligowej stawce. Goście bardzo dobrze pokazali się podczas Eternis Cup – co prawda nie udało im się wyjść do fazy play-off, ale zajęcie trzeciego miejsca w grupie za tak uznanymi markami jak Sirius i Electrico – Work to żaden wstyd, szczególnie, że plecy FC Furii musiała oglądać chociażby pierwszoligowa FC Kebavita. Lepiej znamy drugi zespół Kresowii, ale nie zdziwi nas, jeżeli goście w swoim debiucie zgarną 3 punkty.

OKS HUWDU – TERNOVITSIA II

OKS Huwdu to zupełnie nowa ekipa w naszej lidze, trudno więc, przynajmniej na ten moment, napisać coś więcej o tym zespole. Brali oni udział w Eternis Cup i całkiem nieźle wypadli na tym turnieju – zajęli trzecie miejsce z bilansem trzech zwycięstw i dwóch porażek, uznając wyższość jedynie Q-ICE Warszawa i Bad Boys Warszawa, co wcale nie jest wielką ujmą. Zeszłotygodniowy turniej może napawać optymizmem, ten na pewno się przyda przed ligowym debiutem, bowiem na start OKS Huwdu zmierzy się z drugim zespołem Ternovitsii. Dla gości będzie to drugi pełny sezon w Lidze Fanów, już mogą pochwalić się dwa złotymi medalami – jeden za poprzednią edycję i drugi za sezon Lato 2026. Póki co, zespół z Ukrainy zamienia wszystko w złoto i podejrzewamy, że również teraz będą celowali w mistrzowski tytuł. Na miejscu gospodarzy zadbalibyśmy o mocną defensywę – Ternovitsia lubi sobie postrzelać i w meczach tego zespołu niemal zawsze pada grad goli, w myśl zasady – nie ważne ile stracisz, ważne by zawsze strzelić więcej od rywala. Dlatego w tym spotkaniu postawimy na zwycięstwo gości.

13 LIGA

GREEN TEAM – FC RAZAM

Nadszedł czas, by wypłynąć na szerokie wody. Albo jakby powiedzieli niektórzy ludzie, pora wyjść ze swojej strefy komfortu. Green Team po latach gry w najniższej lidze, w końcu stanął na podium, zdobywając srebrne medale i zasłużenie wyrusza w podróż, której finał jest trudny do przewidzenia. W końcu różnie się wiodło zespołom, które najpierw rywalizowały z Pogromcami, NieDzielnymi czy trzecim zespołem Oldboys Derby, a później szukały szczęścia wyżej. Gospodarze w myśl zasady, że przed podróżą trzeba zebrać drużynę, do swojej zgranej ekipy dokooptowali m.in. Damiana Olejniczaka czy Jakuba Michalika którzy, przynajmniej na papierze, powinni być wartością dodaną. Pierwszym rywalem będzie ekipa FC Razam, dla której będzie to już trzeci sezon w Lidze Fanów. Goście do tej pory występowali w 12 lidze i dwukrotnie udało im się utrzymać, choć w obu przypadkach przewaga nad strefą spadkową nie była zbyt duża. Być może krok w tył i zejście o jeden poziom niżej okaże się strzałem w dziesiątkę i zamiast znów bić się o ligowy byt, tym razem FC Razam będzie walczyło o coś więcej. Szczególnie, że rywale zdają się być w bliższym zasięgu, niż Ci z którymi do tej pory rywalizowali. Jak dla nas mecz tych dwóch zespołów może być na remis.

FUSZERKA – GENTLEMAN WARSAW TEAM

Jeszcze 3 lata temu Fuszerka grała na poziomie 3 ligi, ale jak pokazał ostatni sezon, nawet 2 lata (bo tyle trwał rozbrat Fuszerki z Ligą Fanów) to w piłce nożnej szmat czasu. Gospodarze próbowali się odbudować w 10 lidze, ale finalnie zakończyli rozgrywki na 6 miejscu. Nie zamierzamy jednak deprecjonować tego wyniku – wystarczy spojrzeć gdzie w tym sezonie wylądowały zespoły które zajęły podium – Grajki i Kopacze – 3 liga, a Husaria IV i FC Depserados – 5 liga. Skład będzie się jednak nieco różnił od tego z poprzedniego sezonu, stąd też decyzja o zejściu jeszcze parę szczebli niżej. Fuszerkę mogliśmy oglądać podczas letniej ligi i mówiąc delikatnie, ta kampania nie poszła po ich myśli – tylko jeden zdobyty punkt i ostatnie miejsce w 5 lidze letniej. Gentlemani z kolei na skutek zawirowań ze zgłoszeniem do letnich rozgrywek tym razem musieli mieć przymusową przerwę od ligowych zmagań. Z pewnością goście będą chcieli pokazać się z o wiele lepszej strony, po poprzednim sezonie w którym zajęli ostatnie miejsce w 12 lidze. Być może ta niespodziewana przerwa wyjdzie na dobre – Gentlemani powrócą z jeszcze większym głodem rywalizacji i chęcią pokazania się z lepszej strony niż rok temu. Na początek czeka ich trudny rywal, który naszym zdaniem będzie tu faworytem.

OLDBOYS DERBY II – SIWY KOŃ

Awans o jeden szczebel wyżej zaliczył drugi zespół Oldboys Derby. Będzie to już siódmy pełny sezon „dwójki”, ale dopiero poprzedni można uznać za zakończony sukcesem – Oldboje zdobyli swój pierwszy medal w historii, zajmując trzecie miejsce w 14 lidze. Wrażenie w poprzedniej edycji mogła robić skuteczność jaką mogli się poszczycić zawodnicy z Osiedla Derby – 114 zdobytych bramek to nie lada wyczyn, a z tego co widzieliśmy większość składu pozostała ta sama, tak więc defensywy rywali muszą mieć się na baczności! Jako pierwsza stawi im czoło obrona Siwego Konia. Dla gości poprzedni sezon był na tzw. przetarcie – dołączyli oni do ligi dopiero od wiosny, z góry wiedząc, że nawet wyjście ze strefy spadkowej będzie niezwykle trudnym zadaniem. W letnich rozgrywkach też nie poszło im zbyt dobrze, w 7 lidze zajęli dopiero 6 pozycję. Czy zatem goście mogą być czarnym koniem tych rozgrywek? Łatwo w tej lidze o punkty nie będzie i jeżeli mielibyśmy wskazywać faworyta, to byłby to raczej team z Osiedla Derby.

SOBERBALLERS – HEAVYWEIGHT HEROES

Gospodarze to zupełnie nowa drużyna w Lidze Fanów i mowa tu o absolutnych debiutantach, bowiem żaden zawodnik nie występował w przeszłości w naszych rozgrywkach. Mogliśmy ich natomiast oglądać podczas Eternis Cup i tam zaprezentowali się naprawdę dobrze. W grupie przegrali tylko jeden mecz i to nie z byle kim, tylko z naszpikowanym gwiazdami Socca ekstraklasowymi Łowcami Ochota! Szkoda tylko, że nie wystarczyło to do wyjścia z grupy, bowiem w pozostałych meczach padły aż 3 remisy i tylko jedno zwycięstwo. Jak będą radzili sobie w ligowych starciach sprawdzą teraz zawodnicy Heavyweight Heroes. Dla gości będzie to już czwarty sezon w naszych rozgrywkach, ale nadal najlepszym pozostaje ten debiutancki sezon, w którym Bohaterowie zdobyli brązowe medale w 10 lidze. Takiego wyniku nie udało się już powtórzyć, a w kolejnych latach goście rywalizowali ze zmiennym szczęściem. Na pewno jest to solidny zespół, który wielu rywalom będzie skutecznie uprzykrzał życie, ale czy na tyle, by tym razem włączyć do walki o awans? Przekonamy się już wkrótce, choć naszym zdaniem już w najbliższym pojedynku o zwycięstwo nie będzie łatwo.

FC PO NALEWCE – BETON FARMACEUTYKA

Drużynę Fc Po Nalewce możemy już chyba nazywać weteranem Ligi Fanów. Gospodarze właśnie zaczynają swój dziewiąty pełny sezon w naszych szeregach! Największe sukcesy przypadają na lata 2022-24, w których zdobyli odpowiednio brązowe medale w 8 lidze i mistrzostwo w 10 lidze. Kolejne lata były już jednak znacznie słabsze w ich wykonaniu -dwukrotnie zajęli miejsce w strefie spadkowej w swoich ligach. Ostatnio, podobnie jak Fuszerka, występowali w 10 lidze, ale jak wspominaliśmy wcześniej, tam poziom był całkiem wysoki. W 13 lidze gospodarze powinni się lepiej odnaleźć, szczególnie że z niektórymi zespołami zdążyli już się kiedyś mierzyć. W nowym sezonie ich pierwszym rywalem będzie Beton Farmaceutyka. Na ten moment niewiele jesteśmy w stanie powiedzieć o tym zespole, nie będziemy więc pisać palcem po wodzie. Najlepiej przedstawi ich boisko, bo choć widzimy w składzie dwóch zawodników KS Centrum, to jednak to jak prezentuje się pozostała część kadry jest dla nas jeszcze zagadką.

14 LIGA

CITY BOYS – KS TRAPHOUSE

Niewdzięczne są takie mecze, gdzie o obu ekipa nie wiemy dosłownie nic. Wraz z upływającym czasem opis, tudzież zapowiedź meczów tych ekip będzie o wiele prostszy. Na tę chwilę wiemy jedynie, iż już jutro czeka nas polsko-polskie starcie, a ekipa gospodarzy na chwilę przed startem ligi... zmieniła nazwę z MOG City, na City Boys. Czy taka szarża na chwilę przed startem ligi miała na celu wytrącić z równowagi obóz rywali? Czy może inne jest podłoże takiego manewru? W każdym razie: obu ekipom, które zadebiutują u nas już jutro życzymy dużo zdrowia oraz fajnej zabawy w pięknym, leśnym krajobrazie.

LISY BEZ POLISY – BOROWIKI

Na szczęście przechodzimy do starcia ekip, które znamy. Gospodarze dołączyli do nas w sezonie 2023/24, od tego czasu możemy zawsze liczyć na ich obecność. Czy to kampania zasadnicza czy rozgrywki letnie. Największy dotychczasowy sukces? Pamiętne wakacje 2024 i świetna czwarta lokata w piątej dywizji... ach kiedyś to było! Mimo iż Lisy są z nami od dłuższego czasu, to i tak Borowiki mają większe ligofanowe doświadczenie. Zespół ten zadebiutował bowiem w naszych rozgrywkach już w sezonie 2019/20! W odróżnieniu jednak od Lisów Borowiki nie grają latem, dlatego ta "kartoteka" nie jest aż tak rozbudowana. Co więcej, granatowi w swoim portfolio mają już dwa tytuły mistrzowskie. Chociażby to sprawia, iż to goście będą w naszej opinii faworytem w niedzielę.

INOUTX – MOMENTUM FC

Oba te zespoły spotkały się... dosłownie przed chwilą! Los chciał, iż oba zespoły grały niedawno ze sobą w grupie. Dodając fakt, że oba teamy miały możliwość rywalizowania z czołowymi ekipami Ligi Fanów, czyli Husarią i Mejpolem liczymy że doświadczenie, które tam zebrali zaprocentuje. Kto to lepiej wykorzysta jutrzejszego dnia? Dla obu będzie to ligowy debiut, a wiadomo, iż każdy będzie chciał wypaść znakomicie. Pierwsze turniejowe przetarcie już za nami, teraz najwyższy czas zrobić ten drugi krok. PS: zachęcamy do obserwowania mediów społecznościowych na Facebooku FC Momentum.

FC DNIPRO UNITED – SOCRATES AFC

Gospodarze mieli fajny start w zeszłą kampanię natomiast to, co stało się później, było niestety nieustanną drogą przez mękę. Finalnie ósma dywizja okazała się dla Dnipro United zdecydowanie za mocnym wyzwaniem. Stąd pomysł, aby odbudować się w niższej dywizji. I naszym zdaniem to bardzo dobry pomysł, a gospodarze z racji, że znają specyfiki Ligi Fanów oraz mają doświadczenie w grze z lepszymi ekipami, jak na przykład aktualnie pierwszoligowe QIce Warszawa. O zespole gospodarzy możemy jedynie powiedzieć tyle, iż jest to duża mieszanka międzynarodowa. W teamie tym grają zawodnicy z takich krajów jak: Maroko, Włochy, Brazylia, Polska, Francja, Szwajcaria, RPA, Niemcy, Azerbejdżan czy Australia!

OPEK – RZEŹNIA MARKI

Aktualnie gospodarze zajmują chwilowo pierwsze miejsce i z całą pewnością chcieliby, aby tak pozostało. Trudno nam prognozować czy mają ku temu potencjał, gdyż jest to na tę chwilę dla nas totalnie anonimowa ekipa. W odróżnieniu od zespołu gości, z którymi co prawda znamy się krótko, bo od ponad pół roku, ale zdążyło nam to wyrobić pozytywną opinię o tym klubie. O ile nas pamięć nie myli z Rzeźnią Marki pierwszy raz mieliśmy styczność w naszych rozgrywkach w Ożarowie, kiedy panowie zagrali w Socca Warsaw CUP. Następnie pół rundy w ostatniej dywizji, które pozwoliło jeszcze bardziej chłopakom uwierzyć w ten projekt. Dla nas będą nieznacznym faworytem jutrzejszego spotkania.

15 LIGA

FC ABAKUS LORO - FC GERBURT

Dla Abakus Loro i Gerburt to dopiero początek przygód w Lidze Fanów. Dzięki turniejowi Eternis Cup udało im się poznać, jak to wszystko u nas funkcjonuje, a jakość rywali z pewnością mogła być dla nich przytłaczająca. Na szczęście w rozgrywkach ligowych takie sytuacje się nie zdarzają i rywalizacja zapowiada się na wyrównaną. W ekipie gospodarzy mamy do czynienia z mieszanką polsko-kolumbijską, więc do naszej klasycznej myśli szkoleniowej dodano szczyptę polotu i luzu, który z pewnością pomoże w kluczowych momentach meczów. Po drugiej stronie drużyna w pełni złożona z zawodników z Ukrainy, znanych z waleczności i nieustępliwości. Taka mieszanka zwiastuje ciekawe zawody na otwarcie sezonu i z zatartymi rączkami oczekujemy tego pojedynku. Obie ekipy mają więc przed sobą świetną okazję, aby już od pierwszej kolejki zaznaczyć swoją obecność i pokazać, z czym przychodzą do naszych rozgrywek. Debiutancki sezon może przynieść im wiele nowych doświadczeń, a pierwsze punkty z pewnością będą smakować wyjątkowo.

NIGHT GORILLAZ - FC ŚMIETANKA

Czy nocne goryle będą przystosowane do gry za dnia? To pytanie nurtować nas będzie, póki nie zobaczymy ich w akcji. Na start dostają drużynę Śmietanki, która ma za sobą okres przygotowawczy w postaci Ligi Letniej, gdzie wypadli mocno przeciętnie, ale jak to się mówi: „pierwsze koty za płoty”, więc nie ma co rozpaczać, a należy wyciągnąć cenną lekcję. Ciężko nam odnieść się do możliwego przebiegu spotkania w momencie, w którym jedna z drużyn jest absolutną niewiadomą. Śmietanka ma przy tym okazję szybko zapomnieć o letnich wynikach i rozpocząć ligę od mocnego akcentu. Gorillaz natomiast już na wejściu mogą zaskoczyć rywala i sprawić, że niewiadoma bardzo szybko zamieni się w jedną z ciekawszych historii tego sezonu. Więcej będziemy w stanie napisać po najbliższym pojedynku, jednak wierzymy, że zarówno jedni, jak i drudzy odnajdą się w naszych rozgrywkach i będą z nami chcieli zostać na dłużej. 

COCKPIT COUNTRY - OSTATNIA KROPLA

Cockpit Country to najbardziej doświadczona ekipa spośród rywalizujących w 15. Lidze w tym sezonie. Niestety, jak na razie ich kampanie w 13. i 14. Lidze nie były zadowalające, a więc może do 3 razy sztuka i w 15. wreszcie odnajdą swoje miejsce na ziemi. Zwłaszcza że trzeba wszystkim nowym drużynom pokazać, z czym to się je. Ostatnia Kropla miała już szansę zobaczyć na Eternis Cup, jednak nie ma co ukrywać, że był to poziom znacznie wykraczający poza ramy tego szczebla rozgrywkowego. Najtrudniejszy jest zawsze początek - jak już się złapie rytm, to dalej powinno być z górki. Dlatego też Cockpit na pewno nie będzie łatwym rywalem, ale ten mecz może ich wiele nauczyć. Dla gospodarzy będzie to zatem kolejna okazja, by w końcu przełamać się na ligowym podwórku i wykorzystać zdobyte doświadczenie. Ostatnia Kropla natomiast będzie chciała udowodnić, że mimo debiutanckiego sezonu potrafi szybko odnaleźć się w nowych realiach.

NOXARO FC - HARAMBALL FC

15. Liga to w zdecydowanej części nowe zespoły na piłkarskiej mapie Warszawy. Dwa z nich to właśnie Noxaro i Haramball. Gospodarze to dla nas jak na razie jedna wielka niewiadoma, prócz tego, że zespół składa się z zawodników z Ukrainy, więc możemy się spodziewać twardej gry i nieodpuszczania do samego końca. Haramball wystąpił w zeszłym tygodniu na Eternis Cup i o ile o wiele lepszym ekipom punktów nie urwał, tak niewątpliwie występem bramkarza w jednym z meczów skradł serca kibiców. Wierzymy jednak, że w przeciwieństwie do nazwy ekipy Oskara Wójcika na boisku zobaczymy wręcz odmienny styl gry, który ponownie będzie na ustach sympatyków Ligi Fanów, a sam mecz będzie ciekawy dla oka i emocjonujący od pierwszej do ostatniej minuty.

GAWULON FC II - 22 BUSTERS

Jeśli zespół grający wyżej wystawia rezerwy, to wiedz, że nadmiar jakości po prostu musiał zostać przesunięty. Zarówno Gawulon, jak i Busters to ekipy, które z pewnością namieszają w swoich ligach, a ich drugie zespoły nie będą chciały być gorsze. Ekipę gospodarzy znamy już bardzo dobrze, natomiast goście z dobrej strony pokazali się na tle mocniejszych rywali w fazie grupowej Eternis Cup. Czy będziemy mówić w obu przypadkach o faworytach do medali, to przekonamy się w niedalekiej przyszłości, natomiast mecz otwierający to zawsze dobra okazja do dania sygnału reszcie stawki, o co się gra. Zdecydowanie większą niewiadomą są dla nas 22 Busters i wiele może zależeć od tego, jakie pierwsze wrażenie wywołają. O Gawulon jesteśmy w miarę spokojni. Pierwsza kolejka może więc szybko pokazać, czy oba zespoły są gotowe na walkę o najwyższe cele, czy potrzebują jeszcze chwili na złapanie odpowiedniego rytmu. Jedno jest pewne - rezerwy nie zamierzają być jedynie dodatkiem do swoich pierwszych zespołów i już na starcie będą chciały zaznaczyć swoją obecność.

16 LIGA

KP SYRENKA – SZEREG HOMOGENIZOWANY

Rywalizację w ostatniej lidze rozpoczniemy od meczu KP Syrenki i Szeregu Homogenizowanego. Gospodarze mają za sobą dopiero pierwszy w pełni rozegrany sezon, ale swoją przygodę z Ligą Fanów rozpoczęli już wiosną 2025 roku. Łącznie w ciągu tych trzech rund rozegrali 27 spotkań, ale tylko trzykrotnie mogli cieszyć się ze zwycięstwa, dokładając do tego jeden remis i aż 23 porażki. Cel na ten sezon? Z pewnością poprawa tej statystyki, a jako że większość rywali jest już dobrze znana i gracze Syrenki wiedzą już czego można się po nich spodziewać, jest na to spora szansa. Poprzednie mecze z Szeregiem obfitowały w bramki, niestety głównie do tej strzeżonej przez gospodarzy. Tutaj muszą oni mocniej zewrzeć, nomen omen, szeregi w defensywie, bo z przodu, wiadomo, (prawie) zawsze coś wpadnie. Jak natomiast prezentuje się oponent? Po poprzednim sezonie nie mielibyśmy wątpliwości, że to właśnie goście będą zdecydowanym faworytem, ale letnia kampania Szeregu pozostawiła po sobie wiele znaków zapytania. Ledwo 4 punkty w 7 meczach (de facto 5 wywalczone na boisku, ale po drodze przydarzył się walkower) i oglądanie pleców chociażby kapitalnych tego lata NieDzielnych, może być niepokojące, przed startem nowego sezonu. A może Ligę Letnią Szereg potraktował mocno wakacyjnie i od teraz zacznie się prawdziwe granie? Jak co roku goście będą w gronie faworytów do awansu, ale czy uda się w końcu zdobyć upragnione medale? Aby tak było, nie można potknąć się na samym starcie i my stawiamy w tej rywalizacji na team Artura Moczulskiego.

POGROMCY POPRZECZEK – DYNAMO WOŁOMIN II

W tym sezonie na boiskach Ligi Fanów zobaczymy aż dwie ekipy Dynamo Wołomin! Team z Wołomina doszedł do momentu, w którym, żeby dalej się rozwijać, musiał podzielić się na dwie części. Pierwsza jako cel stawia sobie przede wszystkim cel sportowy, natomiast druga to w dużej części zawodnicy, którzy przez lata tworzyli trzon tego zespołu, weterani, którzy razem z Dynamo rozpoczynali swoją przygodę w Lidze Fanów. Ekipa gości znów spotka się z zespołami, z którymi już kiedyś rywalizowała – NieDzielnymi, Oldboys Derby III czy też właśnie Pogromcami Poprzeczek. Nominalni gospodarze mają za sobą najlepszy sezon w historii – po tym jak udało się zakończyć rywalizację nad strefą spadkową w sezonie 2024/25, rok później zajęli 5 miejsce i całkiem przyzwoicie zaprezentowali się na Pucharze Ligi Fanów. W tym roku będą świętować 10-lecie istnienia, więc może i wynik z poprzedniej edycji uda się pobić? 6 lat temu dwukrotnie lepsi był zawodnicy Dynama, ale jak dobrze wiemy, w piłce nożnej to szmat czasu i szczególnie Pogromcy Poprzeczek to zupełnie inna drużyna. Według nas naprzeciw siebie staną zespoły o podobnych umiejętnościach i nie zdziwi nas jeżeli na starcie podzielą się punktami.

RCD LOS ROGALOS – NIEDZIELNI

Po takim sezonie, jaki ostatnio rozegrali NieDzielni wiele drużyn wyłączyłaby internet, telefon i wyjechała w Bieszczady, żeby jak najszybciej odciąć się od świata i zapomnieć, przynajmniej na jakiś czas, o piłce. Ale nie team Jana Wójcika. NieDzielni tak szybko się nie poddają i z marszu przystąpili do Ligi Letniej, co finalnie okazało się strzałem w dziesiątkę! Letnia kampania zakończyła się sukcesem i na szyjach zawodników w żółtych strojach zawisły brązowe medale. Tym większą satysfakcję musieli czuć NieDzielni, bo za swoimi plecami zostawili Inter i Szereg Homogenizowany, które zajmowały odpowiednio 3 i 4 miejsce w lidze w poprzedniej edycji. Teraz formę z lata trzeba przenieść na sezon zasadniczy. Dużym wzmocnieniem okazał się Damian Lada i sami jesteśmy ciekawi jak zaprezentują się Niedzielni w najbliższych tygodniach. Z kolei Rogale, po wywalczeniu utrzymania, zniknęli nam z radarów, co nie znaczy, że nie są gotowi do walki w nowym sezonie. Rok temu właściwie jeszcze w trakcie rozgrywek budowała się drużyna, teraz sądzimy, że mając solidny fundament, są w stanie stworzyć coś fajnego. RCD Los Rogalos krok po kroku idzie do przodu co widać nawet po wynikach z NieDzielnymi – jesienią przegrali 3:5, ale wiosną nie dali im już szans i wygrali aż 12:1! Jak będzie tym razem? Przekonamy się w niedzielne popołudnie!

FC WOMBATY – DZIKI MARKI

To będzie czwarty sezon FC Wombatów w Lidze Fanów. I jak na razie ani razu nie udało się skończyć rywalizacji powyżej strefy spadkowej. Liczymy, że wreszcie coś przeskoczy w grze gospodarzy, bo choć widzimy pewną tendencję zwyżkową, to wciąż nie na tyle, by włączyć się do gry o wyższe cele. Trzy lata temu Wombaty zajęły 10 miejsce, dwa lata temu 9, a w poprzedniej kampanii 8 lokatę. Czy zatem teraz są skazani na 7 miejsce? A może to będzie ten rok w którym gospodarze odpalą na dobre? Pierwszym testem będzie rywalizacja z Dzikami Marki. Jakby nie patrzeć to będzie faworyt do mistrzostwa, a przynajmniej do podium, bo tak już się utarło w najniższej lidze, że nowe drużyny dość często kończą sezon z medalami. A jeżeli dodamy do tego fakt, że w ekipie gości zagra kilku zawodników, którzy mieli okazję reprezentować wcześniej barwy KS Sandacz, tym bardziej utwierdzamy się w przekonaniu, że to może być ekipa, która będzie rozdawała karty w tej lidze. Zobaczymy na ile nasze przewidywania się sprawdzą, ale coś czujemy pod skórą, że w swoim debiucie Dziki zgarną komplet punktów.

POPRZECZKA GIŻYCKO – OLDBOYS DERBY III

I kolejny z faworytów do końcowego triumfu! Poprzeczka Giżycko może być zaskoczona takim stwierdzeniem, no bo jak to, przecież to dopiero ich pierwsze kroki w Lidze Fanów, ale jak wspomnieliśmy wyżej, tak się utarło, że nowe ekipy w kultowej 16 lidze zazwyczaj radzą sobie nad wyraz dobrze. Gospodarze brali udział w Eternis Cup, ale tam furory nie zrobili – zajęli ostatnie miejsce w grupie, ale czy tak będzie również w lidze? Raczej wątpimy, ale wiele nam powie meczz trzecią ekipą Oldboys Derby. Nominalni goście pewnie liczą na jeszcze lepszy sezon niż ten poprzedni, w końcu wydaje się że najniższa liga będzie bardziej niż kiedykolwiek wyrównana, ale wiadomo, wszystko i tak zweryfikuje boisko. Przemek Biały zadbał o odpowiednią selekcję przed nowym sezonem i oprócz starych znajomych (m.in. powrót Andrzeja Garmana), mamy w składzie Oldbojów parę nowych twarzy i jeżeli wszystko zadziała jak należy, to team z Osiedla Derby może osiągnąć najlepszy wynik w historii. Doświadczenie (nie tylko boiskowe), przemawia tutaj za Oldbojami, ale Poprzeczka może zaskoczyć.

Facebook

Reklama

Tabela

Social Media

Youtube

Reklama