Wczytuję...

ZAGRAJ W LIDZE FANÓW!

Zaczęło się! Ruszyły zapisy do Amatorskiej Ligi Szóstek - Ligi Fanów. Start rozgrywek w sezonie 2020/2021 zaplanowany jest na 27 września!

DLACZEGO MY!

Jako że nie jesteśmy jedyni w tym co robimy, a nie chcielibyśmy być jednymi z wielu, przedstawiamy wam poniżej kilka argumentów, dla których warto zagrać w LIDZE FANÓW!

ROZDANIE NAGRÓD!

Znamy już termin i miejsce uroczystej gali zakończenie sezonu w Lidze Fanów. Liczymy że 27 września na pierwszą kolejkę rudny jesiennej wybierzecie się w szerokim składzie odebrać cenne …

REPREZENTACJA LIGI FANÓW!

Wiele miesięcy planowania i przygotowań, wnikliwa obserwacja i staranna selekcja kandydatów do gry i wreszcie pierwszy mecz!

ZAGRAJ W LIDZE FANÓW!
DLACZEGO MY!
ROZDANIE NAGRÓD!
REPREZENTACJA LIGI FANÓW!

PODSUMOWANIE LIGI WAKACYJNEJ 2020 - 6. LIGA

10
Wrz

W 6 lidze nie było mocnych na zespół Olimpiku, który dzielił i rządził na tym poziomie rozgrywkowym. O dwa pozostałe miejsca na podium do samego końca walczyły trzy zespoły: Gastro Sparta, Furduncio Brasil II i FC Alfa. Pozostałym ekipom pozostała walka o piątą lokatę i tu rywalizacja była dość zacięta - drużyny spoza TOP 4 prezentowały porównywalny poziom i właściwie każdy mógł wygrać w każdym. Jak sezonie letnim prezentowały się poszczególne zespoły? Zapraszamy na pierwsze podsumowanie Ligi Wakacyjnej!

PODSUMOWANIE LIGI WAKACYJNEJ 2020 - 6. LIGA

Niekwestionowanym mistrzem 6 ligi zostali zawodnicy Olimpiku. I nie zmienia tego fakt, że w dwóch ostatnich meczach dostali walkowera. W ich przypadku to tylko potwierdza, że zespół Nazarii Kharytonova wyrastał znacznie ponad resztę stawki i zarówno Orły Zabraniecka jak i Phoenix nie stawili się na rywalizację z Olimpikiem raczej w obawie przed sromotną porażką. Od pierwszego meczu zespół z Ukrainy imponował zgraniem, szybkością i dokładnością rozgrywania akcji, oraz dobrym wyszkoleniem technicznym zawodników. W większości spotkań aplikował rywalom dwucyfrową ilość bramek i w lidze letniej ich jedynym naprawdę wymagającym przeciwnikiem byli Brazylijczycy. W meczu, de facto decydującym o mistrzostwie, gracze Olimpiku pokazali charakter i ze stanu 0:4 udało im się wyciągnąć wynik na 5:4, dzięki czemu tytuł mistrzowski był praktycznie przypieczętowany. 6 liga w lidze letniej była dla nich spacerkiem i jesteśmy ciekawi jak poradzą sobie w kolejnych rozgrywkach z bardziej wymagającymi rywalami. Co ciekawe, nie udało się żadnemu zawodnikowi zgarnąć indywidualnego wyróżnienia, ale to tylko świadczy o tym, jak wyrównany skład ma Olimpik.

Na drugim miejscu znalazła się Gastro Sparta. Po ostatnim meczu zawodnicy tej drużyny zadawali sobie pytania, co by było, gdyby mierzyli się z Olimpikiem na sam koniec ligi. Pech chciał, że ta rywalizacja przypadła na inaugurację sezonu i zawodnicy Gastro nie wyszli z niej najlepiej: przegrali 3:9, ale nie wiedzieli jeszcze wtedy, że przyszło im się mierzyć z przyszłym mistrzem i drużyną niepokonaną przez cały sezon. Im dalej w sezon, tym Sparta lepiej sobie radziła. Motorami napędowymi byli przede wszystkim bramkarz Serhii Orenchuk, który minimalnie przegrał rywalizację o miano najlepszego golkipera ligi oraz Eduard Vakhidov – zwycięzca klasyfikacji SuperStar. Jednak siłą tego zespołu była wyrównana kadra : nie było w niej słabych punktów, więc ktokolwiek nie pojawił się na placu, nie obniżał poziomu całej drużyny. Gdy Gastro Sparta wychodziła na prowadzenie potrafiła mądrze się cofnąć i grać w obronie, co nie było dość popularne na tym poziomie. Kluczowa była wygrana po świetnym meczu z Brazylijczykami – w praktyce 3 pkt z Furduncio i remis z Alfą dał Spartanom srebrne medale.

Na ostatnim stopniu podium kończy Furduncio Brasil II. Przez pierwszą część sezonu wydawało się, że o mistrzostwie 6 ligi zadecyduje bezpośrednie starcie Brazylijczyków z Olimpikiem. Obie drużyny szły łeb w łeb, pokonując pewnie kolejnych rywali. Jednak o ile maszyna Olimpiku działała bez zarzutu, o tyle Furduncio wykoleiło się na Scorpionsach, z którymi dość nieoczekiwanie zremisowali, w dodatku tracąc bramkę w ostatniej minucie spotkania. Ten mecz akurat wypadł tuż przez długo oczekiwanym starciem faworytów do tytułu. W meczu na szczycie Brazylijczycy wygrywając już 4:0 ostatecznie ulegli 4:5 i de facto stracili szanse na mistrzostwo. Następnie przyszła porażka z Gastro Spartą i z kandydata do złotych medali Furduncio stało się zespołem, który mógł skończyć sezon nawet poza podium. W przedostatniej kolejce wygrali mecz ostatniej szansy z FC Alfą, dzięki czemu stanęli na ostatnim stopniu podium. Oczekiwania, zwłaszcza po początku sezonu, były znacznie większe, ale chyba na niekorzyść Brazylijczyków działał fakt, że w każdym meczu występował różny skład i mimo paru uznanych już nazwisk, brakowało tej ekipie stabilności.

Grali jak nigdy, skończyli jak zawsze. Te słowa najlepiej pasują do zawodników FC Alfy, którzy w tym sezonie byli bliscy podium i niewiele im zabrakło, by zdobyć medale. Drużyna, która kończyła rozgrywki co najwyżej w środku tabeli, w lidze letniej radziła sobie nadzwyczaj dobrze od samego początku. Dobrego wrażenia nie zamazała nawet wysoka porażka w Olimpikiem, zespół Artura Jurka grał bardzo ofensywnie i co najważniejsze skutecznie: aż trzykrotnie aplikował rywalom dwucyfrową liczbę bramek i pod względem strzelonych goli ustępował w lidze tylko Olimpikowi. Po remisie z Gastro Spartą wydawało się, że właśnie ze Spartanami będą bili się o podium. Tymczasem meczem o medale okazał się bezpośredni mecz z Furduncio. Alfa wydawała się być w gazie, co potwierdzały wysokie wygrane z Phoenix i Pogromcami, jednak Brazylijczycy okazali się zbyt silni. Gdy było już wiadomo, że szanse na medale spadły do zera, przegrali dodatkowo ze Scorpionsami. Na osłodę dwóch zawodników Alfy zdobyło wyróżnienia indywidualne: Paweł Bąbel został najlepszym strzelcem i „Kanadyjczykiem" oraz Piotr Jankowski zgarnął nagrodę za najlepszego asystenta.

Na piątym miejscu dość niespodziewanie uplasowała się drużyna A.D.S. Scorpions. Niespodziewanie, bo początek sezonu zaczęli od trzech porażek z rzędu i trudno było wtedy przypuszczać, że dalsza część rozgrywek będzie w ich wykonaniu znacznie lepsza. Jednak z perspektywy czasu, najbardziej chyba szkoda porażki na inaugurację z Phoenix Warsaw. Olimpik okazał się poza zasięgiem wszystkich, a przegrana jedną bramką z ostatecznie drugą Gastro Spartą ujmy nie przynosi. Co ciekawe, Scorpiony o wiele lepiej grały z zespołami teoretycznie silniejszymi. Nie wiemy do końca czy to fakt, że nie byli wskazywani jako faworyci, czy po prostu na silniejszych rywali mobilizowali się podwójnie. Świetnie zagrali z Brazylijczykami, którym urwali punkty w ostatniej minucie meczu, a dobrą drugą połowę sezonu przypieczętowali kapitalnym występem przeciwko FC Alfie. Potencjał w tej ekipie jest spory, występ w lidze letniej należy uznać za dobry, choć mamy wrażenie, że przy odrobinie szczęścia mogłoby być jeszcze lepiej. Czekamy zatem na potwierdzenie formy z lata w sezonie regularnym.

Do dolnej połowy tabeli spadło na ostatniej prostej Polskie Drewno. Przez długi czas wydawało się, że Drewniacy nie opuszczą dolnych rejonów 6 ligi. Trzy porażki, w tym dwie dość wysokie z Alfą i Furduncio, do tego wymęczone zwycięstwo nad Orłami Zabraniecka, nie nastrajało zbyt optymistycznie przed dalszą częścią rywalizacji. Do tego sama gra też nie przekonywała, więc Polskie Drewno nie miało zbyt wielu argumentów przeciwko swoim kolejnym rywalom. Tymczasem po lipcowej pauzie coś się w Drewniakach ruszyło i zarówno gra, jak i wyniki uległy poprawie.Przełamanie nastąpiło w meczu z Pogromcami wygranym 5:6, potem przyszedł wyszarpany remis z Oldboys Derby i sytuacja w tabeli była już o wiele lepsza. Jeden z lepszych meczów zagrali przeciwko Scorpions, który wydawał się wtedy bezpośrednim starciem o 5 miejsce. Na pewno do poprawy przed nowym sezonem w Lidze Fanów jest skuteczność – w lato zdecydowanie szwankowała i tutaj jest jeszcze sporo do nadrobienia. Mamy nadzieję że Polskie Drewno przynajmniej utrzyma dyspozycję z drugiej części sezonu, gdzie dało się zauważyć, że nowi zawodnicy już zgrywali się z resztą zespołu.

Na 7 miejscu, z 7 punktami, kończą rywalizację zawodnicy Oldboys Derby II. Po sukcesie zespołu z Białołęki chętnych do dołączenia do ligi było tylu, że oldboje postanowili wystawić dwie drużyny. „Dwójka" już w swoim pierwszym historycznym meczu miała przed sobą nie lada zadanie, niestety przegrali dość wyraźnie z Furduncio. Potem przyszły nieznaczne porażki z Alfą, Orłami i Scorpionsami oraz wysoka przegrana z Olimpikiem. Długo Oldboys kazali swoim fanom czekać na pierwsze punkty, ale na początku sezonu brak zgrania i brak skuteczności pod bramką rywala zbierał swoje żniwo. Wystarczy wspomnieć że najmocniejszym punktem zespołu był Rafał Wieczorek, który został uznany za najlepszego bramkarza 6 ligi. A okazji do pokazania swoich umiejętności miał aż nadto. Pierwszy punkt Oldboys zdobyli z Polskim Drewnem, choć już w tym meczu powinni zgarnąć komplet punktów. Ta sztuka udała się już tydzień później, gdy do zera ograli Phoenix Warsaw. Meczem ostatniej szansy na ucieczkę z ostatniego miejsca był pojedynek z Pogromcami Poprzeczek. Wygrana sprawiła, że Oldboys awansowali aż na siódmą lokatę. Mimo słabszego początku, dalsza część sezonu była już obiecująca, więc w przyszłym sezonie można myśleć o znacznie wyższych lokatach.

Również 7 pkt zdobyli Pogromcy Poprzeczek, co pozwoliło im zająć ósmą lokatę. Wydawało się, że sezon letni może należeć do zespołu Tomka Mazurka. Ciekawe transfery i wygrana na inaugurację tylko rozbudziły apetyty kibiców. Fani Pogromców nie mogą jednak czuć się zawiedzeni. Z jeden strony ich zespół był o krok od najlepszego wyniku w historii, z drugiej strony w paru meczach zobaczyliśmy starych dobrych Pogromców z sezonu 2017/2018 m.in. gdy wysoko przegrywali z Olimpikiem i FC Alfą. Nie udało się też wygrać meczu z Polskim Drewnem mimo, że prowadzili w meczu już 4:0. Mimo to, na dwie kolejki przed końcem, celem zespołu było dobicie do rekordowych 10 pkt w sezonie i prawie ta sztuka się udała. Pierwsza część planu została w pełni wykonana: po powrocie Karoliny Figiel z wakacji udało się wysoko pokonać Phoenix Warsaw. Było to drugie zwycięstwo Pogromców w sezonie, i drugi mecz Karoliną w składzie. W ostatnim meczu szyki pokrzyżowali zawodnicy Oldboys, którzy wygrywając z Pogromcami przeskoczyli ich w tabeli. Pogromcy z sezonu na sezon zaliczają progres w swojej grze i jeśli na jesieni zagrają zawodnicy, których nie oglądaliśmy zbyt często w lato, to występ w sezonie regularnym może być znacznie lepszy.

Dziewiąte miejsce zajęła drużyna Phoenix Warsaw i to chyba największe rozczarowanie sezonu w 6 lidze. W drugiej połowie sezonu odnieśliśmy wrażenie, że Feniksy bardziej walczą ze swoimi słabościami , niż z rywalami na boisku. A przecież zaczęło się tak dobrze. W pierwszych trzech meczach Phoenix zaliczył wygrane ze Scorpionsami i Polskim Drewnem, oraz nieznaczną porażkę z Furduncio. Co się stało z tą drużyną później, nie mamy pojęcia. Przegrane z Gastro Spartą czy Orłami można jeszcze usprawiedliwić siłą rywala czy brakiem składu, ale sierpniowa kampania tej ekipy jest do zapomnienia. Wysoka porażka z FC Alfą 1-16 chyba na dobre podłamała ekipę Kamila Borkowskiego. Później zostali ograni do zera przez Oldboys, przegrali z Pogromcami i na ostatnim meczu z mistrzem Olimpikiem Phoenix już się nie stawił. Czy to już brak chęci do grania, czy obawa przed wysoką porażką sprawiły, że nie udało się zebrać nawet 6 ludzi do grania, nie mamy pojęcia. Szkoda, bo sezon zapowiadał się dobrze, a tymczasem skończyło się na przedostatnim miejscu. Jeśli Feniksy myślą jeszcze o grze w sezonie regularnym muszą poszukać jakiś wzmocnień i pewnych ludzi do gry.

Ostatnie miejsce przypadło zawodnikom Orłów Zabraniecka. Trudno żeby było inaczej, skoro w sezonie letnim ta ekipa oddała aż 3 walkowery. To tym dziwniejsze, że na początku zbierali się dość licznie, a wyniki też nie były najgorsze. Do tego chłopaki zrobili sobie nowe stroje, więc wszystko wskazywało na to, że lato może być bardzo dobre w ich wykonaniu. Wygrali dwa mecze, w trzech spotkaniach ulegli tylko jedną bramką, do tego oddali trzy walkowery. Można się tylko zastanawiać, gdzie by się znajdowali, gdyby przychodzili w mocnym składzie na każdy mecz. Ten zespół zabiła fatalna frekwencja, bo gdy już wychodzili na boisko, to radzili sobie całkiem przyzwoicie. Przed nowym sezonem muszą znaleźć takich ludzi, by co tydzień przynajmniej zbierać meczową szóstkę. Niestety po sezonie letnim przez odpuszczanie meczów zostawili po sobie bardzo słabe wrażenie i mamy nadzieję, że jeszcze uda im się poprawić opinię o sobie.

Najlepszym strzelcem z 27 golami został Paweł Bąbel (FC Alfa), który nieznacznie wyprzedził Ihora Puzenko (Olimpik – 25 goli). Wśród asystentów najlepszym okazał się ponownie przedstawiciel FC Alfy Piotr Jankowski (17 asyst) który wyprzedził Mati Musoeva (Olimpik – 16 asyst). Statuetka dla najlepszego zawodnika z klasyfikacji kanadyjskiej siłą rzeczy również trafiła do gracza FC Alfy – Pawła Bąbla. Najlepszym zawodnikiem według rywali został Eduard Vakhidov (Gastro Sparta) który zebrał aż 18 pkt w klasyfikacji Super Star wyprzedzając m.in. Stanisława Oseledchenko (Olimpik – 15 pkt). Eduard Vakhidov (Gastro Sparta) został również uhonorowany mianem MVP 6 ligi. Wśród bramkarzy rywalizacja toczyła się głównie pomiędzy dwoma golkiperami. Ostatecznie najlepszym bramkarzem ligi został Rafał Wieczorek (Oldboys Derby II), choć Serhii Orenchuk (Gastro Sparta) był naprawdę godnym rywalem.

 

dodaj komentarz

 
Wybierz kolejkę:
0 0

EKSTRAKLASA

Kolejka 1
Wybierz kolejkę:
0 0

1 LIGA

Kolejka 1
Wybierz kolejkę:
0 0

3 LIGA

Kolejka 2
Wybierz kolejkę:
0 0

2 LIGA

Kolejka 3
Wybierz kolejkę:
0 0

5 LIGA

Kolejka 2
Wybierz kolejkę:
0 0

4 LIGA

Kolejka 2
Wybierz kolejkę:
0 0

7 LIGA

Kolejka 2
Wybierz kolejkę:
0 0

6 LIGA

Kolejka 2
Wybierz kolejkę:
0 0

8 LIGA

Kolejka 2
Wybierz kolejkę:
0 0

9 LIGA

Kolejka 2

Statystyki kolejki

     

    Ankieta

    Czy według Ciebie Reorganizacja Rozgrywek była dobrym pomysłem?
    Czy według Ciebie Reorganizacja Rozgrywek była dobrym pomysłem?
    Aby zagłosować musisz wybrać jedną z odpowiedzi