Wczytuję...

TURNIEJ HALOWY - ZGŁOŚ DRUŻ…

Zgłoś drużynę do HALOWEGO PUCHARU FANÓW 2019, zagraj w największym amatorskim turnieju w Polsce, przeżyj fantastyczną zabawę połączoną z dreszczykiem sportowej adrenaliny - SPRAWDŹ OFERTE…

ZMIANY NA FACEBOOKU!

Na facebooku doszło do dużych zmian. Jedną z ich konsekwencji może być to, że przestaniecie widzieć nasze posty. Sprawdźcie jak się do tego przygotować, aby być z LIGĄ FANÓW na bieżąco!…

LIGA FANÓW TV - POWIADOMIENIA…

Masz Telefon, Tablet i aktywne konto Google ? Sprawdź jak łatwo skonfigurować powiadomienia dla materiałów Video z kanału Liga Fanów TV.

ZGŁOSZENIE INDYWIDUALNE

Nie masz zespołu? Chciałbyś zagrać w Lidze Fanów? Uwielbiasz piłkę nożną? Wychodzimy naprzeciw waszym oczekiwaniom i proponujemy komfortowe rozwiązanie!

TURNIEJ HALOWY - ZGŁOŚ DRUŻYNĘ
ZMIANY NA FACEBOOKU!
LIGA FANÓW TV - POWIADOMIENIA NA YOUTUBE
ZGŁOSZENIE INDYWIDUALNE

PODSUMOWANIE RUNDY JESIENNEJ W WYKONANIU 4 LIGI!

11
Gru

W czwartej lidze długi czas obserwowaliśmy wyścig dwóch drużyn w walce o mistrzostwo jesieni. Aleja Seksu okazała się bezkonkurencyjna, za to Lujwaffe nieco wyhamowało na sam koniec, co pozwoliło reszcie drużyn zbliżyć się do zespołu z Tarchomina. W środku tabeli panuje niesamowity ścisk, różnice pomiędzy sąsiadami w tabeli wynoszą niespełna 1-2 punkty. Podobnie wygląda rywalizacja indywidualna między zawodnikami, gdzie różnice są tak niewielkie, że po każdej kolejce żółta koszulka lidera może przechodzić z rąk do rąk. Na pewno czeka nas ciekawa wiosna, a tymczasem zapraszamy do naszego podsumowania rundy jesiennej w wykonaniu czwarto ligowców.

PODSUMOWANIE RUNDY JESIENNEJ W WYKONANIU 4 LIGI!

Nie najlepiej będą wspominać minioną rundę zawodnicy Fatalnych. Rewelacja V ligi z zeszłego sezonu, gdzie na ostatniej prostej wskoczyła na drugie miejsce, jest cieniem drużyny z poprzedniego roku. Czwarto- ligowa rzeczywistość okazała się zbyt brutalna. Swoje też zrobiły braki kadrowe czy też brak na kilku meczach podstawowego bramkarza, gdzie między słupkami musiał stawać zawodnik z pola. Niejednokrotnie ławka rezerwowych Fatalnych nie była okazała, tak samo jak ich wyniki. Udało się wygrać dwa mecze, jeden został przegrany minimalnie, a w pozostałych zespół Damiana Racławskiego raczej za dużo do powiedzenia nie miał. Maciek Zarod nie ma już tyle miejsca i czasu, by zdobywać seryjnie bramki, choć wynik 15 goli i tak należy uznać za dobry. Przed Fatalnymi sporo pracy w zimę, w przeciwnym razie utrzymanie możemy uznać za mission impossible.

Niewiele lepiej zaprezentowały się FC Śmieci. Można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia ze swoistym deja vu z poprzedniego sezonu. Wtedy też Śmieci wygrały z Aleją Seksu i Biznesu na inaugurację, by potem większość spotkań przegrać. Jednak dorobek punktowy w zeszłym sezonie był nieco lepszy. Teraz skończyło się na 2 wygranych, z tym że ta druga była z bezpośrednim rywalem do walki o utrzymanie – Fatalnymi. Jeszcze na początku te porażki nie były aż tak wyraźnie i można było przypuszczać, że lada chwila los się odmieni. Niestety zamiast poprawy, Śmieci zanotowały regres i porażki były coraz bardziej okazałe. Gdzieś zagubiła się skuteczność, bo w aż 4 meczach zespół Tomka Toczyłowskiego strzelił tylko jedną bramkę. Gdzieś uciekła też forma Rafała Jewdokimowa, który dość często ciągnął za sobą ten zespół, a po kontuzji jakiej doznał w trakcie sezonu, nie może nawiązać do swojego najlepszego okresu. Jedynie na co można liczyć, to na to, że Śmieci ponownie zostaną rycerzami wiosny i dzięki temu uda im się ponownie utrzymać w 4 lidze.

Ostatnim zespołem w strefie spadkowej jest Melodramat. Zespół Bartosza Figata prezentował się nieco lepiej, ale ma jedynie punkt przewagi nad dwoma potencjalnymi spadkowiczami i aż sześć straty do bezpiecznej strefy. Kadra Melodramatu nie jest zbyt szeroka, do tego kilka kontuzji sprawiło, że ciężko im było zebrać sześciu zdrowych i gotowych do gry zawodników. Początek był nawet niezły, 4 punkty w 3 meczach, do tego, nieco później, parę meczów przegranych jedną bramką. Gdyby udało się wygrać te spotkania na styku, Melodramat były zupełnie w innym miejscu. Forma też wahała się niesamowicie, jednego tygodnia rozegrali, mimo że przegrany, chyba najlepszy mecz przeciwko Alei Seksu i Biznesu, by tydzień później zagrać beznadziejnie z Lujwaffe. Czasem też nie potrafili rozegrać dwóch równych połów jak w meczu z Zakonem, gdzie prowadzili 1-0 by przegrać 2-6. Wysokiego miejsca już w tym sezonie nie zajmą, ale przy dobrze rozegranej wiośnie na pewno mają szansę na utrzymanie.

Tuż nad strefą spadkową uplasował się NAF Genduś który przez pół rundy musiał sobie radzić bez Michała Ochockiego. Przez ten czas udało się wygrać dwa spotkania, ale jak wrócił Michał to z przytupem i w meczu z FC Śmieci na 10 bramek całego zespołu napastnik Gendusia brał udział przy 8. Ogólnie w czterech meczach w których zagrał kapitan zespołu, ten zdobył 7 punktów, więc to tylko pokazuje, jak ważnym jest ogniwem NAF Genduś. Trzeba jednak przyznać, że drużyna bez Michała Ochockiego też musiała się odnaleźć w nowej sytuacji i inni zawodnicy musieli wziąć na siebie odpowiedzialność za grę. Wydaje się, że ten zespół w takim zestawieniu na wiosnę może być niebezpieczny dla każdego rywala i na pewno nie może być lekceważony, w przeciwnym razie oponentów może spotkać przykra niespodzianka.

Ósmą pozycję zajęli Przypadkowe Grajki. Nazwa na pewno nie jest przypadkowa, bo jak stwierdził sam kapitan w jednym z wywiadów, proces budowy drużyny przebiegał w taki sposób że „ten wziął tego, ten tamtego i z tego powstała drużyna". Choć może obecna pozycja w tabeli nie do końca może odpowiadać ambicjom zawodników, cel jakim jest górna połówka tabeli jest jak najbardziej w zasięgu tej ekipy. Jak sami przyznali muszą się jeszcze zgrać ze sobą, a wtedy wyniki na pewno będą lepsze. Teraz też jest nie najgorzej, jeżeli już przegrywali, to zazwyczaj nie byli chłopcami do bicia, a udało im się przecież ukraść punkty m.in. Lujwaffe. W kilku innych meczach było blisko zdobyczy punktowej, ale zaważyły detale. W środku tabeli różnica punktowa jest niewielka, więc na wiosnę można jeszcze powalczyć o lepszą lokatę.

Na siódmym miejscu przezimuje Augusto Penguins. Chłopaki pewnie są niepocieszeni, że liga już się kończy, bo w 5 ostatnich meczach zaliczyli 4 zwycięstwa, a porażka z Aleją Seksu i Biznesu, pewnie nawet wkalkulowana, była tak wysoka, ponieważ Pingwiny przyjechały w osłabionym składzie. W pierwszej połowie rundy gra też nie wyglądała aż tak źle, Pingwiny toczyły zacięte pojedynki i mecze kończyły się różnicą 1-2 bramek, do tego tych goli też nie padało dużo w meczach. Minimalnie przegrali z Miksturą i Lujwaffe, podzielili się punktami ze Spartą. Później znacznie się rozstrzelali, też dzięki dobrej formie Mateusza Rozkesa, który w tej rundzie strzelił aż 16 bramek. Co więcej, tylko raz w meczach, gdzie znajdował drogę do siatki, Pingwiny nie wygrały meczu. W pozostałych pięciu przypadkach to głównie jego trafienia dawały 3 punkty. Była to chyba najlepsza runda w wykonaniu Augusto i liczymy, że przez zimę ta forma nie zniknie.

Środek tabeli przypadł zespołowi FC Radość. Chłopaki mieli sporego pecha, bo na początku sezonu tylko jedną bramką przegrali z Aleją i Lujwaffe. Gdyby te mecze potoczyłyby się inaczej, Radość pewnie grałaby o inne cele. Dobra forma z początku sezonu nie przełożyła się na zdobycze punktowe. Nie twierdzimy że obecna sytuacja Radości jest zła, ale nie można oprzeć się wrażeniu, że mogłoby być lepiej. Paradoksalnie druga część rundy była piłkarsko nieco słabsza, ale za to wpadło więcej punktów na konto. Porażka z Przypadkowymi Grajkami i Pingwinami, nieprzekonywująca wygrana z Fatalnymi, parę punktów gdzieś ekipie Piotra Radelczyka uciekło. Co prawda przed nami rewanże i jeszcze wszystko może się wydarzyć, ale nie wykluczamy takiego scenariusza w którym punków z jesieni w końcowym rozrachunku może zabraknąć.

Piąte miejsce przypadło Sparcie i mamy podobne odczucia, jak przy drużynie Radości. Gdzieś tej drużynie w ciągu rundy kilka punktów pouciekało, głównie przez remisy. Sparta dzieliła się punktami z Pingwinami, Radością i Gendusiem, gdzie raczej powinni zgarnąć pełną pulę. To już daje im 6 punktów, dzięki którym byli by na drugim miejscu. Zdecydowanie nie wyszedł im ostatni mecz z Zakonem, gdzie przez swoje głupie błędy przegrali, jak się okazało, walkę o podium. Spartę zapamiętamy jako drużynę, która gdzieś w swoich meczach pierwsze połówki przesypiała i dopiero w drugiej części odrabiała straty. Niekiedy byliśmy świadkami ich spektakularnych powrotów, jak w meczu z Przypadkowymi Grajkami czy Miksturą, ale że nie zawsze się ta sztuka udawała, obecnie są parę miejsc niżej niż powinni. Sporo jest więc do poprawy jeżeli chodzi o podejście do meczów, ale Sparta już w zeszłym sezonie pokazała, że do ostatniej kolejki będzie walczyła o jak najlepszy wynik.

Tuż za podium uplasowała się Mikstura. Dwa spektakularne transfery Damiana Patoki i Filipa Junowicza sprawiły, że Mikstura była wymieniana jako faworyt do zdobycia mistrzostwa. I pewnie by tak było, gdyby obaj panowie pojawiali się na każdym meczu. Tymczasem, gdy brakuje ich w składzie, Mikstura traci bardzo dużo na wartości, a gdy żaden z nich nie pojawił się na meczu z Pingwinami Ci prawie wygrali mecz i wcale nie byli gorsi od faworyzowanego rywala. Nawet gdy Mikstura pojawiła się, chyba, w swoim najlepszym zestawieniu, nie dali rady Alei Seksu i Biznesu. Właściwie od tego meczu sporo się posypało w zespole braci Jochemskich, a kulminacją był ostatni mecz z Gendusiem. Mimo to dzięki sporej przewadze jaką zapewnili sobie na początku sezonu, nie tracą wiele do trzeciej lokaty, a i drugie miejsce jest w zasięgu, bo marzenia o mistrzostwie można odłożyć na przyszły rok.

Na najniższym stopniu podium uplasował się Zakon Bonifratrów. Trochę go krytykowaliśmy w ciągu sezonu, ale to chyba przez to, że miał fenomenalny początek, a potem spuścił nieco z tonu. Trzeba przyznać że wejście w sezon mieli z wysokiego C - po dwóch meczach 25 bramek strzelonych i tylko 2 stracone. Potem przytrafiły się 3 dość wysokie porażki, a w dalszej części rundy równie wysoka porażka z Pingwinami które nieco przyćmiły ten świetny początek. Dwa ostatnie mecze to też dwie różne połówki. Najpierw męczarnie z Melodramatem i Spartą, a po zmianie stron zmiana w zawodnikach o 180 stopni i świetna druga część. Dlatego też ciężko jest jednoznacznie przez te wahania formy ocenić postawę Zakonników. Niemniej jednak należy się szacunek za to, że skończyli rundę tak wysoko. Właściwie przez całą jesień kręcili się koło tego podium, i na sam koniec się udało się osiągnąć zakładany cel.

Udaną rundę mają za sobą zawodnicy Lujwaffe Tarchomin. Co prawda od porażki zaczęli swoją przygodę z Ligą Fanów i porażką tę rundę zakończyli. Dużo meczów wygrali jedną – dwoma bramkami, ale to też świadczy o tym, że potrafili w spotkaniach, gdzie wynik był na styku, zadać decydujący cios i cieszyć się z trzech punktów. Zaczęło się słabo, bo dostać 1-9 na sam początek nie jest najlepszą motywacją na dalsze spotkania. Jednak kolejne mecze dodawały im pewności siebie, a rywalizacja z Miksturą byłą chyba jednym z lepszych meczów w tej rundzie. Bramkarzowi Lujwaffe udało się dwa razy z rzędu zachować czyste konto, co na szóstkach jest nie lada wyczynem. Końcówka była nieco słabsza, remis z Przypadkowymi Grajkami i przegrana z bezpośrednim rywalem o mistrzostwo Aleją mogło nieco popsuć humory, ale wszystko jest do nadrobienia na wiosnę.

Kiedyś pewien polityk powiedział że nieważne jak mężczyzna zaczyna, ważne jak kończy. I to sformułowanie idealnie pasuje do Alei Seksu i Biznesu która na inaugurację przegrała mecz z FC Śmieci, a później nie było już na nią mocnych. 10 wygranych z rzędu robi wrażenie i takiej serii nie ma chyba nikt w tej edycji, choć jest wiele drużyn, które zdominowały swoje ligi. Właściwie w żadnym innym meczu, Aleja nie byłaby pod ścianą i w większości dość pewnie oprawiała kolejnych rywali, no może poza Radością, z którą wygrali jedynie 2-1. Dzięki wygranej w ostatniej kolejce z Lujwaffe Aleja ma już 5 punktów przewagi. Coś czujemy że seria zwycięstw będzie kontynuowana również wiosną i raczej pewne jest, że zespół Kamila Waśkiewicza skończy sezon z medalami na szyi, bo musiałby się stać kataklizm żeby chłopaki z Woli spadli poza podium. Pytanie czy ktoś podejmie rękawice w walce o mistrzostwo? Na razie lider może się cieszyć z małego sukcesu, a zmartwieniem pozostałych ekip jest to, jak dogonić mistrza jesieni.

Klasyfikacja SuperStar jest niezwykle zacięta i pierwsze miejsce ex aequo z dorobkiem 12 punktów zajmuje aż trzech zawodników, a mianowicie: Sebastian Żółkowski, Mikołaj Wysocki i Mateusz Rozkres. Różnica między nimi, a resztą stawki jest niewielka i walka o najlepszego zawodnika ligi będzie zacięta do ostatniego meczu. Klasyfikacja strzelców wygląda podobnie. Jak na razie liderem jest Maciej Krupiński z 17 trafieniami, ale różnice są tak minimalne, że po każdej kolejce może dochodzić do przetasowań. Najwięcej asyst (12) w rundzie jesiennej zaliczył Marcin Stachacz i tutaj również przewaga nad resztą stawki jest znikoma. Nie będzie zaskoczeniem, jeśli napiszemy że identyczną sytuację mamy w klasyfikacji kanadyjskiej, gdzie ponownie najlepszym okazał się Marcin Stachacz, ale po piętach depcze mu kilku zawodników. W klasyfikacji TOP 6 z kolei, na pierwszym miejscu plasują się Sebastian Żółkowski i Mateusz Rozkres, wybierani czterokrotnie to drużyny kolejki.

 


Zapraszamy na nasz profil na Facebooku, gdzie regularnie zamieszczamy newsy, zdjęcia, czy inne ciekawostki z naszych rozgrywek - www.facebook.com/LigaFanow.6tki

 

dodaj komentarz

 
Wybierz kolejkę:
7 0

EKSTRAKLASA

Kolejka 9
Wybierz kolejkę:
5 1

I LIGA

Kolejka 9
Wybierz kolejkę:
5 1

II LIGA

Kolejka 20
Wybierz kolejkę:
1 0

III LIGA

Kolejka 20
Wybierz kolejkę:
2 2

IV LIGA

Kolejka 20
Wybierz kolejkę:
4 0

V LIGA

Kolejka 20

Statystyki kolejki

     

    Ankieta

    Czy według Ciebie Reorganizacja Rozgrywek była dobrym pomysłem?
    Czy według Ciebie Reorganizacja Rozgrywek była dobrym pomysłem?
    Aby zagłosować musisz wybrać jedną z odpowiedzi