Raport - Kolejka 7, 2026-08-23 15:00
Dla obu zespołów był to niestety mecz o przysłowiową pietruszkę. Ani Sparta nie mogła już w tym sezonie liczyć na nic konkretnego, ani FC Melange. Przynajmniej drużynowo, bo indywidualnie sprawa wciąż była rozwojowa z perspektywy dwóch zawodników Melange – Łukasza Słowika, który walczył o miano najlepszego strzelca oraz zwycięstwo w klasyfikacji kanadyjskiej, a także Łukasza Krysiaka, mającego szansę zostać najlepszym bramkarzem rozgrywek.
I kto wie, czy fakt, że z perspektywy drużynowej Melange nie grał już o nic, nie zadziałał nawet na korzyść wspomnianych zawodników. W innych okolicznościach ciągłe szukanie Łukasza Słowika w większości akcji mogłoby być czymś niewskazanym. Tutaj można było jednak spokojnie skupić się na tym, by chociaż poszczególni gracze ekipy gości mogli uznać ten sezon za udany. A tak się złożyło, że wspomniany „Słowinho” strzelanie rozpoczął od samego początku. Przy pierwszym golu piłka de facto sama go znalazła. Po strzale Marcina Godlewskiego futbolówka odbiła się od klatki piersiowej kolegi z drużyny i zaskoczyła bramkarza Sparty. Chwilę później zrobiło się 2:0, ale wcale nie była to najgorsza informacja z perspektywy gospodarzy. Jeszcze większym problemem okazała się kontuzja Vladyslava Barabasha, a przecież doskonale wiemy, jakiej klasy jest to zawodnik.
Na domiar złego Sparta nie mogła się wstrzelić w bramkę rywala. Przy stanie 0:2 gospodarze mieli dwie doskonałe okazje, lecz świetnie spisał się Łukasz Krysiak. Ostatecznie nominalnym gospodarzom udało się jeszcze w pierwszej połowie otworzyć swój dorobek strzelecki, ale do przerwy i tak przegrywali 1:4.
Gdy niedługo po rozpoczęciu drugiej odsłony na 5:1 dla faworytów podwyższył Julek Marciniak, myśleliśmy, że jest już po zawodach. Kto wie, czy podobnie nie pomyśleli sami zawodnicy Melange, bo nagle w ich poczynania wdarła się spora nonszalancja. Sparta natomiast – jak na nazwę przystało – walczyła. I to jak! Nagle z czterobramkowej przewagi faworytów nie zostało praktycznie nic. Konsekwentna gra przegrywających sprawiła, że zrobiło się 4:5 i przez moment można było uwierzyć, że w tym spotkaniu wszystko jest jeszcze możliwe.
Okazało się to jednak złudne. Melange szybko wrócił na właściwe tory, a prawdziwe show rozpoczął Łukasz Słowik. Być może dodatkowo zmotywowała go informacja od Bartka Podobasa, który dowiedział się, że najgroźniejszego rywala Łukasza w wyścigu po koronę króla strzelców tego dnia zabrakło. Oznaczało to, że jeśli Słowinho zdobędzie sześć bramek, zgarnie to, o co walczył. I dokładnie tak się stało! Ten gracz wystrzelał sobie zarówno koronę króla strzelców, jak i zwycięstwo w klasyfikacji kanadyjskiej, co z pewnością choć trochę osłodziło jego zespołowi mimo wszystko nieudany sezon.
Uściślijmy bowiem, że wygrana 11:5 nad Spartą niczego poza czwartą lokatą Melange nie przyniosła. A przecież mówimy o zespole, który zremisował z mistrzem ligi, zremisował z wicemistrzem i pokonał trzecią drużynę w tabeli! Niestety wszystko to, co Melange wywalczył w starciach z najmocniejszymi, później oddawał niżej notowanym rywalom. Zaszczytne, choć oczywiście całkowicie nieoficjalne miano „Janosików sezonu” zostanie im więc przekazane przy okazji startu kolejnej kampanii ;)
A Sparta? No cóż… Sezon zakończyła w minorowych nastrojach. Nie udało się wygrać, a dodatkowo zespół stracił z powodu kontuzji jednego ze swoich czołowych zawodników. Mamy jednak nadzieję, że te wszystkie niepowodzenia nie sprawią, że chłopakom przestanie się chcieć. To bowiem drużyna zdecydowanie mocniejsza, niż wskazywałaby na to tabela 5 Ligi. Wierzymy, że w sezonie zasadniczym Sparta będzie chciała to udowodnić.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2026-08-23 15:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena AWF |






