Wczytuję...

ZAGRAJ W KIA CHAMP THE ARENA!

Zapraszamy Was do wzięcia udziału w DARMOWYM turnieju KIA CHAMP INTO THE ARENA! To zawody, w których możecie wygrać możliwość reprezentowania Polski w Rosji, jak również wygrać bilety na me…

LEGIA ENERGY DRINK!

Przedstawiamy Wam naszego nowego partnera – dystrybutora energetyków LFC! Sprawdź szczegóły współpracy.

ZMIANY NA FACEBOOKU!

Na facebooku doszło do dużych zmian. Jedną z ich konsekwencji może być to, że przestaniecie widzieć nasze posty. Sprawdźcie jak się do tego przygotować, aby być z LIGĄ FANÓW na bieżąco!…

LIGA FANÓW TV - POWIADOMIENIA…

Masz Telefon, Tablet i aktywne konto Google ? Sprawdź jak łatwo skonfigurować powiadomienia dla materiałów Video z kanału Liga Fanów TV.

ZAGRAJ W KIA CHAMP THE ARENA!
LEGIA ENERGY DRINK!
ZMIANY NA FACEBOOKU!
LIGA FANÓW TV - POWIADOMIENIA NA YOUTUBE

PODSUMOWANIE JESIENI 2017 - 1 LIGA

02
Lut

Zbliżamy się do końca naszych podsumowań ligowych. Trochę ten temat zaniedbaliśmy przez zimowe turnieje, ale co się odwlecze to nie uciecze. A przed Wami pierwsza liga, z której poziomu jesteśmy dumni. Gdy popatrzymy na inne rozgrywki w Warszawie, to nasi pierwszoligowcy spokojnie mogliby tam rywalizować na najwyższym szczeblu i walczyć o najpoważniejsze cele. Na szczęście wolą zostać u nas i grać w Lidze Fanów! Zapraszamy do podsumowania jesieni w ich wykonaniu.

PODSUMOWANIE JESIENI 2017 - 1 LIGA

Podsumowanie rozpoczynamy od Junaka. Ekipa Krzyśka Krzewińskiego na razie nie odgrywa poważnej roli na tym poziomie. Chłopaki grają u nas już kilka sezonów, wiadomo że latka lecą i trudno im nadążyć za młodszymi i szybszymi przeciwnikami. Znamy jednak przykłady ekip, które już dawno wywiesiłyby białą flagę – a oni nie! Pamiętamy ich mecz z Bulbezem, gdy w samej końcówce przechylili szalę na swoją korzyść i takich chcielibyśmy widzieć ich częściej. Wiadomo, że jedno czy dwa zwycięstwa na wiosnę nie zagwarantują utrzymania, ale paradoksalnie to mecze z Junakiem mogą zadecydować nawet o mistrzostwie. Punkty z nimi stracone mogą mieć bowiem kolosalne znaczenie.

W strefie spadkowej mocno ulokowała się też Saska Kępa. Ta drużyna miała jednak ciut więcej do zaoferowania niż Junak, bo tylko w trzech spotkaniach nie miała praktycznie nic do powiedzenia, ale w kilku następnych przegrywała minimalnie. Korneliusz Troszczyński zebrał w sumie nowych ludzi i aby ta maszynka zaczęła funkcjonować jak należy potrzeba czasu. Może wiosna będzie dla nich szczęśliwsza i chłopaki zaczną punktować tak, aby utrzymać się ostatecznie w pierwszej lidze. To będzie niesamowite wyzwanie, jakkolwiek szkoda byłoby taką drużynę zobaczyć klasę niżej. Na szczęście nic nie jest jeszcze stracone i wierzymy, że Saska niejednemu faworytowi zdąży jeszcze utrzeć nosa.

Więcej spodziewaliśmy się za to po KS Muranów. Podopieczni Mikołaja Kozłowicza obecnie płacą chyba frycowe, bo tyle ile stwarzają sobie sytuacji bramowych, tyle ile oddają strzałów to chyba żadna drużyna na tym poziomie tego nie robi. Problem w tym, że nie mają po prostu szczęścia pod bramką i większość ze swoich meczów przegrali, choć z przebiegu spotkania byli stroną dominującą. Gwiazdą zespołu jest Paweł Pająk, zawodnik który robi różnicę, ale trzeba pochwalić również Karola Trzcińskiego. Według nas ta drużyna jeszcze odpali i jak nie w tym sezonie to w przyszłym rozpocznie swoją zwycięską drogę z trofeami na koncie.

Jak na razie nie zachwyca także Bulbez. Obóz Michała Rychlika zaczął zmagania z przytupem, ale w połowie rundy coś się tam jakby zacięło. Chłopaki nie dysponują szerokim składem, przez co niektóre spotkania grali w sześciu lub z jednym na zmianę a wiadomo, że na takim poziomie takie manewry rzadko kiedy kończą się pozytywnie. Czy zespół z Bemowa będzie więc stać, by coś jeszcze namieszać w czołówce? Tak naprawdę to wszystko zweryfikują trzy pierwsze mecze na wiosnę. Jeżeli w 100% zdrowy będzie Tomek Cichy, problemy z frekwencją ominą Rafała Szewczyka a w bramce będzie stał Marcin Osowski to Bulbez majtek jeszcze do kolan nie spuścił.

Często mówi się, że jakaś drużyna zagrała w meczu dwie różne połowy. Podobnie moglibyśmy napisać o FC Górce, bo to co grała ta ekipa na początku rundy było fenomenem – 5 meczów, 4 zwycięstwa i pozycja lidera rozgrywek. Tyle że w drugiej części zmagań forma spadła i zaczęły się kłopoty. Trzy mecze z rzędu przegrane i ostatecznie spadek na szóstą lokatę. Niby wciąż nie jest źle, bo pięć punktów straty, które mają do lidera można w sumie odrobić na przestrzeni 2-3 kolejek, ale by tak się stało trzeba przychodzić na swoje mecze w podstawowym garniturze. Konrad Litwiniuk i Marcin Godlewski zdążyli to już pewnie przeanalizować i znając ich zaangażowanie, o Górkę możemy być na wiosnę spokojni.

Drużyną, która pewnie żałuje, że runda jesienna już się zakończyła są na pewno przedstawiciele Hiszpania CdF. Raul Prasznik i spółka w końcówce wyraźnie się rozkręcili i gdyby tak jak wtedy grali od początku, to kto wie, na jakiej pozycji by skończyli. Początki mieli bowiem fatalne, ale to dlatego że więcej było gadania niż grania w piłkę i dopiero po meczu z Bulbezem zawodnicy z Półwyspu Iberyjskiego zaczęli prezentować to co potrafią, czyli szczelna obrona i kontrataki. A że mają z przodu błyskotliwego Samuela Garcię, to zawsze mogą liczyć, że coś do siatki rywali wpadnie. Obecnie na ich koncie jest 15 punktów i jeżeli na wiosnę zagrają tak samo jak w 4 ostatnich meczach jesieni, to medale będą na wyciągnięcie ręki.

Po słabym początku wiatr w żagle złapała także Białowieska. Ferajna Darka Jaskłowskiego odprawiała z kwitkiem niemal każdego rywala i może nie były to efektowne zwycięstwa, ale ostatecznie liczyły się 3 punkty. Wiadomo, że ta drużyna cały czas boryka się z kontuzjami swoich kluczowych zawodników a na dodatek już po ostatniej kolejce zerwania Achillesa doznał ich kapitan, który jest po operacji i liczymy, że szybko wróci na boisko. Białowieska również ma w dorobku 15 „oczek" i realne szanse na podium. Wiosną musi się jednak zrewanżować przynajmniej dwóm ekipom z pierwszej trójki, bo inaczej marzenia o awansie trzeba będzie odłożyć na półkę.

Braku promocji nie wyobrażają sobie w AnonyMMous! Maciek Miękina tak sobie upodobał nasze rozgrywki szóstkowe, że na zapleczu ekstraklasy stworzył małego potwora. Patrząc na skład Anonimowych, to śmiało można stwierdzić że nic dziwnego, iż interesuje ich tylko awans, najlepiej okraszony złotem. Taki Michał Głębocki czy Piotr Krawczyk w niektórych meczach robili różnicę i to dzięki nim Anonimowi są tam gdzie są. Strata do ekip wyprzedzających jest żadna, ale wiadomo że trzeba być czujnym i kontrolować również to, co dzieje się za plecami. My widzimy jednak AnonyMMous w TOP 3 i zobaczymy, czy się nie zawiedziemy.

Na drugiej pozycji po jesieni plasuje się Mocno Wola. Początki tej ekipy były oszałamiające. Rozbity w pył obecny lider East Wind i ogólnie świetna gra miejscowych. Później nastał kryzys, ale wszystko dlatego, że na Grenady nie pojawiał się ich lider Michał Kielak. W ogóle Mocno Wola zrobiła w tym sezonie duże postępy, sprowadziła kilku wartościowych zawodników i widać, że chłopaki mają aspirację zagrać w najwyższej klasie rozgrywkowej. Były już derby Woli w drugiej lidze, więc czemu nie miałoby być wielkich derbów Woli w Ekstraklasie?! Wszystko w Waszych nogach panowie!

A jeśli rozpływamy się nad AnonyMMous i Mocno Wolą, to jak opisać to, czego dokonali gracze East Wind? To co zrobiła ta ekipa na jesieni jest ewenementem. Po wygraniu Pucharu Lata, w pierwszym spotkaniu rundy jesiennej chłopaki dostali lanie od Mocno Woli, później oddali walkowera (pomyliły im się godziny spotkań) i gdy już wieszaliśmy na nich psy, oni w kolejnych siedmiu meczach wygrywali wszystko jak leci! Teraz są liderem i wydaje się, że po zimowych wzmocnieniach tego miejsca nie opuszczą, ale po to jest runda rewanżowa aby to wszystko zweryfikować. Nie zabraknie ich również na naszych turniejach styczniowych i gdyby coś tam osiągnęli, to wydaje nam się, że podbudowani tym faktem, będą od marca nie do powstrzymania.

W statystykach indywidualnych poczynając od strzelców lideruje Michał Głębocki z AnonyMMous! Tuż za nim jest Damian Patoka z East Wind. Asystentom przewodzi Sebastian Dąbrowski z East Wind i ma on na razie sporą przewagę nad Michałem Kielakiem z Mocno Woli, chociaż nie można tutaj niczego przesądzać. W klasyfikacji kanadyjskiej jest za to mega ścisk i tutaj prawdopodobnie do ostatniej kolejki nie będzie wiadomo, kto otrzyma za nią statuetkę – na razie prym wiedzie Michał Głębocki. W klasyfikacji Super Star na czele jest z kolei Kuba Bednarowicz z Białowieskiej, ale za plecami ma Samuel Garcię i Michała Kielaka. W TOP 6 i naszym MVP pierwsze miejsce okupuje gwiazda Anonimowych czyli Michał Głębocki. W statystykach bramkarskich palmę pierwszeństwa dzierży Tomas Frutos z Hiszpanii, który wie jak smakuje zwycięstwo, bo 2 lata temu zgarnął już taką nagrodę. Zobaczymy czy ten wyczyn uda mu się powtórzyć.

 


Zapraszamy na nasz profil na Facebooku, gdzie regularnie zamieszczamy newsy, zdjęcia, czy inne ciekawostki z naszych rozgrywek - www.facebook.com/LigaFanow.6tki

 

dodaj komentarz

 
Wybierz kolejkę:
0 0

EKSTRAKLASA

Wybierz kolejkę:
5 0

I LIGA

Wybierz kolejkę:
0 0

II LIGA

Wybierz kolejkę:
0 0

III LIGA

Wybierz kolejkę:
4 1
Wybierz kolejkę:
3 0

Statystyki kolejki

     

    Ankieta

    Czy według Ciebie Reorganizacja Rozgrywek była dobrym pomysłem?
    Czy według Ciebie Reorganizacja Rozgrywek była dobrym pomysłem?
    Aby zagłosować musisz wybrać jedną z odpowiedzi