Wczytuję...

ZACZYNAMY WIOSNĘ PRZY Ł3!

W niedzielę, 17 lutego o godz. 18:00, pierwszy mecz w 2019 roku przy ul. Łazienkowskiej 3!Przyjdź na stadion i wspomóż dopingiem Legię w walce o tytuł mistrza Polski!

ZGŁOSZENIE INDYWIDUALNE

Nie masz zespołu? Chciałbyś zagrać w Lidze Fanów? Uwielbiasz piłkę nożną? Wychodzimy naprzeciw waszym oczekiwaniom i proponujemy komfortowe rozwiązanie!

ZMIANY NA FACEBOOKU!

Na facebooku doszło do dużych zmian. Jedną z ich konsekwencji może być to, że przestaniecie widzieć nasze posty. Sprawdźcie jak się do tego przygotować, aby być z LIGĄ FANÓW na bieżąco!…

LIGA FANÓW TV - POWIADOMIENIA…

Masz Telefon, Tablet i aktywne konto Google ? Sprawdź jak łatwo skonfigurować powiadomienia dla materiałów Video z kanału Liga Fanów TV.

ZACZYNAMY WIOSNĘ PRZY Ł3!
ZGŁOSZENIE INDYWIDUALNE
ZMIANY NA FACEBOOKU!
LIGA FANÓW TV - POWIADOMIENIA NA YOUTUBE

GANADOR Z HALOWYM PUCHAREM FANÓW 2019!

01
Lut

Za nami weekend pełen piłkarskich emocji. W wielu przypadkach nawet niespodziewanych, bo jak inaczej ocenić odpadnięcie w grupie Przecinaków czy też fakt, że w strefie medalowej zabrakło Agresywnych i BRS. Czy to początek zmiany warty w Halowym Pucharze Fanów? Kto wie, ale jedno jest pewne - żadna piłkarska impreza nie weryfikuje prawdziwych możliwości poszczególnych drużyn jak nasza. I to właśnie dlatego ten turniej od wielu lat cieszy się takim prestiżem i renomą. Zapraszamy do obszernej relacji z turnieju halowego. 

GANADOR Z HALOWYM PUCHAREM FANÓW 2019!

GRUPA A

W grupie A liderem z kompletem 12 punktów został Tur Ochota ,który był poza zasięgiem innych ekip wygrywając wysoko wszystkie mecze nie tracąc żadnej bramki. O drugą lokatę walczyły drużyny La Manuela i Chłopcy z Bielan, a że w bezpośrednim starciu lepsza była ekipy Macieja Antczaka to ona z drugiego miejsca awansowała do fazy pucharowej. Na trzecim miejscu uplasowała się Joga Bonito ,która pokonała ekipę Tomka Miziurkowskiego i tym samym zepchnęła CHZB na czwartą lokatę. Favorit zamykał tabelę tej grupy z jednym oczkiem grając ambitnie do końca ,ale na więcej ekipę z Ukrainy tego dnia nie było stać.

GRUPA B

W grupie B trwała niezwykle wyrównana walka o dwa miejsca premiowane awansem do dalszej rundy. Ostatecznie na pierwszym miejscu uplasowali się Agresywni Ochota choć awans nie był taki oczywisty po remisach z UKS Bródno i Tanatosem. Obawialiśmy się jak poradzi sobie ekipa OkS Nowy Raków. Co prawda nie zwojował w tak silnej i wyrównanej stawce za wiele, ale remis z ekipą z Bródna to nie lada sensacja ,która spowodowała odpadnięcie tej drużyny już w fazie grupowej. Niedosyt mogą czuć Łabędzie na Detoksie bo grali nieżle i gdyby w pierwszym meczu choćby zremisowali to mieliby szanse na awans. Drugie miejsce przypadło w tej wyrównanej stawce Tanatosowi. Mimo porażki w ostatnim meczu ta ekipa była już wtedy pewna awansu i widać było lekkie rozprężenie i za wszelką cenę chłopaki nie zabijali się o końcowy wynik.

GRUPA C

Przed rozpoczęciem zmagań w grupie C obstawialiśmy, że walka o pierwsze miejsce rozegra się między ekipami East Wind oraz Piotransem i nie myliliśmy się. Oba zespoły okazały się najmocniejsze w tej grupie, a bezpośrednie starcie tych drużyn było naprawdę pełne emocji . Dzielnie do walki o awans włączył się pochodzący z tych zespół Piwkarzyków, lecz ostatecznie mimo dobrej gry, zawody zakończyli na trzecim miejscu, które nie dawało awansu. Z dobrej strony pokazał się młody zespół Win Win, który dzielnie stawiał czoła bardziej doświadczonym ekipom. Nieco więcej spodziewaliśmy się po ekipie DJ, która zajęła ostatnie miejsce w grupie, nie zdobywając żadnego punktu.

GRUPA D

Bardzo ciekawie wyglądały potyczki w Grupie D, gdzie do ostatniej serii gier szanse awansu wciąż miały aż cztery ekipy. Poza zdziesiątkowaną ekipą z Wyszkowa, która nie była w stanie nawiązać równorzednej walki, pozostałe zespoły walczyły do samego końca. O zajęciu pierwszego miejsca zdecydowało bezośrednie starcie RDS Stali Płock oraz ekipy BRS, a zwycięsko z tej potyczki wyszli Ci pierwsi, którzy tym samym wygrali grupę, serwując wszystkim obserwatorom porcję solidnego futsalu. BRS również awansował. Troszkę więcej spodziewaliśmy się po zespole Bomba Team, którzy mieli mocny skład, ale nie potrafili zdominować gry i odpadli w fazie grupowej.

GRUPA E

Grupę E można by śmiało wskazać jako jedną z "grup śmierci". Faworytami od początku był pochodzący z Marek IN PLUS oraz znany w środowisku piłki amatorskiej Kordiał. Bezpośrednie spotkanie tych zespołów nie zawidoło, a minimalnie lepsi okazali się zawodnicy z Marek, którzy koniec-końców wygrali grupę. Nieźle prezentowali się takze zawodnicy FC Wilanowa oraz Chłopców z Ferajny, aczkolwiek z decydujących starciach musieli uznać wyższość pierwszej dwójki. Grupa okazała się za mocna dla Saskiej Kępy, który mimo przebłysków nie zdołała zdobyć choćby punktu.

GRUPA F

Do niemałej niespodzianki doszło w Grupie F. Przed długi czas nie byliśmy pewni czy ekipa Drewnoplastu zjawi się na turnieju, jako że z samego rana zgłosili nam problemy z dotarciem. Ostatecznie dotarli w składzie bez ławki rezerwowej i....wygrali grupę !Trzeba podkreślić iż grupę niezwykle wyrównaną, gdyż o awansie musiała decydować mała tabelka. W niej decydowały bezpośrednie starcia między: Drewnoplastem, Ganadorem Warszawa i Przecinakami. Poza wspomnianą ekipą z Węgrowa, awans wywalczyli także zawodnicy Ganadora. Trzecie miejsce zajęli zawodnicy przecinaków, którzy pozostawili po sobie świetne wrażenie. Jedną wygraną mogli pochwalić się gracze FC Niezłomnych, dla których był to debiut w formule halowej. Bez punktów turniej ukończył zespół Zbitej Szybki Tychy.

GRUPA G

Niemniej ciekawa była rywalizacja w Grupie G. Głównym kandydatem do awansu byli pochodzący z Płocka zawodnicy ECCO Energii, którzy niedawno wygrali inny prestiżowy tutniej. Za ich plecami toczył się bardzo wyrównamy bój o drugie miejsce promowane awansem, a jego bohatermami były tyski Fenomen Ledger oraz Autoszyby.com. Zwłaszcza ten drugi zespół prezentował się - poza jednym wysoko przegranym spotkaniem - bardzo dobrze. Bezpośredni pojedynek z Tyszanami pozwolił im na przechylenie kwestii awansu na swoją stronę i to właśnie oni wyszli z drugiego miejsca. Ostatnie dwa miejsca zajęły zespóły z północnej Polski, a jedynie Grom Lichtajny zdołał wygrac choć jedno spotkanie. Ekipa Ramisu Białystok nie będzie miło wspominać swoich występów, gdyż nie zdołali zdobyć nawet jednej bramki.

GRUPA H

W ostatniej grupie prym wiodły Fast Service Sochaczew i Markus Stawiguda, które jako ostatnie uzupełniły drabinkę pucharową. Niedosyt na pewno czuła Hurtownia Krokus Białystok, która grała nieźle, ale dwa razy minimalnie przegrała i z czterema punktami zajęła ostatecznie trzecie miejsce. Soccer Calcio Łódź i Aptel Soccer Team wygrały po jednym spotkaniu i zamykały tabelę tej grupy. W każdym meczu w tej stawce padało mało goli, mecze były wyrównane, bramki padały w końcówkach a o wynikach często decydowały indywidualności. Była to w perspektywie całego turnieju jedna z najmocniejszych i wyrównanych grup i tak naprawdę z każdej innej grupy drużyny które odpadły miałyby szanse na dalsza promocję.

FAZA PUCHAROWA

W fazie pucharowej nie ma już czasu na odrabianie strat - 15 minut i albo grasz dalej albo jedziesz do domu. Patrząc na pary 1/8 finału wiedzieliśmy że kilka świetnych ekip pożegna się z turniejem już na tym etapie. Wiele emocji widzieliśmy w starciu TURa z Kordiałem. Skończyło się na skromnym 1:0 dla ekipy z Ochoty, ale mecz sam w sobie był niemiły dla oka. Dużo fauli, wzajemnych pretensji i nerwowości - widać było że nikt tutaj nie odpuści. Mniej emocji było w meczu Ganadoru z Agresywnymi. Mądrze broniący się Ganador wypunktował ekipę Andrzeja Niemirskiego, często strzelając gole do pustej bramki. Obrońcy tytułu grali zbyt przewidywalnie, by zaskoczyć dobrze skonsolidowaną ekipę Kamila Hernika i musieli się pogodzić z bolesną porażką. Kolejne dwa mecze kończyły się remisami i dopiero karne wyłoniły zwycięzców. Autoszyby okazały się ciut lepsze od bezbarwnego Piotrans (który odpadł ze zmagań nie tracąc w nich ani jednego gola!), z kolei Markus Stawiguda sensacyjnie wyeliminował BRS. Ci drudzy przegrali trochę na własne życzenie, bo w regulaminowym czasie gry jedną z bramek stracili gdy grali w przewadze i chociaż wyrównali niemal równo z końcową syreną, to w „karniakach" okazali się słabsi. Również w rzutach karnych rozstrzygnęły się losy awansu RDS Stal Płock która pokonała Fast Service Sochaczew. Pozostałe trzy miejsca dla ekip Ecco Energia Płock, In Plus i Tanatos które pewnie pokonały swoich rywali, nie pozostawiając złudzeń kto jest lepszy. Zwłaszcza sukces tych pierwszych nad East Wind zrobił duże wrażenie, bo przecież ekipa Sebastiana Dąbrowskiego broniła tytułu wicemistrzowskiego, a nie miała tutaj absolutnie nic do powiedzenia.

O ile w spotkaniach 1/8 finału niektóre mecze były wyrównane, a inne jednostronne, to w ćwierćfinałach wszystkie pojedynki były zacięte aż do ostatnich sekund. W pierwszym z nich Ganador wygrał z TURem Ochota. To był doskonały mecz, który tak naprawdę równie dobrze ci drudzy mogli rozstrzygnąć na swoją korzyść, ale zabrakło im trochę czasu, by odrobić wszystkie straty. W drugim meczu faworyzowany Markus mierzył się z AutoSzybami i po pokonaniu BRSu był tutaj stawiany niemal jako pewny półfinalista. Ale gracze ze Stawigudy zawiedli. Brakowało im pomysłu jak dobrać się do skóry rywalom, a ci z kolei bardzo skutecznie kontrowali i z drużyny na którą nikt nie stawiał, znaleźli się w TOP 4! Za chwilę to samo uczynił kolejny uczestnik Nocnej Ligi, a więc In-Plus, który mimo ciężkich warunków postawionych przez Tanatos, wygrał z ekipą Piotra Włodarczyka 2:0. A kolejna seria rzutów karnych musiała rozstrzygnąć bratobójcze derby ekip z Płocka – szczęście uśmiechnęło się do ECCO Energi, która wykazała się chłodniejsza głową w strzałach ze stojącej piłki i uzupełniła grono czterech najlepszych ekip Halowego Pucharu Fanów.

I tak doszliśmy do półfinałów. W pierwszym z nich Ganador rozbił w pył AutoSzyby. Z zespołem tak dobrze poukładanym jak ten ze stolicy, ekipa Kamila Wiśniewskiego nie miała szans i można było odnieść wrażenie, że nie wierzy w końcowy sukces. To musiało się źle skończyć i wynik 0:5 mówi sam za siebie. A być może najlepsze spotkanie w całym turnieju oglądaliśmy w drugim meczu o awans do wielkiego finału. ECCO Energia prowadziła już z In-Plusem 2:0, ale ten mimo dużego zmęczenia i sporej presji z racji uciekającego czasu, zdołał doprowadzić do remisu i nawet gdy rywal znowu odskoczył, to i tak udało mu się po raz kolejny wyrównać losy rywalizacji. W końcówce więcej goli już nie padło, przez co szansę wykazania się mieli obydwaj bramkarze. Dla ECCO to były drugie rzuty karne z rzędu i teraz również to oni okazali się w nich ciut lepsi, przez co In-Plus musiał się zadowolić walką o 3 miejsce. Ten scenariusz nie był dla Księgowych optymalnym i widać było, że przeciwko AutoSzybom gra nie wyglądała tak dobrze, jak kilka minut wcześniej. Z kolei Szyby za wszelką cenę dążyły do tego, by nie opuszczać Strumykowej bez medalu i nawet jeśli piłkarsko wyglądały słabiej, to wszystko nadrabiały determinacją. I jak łatwo można się domyśleć – tu również skończyło się na rzutach karnych. Tym razem los oddał In-Plusowi to co zabrał w półfinale i to podopieczni Patryka Gall skończyli zmagania na najniższym stopniu podium. A kto wygrał? Wielki finał przez dłuższy czas toczył się pod dyktando Ganadoru. To on objął prowadzenie, to on je podwyższył, ale jasnym było, że przybysze z Płocka nie odpuszczą. Szalał Krzysiek Elsner, który wyglądał na najbardziej zdeterminowanego gościa na parkiecie i który wręcz nie wyobrażał sobie, że tego turnieju nie wygra. Ale tak się stało – ECCO zdobyło tylko jednego gola i ostatecznie HALOWY PUCHAR FANÓW ZA ROK 2019 TRAFIŁ W RĘCE GANADORU! Ekipy, która kojarzy nam się głównie z rozgrywkami na trawie, ale jak widać – jeśli ktoś dobrze gra w piłkę, to nieważne na jakim podłożu to robi. Ganador miał mocny skład, potrafił w największym stopniu wykorzystać własne atuty, po drodze pokonał kilku gigantów, więc co by nie mówić – triumfatorem został zasłużenie. Z jego obozu wybraliśmy też najlepszego bramkarza – został nim Tomek Warszawski, z kolei najlepszym zawodnikiem uznaliśmy Krzyśka Elsnera z ECCO Energii, natomiast statuetka dla króla strzelców trafiła w ręce Adriana Brzuchacza z La Manueli. Jak co roku przyznaliśmy też Puchar Fair Play – zdecydowanie najbardziej należał się on AutoSzybom, których wynik przerósł najśmielsze oczekiwania, a trzeba też przyznać chłopakom, że do wszystkiego podchodzili z duża pokorą i bez specjalnej napinki. Tym samym nie wyobrażaliśmy sobie, by mury Białołęckiego Ośrodka opuścili z niczym.

Na koniec chcielibyśmy podziękować Białołęckiemu Ośrodkowi Sportu za współorganizację. Zinie i Legii Warszawa za ufundowanie nagród dla najlepszych drużyn. Sędziom za poświęcenie i niemal same dobre decyzje. Kibicom za obecność. Zawodnikom za włożony wysiłek. I cóż - jak wszystko dobrze pójdzie, to widzimy się za rok. Niewykluczone, że Halowy Puchar Fanów przyjmie nowy format rozgrywek i nie będzie rozgrywany na jednej, ale dwóch halach. Czasu na podjęcie decyzji i wyciągnięcie wniosków z ostatniego weekendu mamy jednak dużo. I na pewno go nie zmarnujemy. Do zobaczenia!

dodaj komentarz

 
Wybierz kolejkę:
7 0

EKSTRAKLASA

Kolejka 9
Wybierz kolejkę:
5 1

I LIGA

Kolejka 9
Wybierz kolejkę:
5 1

II LIGA

Kolejka 20
Wybierz kolejkę:
1 0

III LIGA

Kolejka 20
Wybierz kolejkę:
2 2

IV LIGA

Kolejka 20
Wybierz kolejkę:
4 0

V LIGA

Kolejka 20

Statystyki kolejki

     

    Ankieta

    Czy według Ciebie Reorganizacja Rozgrywek była dobrym pomysłem?
    Czy według Ciebie Reorganizacja Rozgrywek była dobrym pomysłem?
    Aby zagłosować musisz wybrać jedną z odpowiedzi