Wczytuję...

KARNETY NA NOWY SEZON!

Już 21 lipca Legia Warszawa rozpoczyna walkę o powrót tytułu mistrzowskiego do stolicy. Chcesz mieć swoje miejsce na stadionie i karnet na wszystkie mecze Ekstraklasy rozgrywane przy Łazienkowsk…

LIGA FANÓW NA INSTAGRAMIEE

Masz Instagram? Obserwuj nas i bądź na bieżąco! Zobacz co tam znajdziesz z życia Ligi Fanów.

ZGŁOSZENIE INDYWIDUALNE

Nie masz zespołu? Chciałbyś zagrać w Lidze Fanów? Uwielbiasz piłkę nożną? Wychodzimy naprzeciw waszym oczekiwaniom i proponujemy komfortowe rozwiązanie!

ZMIANY NA FACEBOOKU!

Na facebooku doszło do dużych zmian. Jedną z ich konsekwencji może być to, że przestaniecie widzieć nasze posty. Sprawdźcie jak się do tego przygotować, aby być z LIGĄ FANÓW na bieżąco!…

KARNETY NA NOWY SEZON!
LIGA FANÓW NA INSTAGRAMIEE
ZGŁOSZENIE INDYWIDUALNE
ZMIANY NA FACEBOOKU!

TANATOS Z PUCHAREM FANÓW 2019!

03
Lip

Tanatos zwycięzcą 7 edycji Pucharu Fanów. Ta drużyna okazała się najlepsza w stawce 30 zespołów ,które wzięły udział w turnieju Piłkarskim. Choć już kilkukrotnie ta ekipa grywała u nas w przeróżnych zawodach to po raz pierwszy udało się jej zdobyć puchar i to w dodatku złoty. Turniej jak zawsze stał na wysokim poziomie sportowym, organizacyjnym i sędziowskim. To był również weekend pełen sportowych emocji. Zapraszamy na relację opisową z Pucharów Fanów 2019!

TANATOS Z PUCHAREM FANÓW 2019!

GRUPA A

Pierwszą z porannych grup bezapelacyjnie wygrał zespół Tanatos. W każdym spotkaniu był o klasę lepszy od konkurentów i z kompletem punktów zameldował się w drabince pucharowej ,dając sygnał rywalom, że to może być ich dzień. Bilans bramkowy 20:3 wyglądał imponująco. Na drugiej pozycji uplasowała się Joga Bonito. Pierwsze dwa wygrane mecze otworzyły szanse na wyjście z grupy i dorzucone oczko w starciu z Cubą Libre dało promocje na dalsze granie ekipie Grzegorza Szostaka. Na więcej liczyła na pewno Mikstura , która miała w swoim składzie kilku graczy East Windu ,ale to nie był ich dzień. Porażka z Jogą i Tanatosem spowodowały że trzeba było zakończyć rywalizację na fazie grupowej. Dobrze zaprezentowała się nowa drużyna FC Cuba Libre ,która ma zamiar na jesieni zagrać w Lidze Fanów. Co prawda w pierwszym meczu doznała porażki z liderem grupy ,ale w kolejnych meczach było już dużo lepiej i trzy remisy z mocnymi ekipami z naszej ligi pokazały że ten team ma potencjał i na pewno cenne doświadczenia zdobyte w turnieju zaprocentuje w ligowych zmaganiach. Ostatnie miejsce zajął OKS Nowy Raków. Liczyliśmy że po udanym sezonie w lidze wypadną lepiej. Być może wysoka porażka w pierwszym starciu podcięła trochę skrzydła tej drużynie. Remis w ostatnim meczu spowodował że podopieczni Czarka Dudka zajęli ostatecznie ostatnie miejsce w grupie.

GRUPA B

Grupa "B" od początku zdawała się mieć dwóch faworytów do awansu, ale jej przebieg nieco zweryfikował tę teorię. Świetnie zaprezentowali się zawodnicy Wawalions, którzy nie dali szans żadnemu ze swoich rywali i wygrali grupę z kompletem punktów. Imponowali walecznością i świetną organizacją defensywy i bez dwóch zdań zasłużenie zajęli 1-sze miejsce w grupie. W bólach narodził się awans Chłopców z Bródna, po których spodziewaliśmy się nieco lepszej postawy, ale na usprawiedliwienie dodamy, że musieli sobie radzić bez paru kluczowych graczy. Zaczęli od dwóch efektownych wygranych, ale potem nieco zabrakło chyba sił i dwa ostatnie spotkania zakończyli bez zdobyczy punktowej. Również sześć "oczek" na swoim koncie zapisali Młodzi Wilcy, jednak bezpośrednie pojedynki zadecydowały, że zajmą trzecie, niepremiowane w tej grupie awansem miejsce. Pozytywem był bardzo wyrównany mecz z Wawalions, który minimalnie przegrali, ale po naprawdę świetnej grze. Z jedną wygraną grupę zakończyli zawodnicy Munji, pokonując faworyzowanych ChzB. Tabelę grupy zamknęła ekipa Śródmieście Mercurial, która błysnęła w starciu przeciwko Munji, lecz niestety tylko tyle zdołali z siebie wykrzesać.

GRUPA C

W grupie C zdecydowanym zwycięzcą była ekipa Mocno Wola. Chłopaki z Woli mieli solidny skład i w we wszystkich spotkaniach widać było że mają pewność w grze. Piotr Parol zebrał naprawdę solidny skład, aby walczyć w turnieju o najwyższe cele. Drugą siłą tej stawce okazała się drużyna Bianconeri. Zaczęli od porażki ,ale w pozostałych meczach zgarniali już komplet punktów i z drugiej lokaty awansowali do dalszej fazy rozgrywek. O promocję do dalszej rywalizacji w bezpośrednim meczu walczyło Deportivo la Chickeno z Drewniakami. Ekipa Ernesta Wożniaka musiała wygrać , zaś rywalowi wystarczał remis aby grać dalej. Deportivo pokazało że jest lepsze i pewnie zwyciężyło ekipę w żółtych trykotach strzelając cztery bramki tracąc tylko jedną. Drewniaki we wszystkich meczach grali solidnie i mieli swoje okazje ,ale brakowało skuteczności która w 15 minutowych meczach jest niezwykle ważna. Na ostatnim miejscu rywalizacje zakończyła Wola Fans All In , która grała ofensywny futbol ,lecz często zapominała o defensywie co przeciwnicy bezlitośnie wykorzystywali. Jednego na pewno odmówić im nie można że walczyli do końca w każdym meczu i zostawili sporo serca na boisku.

GRUPA D

Jeżeli trafiasz do grupy z ubiegłorocznymi triumfatorami, to nigdy nie jest to powód do radości. Chamy z Nieporętu potwierdziły swoja klasę nie dając sobie odebrać choćby punktu, wygrywając wszystkie spotkania. Również bardzo dobrze zaprezentowali się świeżo upieczeni I-ligowcy LF, czyli FC Niezłomni. Co prawda musieli raz uznać wyższość rywali, ale miało to miejsce w starciu ze wcześniej wspomnianymi faworytami grupy i tylko w wymiarze 1:2, więc po zaciętej potyczce. Ostatnie miejsce premiowane awansem do 1/8 finału padło łupem Laga Taki, która dwa razy wygrywała i też dwukrotnie schodziła z boiska "na tarczy". To jednak wystarczyło by zameldować się w fazie pucharowej. Robili co mogli zawodnicy Team TryHard, jednak byli w stanie nawiązać równorzędną walkę i wygrać z zespołem, który tego turnieju nie zaliczy do zbyt udanych. Mowa o LandTechu, który na LPF przybył w mocno zmienionym w stosunku do regularnych rozgrywek, składzie, co "zaowocowało" rolą dostarczyciela punktów dla pozostałych ekip.

GRUPA E

Grupa E miała zdecydowanego faworyta do pierwszego miejsca ,a była to drużyna IN PLUS czyli niezwykle utytułowana ekipa z Nocnej Ligi Halowej i Futboligi. W zasadzie to mistrz obydwu wymienionych lig, a i w turniejach przez nas organizowanych zawsze ta drużyna jest w gronie faworytów do zwycięstwa w całym turnieju. Nie inaczej było i niedzielę gdzie w swojej grupie z kompletem punktów zajęli pierwsze miejsce. Jedyny mecz gdzie trzeba było się zmobilizować na wyższe obroty to mecz z Lujwaffe wygrane ostatecznie 2:1. Luje wcześniej zagrały trzy świetne mecze i mimo porażki z ekipą Patryka Galla z drugiej pozycji wyszli z grupy. Trzecią siłą w tej stawce była FC Kępa Mława ,która uległa dwóm pierwszym ekipom, ale kolejne mecze wygrała i z trzeciego miejsca wskoczyła do fazy pucharowej. Pojedynek o czwartą lokatę po zaciętym boju wygrał młody team Bez Ziewania F.C. W ostatniej akcji meczu po rzucie wolnym pada bramka decydująca o skromnym zwycięstwie tej ekipy. Orzełki zamykają stawkę tej grupy nie odnosząc spektakularnych sukcesów. Jedna strzelona bramka i zerowy bilans punktowy pokazał że ta grupa była po prostu za mocna dla chłopaków z Woli.

GRUPA F

W grupie "F" mieliśmy wszystko. A konkretnie wysoki poziom, ogromne emocje i walkę do końca o awans. Najlepiej na tym wyszli zawodnicy Jokera Mława. Jak się okazało, fakt zmiany nawierzchni gry im nie przeszkadzał i na sztucznej murawie radzili sobie nie gorzej niż na hali ! Grupę wygrali, pozwalając tylko jednej drużynie na remis w starciu z nimi. Również bez porażki, ale za to z dwoma remisami, rozgrywki grupowe zakończyli gracze Contry. Ekipa Michała Raciborskiego pokazała klasę, jak na świeżo upieczonego Ekstraklasowicza przystało. Zwłaszcza mecz z Annonymmous! dostarczył ogromną dawkę emocji, niestety także negatywnych. Czerwona kartka i nieeleganckie zachowanie jednego z zawodników rzuciły nieco cień na świetny poziom tego meczu. Niemniej, zespół Maćka Miękiny zdołał wyjść z grupy z trzeciego miejsca. Dość mocno od tej trójki odstawały zespoły FC Radość oraz FC Po Nalewce, jednak w ostatecznym rozrachunku lepiej przed ostatnim miejscem obronili się Ci pierwsi, wygrywając w bezpośrednim pojedynku o czwarte miejsce w grupie.

FAZA PUCHAROWA

Meczem Tanatosu z Deportivo la Chickeno rozpoczęliśmy zmagania fazy pucharowej. Patrząc na potencjał drużyn faworytem byli Ci pierwsi i szybko udokumentowali to strzeloną bramką. Niestety kontuzji doznał bramkarz Chickenów i między słupkami musiał stanąć zawodnik z pola. Radził sobie dobrze i długo utrzymywała się skromna zaliczka na rzecz Tanatosa. Dopiero w końcówce druga bramka zamknęła szanse na awans dla drużyny Ernesta Wożniaka. Kolejnym dość jednostronnym meczem był pojedynek Wawalions z Lagą. Szybko strzelone bramki dla ekipy z Ukrainy ustawiły mecz i mimo ambitnego zrywu w drugiej fazie meczu teamu Radka Małeckiego strat z początku nie udało się odrobić. 3:0 i ekipa z lokalnej ligi na Ursynowie gra dalej. Bardzo ciekawe starcie oglądaliśmy w meczu Chamów z Nieporętu z Anonymmous. Ekipa która miała apetyt na powtórzenie sukcesu z przed roku musiała uznać wyższość doświadczonych zawodników Maćka Miękiny. Mimo że młodzi zawodnicy z Nieporętu walczyli do końca to nie zdołali zremisować i zakończyli dość niespodziewanie przygodę z LPF. Wiele emocji było w ostatnim spotkaniu na boisku „A". Joga Bonito świetnie rozpoczęła od prowadzenia z drużyną Bianconerich ,ale na finiszu przegrywała 2:3. Rzut karny w końcówce pozwolił wyrównać i potrzebne były rzuty karne. Bianconeri o jedno trafienie okazali się lepsi i awansowali do ćwierćfinałów.Pierwszym meczem 1/8 finału na boisku "B" było starcie Chłopców z Bródna z FC Niezłomnymi. Po formie, jaką obie drużyny zaprezentowały w grupie spodziewaliśmy się, że to Ci drudzy będą dyktowali tempo spotkania. Było jednak inaczej, i ekipa Sebastiana Ulewicza szybko objęła prowadzenie 2:0. Panowie z Ukrainy złapali kontakt na 2:1 i grali naprawdę dobrze, jednak ChzB bronił się na tyle skutecznie, by utrzymać dające awans jedno bramkowe prowadzenie. Nieco partię szachów przypominał pojedynek In Plusa Marki z Contrą. Głownie za sprawą tych drugich. Słyną oni bardzo dobrze konstruowanych akcji ofensywnych oraz żelaznej obrony w momencie, gdy obejmą prowadzenie z mocnym rywalem. Tak było i tym razem i po bramce na 0:1 Panowie z Marek nie byli w stanie się przebić przez blok defensywny przeciwników, żegnając się tym samym z LPF na etapie 1/8. Była to niewątpliwie niespodzianka ,ale na pewno nie sensacja bo drużyny z Ligi Fanów, a szczególnie z Ekstraklasy to niewątpliwie drużyny ,które ciężko pokonać o czym przekonała się utytułowana drużyna Futboligi i Nocnej Ligi Halowej. Bardzo byliśmy ciekawi starcia Mocno Wola z Kępą Mława. Oba zespoły prezentowały zupełnie różne style gry, jednak na bardzo dobrym poziomie i zapowiadało się nieprzeciętne starcie. Mecz nie zawiódł i był bardzo wyrównany, jednak naszym skromnym zdaniem przez jego większość delikatnie zarysowywała się przewaga Panów grających "u siebie". Wynik 2:1 dokładnie odwzorowuje wydarzenia boiskowe i utwierdza nas w przekonaniu, że wygrała drużyna, która całe spotkanie sobie to wypracowywała. Lekcję futbolu przeprowadzili zawodnicy Joker Mława. A miało to miejsce w starciu z Lujwaffe Tarchomin. Chociaż młodzi i ambitni "Luje" mieli w tym spotkaniu przebłyski, to było to za mało, aby być równorzędnym rywalem dla świetnie spisujących się graczy z Mławy. Mecz zakończył się wynikiem 3:0 i na ten moment to właśnie ekipa Jokera prezentowała poziom, którego oczekuje się od zwycięzcy turnieju, więc czekaliśmy z niecierpliwością na ich kolejne z mocniejszym przeciwnikiem.

W kwestii ćwierćfinałów nie można mówić o wyrównanej walce. Co ciekawe, każde ze spotkań 1/4 finału zakończyło się wynikiem....4:1. Ale po kolei.
Na boisku „A" mecz dobrze znających siebie nawzajem drużyn Tanatosa i Chłopców z Bródna. Ekipa w żółtych trykotach szybko objęła prowadzenie i widać było że więcej jakości i pomysłu na grę ma ekipa w których szeregach świetną robotę robił Bartek Gołasiewicz. Bródno próbowało nawiązać walkę ,ale nawet gdy stwarzali sobie sytuacje bramkowe to byli nieskuteczni. 4:1 i Tanatos w półfinale. Drugi Ćwierćfinał na tym boisku to pojedynek ekstraklasowych drużyn Anonymmous i Mocno Woli. Co prawda ekipa z Woli spadła z ekstraklasy, ale skład był nieco inny niż w lidze co dawało nadzieję na walkę o medale. Niestety szybkie dwa trafienia ustawiły mecz. Mocno jednak strzela gola kontaktowego i ma co najmniej dwie klarowne sytuacje na remis. Niestety ,albo brakuje skuteczności a w sytuacjach wręcz idealnych broni bramkarz Anonimowych. Szybkie kontry w końcówce i jest jasne że drużyna Maćka Miękiny gra dalej. No boisku "B" jako pierwsi do rywalizacji o awans do półfinału wyszli Wawalions oraz Contra. Równie dobrze ten pojedynek mógł być finałem, gdyby los nie zetknął tych zespołów tak wcześnie, a tak przynajmniej zdawało się po dotychczasowym przebiegu turnieju. Jakże byliśmy zaskoczeni, kiedy okazało się, że błyskotliwe "Lwy" nagle straciły swój blask i zupełnie oddały inicjatywę Contrze. Ani przez chwilę w tym spotkaniu zwycięstwo grających na fioletowo zawodników nie było zagrożone, a desperackie ataki Wawalions często rozbijały się w okolicach pola karnego i kończyły się groźnymi kontrami. Szkoda, bo Panowie z Ukrainy zasłużyli naszym zdaniem co najmniej na 1/2 finału, ale bez wątpienia awans należał się Contrze.Tuż po pierwszym zakończonym starciu, na boisku zameldowali się zawodnicy Bianconeri, którzy podejmowali Jokera Mława. Od samego początku lepszą grę zespołowa prezentowali Panowie z północy Mazowsza, grając bardzo poukładaną i dojrzałą piłkę. Finezja "Biało-Czarnych" niestety na nic się zdała i indywidualne próby sforsowania solidnie zorganizowanej defensywy rywali dały efekt w postaci tylko jednego gola, przy aż czterech Mławian. Joker pewnie awansuje do półfinału!

 

Tanatos w półfinale mierzył się z rewelacyjną Contrą. Już na początku spotkania zespół Michała Raciborskiego miał świetną okazję by objąć prowadzenie, ale napastnik minimalnie pudłował w kapitalnej stuprocentowej sytuacji. To podrażniło Tanatos ,który zabrał się do roboty i w przeciągu kilku minut strzelił dwie bramki które całkowicie spowodowały że z Contry zeszło powietrze. Chłopaki jakby nie wierzyli że mogą jeszcze powalczyć o finał. Rywale poczuli krew i strzelali kolejne bramki nie dając złudzeń kto jest lepszy w tej parze półfinałowej. Tanatos w finale , Contrę czekał mecz o trzecie miejsce.Półfinały, czyli walka o medale ! Każdy, kto oglądał wcześniejsze spotkania oczekiwał, że w starciu Jokera Mławy z Annonymmousem będzie się działo. Niestety, mimo bardzo dużego zaangażowania zawodników w ofensywie, żaden z zespołów nie znalazł sposobu na pokonanie golkipera rywali, a ci, trzeba przyznać, że spisywali się naprawdę fenomenalnie. Z resztą swojej klasy mogli dowieźć po końcowym gwizdku. Regulam,inowy czas nie wyłonił zwycięzcy, a wynik 0:0 oznaczał, że czeka nas emocjonująca seria rzutów karnych. Oglądaliśmy w niej cios za cios a wszyscy strzelcy spisywali się bardziej niż poprawnie - do czasu. Świetnie swojego rywala wyczuł Maciek Miękina i jego parada w lewy dolny róg okazała się skuteczna, a "Anonimowi" wygrali serię "jedenastek" 4:3 i mogli świętować awans do wielkiego finału, gdzie już czekali na nich zawodnicy Tanatosu.

Mecz o 3 miejsce
Finał pocieszenia to nie jest to, na co liczą zawodnicy, którzy przemierzyli na turniej kilkadziesiąt kilometrów. Niemniej, w starciu z Contrą zawodnicy Jokera Mławy mogli powalczyć jedynie o brąz. Niestety fakt ten niespecjalnie ich zmotywował, a myślami chyba wciąż byli w przegranym półfinale, gdyż zupełnie nie stawili oporu, a mecz był bardzo jednostronny. Zimna krew Aleksandra Szyszki i Tomka Zagórskiego sprawiły, że kolejne bramki w akcjach z ich udziałem wydawały się być formalnością. Na pocieszenie, Mławianom udało się raz pokonać Maćka Antczaka, ale wynik nie pozostawia zbyt wiele wyobraźni. 5:1 to absolutny pogrom i wicemistrzowie I-ligi mogli świętować najniższy stopień podium. Co do Jokera, bardzo byśmy chcieli widzieć ich częściej na naszych turniejach, gdyż zaprezentowali się naprawdę świetnie i potwierdzili, że piłka nożna na Mazowszu to nie tylko Warszawa.

Finał
15 minut, dwóch sędziów i dwie klasowe drużyny czyli finał Letniego Pucharu Fanów.We wcześniejszych meczach zespół Tanatosa zawsze prowadził w swoich konfrontacjach, a w wielkim finale po kilku minutach gry musiał gonić wynik. Anonimowi grali świetnie broniąc się całą drużyną i wyprowadzali zabójcze kontry. Mamy już 2:0 dla ekipy Macka Miękiny ,a przecież to turniej i tylko 15 minut gry. Tanatos coraz bardziej napiera i strzela kontaktowego gola. Gdy sędzia spogląda na zegarek mamy ostatnie sekundy spotkania. Rzut wolny i gol Bartka Gołasiewicza na remis w ostatniej akcji meczu. Emocje sięgają zenitu!!! Rzuty karne 4:3 dla Tanatosu i mamy zwycięzcę Letniego Pucharu Fanów.

Klasyfikacja Indywidualna

  1. MVP - Grzegorz Kończyński - Annonymmous!
  2. Król strzelców - Bartłomiej Dawid Gołasiewicz - Tanatos (6 bramek)
  3. Najlepszy bramkarz - Dariusz Nowak - Tanatos

Na koniec chcielibyśmy podziękować Zinie i Legii Warszawa za ufundowanie nagród dla najlepszych zawodników i drużyn, sędziom za poświęcenie i niemal same dobre decyzje, kibicom za obecność a zawodnikom za włożony wysiłek. I cóż - jak wszystko dobrze pójdzie, to widzimy się za rok. Fotorelacja z turnieju opublikowane jest już na naszym Facebooku - TUTAJ. Udostępniajcie fotki, komentujcie, lajkujcie, odznaczajcie znajomych, niech wszyscy wiedzą w jakim turnieju braliście udział. Do zobaczenia już we wrześniu na Pucharze Lata! 

 

 

dodaj komentarz

 
Wybierz kolejkę:
2 0

EKSTRAKLASA

Wybierz kolejkę:
0 1

I LIGA

Wybierz kolejkę:
2 0
Wybierz kolejkę:
2 1
Wybierz kolejkę:
1 0
Wybierz kolejkę:
2 2
Wybierz kolejkę:
1 0

VI LIGA

Kolejka 1

Statystyki kolejki

     

    Ankieta

    Czy według Ciebie Reorganizacja Rozgrywek była dobrym pomysłem?
    Czy według Ciebie Reorganizacja Rozgrywek była dobrym pomysłem?
    Aby zagłosować musisz wybrać jedną z odpowiedzi