Wczytuję...

ZAGRAJ W LIDZE FANÓW!

Zaczęło się! Ruszyły zapisy do Amatorskiej Ligi Szóstek - Ligi Fanów. Start rozgrywek w sezonie 2020/2021 zaplanowany jest na 27 września!

DLACZEGO MY!

Jako że nie jesteśmy jedyni w tym co robimy, a nie chcielibyśmy być jednymi z wielu, przedstawiamy wam poniżej kilka argumentów, dla których warto zagrać w LIDZE FANÓW!

ROZDANIE NAGRÓD!

Znamy już termin i miejsce uroczystej gali zakończenie sezonu w Lidze Fanów. Liczymy że 27 września na pierwszą kolejkę rudny jesiennej wybierzecie się w szerokim składzie odebrać cenne …

REPREZENTACJA LIGI FANÓW!

Wiele miesięcy planowania i przygotowań, wnikliwa obserwacja i staranna selekcja kandydatów do gry i wreszcie pierwszy mecz!

ZAGRAJ W LIDZE FANÓW!
DLACZEGO MY!
ROZDANIE NAGRÓD!
REPREZENTACJA LIGI FANÓW!

PODSUMOWANIE LIGI WAKACYJNEJ 2020 - 5. LIGA

15
Wrz

5 liga była chyba najbardziej wyrównanym poziomem rozgrywkowym w całych rozgrywkach wakacyjnych. Wystarczy wspomnieć, że jeszcze pod koniec sezonu szansę na medale miało aż 8 zespołów, a o składzie podium zadecydowała dopiero ostatnia kolejka. Piąta liga, to liga pełna niezwykłych historii i zwrotów akcji. Jak zaprezentowały się poszczególne zespoły? Zapraszamy do lektury!

PODSUMOWANIE LIGI WAKACYJNEJ 2020 - 5. LIGA

Największym wygranym 5 ligi jest w pewnością Awantura Warszawa. Przez większą część sezonu kręcącą się w okolicach podium, by w ostatnim meczu wskoczyć na pierwsze miejsce i zgarnąć sprzed nosa Iglicy tytuł mistrzowski. Zespół Alberta Zimocha praktycznie z każdym, oprócz Vikersonna i Vistuli, toczył wyrównany pojedynek, o wyniku którego decydowały 1-2 bramki. Wydaje się, że ten najważniejszy mecz rozegrali w przedostatniej kolejce właśnie z Iglicą Warszawa. W tym spotkaniu ich rywal mógł przypieczętować tytuł, jednak Awantura wyszła z tej rywalizacji zwycięsko, co jak się okazało, było kluczowe dla ostatecznych rozstrzygnięć. Najjaśniejszym punktem mistrza 5 ligi był bez wątpienia Sebastian Dominiak, król strzelców piątego poziomu. Nie było jednak tak, że Sebastian w pojedynkę zdobył Awanturze mistrzostwo. Gdy miał słabszy dzień, ciężar strzelania bramek brali na siebie Grzesiek Himkowski, Mateusz Rozkres czy Patryk Dominiak, swoje między słupkami zrobił też Marcin Kabański. Awantura miała wyrównany skład, gdzie brak jednego zawodnika nie wpływał znacząco na poziom drużyny i mimo, że miała też słabsze mecze, potrafiła w tych najważniejszych wygrywać.

To była zbyt piękna historia, by skończyła się w ten sposób. Mowa oczywiście o Iglicy Warszawa, która potknęła się na ostatniej prostej, tuż przed metą letniego sezonu. Najdłużej niepokonana ekipa 5 ligi, która w niesamowitych okolicznościach wywalczyła remis z Albatrosami w dosłownie ostatnich sekundach meczu, która już miała oddawać Vikersonnowi walkowera, ale rozegrała to spotkanie i wygrała pomimo braków kadrowych, która wyszarpała zwycięstwo nad Tartakiem, która nie wiedziała, że nawet remis z Oldboys da jej mistrzostwo. Iglica z pewnością była drużyną, która dostarczyła nam podczas letnich rozgrywek najwięcej emocji. Przez cały sezon grała równo: może nie gromiła swoich rywali, ale pewnie wygrywała swoje spotkania. Już w 8 kolejce mogli przypieczętować tytuł, jednak przespana pierwsza część meczu z Awanturą miała swoje daleko idące konsekwencje. Nie pomogło nawet oblężenie bramki rywala w ostatnich 15 minutach, bo zabrakło czasu, by odrobić straty. Podobnie było w ostatnim meczu z Oldboys i te dwa mecze przekreśliły dorobek całego sezonu. Co prawda Iglica zdobyła tyle samo punktów co Awantura, ale o pozycji zadecydowało bezpośrednie starcie. Iglica ma jeszcze czas na zdobywanie tytułów, sezon letni będzie dla nich na pewno cenną lekcją na przyszłość.

Na trzecie miejsce w ostatnim momencie wskoczył FC Tartak. Trzeba przyznać, że zespół Lucu Kończala miał efektowne wejście w Ligę Wakacyjną : wysokie wygrane nad Dental Doctor i Ekipą Remontową musiały robić wrażenie. Jednak kolejne mecze nie były już takie łatwe. Minimalna porażka z Landtechem, gdzie Drwale mieli już praktycznie zwycięstwo w swoich rękach, a potem przegrana w prestiżowym dla obu zespołów meczu z OldBoys, będącego swego rodzaju rewanżem za rundę jesienną poprzedniego sezonu, powstrzymały marsz ku mistrzostwu. Te dwie minimalne porażki musiały mocno poddenerwować Drwali, bo po lipcowej pauzie wręcz zmietli Vistulę, gromiąc ich aż 26:0! Siłą rozpędu pokonali też Awanturę Warszawa i stanęli do najważniejszego meczu w sezonie z Iglicą, w którym znów okazali się minimalnie gorsi. Do tego doszły kontuzje Łukasza Łukasiewicza i Karola Grudniewskiego i Tartak mógł skończyć sezon nawet bez medali. Bez swoich dwóch kluczowych ofensywnych zawodników udało się pokonać Vikersonna, a na ostatni mecz, decydujący o tym kto zajmie miejsce na podium, przyszedł Karol Grudniewski i Tartak pokonując Albatrosy zgarnął brązowe medale.Luc Kończal i spółka mogą się tylko zastanawiać, co by było, gdyby nie przegrali aż trzech meczów jedną bramką...

Gdyby, gdyby, gdyby. To słowo mogą sobie powtarzać do znudzenia również zawodnicy FC Albatros. Gdyby nie wypuszczenie z rąk zwycięstwa nad Iglicą w ostatnich sekundach meczu, gdyby nie remis z Dental Doctor, gdyby na mecz z Tartakiem był mocniejszy skład... O Albatrosach przez długi czas pisaliśmy w kontekście mistrzostwa. Przez większą część sezonu gonili Iglicę, licząc na jej potknięcie. Budowali sobie lepszy bilans bramkowy, by w przypadku równej liczby punktów wyprzedzić rywala. Tymczasem, gdy w końcu, w 8 kolejce Iglica odniosła porażkę, Albatrosy zremisowały na własne życzenie z Dental. Co więcej, w ostatnim meczu sezonu, wygrywając z Drwalami mogli sięgnąć po mistrzostwo, a tymczasem zostali z niczym, strąceni z podium na ostatniej prostej. Patrząc na cały sezon jest to kolejna drużyna, która swoją postawą zasługiwała na znacznie więcej, ale niestety, podium ma tylko trzy miejsca, a w pewnym momencie biło się o nie aż 8 zespołów. Albatrosy miały swoją szansę, a nawet dwie, ale nie zostały wykorzystane.

Piąte miejsce przypadło LandTechowi. Techy zagrały na swoim poziomie, do którego już nas przyzwyczaili. Wąska ławka powodowała, że gdy brakowało 2-3 zawodników z podstawowego składu, to LandTech był zupełnie inną drużyną. Z pewnością stać ich było na zajęcie podium i chyba najbardziej mogą żałować porażki z Ekipą Remontową, która nieco skomplikowała ich sytuację w tabeli. Jednak to, co dawało sukces z 5 lidze, to regularność oraz szeroki, wyrównany skład, a tego zdecydowanie zabrakło LandTechowi. Potrafił on zagrać kapitalnie, tak jak w meczu z Tartakiem, czy bardzo dobrze jak w starciu z Awanturą czy Dental Doctor, ale zabrakło takiej postawy chociażby w meczu z Iglicą czy Albatrosami. Jednakże występ Techów należy uznać za udany, zajęli w miarę wysokie miejsce w tabeli, ze stratą jedynie 3 pkt do pierwszego miejsca. Pozostaje pytanie czy nie dało się wyciągnąć więcej z meczów, w których Techy pozostały bez punktów...

Szóste miejsce przypadło drużynie Oldboys Derby. Inauguracja letnich zmagań z różnych powodów do najlepszych nie należała, jednak dość szybko Oldboje się zrehabilitowali. Dwa zwycięstwa nad Vikersonnem i Vistulą szybko poprawiły humory w zespole, a wygrana po zaciętym boju w arcyważnym meczu z Tartakiem była zwieńczeniem dobrego okresu ekipy z Białołęki. Niestety lipcowa przerwa nie zadziałała na korzyść Oldboys. Trzy mecze zakończone porażką sprawiły, że walka o powrót na podium stała się niezwykle trudna i na dwie kolejki przed końcem raczej pozostawały już tylko szanse matematyczne. Zawodnicy Oldboys Derby pokazali za to charakter w ostatnim meczu przeciwko Iglicy. Mimo że nie mieli już szans na wysoką lokatę, zagrali przede wszystkim dla siebie i dla swoich kibiców i ograli lidera, przy okazji pozbawiając ich mistrzostwa. Podoba nam się taka postawa, w której każdy mecz jest świętem i nie ważne jest, przeciwko komu się gra. Oldboys nie zostali jednak z niczym. Najlepszym bramkarzem został uznany, grający dla zespołu z osiedla Derby, Michał Piątkowski. Tym samym można rzec, że Oldboys bramkarzami stoi!

Siódmą pozycję zajęli zawodnicy DentalDoctor. Zespół Marka Saneckiego grał w kartkę, lepsze mecze przeplatał gorszymi i chyba wszystko zależało od formy dnia całego zespołu. Początek sezonu to mocne zderzenie z ekipą Tartaku, gdzie Dental był właściwie tłem dla rywala. W trzeciej kolejce równie wysoko przegrali z Ekipą Remontową i nawet wygrana w międzyczasie z Vistulą nie zmieniła wrażenia, że nie będzie to łatwy sezon dla Doktorów. Tymczasem w 4 kolejce udało się ograć dość niespodziewanie Awanturę, później Oldboys, i Dental włączył się do walki o medale. Nie udało się co prawda wygrać kolejnego meczu z Iglicą, ale na dwie kolejki przed końcem sezonu tracili jedynie punkt do trzeciego miejsca. W decydującej fazie rozgrywek zabrakło jednak skuteczności. Dental Doctor mógł w przedostatniej kolejce ograć Albatrosy, a w kończącym zmagania spotkaniu z LandTechem pudłowali na potęgę. Ostatecznie kończą nie za wysoko, ale pocieszeniem może być fakt, że kapitan Marek Sanecki został uznanym najlepszym zawodnikiem w klasyfikacji SuperStar.

Na ósmej pozycji zakończyli gracze z Ekipy Remontowej. Ekipa w sezonie letnim zagrała bardzo otwarcie, w jej meczach zawsze można było zobaczyć wiele bramek. Miało to też swoje konsekwencje, bo w końcowym rozrachunku, aż pięciokrotnie, więcej goli zdobywali jednak rywale. Jeśli się przyjrzeć samym meczom, to zdecydowanie lepiej Ekipie wychodziły pierwsze połowy. W nich jeszcze walka z większością zespołów była zacięta, ale jeśli do przerwy zespół Patryka Barchwica remisował lub przegrywał, to nie był w stanie osiągnąć zwycięstwa. Jedynym wyjątkiem potwierdzającym regułę było spotkanie z Landtechem, które po remisie po 25 minutach udało się ostatecznie wygrać 9:6. Natomiast gdy wygrywali po pierwszej połowie, to udawało się dowieźć prowadzenie do końca. Na co jeszcze warto zwrócić uwagę to fakt, że gdy Ekipa przegrywała, nawet wysoko, to do końcowego gwizdka walczyła o jak najlepszy wynik. Mimo że Ekipa Remontowa jako pierwsza z ośmiu liczących się zespołów wypadła z gry o medale, to na ich spotkaniach z pewnością nudno nie było.

Jedynie 3 pkt udało się zdobyć zawodnikom FC Vikersonn. Jest to nowa drużyna w Lidze Fanów, która przez okres ligi wakacyjnej próbowała znaleźć swój styl gry. I trzeba przyznać, że z meczu na mecz prezentowała się coraz lepiej, ale i tak to było za mało na znacznie bardziej doświadczone ekipy. Ich pierwszy mecz był rozgrywany w czasie dużej ulewy, stąd pierwsze wnioski o ich grze mogliśmy wysnuć dopiero po 2 kolejce. To czego nie możemy odmówić ekipie Yevheniego Kyrii to ambicja. Sporo zdrowia zostawiali na boisku, między innymi grając wysokim pressingiem i być może przez to potem brakowało sił w końcówkach. Podobnie jak Ekipa Remontowa, Vikersoon grał całkiem nieźle w pierwszych połowach, gdzie zazwyczaj rywale, jeśli już schodzili na przerwę z prowadzeniem, to nie było ono wysokie. Dopiero w dalszych fazach meczu, kiedy przeciwnicy odskakiwali na 2-3 bramki, z zawodników Vikersonna jakby schodziło powietrze. Jedyna wygrana jaką odnieśli to ta nad Vistulą. Z pewnością w kolejnych rozgrywkach pójdzie im znacznie lepiej.

Na ostatnim miejscu kończy swoją pierwszą przygodę z Ligą Fanów zespół Vistuli Varsovia. Z pewnością dla tej ekipy letni występ to nie były wakacje, a intensywny czas nauki, jak gra się na szóstakach piłkarskich. Jest to nowa drużyna, więc ciężko było ocenić, do której ligi będą najlepiej pasowali. Najważniejsze, że chłopaki nie przejmowali się zbytnio porażkami z bardziej doświadczonymi rywalami i po wysokich przegranych na początku, dalej podejmowali rękawicę. Gracze Vistuli tak naprawdę byli dwukrotne blisko zdobycia pierwszych punktów w sezonie. Pierwsze to starcie z Vikersonnem, który również nie miał wtedy ani jednego oczka na koncie. Drugie to pojedynek z LandTechem. W obu przypadkach Vistula prowadziła, ale nie udało się dowieźć prowadzenia do końcowego gwizdka. Z pewnością w przyszłym sezonie gracze tego zespołu trafią do ligi bardziej dostosowanej do ich umiejętności i doczekają się wtedy pierwszych punktów.

Najlepszym strzelcem 5 ligi okazał się Sebastian Dominiak (Awantura Warszawa – 31 bramek), który o jedno trafienie wyprzedził Karola Grudniewskiego (FC Tartak – 30 bramek). Po 14 asyst zanotowali Łukasz Łukasiewicz (FC Tartak) i Artiom Pastushyk ( FC Albatros). Klasyfikację Kanadyjską wygrał Karol Grudniewski (FC Tartak – 40 pkt). W klasyfikacji SuperStar najlepszy okazał się Marek Sanecki (Dental Doctor -10 pkt) wyprzedzając minimalnie Sebastiana Dominiaka (Awantura Warszawa -9 pkt). Tytuł MVP trafił do Karola Grudniewskiego (FC Tartak), a najlepszym bramkarzem został Michał Piątkowski (OldBoys Derby)

 

 

 

dodaj komentarz

 
Wybierz kolejkę:
0 0

EKSTRAKLASA

Kolejka 1
Wybierz kolejkę:
0 0

1 LIGA

Kolejka 1
Wybierz kolejkę:
0 0

3 LIGA

Kolejka 2
Wybierz kolejkę:
0 0

2 LIGA

Kolejka 3
Wybierz kolejkę:
0 0

5 LIGA

Kolejka 2
Wybierz kolejkę:
0 0

4 LIGA

Kolejka 2
Wybierz kolejkę:
0 0

7 LIGA

Kolejka 2
Wybierz kolejkę:
0 0

6 LIGA

Kolejka 2
Wybierz kolejkę:
0 0

8 LIGA

Kolejka 2
Wybierz kolejkę:
0 0

9 LIGA

Kolejka 2

Statystyki kolejki

     

    Ankieta

    Czy według Ciebie Reorganizacja Rozgrywek była dobrym pomysłem?
    Czy według Ciebie Reorganizacja Rozgrywek była dobrym pomysłem?
    Aby zagłosować musisz wybrać jedną z odpowiedzi