PODSUMOWANIE - JESIEŃ 2025 - 16 LIGA!
Liga Fanów ruszyła pod koniec września, a kiedy dla większości ekip zaświeciło zielone światło zezwalające na coweekendowe emocje, dla pozostałej części - konkretniej dla sześciu drużyn - nadal świeciło czerwone. Na szczęście z lekkim poślizgiem udało wystartować się z nową dywizją i to mimo trwania sezonu. Mimo gabarytowo skromnej ligi emocje były ogromne. Kilka teamów zaliczyło w naszych rozgrywkach debiut, a kilka wróciło po chwilowym rozbracie. Kto i jak będzie wspominał tę zakończoną niedawno rundę jesienną? Zapraszamy na krótkie podsumowanie rundy jesiennej w wykonaniu drużyn z 16 ligi.
WIERZCHOŁEK
I kiedy wydawało się, że sprawa pierwszego miejsca jest już przesądzona, że zespół Stanadartu mknie po mistrzowski tytuł nieoglądajac się na nikogo, wtem - w najmniej spodziewanym momencie - ulegli zespołowi PPKS Tornado 5:6. Nie słyszeliśmy tego, ale z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy stwierdzić, że przechodzący obok tego spotkania Prezes Ligi Fanów Rafał Milewski tylko skwitował to znanym piłkarskim powiedzeniem: "że, przynajmniej liga będzie ciekawsza!". I w rzeczy samej! W przypadku zwycięstwa, szóstego (na sześć prób) z rzędu, Standart miałby sześciopunktową przewagę nad drugą Ternovitsią II oraz dziewięciopunktową nad trzecią Vitaurą - może nie byłoby jeszcze "pozamiatane", ale z bez wątpienia wówczas pozycja lidera byłaby najprawdopodobniej przez kilka kolejek niezachwiana i pewna. A tak niejako zabawa zaczyna się od początku. Co prawda Stadnart i tak zacznie z pole-position, jest to oczywiście jak najbardziej zasłużone prowadzenie, gdyż zawodnicy tego zespołu wykonali kawał świetnej roboty na przełomie października i listopada. Prześledźmy więc wspólnie ich wszystkie sześć meczów w rundzie jesiennej sezonu 2025/2026. Zaczęło się od przekonywującej wygranej nad... PPKS Tornado! Wtedy, na początku października (szesnasta dywizja ruszyła później, niż pozostałe ligi) Standart ograł swojego późniejszego oprawcę wynikiem 8:5. Mało? Zdecydowanie! Dlatego ten ukraiński team poszedł po więcej 16:3 nad NWD Gamers i 8:4 nad Ternovitsią II. I już w tym momencie, kiedy omawiany przez nas zespół miał na swoim koncie dziewięć na dziewięć możliwych punktów wiedzieliśmy, iż mamy do czynienia z jakościową paczką, która do końca będzie liczyła się w grze o najwyższe laury. Ukraińska drużyna szybko potwierdziła nasze przypuszczenia. W dniu 9 listopada ograli FC Ballers 13:4, a tydzień później Vitaurę 14:5 (do przerwy prowadząc 6:0!). Rysę, dość pokaźnych rozmiarów, na szybko pędzącym po złoto bolidzie Stanadartu odnotowaliśmy dopiero w ostatniej serii gier, tuż przed udaniem się na zasłużony sen zimowy. Kiedy jesteś w pozytywnym zwycięskim transie, a co weekend przychodzisz i punktujesz każdego rywala, taka przegrana skutecznie może cię wytrącić z równowagi - rywale już wiedzą, że da się. Z jednej strony gracze Stanadrtu pewnie żałują, że runda jesienna się zakończyła, bo z pewnością chcieliby się jak najszybciej odegrać, z drugiej strony - tak na chłodno - może to lepiej patrząc z ich perspektywy. Ochłonął, odpocznął, naładują baterię na nowo i świezi wrócą na boiska AWFu Warszawa dokończyć dzieło, które zaczęli. Czy znajdzie się ktoś kto znów zdoła ich z tego szaleńczego pędu wytrącić? Zawrócić bieg historii, która na ten moment wydaje się mieć oczywistego finałowego bohatera? Jeśli tak, to przynajmniej na tę chwilę wydaje się, iż będą to zawodnicy innego ukraińskiego zespołu: Ternovitsii II. Nieelegancko jest cieszyć się z nieszczęścia sąsiada, prawda? No tak czasem... nie do końca. Co tu dużo ukrywać rezultat, który napłynął do drugiego zespołu Terno musiał zostać odebrany jako iście zbawienny. Wydawało się, że pościg za pierwszym miejsce będzie trwał długo. Tymczasem dzięki tej wpadce lidera wszystko w nogach graczy żółto-niebieskich. Pomaga w tym regulamin, czemu? Bo szesnasta dywizja jest dość specyficzna - inna od pozostałych. I tak jak w innych ligach gramy systemem mecz plus rewanż, tak w tej lidze, z racji na to że zespołów jest sześć, a nie tak jak w pozostałych dywizjach dziesięć, są trójmecze. Każda ekipa z każdą zagra po trzy spotkania. Tym samym Terno jeśli wygra wszystkie mecze do końca, w tym dwa ze Stanadradem, to na sto procent zostanie mistrzem tej ligi. Oczywiście po drodze jeszcze mnóstwo grania, bo aż dziewięć spotkań, a wygranie wszystkich, bez ani jednego momentu słabości graniczyłoby wręcz z cudem, ale... akurat kto jak kto, ale Terno ma potencjał, aby taki kosmiczny plan wcielić w życie. Kluczowe tu rzecz jasna będą mecze bezpośrednie ze Standardem, je koniecznie trzeba wygrać lub zrobić tak, ażeby bilans z nich był na plus. Zostawmy jednak to, co będzie, a skupmy się na tym, co było. Drugi zespół giganta z trzeciego poziomu rozgrywkowego miał swój chwilowy moment słabości, kiedy przegrał dwa mecze z rzędu. Wpierw z PPKS Tornado 6:8, a następnie z wyżej rzeczonym bezpośrednim konkurentem Standartem. Wszystko, co złe, odeszło jednak z końcem października. W listopadzie Terno II było już bezbłędne wygrywając swoje wszystkie trzy spotkania, kolejno z 4:1 NWD Gamers, 11:8 z FC Ballers oraz 6:1 z Vitaurą. Dorzucając do tego victorię z meczu inauguracyjnego przeciwko Vitaurze 12:3 ukraiński team ma na swoim koncie dwanaście na osiemnaście możliwych punktów. Obecna strata do lidera wynosi trzy oczka, co przy zwycięstwie nad nimi minimum czterema golami sprawiłoby, iż ci mogliby ich od razu wyprzedzić. Tym samym z całą pewnością aktualnie w obozie Ternovitsii nie ma mowy o panice, a raczej pozostaje jedynie koncentracja na wiośnie - tu może się jeszcze wiele wydarzyć. Idźmy dalej. Cichym bohaterem nowopowstałej dywizji numer szesnaście jest team PPKS Tornado. Zespół ten nie tylko ograł jako jedyny lidera tej ligi, drużynę Stanadartu 6:5, pokazując przy tym innym, że lider wcale nie jest "nie do ruszenia", ale także i wicelidera Ternovitsię II wynikiem 6:4. Cytując klasyka: to skoro było tak dobrze, to czemu było tak źle? Z tym źle to oczywiście lekka hiperbola, przesada, bo trzecie miejsce, które aktualnie zajmuje PPKS trzeba uznać za bardzo solidne. W dodatku z realnymi perspektywami na więcej. Szkopuł tkwił w tym, że oprócz dwóch genialnych meczów z Terno II oraz liderem Stadnartem przydarzyły się także porażki z... Standartem, tyle że w pierwszym meczu 5:8 oraz, ponadto, co chyba bolało bardziej 4:10 z Vitaurą. Był także podział punktów 2:2 w meczu z FC Ballers. Łącznie w tych trzech wyżej przytoczonych spotkaniach bokiem uleciało osiem oczek. Tak czy siak debiutujący w naszych rozgrywkach team Tornado może jesień uznać za udaną oraz z optymizmem wyczekiwać wiosny. Skoro pokonany został lider, to czemu obawiać się kogokolwiek w rundzie, która wystartuje pod koniec marca? A parafrazując klasykę polskiej sceny muzycznej; "Jak Tornado Jazz się wkradł i ja też chciałem grać" nabiera od teraz nowego znaczenia. Wszystko się wszak zgadza, jest Tornado jest Jazz i piłeczką cieszy się Grą w Lidze Fanów - a nam nie pozostaje życzyć nic więcej jak - oby tak dalej!

GŁĘBINY
Ukraińsko-polskie podium na ten moment jest sprawą zamkniętą, ale nie oznacza to, że na wiosnę nie będziemy mieli śmiałego szturmu na pierwszą trójkę. Jak ostatniemu zespołowi troszkę trudno prognozować taki bohaterski scenariusz tak duet ekip Vitaura oraz FC Ballers jak najbardziej ku temu szansę ma. Zacząwszy od tych pierwszych to ich strata na tę chwilę do miejsc medalowych wynosi odpowiednio jeden punkt do brązu, trzy punkty do srebra oraz sześć do złota. Dużo, nie dużo? W naszej opinii zdecydowanie nie dużo i jak najbardziej do szybkiego zniwelowania. Pamiętać wszak trzeba, że w szesnastej dywizji ekipy grają nie dwumecze, a trójmecze - tym bardziej więc wszystko w nogach omawianego zespołu. Sezon rozpoczęli źle, bo od porażki. Na szczęście wytrzeźwiałka podziałała tak, jak miała, czyli oczyszczająco-mobilizująco. Następnie mieliśmy bowiem aż trzy zwycięstwa z rzędu (Ballers 7:6, NWD Gamers 18:3 i PPKS 10:4) i wydawało się wówczas, że ta sielanka będzie trwała wieczność. Nic z tych rzeczy. Chwila uśpienia czujności i wnet duet ukraińskich ekip wykorzystuje okazję. Ternovitsia II wygrywa 6:1, natomiast Stanadrat 14:5. Z szalonego planu pięciu zwycięstw z rzędu pozostały jedynie strzępy. Spokojnie, nic straconego, wiosna przecież będzie piękna, słoneczna i długa. Tym razem przyjdzie zagrać aż dziewięć meczów, a nie tak jak na jesieni sześć. Rośli, dobrze zbudowani zawodnicy polskiego Vitaura będą mieli jeszcze czas, aby udowodnić wszem i wobec, że to miejsce na podium im się należy. Nie jednak sam zespół Vitaruy ma tak ambitne plany. Wierzymy, że równie żądni rewanżu są gracze z piątek lokaty FC Ballers, którzy jesień kończą z dorobkiem siedmiu punktów. Ich strata do lidera to jest ponad dwukrotność zgromadzonych przez nich punktów, bo piętnaście - tu powiedzmy sobie szczerze - trudno wierzyć w cuda. Ich może również zabraknąć w walce o srebro, gdzie aktualna strata wynosi pięć oczek. W tym przypadku rzecz jasna zważywszy na to, że na wiosnę do "podniesienia" z murawy będzie aż trzydzieści punktów jest jeszcze jak najbardziej realna na to szansa. Sęk w tym, że Ballersi - którzy debiut w naszych rozgrywkach Ligi Fanów mieli już w kilka lat temu - wygrali w tej kampanii tylko dwa mecze z outsiderem tej dywizji zespołem NWD Gamers - w pozostałych czterech meczach nie udało się już zwyciężyć ani razu. Jak jeszcze remis z PPKS Tornado 2:2 trzeba uznać za dobry wynik tak trzy pozostałe porażki... wiadomo. Szczególnie bolesna była ta z ukraińskim Standartem, gdzie polscy zawodnicy ulegli oponentowi aż 3:14. Na szczęście w dwóch pozostałych porażkach różnice nie były już tak odczuwalne. W meczu z Vitaruą przegrali 6:7, zaś z drugim zespołem Ternovitsii 8:11. Przed FCB droga jeszcze szeroko otwarta, nic nie jest przesądzone, liczymy, że ów team pokaże charakter i jakość podczas rundy wiosennej. Te same modły wznosimy w stronę graczy NWD Gamers, a słowo "modły" pasuje tu idealnie, wszak patrząc na aktualną pozycję naszej nowej ekipy w Lidze Fanów to tylko modlitewne błagania są w stanie ich wywindować w górę tabeli. Sześć meczów, sześć porażek, siedemdziesiąt trzy stracone gole i tylko szesnaście strzelonych. Jest źle? No nie da się ukrywać - jest źle. ALE tu warto jednak przytoczyć historię kilku innych ekip w ostatnim czasie. Na przykład Synowie Księdza przygodę z Ligą Fanów rozpoczęli od trzech porażek z rzędu, by następnie... wygrać niemal wszystko i zrobić srebro w ubiegłorocznej kampanii. Pierwszy zespół Husarii Mokotów w pierwszej dywizji na jesieni wygrał tylko dwa razy, by na wiosnę tylko razy przegrać. Równie duży progres poczyniły takie zespoły jak RCD Rogalos oraz KP Syrenka z sąsiedniej piętnastej ligi. Przecież rok temu Rogaliki każdy mecz przegrywały około dwudziestoma kilkoma golami, Syrenka podobnie. Dziś te zespoły co prawda nadal częściej przegrywają, aniżeli wygrywają ale ich gra jest już diametralnie inna. Także głowa do góry NWD Gamers, pokopać we własnym gronie gdzieś przez zimę i na wiosnę jesteśmy pewni, że wróci inna, silniejsza paczka kumpli. Ślepy optymizm? A skąd! Wystarczy popatrzeć na ostatnie mecze tego zespołu. Wpierw były porażki kolejno 3:16 ze Standartem oraz 3:18 z Vitaurą, by następnie przegrać "tylko" 1:4 z drugim zespołem Ternovitsii (świetny wynik, nawet jeśli w plecy, była walka), 5:9 z PPKS Torando (rekordowe pięć bramek w jednym meczu) oraz na zakończenie, w śniegu, trochę gorsze 4:12 z FC Ballers (i tak o wiele lepszy wynik niż w pierwszym meczu tych ekip) - dlatego za projekt NWD wciąż trzymamy kciuki!

Bohaterzy swoich zespołów...
Każdy zespół, niezależnie od swojej sytuacji w tabeli musi liczyć w kryzysowych momentach na swoich liderów. Ci za zadanie mają przynosić konkretne liczby, gole, asysty, wyróżnienia indywidualne. Którzy gracze w tej kategorii podczas jesieni 2025 w szesnastej dywizji wypadli najlepiej?
TOP5 STRZELCÓW
- Ruslan Datskiv (Stanadart) - 19 goli
- Patryk Przybysz (Vitaura) - 18 goli
- Roman Spodaryk (Stanadart) - 16 goli
- Jakub Mogenot (PPKS Tornado) - 12 goli
- Konrad Glinka (Vitaura) - 11 goli
TOP5 ASYSTENCI
- Ruslan Datskiv (Stanadart) - 16 asyst
- Yauheni Kryhin (FC Ballers) - 9 asyst
- Patryk Przybysz (Vitaura) - 8 asyst
- Volodymyr Hrydovyi (Ternovitsia II) - 8 asyst
- Dmytro Rubloskyi (Standart) - 7 asyst

TOP5 KANADYJCZAK
- Ruslan Datskiv (Standart) - 35 punktów
- Patryk Przybysz (Vitaura) - 26 punktów
- Roman Spodaryk (Stanadart) - 23 punktów
- Volodymyr Hrydovyi (Ternovitsia II) - 18 punktów
- Jakub Mogenot (PPKS Tornado) - 17 punktów
TOP5 MVP
- Ruslan Datskiv (Stanadart) - 31 punktów
- Volodymyr Hrydovyi (Ternovitsia II) - 24 punktów
- Volodymyr Praschur (Stanadart) - 24 punktów
- Patryk Przybysz (Vitaura) - 23 punktów
- Jakub Mogenot (PPKS Tornado) - 22 punktów
TOP5 BRAMKARZE
- Mateusz Molenda (PPKS Tornado) - 2.00
- Ruslan Pavelko (Ternovitisia II) - 0.40
- Filip Mogenot (PPKS Tornado) - 0.38
- Maksim Linnik (FC Ballers) - 0.24
- Nazarii Romaniuk (Standart) - 0.23

Największe słowa uznania należą się zdecydowanie Ruslanowi Datskivowi, który przoduje w klasyfikacji najlepszych strzelców, asystentów, a co za tym idzie, także i w kanadyjczyku. Tym bardziej wynik robi wrażenie, że Ruslan, aby osiągnąć tak genialnie liczby osiągnął grając jedno spotkanie mniej, niż konkurencja. Komplet meczów rozegrał za to Volodymyr Hrydovyi, który jest liderem i asem pierwszego zespołu Ternovitsii - w przeszłości zawodnik ten przodował we wszystkich statystykach lig wyższych, nazwisko w Lidze Fanów znane - patrząc więc przez pryzmat, iż Volodymyr zagrał full meczów oraz grał w najniższej lidze jego pozycja jest trochę zaskakująca. Z drugiej strony domyślamy sie, iż w niższej dywizji nie ma takiego ciśnienia, a główną rolę mają odgrywać koledzy. Wracając do goli oraz MVP sezonu to na ten moment jedynym zagrożeniem liderującego Ruslana może być Patryk Przybysz, który jest drugi w klasyfikacji strzelców (do lidera traci tylko gola), trzeci w asystentach, drugi w kanadyjczyku oraz czwarty w MVP. Bezsprzecznie po rundzie jesiennej najlepszym bramkarzem ligi na ten moment jest Mateusz Molenda, goalkeeper PPKS Torando.
PREDYKCJE (16 LIGA)
Jak jeszcze w tygodniu poprzedzającym ostatnią serię gier nie mielibyśmy wątpliwości, tak teraz - po porażce Stanadartu na koniec rundy jesiennej - małe ziarenko niepewności zostało zasiane. Mimo wszystko warto chociażby spojrzeć na bilans bramek, one mogą dużo podpowiedzieć. Widzimy w nich, że przewaga lidera nad drugą Ternovitsią wynosi więcej, tudzież więcej "waży" niż przewaga trzech punktów. W oczkach ta różnica jeszcze nie jest tak duża, jak właśnie w golach. Dlatego podtrzymujemy w naszych przewidywaniach, iż pierwsze miejsce padnie łupem Standartu, o ile zespoły zachowają te same składy. Ternovistia II w naszej opinii, o ile pozostanie w tym zestawieniu personalnym, powinna bardziej, niż patrzeć w górę, to patrzeć za siebie, bo naszym zdaniem Tornado oraz Vitaura nie odpuszczą ani na chwilę. To właśnie między tymi trzema zespołami rozstrzygnie się walka o miejsca w przedziale 2.-4. O ile nie dojdzie do znaczącego progresu Ballersów albo NWD Gamers, to zakończą one najprawdopodobniej na lokatach, na których są obecnie. A są to kolejno piąte i szóste pozycje.





Warszawa
Łódź





