Wczytuję...

ZGŁOSZENIE INDYWIDUALNE

Nie masz zespołu? Chciałbyś zagrać w Lidze Fanów? Uwielbiasz piłkę nożną? Wychodzimy naprzeciw waszym oczekiwaniom i proponujemy komfortowe rozwiązanie!

ZMIANY NA FACEBOOKU!

Na facebooku doszło do dużych zmian. Jedną z ich konsekwencji może być to, że przestaniecie widzieć nasze posty. Sprawdźcie jak się do tego przygotować, aby być z LIGĄ FANÓW na bieżąco!…

LIGA FANÓW TV - POWIADOMIENIA…

Masz Telefon, Tablet i aktywne konto Google ? Sprawdź jak łatwo skonfigurować powiadomienia dla materiałów Video z kanału Liga Fanów TV.

#FANTYP NAGRODY!

Zabawa w FAN-typa przyjęła się znakomicie. Średnio co tydzień bawi się z nami ponad 70 osób. Ale chcemy by było ich jeszcze więcej, dlatego postanowiliśmy przyznawać dodatkowe nagrody. Komu…

ZGŁOSZENIE INDYWIDUALNE
ZMIANY NA FACEBOOKU!
LIGA FANÓW TV - POWIADOMIENIA NA YOUTUBE
#FANTYP NAGRODY!

PODSUMOWANIE RUNDY JESIENNEJ W WYKONANIU 2 LIGI!

13
Gru

II liga to dominacja Niezłomnych i LTM-u. Tempa narzuconego przez tą dwójkę nie wytrzymała Joga Bonito, która dała się dogonić peletonowi ze środka tabeli. Również w rywalizacji indywidualnej zawodnicy tych trzech drużyn zdecydowanie zdominowali wszystkie kategorie, a rywalizacja między nimi będzie trwać najprawdopodobniej do ostatniego spotkania. Drużyny z dołu tabeli w ej rundzie zawiodły, ale mają szansę by na wiosnę się wzmocnić, przygotowanym mentalnie i powalczyć utrzymanie. Zapraszamy do przeglądu wydarzeń rundy jesiennej na II poziomie rozgrywkowym.

PODSUMOWANIE RUNDY JESIENNEJ W WYKONANIU 2 LIGI!

W drugiej lidze ostatnie miejsce zajął Wierny Służewiec. Jest to o tyle zaskoczenie, że odkąd chłopaki zaczęli u nas grać, raczej znajdowali się w górnej części tabeli. Jeszcze rok temu w rundzie jesiennej mierzyli się jak równy z równym z drużynami, które z powodzeniem grają obecnie ligę wyżej, jednak od tego czasu zespół Michała Odowskiego zaliczył znaczny regres. Właściwie coraz mniej jest zawodników, którzy stanowili o sile ekipy ze Służewca w poprzednim sezonie, nie wspominając o graczach, którzy byli w tej drużynie trzy lata temu. Obecnie tydzień w tydzień nie było wiadomo, kto pojawi się na meczu, na boisko wychodzą ludzie którzy zagrali ze sobą raz czy dwa razy w życiu. Tak naprawdę Wierny zagrał tylko dwa dobre mecze: z Jogą Bonito, kiedy miał chyba najlepszy skład w tej rundzie i z Gangiem z Kabat. Jesienią nie wyglądało to za dobrze, ale na wiosnę, gdy do gry wrócą kontuzjowani gracze i być może uda się ściągnąć kilku zawodników którzy podniosą poziom, Wierny ma szanse na utrzymanie, bo potencjał jeszcze w tej drużynie się tli.

Niewiele lepiej wygląda sytuacja Gangu z Kabat. Jedynie punkt przewagi nad słabiutkim w tym sezonie Wiernym Służewcem oszałamiającym wynikiem nie jest. Co prawda na boisku prezentowali się znacznie lepiej, ale za styl punktów się nie przyznaje. Po pierwszym wygranym meczu sądziliśmy, że zespół z Kabat w tym sezonie może namieszać w lidze, ale potem dopadł go wirus z zeszłego sezonu i ponownie zaliczyli serię porażek. W tym roku było to 7 przegranych z rzędu (w tym jeden oddany walkower) i to na dobre pogrzebało Gang w strefie spadkowej. Te porażki (oprócz 1-10 z LTM-em i Niezłomnymi) nie były też do końca jednoznaczne, bo czasem po prostu zabrakło koncentracji czy dyscypliny w grze. Czarna seria została przerwana przez zwycięstwo nad Virtualnym Ń. Do końca rundy udało się nie przegrać, zaliczając remisy z Orzełkami i Wiernym, czyli konkurentami do walki o utrzymanie. Na pewno patrząc na grę mogło być lepiej, ale już w zeszłym sezonie Gang pokazał, że na wiosnę jest w stanie dużo odrobić i być może teraz też się to uda.

Ostatnią drużyną w strefie spadkowej, z taką samą ilością punktów co Gang z Kabat, jest Old Eagles Koło. Orzełki, podobnie jak konkurent o którym pisaliśmy powyżej, rozpoczął sezon od zwycięstwa i podobnie jak u Gangu, gra wyglądała nieco lepiej niż pokazują to zdobyte punkty. Nie zmienia to faktu, że długa lista porażek została tylko raz przerwana dzięki zwycięstwu nad Laga Taką. W większości meczów drużyna z Koła przegrywała ledwie jedną, dwoma bramkami i w kilku przypadkach była szansa na jakąś zdobycz punktową. Szkoda w szczególności końcówki rundy, gdzie nieźle sobie poczynali w spotkaniu z LTM-em czy byli już blisko zapunktowania z Virtualnymi. Orły dbają o emocje do samego końca, dlatego głównie końcówki meczów były trzymające w napięciu, gdzie bramka goniła bramkę. Należy zaznaczyć to, że porażki były minimalne i chociaż tliła się nadzieja na punktowanie, w dużej mierze Old Eagles zawdzięcza przede wszystkim bramkarzowi- Sebastianowi Nowakowskiemu. Sebek kilkukrotnie co mecz ratował tyłek swoim kolegom z drużyny i bez niego w składzie parę meczów kończyłoby się znacznie gorzej, za co powinni być mu dozgonnie wdzięczni. W przerwie zimowej przyda się jakaś mała rewolucja, bo ambicje Orzełków były znacznie wyższe.

W dolnych rejonach tabeli też zapewne nie odnajduje się Laga Taka. Przez lata gry w naszej lidze przyzwyczaiła nas, że gra o najwyższe cele, a tymczasem to chyba jedna z gorszych rund w ich wykonaniu w historii Ligi Fanów. W pierwszych dwóch meczach zostali zdeklasowani przez rywali, na domiar złego, gdy zabrakło kapitana Radka Małeckiego nie potrafili zebrać się na mecz i musieli oddać walkowera. W dalszej części sezonu było już nico lepiej, udało się wygrać trzy mecze i trochę szkoda remisu z Wiernym, bo przez 15 minut Laga grała o jednego mniej, a gdy dołączył szósty zawodnik udało się odrobić straty, a nawet była szansa na 3 zwycięstwo. Na koniec rundy też toczyli wyrównane boje, ale zabrakło nieco szczęścia, żeby poprawić swoją pozycję. Strata do czołowych drużyn jest dość spora i nawet znacznie lepsza wiosna może nie wystarczyć, aby wskoczyć do górnej części tabeli. Laga Taka musi się za to częściej oglądać za siebie, bo drużyny ze strefy spadkowej na pewno nie odpuszczą.

Na ósmej pozycji uplasował się zespół Virtualnych Ń. Początek rundy nie był najlepszy, zespół Marka Giełczewskiego przegrywał dość wyraźnie, a jedyne punkty jakie udało im się zdobyć, były po przyznaniu walkowera. Pierwsze punkty podniesione z boiska zostały w piątej kolejce z Wiernym. W dalszej części sezonu gra i wyniki były nieco lepsze, udało się wygrać z Warszawską Ferajną i na sam koniec z Orzełkiami, co jak na razie daje w miarę bezpieczną pozycję, choć wciąż w dolnej części tabeli. Choć Virtualni awansowali razem z czterema innymi drużynami, to druga II liga okazała się znacznie wymagająca niż trzecia. Wciąż w dużej mierze Virtualni są uzależnieni od formy Szymona Kolasy, który, co zrozumiałe, ma mniej miejsca i czasu na boisku , a i przeciwnicy wiedzą ,że to właśnie jemu należy poświęcić większą uwagę. Teraz bez pomocy kolegów i równej gry przez cały sezon, trudno myśleć o czymś więcej, niż środek tabeli. Podobnie jak Laga zespół Marka Giełczewskiego w rudzie rewanżowej będzie musiał zwrócić większą uwagę na zespoły które są z nim.

Gdy myślimy o drużynie Złączonych to zazwyczaj pierwsze co nam przychodzi na myśl, to problem ze składem i potencjał, który nie do końca u nas pokazywali. Gdy udawało im się w poprzednich latach zebrać się na mecz z jedną , dwoma zmianami, to i wyniki bywały znacznie lepsze. W tym sezonie wygląda to pod względem frekwencji o wiele lepiej, co zaowocowało miejscem w środku tabeli , wymagającej przecież II ligi. A mogłoby to wyglądać znacznie okazalej, bo parę meczy przegrali minimalnie. Swoją siłę pokazali w meczach z potentatami, bo po bardzo dobrym meczu nieznacznie ulegli LTM-owi i jako jedynym udało im się odebrać punkty liderowi – Niezłomnym. Dwukrotnie w tej rundzie udało się bramkarzowi Złączonych zachować czyste konto, co też jest wyczynem bardzo rzadkim na szóstkowych boiskach. Rundę rozpoczęli i zakończyli porażką, ale w ogólnej ocenie to była chyba najlepsza runda Złączonych i jeżeli uda im się utrzymać formę, mogą być czarnym koniem na wiosnę.

Warszawska Ferajna łączyła rywalizację Ligi Fanów z grą w Playarenie i zdarzyło się tak że jednego dnia rozgrywali aż 3 mecze w ramach tych rozgrywek. Jak sobie poradzili u nas? Można stwierdzić że drużyna Kacpra Domańskiego jest typową drużyną środka tabeli. Właściwie jak przegrywała to z drużynami które uplasowały się nad nią, a wygrywała z drużynami z dołu tabeli. Osiągnęli też najwyższy wynik w drugiej lidze wygrywając z Wiernym aż 20-1. Wtedy pomyśleliśmy, że jak nic będą grali o mistrzostwo, w końcu takie wyniki nie zdarzają się zbyt często. Kolejne mecze jednak zweryfikowały te aspiracje. Trudno określić czy Ferajna będzie o coś grała na wiosnę, parę zwycięstw powinno zapewnić spokojne utrzymanie na kilka kolejek przed końcem, natomiast dwa pierwsze miejsca są już teraz poza zasięgiem tej drużyny. Pozostaje walka o trzecia lokatę, ale na to ma chęć kilka zespołów. Gładka wygrana w ostatnim meczu ze Złączonymi dała sygnał, że nie można przekreślać szans na medal Warszawskiej Ferajny jeszcze przed rewanżami.

Chyba lepiej niż się spodziewali, rundę zakończyli zawodnicy FC Rivers. 18 pkt i tylko 4 punkty straty do trzeciego miejsca, wygląda przed rewanżami dość obiecująco. Dwie porażki z LTM-em i Niezłomnymi tak naprawdę można wkalkulować, a ewentualne punkty z tymi zespołami uznać za premię. Może przeszkadzać jedynie rozmiar porażki z tymi drużynami (odpowiednio 2-16 i 6-12) oraz pogrom od Jogi Bonito (4-11). Lepsza od Riversów okazała się jeszcze Warszawska Ferajna i ALPAN, który na początku sezonu jeszcze nie był taki mocny. Z pozostałymi rywalami Riversi, choć nie jakoś znacznie, wygrywali. Riversi starają się przychodzić w takim samym zestawieniu osobowym i właśnie dobre zgranie może być ich kluczem do zwycięstw. Zastanawiamy się tylko czy uda im się utrzymać (a może nawet poprawić) obecną dyspozycję, bo poprzednie lata pokazały, że zazwyczaj w sezonie grają tylko jedną dobrą rundę. Spadek raczej im nie grozi, ale warto spróbować się włączyć do walki o medale.

Tuż za podium uplasował się ALPAN. Po dołączeniu do zespoły Rafała Dębskiego byłych zawodników Cosa Nostry ALPAN stał się drużyną, z którą każdy musi się liczyć. Już na początku sezonu mierzyli się z Niezłomnymi i LTM-em i z niecierpliwością czekamy na rewanże, żeby zobaczyć te rywalizację w optymalnych składach. Na jesieni doszło w tych spotkaniach do pogromów, ale po tych dwóch porażkach ALPAN zdobył 13 pkt w pięciu meczach. To chyba nieco rozprężyło tę drużynę, bo pod koniec rundy przegrali z Laga Taką, a na spotkanie z Wiernym Służewcem przyszli jedynie w pięciu, przegrali teoretycznie wygrany mecz i tych punktów zabrakło do zajęcia trzeciego miejsca. Musiało dojść do burzliwej debaty po tym meczu, bo na ostatnią potyczkę z Joga Bonito przyjechali praktycznie wszyscy zawodnicy. Jaka czeka przyszłość ALPANa? Co roku gdzieś tam wymieniamy ich wśród faworytów, ale zawsze czegoś brakowało. Teraz pojawiła się niepowtarzalna okazja, by o coś więcej zawalczyć. Trzeba jedynie odpowiednio się zmobilizować, bo obecnie jakości piłkarskiej tej drużynie nie brakuje.

Pisząc o Joga Bonito nie da się pominąć Artura Markiewicza. Absolutna gwiazda drużyny i całej ligi, gdzie prawie w każdym meczu był wyróżniany czy to przez rywali czy nas jako organizatorów. Ale też nie pozostawiał zbyt dużego pola manewru, bo to właśnie od niego w głównej mierze zależy sukces tej drużyny. Do piątej kolejki szli łeb w łeb z czołową dwójką. Niestety w obu bezpośrednich pojedynkach musieli uznać wyższość LTM-u i Niezłomnych. Zgubili jeszcze punkty w dwóch meczach, w których mieli sporego pecha do rywali. Zremisowali z Wiernym Służewcem, który tego dnia zebrał swój najlepszy skład w rundzie i więcej w taki zestawieniu już się nie pojawił, oraz przegrali w ostatnim meczu z ALPANem który pokazał wszystko to, co ma najlepsze. Mimo że dołączyli do nas w tym sezonie musimy przyznać, że prezentują się bardzo dobrze, ale ciężko im będzie ponownie włączyć się w walkę o mistrzostwo. Pozostanie im obrona trzeciej lokaty, a wiemy, że chętnych by zrzucić Jogę z podium jest wielu.

Drugie miejsce zajął LTM Warsaw. Gdy Joga wypadła z wyścigu o fotel lidera mieliśmy do czynienia z rywalizacją LTM-u z Niezłomnymi. Te dwie drużyny wzajemnie się nakręcały gromiąc kolejnych rywali. LTM chyba nigdy w swojej historii nie był tak mocny. Do starego składu w zeszłym sezonie dołączyli tacy zawodnicy jak Michał Dryński i Kamil Kuczewski, który z miejsca stali się gwiazdami ligi, a w tym sezonie dołączył Maks Himel. Z taką paczką LTM powinien grać w lidze wyżej i tam też biłby się o czołowe lokaty. Chłopaki nie chcieli jednak przechodzić od razu do pierwszej ligi, tylko ten awans wywalczyć. Nie można jednak oprzeć się wrażeniu, że czasem na meczach zawodnicy Irka Webera się nudzą. W aż 8 spotkaniach z 11, LTM strzelił dwucyfrową liczbę bramek, a bywały takie mecze, że już w pierwszej połowie wynik był przesądzony i w drugiej części mogli się pobawić piłką. Paradoksalnie pod koniec rundy męczyli się w meczu z Orzełkami i po zaciętym meczu wygrali ze Złączonymi. Prawdziwa weryfikacja nastąpiła w ostatnim starciu, który decydował o mistrzostwie jesieni. W nim ulegli Niezłomnym, z czym nie do końca potrafili się pogodzić. Strata wynosi jedynie 1 pkt i spokojne jest do odrobienia.

Mistrzami jesieni w II lidze zostali Niezłomni. Drużyna złożona z Ukraińców pokazała charakter, umiejętności piłkarskie i wygrała rundę bez żadnej porażki! Wynik jak najbardziej godny podziwu. Do pewnego momentu szli równo z LTMem, odprawiając z kwitkiem kolejnych rywali. Nie było mocnych na Niezłomnych! Wszystkie mecze wygrywali dość przekonująco i w przeciągu całej rundy strzelili nieco mniej goli niż ich najgroźniejszy rywal. Przed pojedynkiem z LTMem, nieoczekiwanie zremisowali ze Złączonymi, co stawiało ich w nieco gorszej sytuacji niż rywala. Musieli wygrać żeby przeskoczyć podopiecznych Irka Webera. Tak też się stało, po bardzo zaciętym i dobrym piłkarsko pojedynku. Dużą robotę wśród Niezłomnych wykonuje Taras Kobliuk najlepszy zawodnik Niezłomnych, a być może i całej ligi. Zespół Mykoli Melnyka to jednak przede wszystkim monolit. Każdy z zawodników zostawia serce na boisku i ich umiejętności są tak wyrównane, że nie widać różnicy pomiędzy podstawowymi graczami, a rezerwowymi. Na razie triumfują, ale rywalizacja wciąż trwa a LTM łatwo nie odpuści.

Najlepszym strzelcem II ligi jest Michał Dryński z 47 trafieniami i przewaga nad pozostałymi rywalami jest dość spora. Wśród asystentów nie ma sobie równych kolega Michała z drużyny Kamil Kuczewski. W klasyfikacji kanadyjskiej ponownie najlepszy jest Michał Dryński, a na podium znaleźli się jeszcze Artur Markiewicz i Taras Kobliuk. W klasyfikacji SuperStar na pierwszym miejscu znalazł się Artur Markiewicz z 25 pkt, za nim Taras Kobliuk z 20 pkt i Ci dwaj panowie dystansują resztę stawki. W rankingu TOP 6 przoduje Taras Kobliuk wybierany aż siedmiokrotnie za nim są Artur Markiewicz (6) I Michał Dryński (5)

 


Zapraszamy na nasz profil na Facebooku, gdzie regularnie zamieszczamy newsy, zdjęcia, czy inne ciekawostki z naszych rozgrywek - www.facebook.com/LigaFanow.6tki

 

dodaj komentarz

 
Wybierz kolejkę:
7 0

EKSTRAKLASA

Kolejka 9
Wybierz kolejkę:
5 1

I LIGA

Kolejka 9
Wybierz kolejkę:
5 1

II LIGA

Kolejka 20
Wybierz kolejkę:
1 0

III LIGA

Kolejka 20
Wybierz kolejkę:
2 2

IV LIGA

Kolejka 20
Wybierz kolejkę:
4 0

V LIGA

Kolejka 20

Statystyki kolejki

     

    Ankieta

    Czy według Ciebie Reorganizacja Rozgrywek była dobrym pomysłem?
    Czy według Ciebie Reorganizacja Rozgrywek była dobrym pomysłem?
    Aby zagłosować musisz wybrać jedną z odpowiedzi