Agresywni Ochota Mistrzem Ligi Fanów!

27
Maj

Zwycięstwo Agresywnych Ochota, Fundacji Ader, FC Majeszczaków, pewne liderowanie Moore, czyli wszystko w normie. Kolejka nr 18 nie była może najciekawszą do tej pory rozegraną, ale kilka meczów i kilka wydarzeń jest godnych poświęconych im linijek, a cały nasz redakcyjny trud jak zwykle jest wart lektury, do której niezmiennie serdecznie zapraszamy. Przepraszamy za opóźnienia, niestety ze względu na wdrożenie nowych funkcjonalności nie dało rady wprowadzać nowych artykułów na serwis internetowy.

Agresywni Ochota Mistrzem Ligi Fanów!

 

W najciekawszym spotkaniu w najwyższej klasie rozgrywek FC Natolin podejmował Cosa Nostrę. Gospodarze, aby myśleć o walce o pudło musieli to spotkanie wygrać, bo co tu dużo ukrywać apetyt na 3 miejsce ma aż 5 ekip i każda strata punktów może jedynie oddalić od końcowego tryumfu. Chłopaki z Ursynowa od początku narzucili swój gry Mafiosom, zamiast się bronić od razu ich zaatakowali, co od razu przełożyło się na ich pierwsze bramki. Cosa Nostra zaczęła grać dopiero jak przegrywała 4:1 i od tego momentu zaczął się emocjonujące spotkanie. Przy stanie 5:4 dla Natolina sędzia nie uznaje prawidłowo zdobytej bramki przez Mafiosów, natychmiast idzie konta i Natolin strzela kolejnego gola. To był decydujący moment w tym spotkaniu i choć goście w ostatnich minutach zamknęli przeciwników na ich połowie nie zdołali zdobyć choćby jednego punktu. FC Natolin ostatecznie wygrywa 7:6 i trzeba przyznać, że zalicza pierwsze zwycięstwo w rundzie wiosennej. Kolejne ciekawie zapowiadające się starcie to pojedynek niepokonanych od pierwszej kolejki Agresywnych Ochota z Nakacu Grochów. Chłopaki z Ochoty zapewniając sobie zwycięstwo w tym spotkaniu automatycznie zostają mistrzami ligi natomiast dla chłopaków z Grochowa kolejne 3 punkty przybliżają ich do historycznego miejsca na podium. Obie ekipy przystąpiły do meczu w mocnych składach a niektórzy po cichu liczyli na pierwsze potknięcie graczy z Ochoty w tym sezonie. Pierwsze minuty zdecydowanie dla Nakacu , świetnie zorganizowana gra, ostry pressing na całym boisku, co w konsekwencji przyniosło efekt w postaci bramek. Dopiero z czasem zawodnicy z Agresywnych zdołali przygotować kilka składnych akcji, doprowadzili do remisu a w samej końcówce przechylili szale na swoja korzyść wygrywając 3:2. Bardzo cenne zwycięstwo Moczymord z Orzełkami Koło. Chłopaki z Koła dzielnie walczyli o dobry rezultat nie mieli jednak żadnych zawodników rezerwowych i podstawowego bramkarza, co w konsekwencji przełożyło się na ich porażkę kolejka porażkę w rundzie wiosennej. Obie ekipy słyną z walecznej gry, ale aby walczyć trzeba mieć siły, tego właśnie zabrakło chłopakom z Koła. Moczymordą w ataku wychodziły naprawdę świetne kombinacyjne akcje, oklaskiwane przez kibiców i zawodników rezerwowych. spotkanie zakończyło się wynikiem 6:3 i tym samym 3 punkty wędrują ma konto chłopaków z Mokotowa. Pojedynek Forza z Promilem Mokotów nie przyniósł większych emocji. Grający bez zmienników gospodarze stanowił jedynie blade tło, dla świetnie poczynających sobie chłopaków z Mokotowa. Jak zwykle tryplet Komorowski - Pudło - Krzyżanowski, co róż stwarzali zagrożenie pod bramką Forzy i gdy nie dobra postawa Adama Rutki wynik mógłby być dużo wyższy. Forza nie była w tym spotkaniu zespołem, który w poprzednich kolejkach wygrał z Natolinem, Turem czy Moczymordami. Przegrywa ostatecznie mecz 7:1, ale szans na utrzymanie nie straciła. Promil Mokotów natomiast do końca będzie walczył o podium wraz z pięcioma pozostałymi drużynami.

W II lidze w najciekawszym pojedynku zmierzyły się ze sobą drużyny FC Opoczno z Chacarita. Był to pojedynek zespołów słynących z dobrze zorganizowanej defensywy, dlatego tez nie spodziewaliśmy się dużej liczy bramek i te przewidywania potwierdziły się na boisku. Oba zespoły schowane na swojej połowie, nikt nie chciał zaryzykować i ruszyć większa liczbą zawodników do ataku. Pierwszą bramkę zdobywają gracze Chacarity rozdrażniając tym zawodników Opoczna, wśród których często dochodziło to sprzeczek. Z czasem jednak to oni zaczęli powoli rządzić na boisku. Po przerwie osiągnęli zdecydowaną przewagę zdobywając kolejno 4 trafienia i ostatecznie zwyciężając spotkanie 4:3. Chacarita po dobrej grze znów przegrywa jedna bramka, chłopaki nie maja jakoś szczęścia, ale taka jest już piłka nożna. Dwie czołowe drugoligowe ekipy nie zawiodły naszych oczekiwań, fundując wszystkim zgromadzonym wielką dawkę emocji no i przede wszystkim za pokaz pięknych bramek. Mowa tu oczywiście o starciu FC Grochów i Ganadores. Goście bardzo chcieli się zrewanżować za dotkliwą porażkę na jesieni, co było widać po zaangażowaniu zawodników jeszcze przez samym pojedynkiem. Pierwsza połowa meczu dość wyrównana, akcja za akcję gol za gola. W drugiej połowie Grochów ruszył ostro do ataku, świetna gra obronna i szybkie kontry to była skuteczna broń na Ganadores. Najjaśniejszym ogniwem w ekipie z Grochowa był oczywiście ich lider Filip Góral, którego ciężko było zatrzymać w pojedynkę, nawet Krzysztof Banaszek nie dał mu sam rady. Ostatecznie FC Grochów zwycięża 7:4 i prawdopodobnie skreśla marzenia przeciwników w walce o podium. Konfrontacja FC Melange z Hiszpania Club de Futbol zawsze stawia na nogi sędziów, organizatorów i kibiców. Obie ekipy jak już ze sobą grają to nie odstawiają nogi, przez co w każdym ich spotkaniu dochodziło do ostrej gry. Tak samo było i w tym starciu gdzie obie ekipy zawzięcie walczyły o ligowe punkty. Na szczęście do większych ekscesów nie doszło, posypały się żółte i czerwone kartki, ale sędzia panował nad cała sytuacja i spisał się prawidłowo. Ostatecznie Hiszpanie wygrywają w stosunku 3:2 i nadal pozostają w walce o podium. Sante naprawdę ostatnio notuje świetne wyniki na wiosnę, bardzo dobrze radzi sobie prawie z każdym przeciwnikiem, dlatego w starciu z Eleganckimi Chłopakami było murowanym faworytem. Spotkanie przebiegało pod dyktando gospodarzy i gdy wydawało się, że nic nie stoi na wywalczeniu 3 punktów po głupiej żółtej kartce Sante traci na 3 minuty zawodnika a dwie bramki, co w konsekwencji w samej końcówce zapowiadało wielkie emocje. Niestety Eleganckim Chłopakom zabrakło sił i ostatecznie gospodarze wygrywają 4:3. Elegancje Chłopaki ostatnio nie mogą jakoś dojść do formy. Zespół Grzegorza Króla albo minimalnie przegrywa lub remisuje. Czas się w końcu pozbierać po porażce wyciągnąć wnioski no i pokazać wszystkim pozostałym, na co stać ta drużynę w kolejnych spotkaniach. Pierwsze zwycięstwo na wiosnę odnoszą zawodnicy FC Kretes pokonując FC Wczorajszych 5:2. Trzeba przyznać, że goście cała pierwsza połowę grali bez jednego zawodnika w polu, przez co nie mogli konstruować akcji pod bramka przeciwnika tak jak by sobie tego oczekiwali. Może to zwycięstwo pobudzi w końcu zawodników Kretesu i zaczną nie tylko przychodzić na mecze Ligi Fanów, ale również będą wygrywać kolejne spotkania. W ostatnim starciu Fundacja Ader podejmowała APLAN. W pierwszej połowie spotkanie bardzo wyrównane, akcje strzeleckie z obu stron, ale ostatecznie minimalna lepsza skuteczność zawodników z Bielan. W drugiej połowie goście musieli się odkryć, co skrzętnie wykorzystała Fundacja i wpakował im 6 bramek. Świetnie tego dnia był dysponowany Marcin Andrzejewski strzelec dwóch bramek. Ostatecznie Alpan przegrywa 6:2 a Fundacja po zwycięstwie obejmuje fotel lidera.

W III lidze A tak wyrównanych spotkań nie mieliśmy od dawna. W każdym z 4 meczy pojedynki były tak wyrównane, że praktycznie do samego końca nie było wiadomo, kto ostatecznie zwycięży. W szlagierze kolejki na pierwszy plan wysuwa się spotkanie NiHooYa z Druga Zmianą. Oglądaliśmy tu wyrównane widowisko o zaciętej grze, gdzie dopiero sama końcówka zdecydowała o ostatecznym rezultacie. NiHooYa ostatecznie wygrywa 7:6 dzięki czemu nadal jest w walce o mistrzostwo jak również daje nadzieje pozostałym ekipom na walkę o podium. W kolejnym meczu naprzeciwko siebie stanęły drużyny FC Zdrowej Celi i Junaka. Pierwsza połowa to zdecydowana przewaga gospodarzy, którzy szybko obejmują dwubramkowe prowadzenie za sprawą ich najlepszego strzelca Artura Trojanowskiego. W ostatecznym rozrachunku to Junak okazał się drużyną lepszą i po fantastycznej drugiej połowie ponownie zainkasował trzy punkty zwyciężając w samej końcówce 7:5. Szkoda tylko tych niewykorzystanych wielu klarownych sytuacji gospodarzy, bo wynik mógłby być całkowicie odmienny. Kolejny bardzo wyrównany pojedynek starcie Uderzenia Mysiadło z Fundacją Usłyszeć Afrykę. Był to jeden z tych meczów, w których sprawiedliwy byłby remis. Futbol to jednak nie jest wyrozumiała gra, wygrała drużyna, która miała więcej szczęścia i była minimalnie lepsza. Zawodnicy Fundacji, którzy byli już na kolanach nagle zaczęli grać z pasją, włożyli dużo serca i zrobili wszystko, co mogli, żeby wygrać ostatecznie wygrać 7:5. Duża w tym zasługa ich najlepszego zawodnika Adama Sykulak, który był nie do zatrzymania przez obronę Mysiadła. W ostatnim pojedynku spotkały się zespoły z dołu tabeli, czyli FC Kaczory z Walking Dead. Było to bardzo ważne spotkanie dla obu ekip gdyż oba zespoły przed tą kolejką zajmowały odpowiednio ósme i siódme miejsce w ligowej tabeli. Po bardzo wyrównanym spotkaniu FC Kaczory ostatecznie przegrały minimalnie 6:3 z Walking Dead. Najlepszy na boisku Aleksander Olech był nie do zatrzymania przez gospodarzy, strzelał z daleka, dryblował po prostu bawił się gra w piłkę nożną. FC Kaczory obecnie przeżywają kryzys swojej formy, ale miejmy nadzieje, że na ostatnie trzy kolejki odzyskają świeżość z zeszłego roku.

W całej historii naszych rozgrywek w III Liga B nie była tak jak teraz. W rozgrywkach pojawiły się dwie nowe ekipy, a po roszadach ligowych słabsze ogniwa zostały zastąpione tymi, które na zapleczu udowodniły, że wygrywanie nie jest im obce. Przede wszystkim trzeba wyróżnić ekipę Tylko Zwycięstwo, która gdyby zaczęła rozgrywki od początku sezonu pewnie teraz walczyłaby nie tylko o samo podium, ale też mistrzostwo. W 18 kolejce Tylko Zwycięstwo podejmowało Płomień Bilbao, drużynę, która na wiosnę nie może wyjść z kryzysu i ostatnio przegrywa mecz za meczem. Tak było i tym razem, dobrze zorganizowani gospodarze wygrywają 9:4 i gonią czołówkę. W szlagierze kolejki Dwie Lewe Nogi spotkały się z FC Albatrosami, czy spotkanie drugiej i trzeciej drużyny. Pierwsze minuty to zdecydowana przewaga gospodarzy i szybkie prowadzenie 2:0. Dwie Lewe Nogi od samego początku postawili rywalowi trudne warunki gry. W drugiej jednak połowie zespół gości grał już zdecydowanie lepiej, stwarzał sobie kolejne sytuacje podbramkowe a co najważniejsze skutecznie je wykorzystywał. Po bardzo dobrej grze drużyna Albatrosi wygrywają ostatecznie całe spotkanie 6:2 i inkasują 3 cenne punkty w walce o podium. Z walki o miejsce na podium nie rezygnuje Dream Team Wola, która w ramach 18 kolejki podejmowała bardzo dobrze spisująca się ekipę Płochocin. Spotkanie już przed meczem zapowiadało wielkie emocje, pewność siebie i specyficzny sposób podejścia do rywala od samego zameldowania się na boisku prezentowali gospodarze, co dodawało smaczku temu spotkaniu. Początek meczu i cała pierwsza połowa pod dyktando chłopaków z Woli, którzy niemal całkowicie i zdominowali swoich przeciwników wygrywając ja 4:0. Płochocin próbował atakować, pokazał kilka ciekawych akcji, ale nie udało im się trafić do siatki rywali. Ostatecznie zwycięsko z tej konfrontacji wychodzą gracze Woli wygrywając 4:2. FC Majeszczaki, które tydzień temu oddały walkowera świętując cały weekend mistrzostwo ligi tym razem w niedzielny poranek wstawili się całą bandą 14 osób, aby zmierzyć się z Promilem Mokotów B. Chłopaki z Ochoty mieli przewagę właściwie w każdym elemencie, popełniali mniej błędów własnych, bardzo dobrze grali w obronie a napastnicy popisywali się wysoką skutecznością w ataku. Świetny mecz, pewna wygrana i kolejny zwycięski pojedynek Majeszczaków 7:2 przypieczętowuje tylko ich tytuł mistrzowski.

 


Jeżeli nie jesteś jeszcze naszym fanem na FACEBOOKU zapraszamy do kliknięcia LUBIĘ TO dla profilu Ligi Fanów. Zachęcamy również do polecania naszej strony znajomym, a my obiecujemy, że dołożymy wszelkich starań, by regularnie pojawiało się na niej wiele ciekawych informacji :)

 

dodaj komentarz