NAJLEPSZA SZÓSTKA! 1. KOLEJKA - JESIEŃ 2027
Przedstawiamy najlepszych z najlepszych w ramach 1. kolejki sezonu 2026/2027! Byli najszybsi, najskuteczniejsi, bezbłędni, byli po prostu bezkonkurencyjni Przed Wami TOP 6 minionego weekendu i wybór najbardziej wartościowych graczy na każdym poziomie zaawansowania. Szczegóły naszej decyzji wraz z krótkim uzasadnieniem, dlaczego to właśnie ci zawodnicy zostali wybrani do MVP znajdziecie w poniższym artykule. Zapraszamy do cotygodniowej analizy!
POD OPISAMI MVP ZNAJDZIECIE GRAFIKI Z WSZYSTKIMI ZAWODNIKAMI WYBRANYMI DO TOP 6 NA KAŻDYM POZIOMIE ROZGRYWEK!
Ekstraklasa
Dawid Brewczyński
W pierwszej kolejce w ekstraklasie nie brakowało spotkań na wysokim poziomie, a jednym z najbardziej elektryzujących było starcie In Plusu z Ogniem Bielany. Team Janka Napiórkowskiego po kilku minutach wygrywał już trzema trafieniami i ekipa Patryka Galla musiała odrabiać straty. Od tego momentu właśnie Dawid wziął ciężar rozgrywania akcji na swoje barki. Praktycznie każda piłka przechodziła przez niego i choć rywale szczelnie się bronili to Dawid potrafił znajdywać w polu karnym Szeliego, który jak wiemy zawsze gdzieś tam nogę dostawi. W defensywie również często musiał pracować przy odbiorze piłki, a dodatkowo gra z bramkarzem w polu wymagała odpowiedzialności przy podejmowanym ryzyku. Brewa jednak dał radę i był w naszej ocenie kluczowym zawodnikiem In Plusu. Był to pierwszy jego mecz po zmianie barw. Poprzednio święcił największe triumfy najpierw z EXC Mobile Ochota później również z Gwa Ochotą zdobywał medale, a teraz pora na nowe wyzwania. Znakomity transfer zespołu Patryka Galla już daje efekty, bo nie oszukujmy się gdyby nie Brewa to Ogień w niedzielę by nie przegrał tego meczu. Gratulacje i dobrej formy w tym sezonie.
1 Liga
Oskar Górecki
W premierowej kolejce w 1lidze, dużo spotkań na zapleczu ekstraklasy stało na bardzo wysokim poziomie i śmiało znalazło by się wielu kandydatów na miano MVP. Naszym jednak zdaniem, zawodnikiem który najbardziej wyróżnił się w minioną niedzielę i miał największy wpływ na losy pojedynku swojej drużyny, był Oskar Górecki z drużyny Explo Team. Mecz dla zespołu gości nie układał się po ich myśli. Pierwsza połowa, która była dla nich nieudana, nie zwiastowała tego co wydarzyło się w drugiej odsłonie. A w niej świetny popis indywidualny dał właśnie Oskar. Jego trzy bramki i dwie asysty oznaczają, że w tym spotkaniu brał udział niemal w każdej akcji bramkowej swojego zespołu, a ogólny wkład w ofensywne poczynania gości, był jeszcze większy. Niemal każda groźniejsza sytuacja bramkowa przechodziła w tym meczu przez Oskara, a ten natchniony do odrabiania strat z pierwszej połowy dał prawdziwy popis indywidualny dzięki czemu jego team odniósł sukces i zgarnął komplet punktów. W kluczowych momentach meczu brał on odpowiedzialność na swojej barki, a chłodna głowa i pewne wykończenie jakim się cechował to atuty piłkarza, którego chce niemal każdy prezes swojej ekipy. Gratulujemy wyśmienitego występu i życzymy podtrzymania takowej dyspozycji w kolejnych pojedynkach!
2 Liga
Anton Hrytsiuk
W spotkaniu Warsaw Sinaloa z Rock’n Rollem błyszczał i czarował Anton Hrytsiuk. W meczu, w którym nie brakowało walki, nieustępliwości i pojedynków o każdą piłkę, właśnie on dodał do tego wszystkiego odrobinę piłkarskiej magii. Ostatecznie Rock’n Roll wygrał 4:2, a Hrytsiuk dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Już na samym początku pokazał świetne wyczucie które cechuje zawodników z najwyższej półki. Wyszedł w tempo do prostopadłego podania, minął bramkarza i spokojnie skierował piłkę do siatki. Drugi gol był natomiast czystym pokazem odwagi i techniki. Z pozycji, z której 90% zawodników prawdopodobnie nawet nie pomyślałoby o strzale, Hrytsiuk odpalił pocisk z niemal zerowego kąta, dając Rock’n Rollowi niezwykle potrzebny komfort w meczu z trudnym rywalem. W takim starciu każda bramka ważyła niemal podwójnie. Sinaloa do końca walczyła o odwrócenie losów spotkania, dlatego dwa trafienia Hrytsiuka miały ogromne znaczenie dla końcowego rezultatu. Ale nie tylko gole robiły różnicę. Anton bardzo dobrze operował piłką, świetnie rozumiał przestrzeń i potrafił podejmować właściwe decyzje nawet pod presją. W jego grze było widać zarówno technikę, jak i boiskową inteligencję – dokładnie ten rodzaj jakości, który w wyrównanym spotkaniu potrafi przechylić szalę na jedną stronę.Po meczu jego klubowy kolega Vlad Voronov skwitował występ słowami: „mój najlepszy transfer” – i trudno o lepszą rekomendację. Artur Chernenko ma więc w swoim składzie kolejnego zawodnika, który potrafi samym błyskiem jakości zdecydować o losach spotkania. Jeśli Hrytsiuk utrzyma taki poziom, Rock’n Roll z taką kadrą może być naprawdę bardzo mocny w 2. Lidze.
3 Liga
Przemysław Nieszporek
Awans aż o siedem klas rozgrywkowych w wykonaniu Grajków i Kopaczy nie wziął się znikąd, ale żeby to potwierdzić musieli oni stawić czoła o wiele bardziej doświadczonej ekipie – wicemistrzom 5. Ligi z ubiegłego sezonu, Tylko Zwycięstwo. Gospodarze zaprezentowali się iście wybitnie, nie dając szans rywalowi na tworzenie poważniejszego zagrożenia pod ich bramką. Nie ulega jednak wątpliwości, że gdyby tym „okrętem” nie dowodziła osobistość tak wyrazista jak Przemysław Nieszporek, postawa graczy w niebieskich trykotach mogłaby nie być zgoła tak idealna. Choć frazes ten powtarza się jak mantra w kontekście Przemka, to kapitan Grajków i Kopaczy niezmiennie stanowi uosobienie wszystkiego, co w tej drużynie najlepsze – nieustępliwość, charakter, wyszkolenie techniczne i kondycja jak u najwytrwalszych biegaczy. Ustrzelony hat-trick, w tym fenomenalny gol na 2:0, kiedy to po przechwycie niecelnego podania obrońcy TZ samodzielnie pognał w kierunku bramki, jaki i asysta przy trafieniu Huberta Krzemińskiego na papierze uczyniły z niego najefektywniejszego zawodnika GiK, a przecież jego wkład w wygraną wykraczał daleko poza wymienione statystyki. Lider, który swoją postawą na boisku potrafi podnosić jakoś gry innych graczy to wartość tak bezcenna, że trudno ją opisać słowami. W przypadku Nieszporka nie ma znaczenia czy gra on w 16., 10. czy nawet w 3. Lidze – z taką mentalnością i mózgiem operacyjnym w osobie piłkarza z „11” na plecach jego drużynę stać na osiąganie najambitniejszych celów. Wobec niekwestionowanego wpływu Przemka na przebieg niedzielnej potyczki, nie mogliśmy postąpić inaczej niż przyznać mu tytuł MVP 3. Ligi w kolejce otwierającej sezon 2026/2027 w Lidze Fanów, co tym samym stanowić będzie już czwarte tego typu wyróżnienie w jego rękach. Serdecznie gratulujemy zgarnięcia tego jakże wyjątkowego odznaczenia i życzymy, by zdrowie i dobra forma dopisywały jak najczęściej – wierzymy, że 3. Liga to wciąż nie jest sufit możliwości GiK. Wielkie brawa!
4 Liga
Hussein Abdulkareem
Sezon dla Sportowych Zakapiorów rozpoczął się znakomicie – drużyna pewnie rozprawiła się ze swoimi rywalami, a pierwsze skrzypce grał w tym meczu Hussein Abdulkareem, prawdziwy motor napędowy zespołu. Od pierwszych minut siał on postrach w defensywie przeciwników: szybki, nieprzewidywalny, a przy tym niezwykle skuteczny. Już latem, podczas swoich pierwszych występów w LF, pokazywał przebłyski dużego potencjału, ale to, co zrobił w tej kolejce, musiało zostać zauważone. Organizatorzy nie mieli wątpliwości – Abdulkareem zostaje pierwszym MVP 4. ligi w tym sezonie. Cztery bramki i jedna asysta mówią same za siebie. Jego wkład w zdobycie kompletu punktów był niepodważalny, a forma, którą prezentuje, czyni go jednym z najpoważniejszych kandydatów do korony króla strzelców. Brawo!
5 Liga
Jan Szcześniak
Jan Szcześniak od początku spotkania był głównym reżyserem gry FC Desperados. Choć na koszulce nosi przydomek „Przedszkolak”, na boisku zaprezentował pełną dojrzałość. W szalonym starciu z Na 2 Nóżkę rywale po prostu nie potrafili go zatrzymać. Dynamiczny, świetnie panujący nad piłką i bardzo szybki w swoich poczynaniach, raz po raz gubił krycie. Strzelanie rozpoczął od pewnego wykończenia po rozegraniu rzutu rożnego, przytomnie odnajdując się w polu karnym. Niedługo potem sam powiększył przewagę zespołu na 3:0 bramką najwyższej próby - dostał piłkę, nawinął kilku obrońców wraz z bramkarzem i z zimną krwią skierował ją do siatki. Taka przewaga uśpiła jednak czujność Desperados, a rywale nie zamierzali się poddawać. Odrobili straty z nawiązką i wyszli na prowadzenie 3:4. Wtedy Janek ponownie wziął ciężar gry na własne barki. Dostał piłkę z autu na swojej połowie, ruszył odważnie przez całe boisko i minął trzech zawodników. Stając oko w oko z bramkarzem, zachował zimną krew, wyciągnął golkipera i dograł do lepiej ustawionego kolegi, który bez problemu trafił do pustej bramki. Wyrównanie na 4:4 poderwało zespół i dało sygnał do finałowego ataku, który przyniósł wygraną w ostatniej akcji meczu. Z dwoma golami i kluczową asystą na koncie Szcześniak był jednym z najważniejszych bohaterów tego spotkania i w pełni zasłużył na miano MVP.
6 Liga
Maksym Shchur
Wynik 7:2 na papierze kojarzyć się będzie raczej z pełną kontrolą zwycięskiej drużyny i dość słabą postawą strony przegranej, lecz mecz Vikersonna z Alliance dobitnie pokazuje, że teoria ma czasem niewiele wspólnego z praktyką. O tym, jak napracować musieli się gospodarze, by schodzić na przerwę z czystym kontem i trzybramkową przewagą niech poświadczy postawa golkipera pomarańczowych, Maksyma Shchura. Kiedy podopieczni Ihora Makhlaia znajdowali się pod ostrzałem przeciwników, wtedy właśnie Shchur i poprzez swoje znakomite interwencje ratował zespół z opresji. Pięć z tych bramkarskich parad śmiało można by przypisać do kategorii „klasa światowa”, a ich obecność w zestawieniu tych najwybitniejszych w 1. Kolejce Ligi Fanów jest więcej niż pewna. Ponadto, podobnie jak w poprzednich sezonach, Maksym imponował rozegraniem piłki i nawet będąc pod presją rywala, czy też po otrzymaniu nie najwygodniejszego podania od kolegi ani przez moment nie panikował. W drugiej połowie miał znacznie mniej pracy i choć za zasługi w pierwszej odsłonie zmagań zdecydowanie należało mu się czyste konto, to delikatne rozluźnienie kolegów doprowadziło do starty dwóch goli, przy których Maksym niestety nie miał nic do powiedzenia. Posiadanie tak solidnego bramkarza w kadrze jest niewątpliwym atutem, na co dowodem niech będzie pokaźna gablota trofeów wywalczonych przez ostatnie lata, lecz chyba jeszcze większą zaletą w osobie Shchura jest jego lojalność – pomimo odejścia wielu personaliów i zejścia do 6. Ligi zamiast awansu do 2., on pozostał bronić barw Vikersonna, i to z tą samą dumą i jakością. Zwycięstwo nad rozpędzonym po udanej letniej kampanii FC Alliance NG, uczestnictwo w budowaniu akcji od zalążka i mnogość fenomenalnych interwencji skłoniły nas do przyznania Maksymowi tytułu MVP 6. Ligi w premierowej kolejce aktualnego sezonu LF – tym samym dostąpi on tego zaszczytu po raz pierwszy w karierze na naszych boiskach. Serdeczne gratulacje!
7 Liga
Dominik Zawiślak
BS Zadymiarze to zespół, który względem poprzedniego sezonu awansował aż o siedem poziomów rozgrywkowych. Mogłoby się wydawać, że tak ogromny przeskok prędzej czy później odbije się na jakości prezentowanej przez drużynę. Już podczas pierwszej kolejki najjaśniej błyszcząca gwiazda Zadymiarzy – Dominik Zawiślak udowodniła jednak, że naprawdę trudno określić, gdzie znajduje się sufit możliwości tego zawodnika. Sześć bramek oraz asysta to nie lada dorobek jak na spotkanie otwierające sezon. Klasycznego hat-tricka Dominik skompletował w zasadzie w identyczny sposób, co tylko potwierdziło jego ogromną dojrzałość boiskową, mimo zaledwie 19 lat. Zawiślak znakomicie czytał grę rywali, przewidywał rozwój akcji i raz po raz znajdował się w odpowiednim miejscu, aby następnie z zimną krwią wykańczać sytuacje sam na sam z bramkarzem KSB. Druga połowa była już prawdziwym popisem technicznych możliwości Dominika. Odważne, a przede wszystkim niezwykle precyzyjne uderzenia praktycznie pozbawiły rywali nadziei na powrót do spotkania. Domino imponował również w pojedynkach indywidualnych. Błyskawiczne przyspieszenie pozwalające w jednej chwili oderwać się od przeciwnika jest jednym z największych atutów w jego dryblingu. Jeśli dodamy do tego kapitalny pierwszy kontakt z piłką oraz zabójczą skuteczność przy płaskich uderzeniach, otrzymujemy zawodnika, którego defensywie rywali niezwykle trudno jest zatrzymać. Takie wejście w sezon od razu przypomina nam o wyczynach Zawiślaka z poprzednich rozgrywek, kiedy zgarnął niemal wszystkie możliwe wyróżnienia indywidualne. Sześć trafień i asysta już w pierwszej kolejce dają podstawy, by z ogromnym zainteresowaniem obserwować jego dalsze poczynania. Być może czeka nas powtórka z rozrywki, tym razem jednak na znacznie wyższym poziomie rozgrywkowym!
8 Liga
Eryk Grzywacz
Iglica na inaugurację wygrała mecz z Młodymi Wilkami. Cały zespół grał na wysokim poziomie ale szczególnie w oczy nie tylko nam ale i kibicom rzucił się w oczy Eryk Grzywacz. To, że wykręcił dobre statystyki to jedno ale zdecydowanie poziom piłkarski tego zawodnika pozwalałby mu na grę o kilka poziomów wyżej. Co do liczb to jedna bramka i aż sześć kluczowych podań budzi podziw. Dobrze, że na obiekcie nie było menedżerów z wyższych lig bo pewnie już by kilku odezwało się do Eryka w sprawie transferu. Szybkość dobre prowadzenie piłki i umiejętność zrobienia przewagi to wszystko dało w niedzielę spokój w postaci bramek, które dały kontrolę nad meczem. Wszystko to co ten zawodnik prezentował na boisku wydawało się proste i mieliśmy wrażenie, że ma w sobie spore rezerwy i nie zaprezentował przy mniej wymagającym rywalu pełni swoich umiejętności. Radek Sówka mamy nadzieję ma podpisany kontrakt na długo z Erykiem, bo jak pokazuje rzeczywistość tacy gracze szybko są kuszeni przez drużyny, które grają na najwyższych poziomach rozgrywkowych w Lidze Fanów. Gratulacje za występ i życzymy udanej kampanii z Iglicą Warszawa.
9 Liga
Kamil Królikowski
SKTS zaliczył bardzo obiecujący start sezonu i rozbił ekipę z Grochowa aż 4:12, a naszą uwagę przykuł występ Kamila Królikowskiego, którego ostatecznie postanowiliśmy nagrodzić tytułem MVP 1 kolejki. Jest to ten typ zawodnika, dla którego nie ma pojęcia „stracona piłka”, a jego determinacja w walce o futbolówkę zrobiła na nas spore wrażenie. Wprawdzie pierwsza połowa tego spotkania nie zapowiadała się zbyt dobrze, bo zaczęło się od spóźnienia na mecz, ale już chwilę po pojawieniu się na boisku Kamil wprowadził do gry swojego zespołu nieco finezji i dało się odczuć, że będzie miał spory wpływ na ostateczny wynik. Druga połowa to już pełny pokaz umiejętności – walka o każdą piłkę, twarda gra w obronie, dynamiczne ataki i praktycznie zero zmęczenia. Przeciwnicy mieli z nim dużo kłopotów, między innymi dlatego, że zawodnik ten świetnie czuje się na każdej pozycji i płynnie zmienia role z defensywnej, na ofensywną, a i z rozegraniem od bramki radził sobie całkiem dobrze. Statystyki mówią same za siebie – 3 gole i 2 asysty w pierwszym meczu rundy to dobry prognostyk na rywalizację o nagrody indywidualne. Szczególnie spodobał się nam trzeci gol, który był absolutnym popisem umiejętności – Kamil rozpędził się, w połowie boiska minął trzech zawodników i po prostu nie dał szans bramkarzowi. Na sam koniec warto dodać, że choć nie brakuje mu umiejętności indywidualnych, to świetnie odnajduje się również w grze zespołowej i razem z Adamem Łuciukiem i Damianem Michalczykiem stworzył iście zabójcze ofensywne trio. Mamy nadzieję, że Kamil jeszcze nie raz pojawi się na boiskach Ligi Fanów, bo na jego grę patrzy się z przyjemnością.
10 Liga
Elbek Muhammadaliyev
W nowej lidze nic się nie zmienia. Elbek Muhammadaliyev ponownie zostaje MVP kolejki! Co ciekawe, swoją świetną serię rozpoczął jeszcze w sezonie letnim. W dwóch ostatnich kolejkach rozgrywek Elbek był wybierany najlepszym zawodnikiem, a jego występy pomogły Olimpikowi sięgnąć po mistrzostwo 6. ligi. Nowy sezon, nowa liga, a Elbek nadal robi swoje. To już trzecia kolejka z rzędu, licząc sezon letni w której zostaje MVP. Jedno takie wyróżnienie jest czymś wyjątkowym, dwa z rzędu zdarzają się niezwykle rzadko, ale trzy? To już naprawdę imponująca seria. Wygląda na to, że Elbek znalazł w Olimpiku swoje miejsce. Do tej pory wystąpił w barwach zespołu zaledwie w pięciu spotkaniach, a już zdążył zdobyć z nim złote medale i świetnie rozpocząć kolejny sezon. W pierwszym meczu nowej kampanii ponownie był głównym bohaterem swojej drużyny. Olimpik przez dużą część drugiej połowy musiał gonić wynik, ale dzięki świetnej postawie Elbeka zdołał odwrócić losy spotkania i zdobyć pierwsze trzy punkty. Sam Elbek rozegrał przy tym swój najbardziej bramkostrzelny mecz w Lidze Fanów. Zdobył aż 4 gole, poprawiając swój dotychczasowy rekord, którym były hat-tricki. Do tego dorzucił jeszcze 2 asysty, co oznacza bezpośredni udział przy sześciu z siedmiu bramek Olimpiku.Chyba trudno o lepsze podsumowanie jego wpływu na ofensywę zespołu. Statystyki mówią same za siebie. Gratulujemy Elbekowi kolejnego MVP i czekamy na następny mecz. Jeśli za tydzień znowu zostanie najlepszym zawodnikiem kolejki, chyba już nikogo to nie zdziwi!
11 Liga
Adrian Wolszczak
Adrian przyszedł na mecz spóźniony, ale po swoim występie raczej nikt nie będzie mu tego wypominał. Mecz z Joga Bonito nie układał się po myśli GLK, a gdy jeszcze poważnej kontuzji nabawił się Patryk Dominiak wydawało się, że wszystko zaczyna się sypać. GLK grało bez zmian, ale Adrian świetnie wywiązał się ze swoich zadań. W pierwszej połowie wykazał się dobrym instynktem w polu karnym, dwukrotnie kierując piłkę do siatki rywala. W drugiej części ze strzelca zmienił się w asystenta i, ponownie, stał się kluczową postacią dla swojego teamu. Dzięki jego podaniom, GLK wyszło na dwubramkową przewagę, a ogólny bilans dwóch goli i dwóch asyst (przy sześciu strzelonych golach GLK), sprawił że jego wkład w zwycięstwo stał się niepodważalny, szczególnie że sam mecz zakończył się minimalną wygraną (6:5) nad solidną Joga Bonito. Są mecze, w której gra jednego zawodnika może zrobić różnicę i takim był właśnie występ Adriana Wolszczaka. Gratulujemy i życzymy kolejnych tak udanych meczów na naszych boiskach.
12 Liga
Vladyslav Smut
To się nazywa mieć debiut marzeń! Na ratunek wobec problemów kadrowych oryginalnego składu ekipy YUG. BUD przybył zaciąg pięciu zupełnie nowych zawodników, a jeden z nich – Vladyslav Smut – okazał się absolutną gwiazdą spotkania z rezerwami Rock’n Rolla. Długowłosy piłkarz z Ukrainy po dograniu z rzutu rożnego otworzył wynik spotkania, a trzy minuty później po kolejnym dośrodkowaniu z tego samego stałego fragmentu gry skompletował już dublet. W drugiej osłonie zmagań dorzucił gola wspaniałej urody – już na samym jej starcie, będąc głęboko na własnej połowie przelobował efektowanie bramkarza rywali. Jego świetna współpraca z Vladyslavem Melnykiem pozwoliła dopisać mu do klasyfikacji kanadyjskiej także jedną asystę, a jeśli dodamy do tego fakt, iż całe spotkanie spędził on w formacji defensywnej, to dochodzimy do wniosku, iż Smut rozegrał naprawdę kapitalne zawody. Wobec takich zasług nie dało się przejść obojętnie – nic więc dziwnego, iż w tych okolicznościach podjęliśmy decyzję o przyznaniu Vladyslavowi MVP całej 12. Ligi w 1. Kolejce Ligi Fanów. Wielkie gratulacje – trzeba przyznać, iż YUG. BUD ma nosa do debiutantów, życzymy zatem by to się nie zmieniało.
13 Liga
Vlad Yermolkin
FC Razam rozpoczęło sezon ligowy od przekonującego zwycięstwa 8:5 nad Green Team. W spotkaniu na boisku A zespół pokazał się z bardzo dobrej strony, a jednym z zawodników, który szczególnie zwrócił naszą uwagę, był Vlad Yermolkin. Etatowy zawodnik FC Razam bardzo dobrze wszedł w sezon. W raporcie meczowym przy jego nazwisku widnieją dwie bramki, ale jego wpływ na zwycięstwo był zdecydowanie większy. Vlad nie należał do zawodników, którzy za wszelką cenę szukają kolejnych trafień. Grał nieco z tyłu, spokojnie i bez zbędnego pośpiechu, a jednocześnie miał duży wpływ na tempo oraz sposób prowadzenia akcji przez całą drużynę. W jego grze szczególnie podobał nam się spokój. Nie było widać presji, by koniecznie znaleźć się w centrum wydarzeń. Kiedy pojawiała się okazja, potrafił jednak zachować zimną krew i bardzo precyzyjnie ją wykorzystać. Obie bramki były zresztą naturalnym efektem jego dobrej gry, a nie próbą indywidualnego rozstrzygania spotkania. Vlad był jednym z tych zawodników, których warto obserwować nie tylko wtedy, gdy mają piłkę przy nodze. Jego największa wartość tkwiła w tym, jak wpływał na kolegów i organizację całego zespołu. Bez niego FC Razam z pewnością nie wyglądałoby na tak zgraną drużynę. Bo choć w raporcie widnieją tylko dwie bramki, jego rola była znacznie większa – samochód bez silnika też przecież nie pojedzie.
14 Liga
Patryk Łucki
Zawodnik Rzeźni Marki od początku spotkania z zespołem OPEK imponował nie tylko skutecznością, ale również doskonałym przygotowaniem fizycznym. Silny, zdecydowany i niezwykle trudny do zatrzymania – raz po raz dawał się we znaki defensywie przeciwnika. Najlepszą wizytówką jego kapitalnego występu były jednak trzy bramki - i każda pokazywała, jak szerokim arsenałem dysponuje Łucki. Dwukrotnie huknął z dystansu, pokazując siłę i precyzję uderzenia, a przy trzecim trafieniu zaprezentował zupełnie inne oblicze. Widząc wychodzącego bramkarza, zachował pełen spokój i efektowną podcinką posłał piłkę nad nim prosto do siatki. Siła fizyczna, mocne uderzenie, technika i przede wszystkim ogromna pewność pod bramką – tego dnia Patryk miał wszystko, czego potrzeba, by zrobić różnicę. Hat-trick, dwa gole z dystansu i efektowna podcinka to wejście z naprawdę dużym przytupem w nowy sezon. Łucki już w pierwszej kolejce pokazał, że zostawienie mu choćby odrobiny miejsca może skończyć się dla rywali bardzo źle. Świetna dyspozycja i ogromny wpływ na ofensywę Rzeźni Marki daje w pełni zasłużone MVP 1. Kolejki.
15 Liga
Volodymyr Bahnitskyi
Starcie NOXARO FC z HARAMBALL FC było sporą niewiadomą, jako że obie ekipy dopiero debiutują w rozgrywkach Ligi Fanów. Poziom w 15. lidze potrafi być różny, jednak to, co wydarzyło się na boisku, dało jasny sygnał co do potencjału gospodarzy, a ostateczny wynik 9:1 mówi sam za siebie. Choć cała drużyna NOXARO zagrała solidne spotkanie, na murawie bezsprzecznie dzielił i rządził jeden zawodnik – Volodymyr Bahnitskyi. Od pierwszych minut widać było, że Volodymyr znacznie odbiega poziomem piłkarskim nie tylko od rywali, ale i od reszty kolegów z zespołu. Praktycznie od razu wziął ciężar gry na swoje barki, kreował akcje i popisywał się świetną techniką. Zdecydowanie to on był kluczową postacią, rzucającą się w oczy przy każdym kontakcie z piłką. Efektowne dryblingi i groźne strzały napędzały ataki gospodarzy, a Bahnitskyi w dużej mierze samodzielnie wypracował to zwycięstwo. Liczby tylko potwierdzają jego absolutną dominację w tym starciu. Volodymyr zapisał na swoim koncie aż cztery bramki i dołożył do tego jedną asystę, mając bezpośredni udział w ponad połowie trafień swojego zespołu. Czas pokaże, czy Bahnitskyi wyrośnie na główną gwiazdę całej 15. ligi, czy może rywale z HARAMBALL po prostu pozwolili mu tego dnia na zbyt wiele. Biorąc jednak pod uwagę zaprezentowane umiejętności piłkarskie, można śmiało zakładać, że nie był to tylko jednorazowy przebłysk. Tytuł MVP wędruje do niego w pełni zasłużenie.
16 Liga
Tomasz Świeczka
Tomasz Świeczka został bohaterem niezwykle wyrównanego spotkania Szeregu Homogenizowanego z Syrenką. Jego drużyna wygrała 5:4, a sam Tomasz miał bezpośredni udział przy aż czterech z pięciu bramek zespołu. Dwa razy trafił do siatki i dwukrotnie asystował, a na jego koncie znalazł się również zwycięski gol. To właśnie jego postawa w ofensywie pozwoliła Szeregowi Homogenizowanemu utrzymać się w grze. Syrenka aż cztery razy wychodziła na prowadzenie, ale za każdym razem Tomasz i jego koledzy potrafili odpowiedzieć. Kiedy w końcu Szereg Homogenizowany po raz pierwszy wyszedł na prowadzenie, Świeczka miał w tym swój udział, kierując piłkę do bramki nie bez pomocy obrońcy Syrenki. Przy tak wyrównanym spotkaniu jeden zawodnik potrafi zrobić różnicę. Obie drużyny nie stwarzały sobie wielu sytuacji, dlatego każda bramka miała ogromne znaczenie. Tomasz był jednak obecny praktycznie przy każdej najważniejszej akcji swojej drużyny i to właśnie jego skuteczność pozwoliła Szeregowi Homogenizowanemu odwrócić losy meczu. Cztery punkty w klasyfikacji kanadyjskiej przy pięciu golach całego zespołu mówią same za siebie. Tomasz Święcka był tego dnia najważniejszą postacią Szeregu Homogenizowanego i to jemu należy się tytuł MVP kolejki. Gratulujemy i czekamy na kolejne tak skuteczne występy!







IN Plus
Explo Team
Rock'n Roll Warsaw
Grajki i Kopacze
Sportowe Zakapiory
FC Depserados
BS Zadymiarze
KS Iglica Warszawa
SKTS
FC OLIMPIK
GLK
YUG.BUD
FC Razam
Rzeźnia Marki
NOXARO FC
Szereg Homogenizowany