Wczytuję...

LIGA FANÓW TV - POWIADOMIENIA…

Masz Telefon, Tablet i aktywne konto Google ? Sprawdź jak łatwo skonfigurować powiadomienia dla materiałów Video z kanału Liga Fanów TV.

ZGŁOSZENIE INDYWIDUALNE

Nie masz zespołu? Chciałbyś zagrać w Lidze Fanów? Uwielbiasz piłkę nożną? Wychodzimy naprzeciw waszym oczekiwaniom i proponujemy komfortowe rozwiązanie!

LIGA FANÓW NA INSTAGRAMIE

Masz Instagram? Obserwuj nas i bądź na bieżąco! Zobacz co tam znajdziesz z życia Ligi Fanów.

ZMIANY NA FACEBOOKU!

Na facebooku doszło do dużych zmian. Jedną z ich konsekwencji może być to, że przestaniecie widzieć nasze posty. Sprawdźcie jak się do tego przygotować, aby być z LIGĄ FANÓW na bieżąco!…

LIGA FANÓW TV - POWIADOMIENIA NA YOUTUBE
ZGŁOSZENIE INDYWIDUALNE
LIGA FANÓW NA INSTAGRAMIE
ZMIANY NA FACEBOOKU!

DRUŻYNA TYGODNIA - PAPADENSY!

31
Paź

Més que un club – czyli „więcej niż klub". Takim hasłem szczyci się FC Barcelona. Ale nie tylko wielkie drużyny mogą się w ten sposób opisywać. W naszej lidze także jest wiele ekip, do których to hasło pasuje idealnie. A jedną z nich są bohaterzy kolejnej Drużyny Tygodnia – PAPADENSY!

DRUŻYNA TYGODNIA - PAPADENSY!

Ten artykuł czasami piszemy kilkadziesiąt minut, a czasami dłużej. W zależności od tego ile i jakie słowa kluczowe przygotują nam kapitanowie poszczególnych zespołów. Ale Dominik Podlewski podszedł do sprawy w sposób niesamowity i wysłał nam coś, gdzie głupotą byłoby coś ucinać, zmieniać czy retuszować. Nie mielibyśmy odwagi tego zrobić. To kapitalna opowieść, którą czyta się jednym tchem. Dlatego zabierzcie się do niej czym prędzej...

„Pierwsza karta historii drużyny została zapisana w grudniu 2013 roku. Była to klasyczna inicjatywa koleżeńska znajomych z boiska, w większości przyjezdnych studentów. Pierwszymi oficjalnymi rozgrywkami, w których rozpoczęliśmy rywalizację, była Liga Bemowska rozgrywana w sezonie zimowym 2014 na hali piłkarskiej przy ul. Księcia Bolesława. Po półroczu funkcjonowania ekipy odpowiedzialność organizacyjną przejął Dominik Podlewski, co nie zmieniło się do dnia dzisiejszego. W naszych pierwszych sezonach ligowych wynik stanowił raczej sprawę drugorzędną, gdyż nastawialiśmy się po prostu by pograć w paczce znajomych. Progres jakości piłkarskiej i kadrowej przyniosły dopiero kolejne lata.

Początkowo we wszystkich rozgrywkach, w których przyszło nam brać udział, przybieraliśmy różne nazwy. Unifikacja nazewnicza nastąpiła dopiero na początku 2016 roku i od tego czasu wszędzie, gdzie bierze udział nasza kapela, wybrzmiewa dumnie drużyna o nazwie PAPADENSY. Sama geneza tej nazwy jest anegdotą o zabarwieniu mocno humorystycznym. Pomimo iż od zawsze stanowiliśmy paczkę dobrych kumpli, to swego czasu nasze barwy reprezentowały dwie osoby, które delikatnie mówiąc za sobą nie przepadały. Podczas eskalacji konfliktu w trakcie meczu jeden z naszych napastników wyzwał drugiego ofensywnego gracza: "Ty (tutaj epitet o charakterze niecenzuralnym) papadensie". Zwrot tak zakorzenił się w naszej mentalności, że używaliśmy go podczas wspólnych spotkań towarzyskich oraz meczów z częstotliwością trzydziestu razy na godzinę. Szczerze powiedziawszy nikt nie potrafił określić czy ma on wydźwięk pejoratywny, czy już humorystyczno-przyjacielski. Efektem tej historii było przybranie przez nas oficjalnie nazwy Papadensy, gdziekolwiek byśmy się nie zdecydowali zagrać (a dwie zwaśnione strony tego wewnętrznego "konfliktu" stały się mega kumplami i do szabli i do szklanki).

Przed swoim premierowym sezonem w rozgrywkach Ligi Fanów zdążyliśmy rozegrać 465 meczów ligowych w Warszawie, uprawiając od wielu lat "turystykę ligową" i rywalizując w rozgrywkach we wszystkich częściach stolicy. Tytuły mistrzowskie w Lidze Bemowskiej, Ligowcu, Bizlidze, Białołęckiej Lidze Szóstek oraz ogromny dorobek medalowy w rozgrywkach Ursynowskich siódemek na boisku przy ul. Na uboczu są tego dowodem. Łącznie uzbieraliśmy w naszej historii występów w stolicy pięć tytułów mistrzowskich na najwyższych szczeblach rozgrywek i jedenaście medali koloru srebrnego albo brązowego. Również ośmiokrotnie stawaliśmy na podium na niższych poziomach ligowych. Jedyną ligową przygodą, która pozostawiła po sobie zadrę w naszej sportowej ambicji jest ta z rozgrywek z Ursynowa, gdzie pomimo sześciokrotnego wywalczenia miejsca w TOP3 ligi siódemek, zarówno w rozgrywkach weekendowych jak i lidze biznesowej, nie udało się nam zdobyć Mistrzostwa Ligi. Historia ta nie doczekała się swojej puenty i pozostaje niedokończona.

Od 2016 roku przestaliśmy w zasadzie brać udział w turniejach i skupiamy się na rozgrywkach ligowych. Ale w swojej przygodzie mamy trochę wyjazdów na różnego rodzaju zawody, a najmilszym wspomnieniem pozostaje mistrzostwo turnieju futsalowego w Poznaniu w grudniu 2016 roku, gdzie podczas piłkarsko-imprezowego weekendu udało nam się nie tylko zgarnąć główne trofeum, ale również zdemolować pięciometrową choinkę świąteczną (niezamierzenie i przypadkowo) oraz wykonać sesję zdjęciową z radiowozem Policji :)

Decyzja o przystąpieniu do Ligi Fanów została podjęta w lipcu bieżącego roku. Pozytywne opinie o rozgrywkach (we wszystkich aspektach od sportowego po organizacyjny), chęć spróbowania czegoś nowego oraz potrzeba nowej motywacji poskutkowała rozpoczęciem naszej przygody przy ul. Grenady. Choć za nami dopiero pięć spotkań ligowych w sezonie 2019/2020 to z całą świadomością swoich słów możemy powiedzieć, że ta decyzja była strzałem w dziesiątkę i Liga Fanów nie będzie dla nas epizodem. Chcemy napisać swoją historię i to spuentowaną medalem w Ekstraklasie. Podstawy do snucia tego typu planów są uzasadnione, gdyż już w tym sezonie na najwyższym szczeblu rozgrywek występują nasi starzy, dobrzy znajomi, z którymi mamy solidną historię rywalizacji (Contra, Anonimowi, Kebavita, Chemik) i tylko ekipa Maćka Miękiny nam "nie leży" i nie możemy się z nią pochwalić dodatnim bilansem meczów bezpośrednich. Starcia z Contrą są dla nas pojedynkiem derbowym, a po utracie przez Ligę Fanów słynnych derbów Ochoty liczymy, że już od sezonu 2020/2021 próżnię po tych kultowych spotkaniach wypełnią "Derby Ziemi Radomskiej" (w których na osiem spotkań aż pięciokrotnie padał wynik remisowy, co w rozgrywkach piłki nożnej sześcioosobowej należy traktować jako ewenement).

Na koniec tego sympatycznego elaboratu należy poświęcić kilka słów każdemu z obecnej kadry na rundę jesienną sezonu 2019/2020. Jesteśmy par excellence drużyną, gdzie każdy pójdzie za drugiego w ogień. Podstawą naszej gry są zawodnicy, którzy muszą umieć grać "i do przodu i do tyłu". Choć naturalnym jest, że u poszczególnych członków ekipy pewne umiejętności przekładają się na lepsze efekty w ofensywie/defensywie niż w drugiej formacji, to każdy z nas posiada niezbędny potencjał do atakowania i bronienia.

Naszym etatowym bramkarzem jest Dominik Podlewski (choć jako autor tego artykułu nie pokuszę się o ocenę moich umiejętności golkiperskich) - grający ofensywnie i często biorący udział w organizowaniu przez nas ataków pozycyjnych. Nominalnie za naszą defensywę odpowiadają w tym sezonie: Maciek Kurpias, Marcin Białorudzki, Karol Truszczyński, Emil Gozdołek i Paweł Pająk. Pierwszy z nich, czyli człowiek o niespotykanym mentalu i żelaznych płucach, jest naszym fundamentem. Obie świetnie ułożone nogi, inteligencja boiskowa, niesamowita zdolność do restytucji i ponadprzeciętna wydolność daje często efekt w postaci liderowania w naszych boiskowych poczynaniach oraz pozwala Maćkowi wziąć odpowiedzialność za wynik i drużynę w kluczowych momentach rywalizacji. Marcin, któremu warunki fizyczne umożliwiają dominację w powietrzu, stanowi istotne oręże zarówno w bronieniu dostępu do naszej bramki jak i stwarzaniu zagrożeniu w polu karnym rywali. Obrońca, który przeciwnikowi nie odpuści a i często pokara go strzelonymi golami. Karol, pieszczotliwie zwany już przez nas "Wujaszkiem", dzięki swojemu mądremu ustawianiu się i fenomenalnemu czytaniu gry, stanowi niesamowicie istotny element naszej układanki. Jego fenomenalna gra na jeden kontakt stanowi dodatkowy atut, który pozwala przyspieszyć grę, przenieść błyskawicznie akcję na połowę rywala, czy wykreować dogodną sytuację do zdobycia bramki dla innych partnerów z ekipy. Emil z kolei, czyli nasz człowiek-lód, nie ulegający emocjom obrońca, który zawsze wejdzie w kontakt z rywalem. Ryzykowanie własnym zdrowiem i nieodstawianie nogi w żadnej sytuacji są wystarczającą podstawą by określić go mianem naszej defensywnej skały. Dodatkowo jest to zawodnik, który ma niesamowity talent do zdobywania bramek z „woleja". Ostatni z naszych nominalnych defensywnych, czyli "Pajączek" to osoba której pewnie nikomu przedstawiać nie trzeba. Niesamowite zdolności i potencjał, piłkarska prezencja i łatwość do wygrywania pojedynków jeden na jeden... Dobrze go mieć w ekipie!
Za linię ofensywną odpowiadają w tym sezonie Marek Wójcik, Kamil Kuźniewski oraz bracia Strąk - Czarek i Adrian. Maro jest naszą etatową "dziewiątką" w starym stylu. Silnie zbudowany, grający świetnie tyłem do bramki z dobrym odejściem na pierwszych dwóch metrach i obdarzony precyzyjnym, silnym uderzeniem. Kamil z kolei jest typem szybkościowca i zawodnikiem ofensywnym dającym wiele jakości w pojedynkach jeden na jeden, dzięki swoim dryblingom. Ważna postać również dzięki jego inklinacjom do szybkiej gry kombinacyjnej. Funkcje nominalnego rozgrywającego piastuje z kolei Cez - zawodnik który stopami mógłby wykonywać zabiegi chirurgiczne. Człowiek, który zawsze weźmie ciężar gry na siebie, rozrzuci z milimetrową precyzją piłkę po różnych sektorach boiska, pośle zabójcze prostopadłe podanie za linię obrony, a gdy znajdzie się w sytuacji strzeleckiej ze stoickim spokojem zamieni ją na gola dla drużyny. Osoba, która niemal zawsze postawi przy naszej akcji stempel. Drugi z braci - Adrian, czyli kolejny człowiek, który zawsze wie co chce zrobić w danej sytuacji z piłką. Pewność siebie, fenomenalna technika użytkowa, precyzyjne obie nogi oraz umiejętność bycia liderem w cięższej sytuacji, gdy drużyna potrzebuje nietuzinkowej akcji by osiągnąć swój cel.

Krótkie zdanie należy się również naszym zawodnikom, którzy w tej rundzie nie mogą występować z nami w niedziele regularnie, a grają z nami w ligach rozgrywanych "na tygodniu". Artur Stachurski, Bartosz Naliwajko, Roman Łajkosz i Michał Albinowski - liczymy że uda im się "ułożyć życie" i już od następnej rundy, a najpóźniej od przyszłego sezonu, chłopaki dołączą w niedziele na stałe i wzmocnią nasz arsenał w Lidze Fanów.

Chyba trochę się rozpisałem. Mam nadzieję, że czytelników nie zanudziłem, choć to i tak tylko krótki zarys naszych przygód. Życzę Wszystkim dobrej formy i by kontuzje trzymały się z daleka, a PESEL niech jak najdłużej nie doskwiera ;)

Do zobaczenia na boiskach Ligi Fanów, Dominik Podlewski z ekipy Papadensów."

 

dodaj komentarz

 
Wybierz kolejkę:
2 0

EKSTRAKLASA

Kolejka 8
Wybierz kolejkę:
2 0

LIGA 1

Kolejka 8
Wybierz kolejkę:
4 0

LIGA 2A

Kolejka 8
Wybierz kolejkę:
1 0

LIGA 2B

Kolejka 8
Wybierz kolejkę:
2 0

LIGA 3A

Kolejka 8
Wybierz kolejkę:
2 0

LIGA 3B

Kolejka 8
Wybierz kolejkę:
4 0

LIGA 4A

Kolejka 8
Wybierz kolejkę:
3 0

LIGA 4B

Kolejka 8
Wybierz kolejkę:
4 0

LIGA 5A

Kolejka 8

Statystyki kolejki

     

    Ankieta

    Czy według Ciebie Reorganizacja Rozgrywek była dobrym pomysłem?
    Czy według Ciebie Reorganizacja Rozgrywek była dobrym pomysłem?
    Aby zagłosować musisz wybrać jedną z odpowiedzi